Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Wadim Sokołowski
‹Żona Stirlitza›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻona Stirlitza
Tytuł oryginalnyЖена Штирлица
ReżyseriaWadim Sokołowski
ZdjęciaKirył Zotkin
Scenariusz
ObsadaPaweł Deląg, Anna Gorszkowa, Artiom Fadiejew, Ksenia Kniaziewa, Tatiana Liutajewa, Marianna Szulc, Konstantin Karasik, Antonina Kozłowa, Ala Nikulina
MuzykaIgor Smirnow
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania90 min
Gatunekmelodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: To nie jest kolejny dowcip o Stirlitzu!
[Wadim Sokołowski „Żona Stirlitza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tytuł najnowszego filmu Wadima Sokołowskiego – „Żona Stirlitza” – należy rozumieć symbolicznie. I od razu wyjaśnić ewentualne nieporozumienia. To nie jest kolejna adaptacja jednej z dwunastu powieści Juliana Siemionowa o agencie sowieckiego wywiadu w strukturach SS. To nie jest nawet parodia na jego temat. To obyczajowy melodramat, w którym Paweł Deląg wciela się w rola ojca chłopca-półsieroty gorąco wierzącego w to, że jego rodzic jest kimś na kształt sowieckiego Jamesa Bonda.

Sebastian Chosiński

East Side Story: To nie jest kolejny dowcip o Stirlitzu!
[Wadim Sokołowski „Żona Stirlitza” - recenzja]

Tytuł najnowszego filmu Wadima Sokołowskiego – „Żona Stirlitza” – należy rozumieć symbolicznie. I od razu wyjaśnić ewentualne nieporozumienia. To nie jest kolejna adaptacja jednej z dwunastu powieści Juliana Siemionowa o agencie sowieckiego wywiadu w strukturach SS. To nie jest nawet parodia na jego temat. To obyczajowy melodramat, w którym Paweł Deląg wciela się w rola ojca chłopca-półsieroty gorąco wierzącego w to, że jego rodzic jest kimś na kształt sowieckiego Jamesa Bonda.

Wadim Sokołowski
‹Żona Stirlitza›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻona Stirlitza
Tytuł oryginalnyЖена Штирлица
ReżyseriaWadim Sokołowski
ZdjęciaKirył Zotkin
Scenariusz
ObsadaPaweł Deląg, Anna Gorszkowa, Artiom Fadiejew, Ksenia Kniaziewa, Tatiana Liutajewa, Marianna Szulc, Konstantin Karasik, Antonina Kozłowa, Ala Nikulina
MuzykaIgor Smirnow
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania90 min
Gatunekmelodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W krajach byłego Związku Radzieckiego Stirlitza (czy też raczej Stierlitza) znają chyba wszyscy – kobiety i mężczyźni, starzy i młodzi, profesorowie uniwersytetów i robotnicy w fabrykach. To przecież, obok doskonale znanych z serialu animowanego wilka i zająca, największy bohater sowieckiej popkultury, swoją popularnością dorównujący Jamesowi Bondowi i naszemu rodzimemu Hansowi Klossowi. Naprawdę nazywał się Wsiewołod Władimirowicz Władimirow; często, pracując w CzeKa, używał pseudonimu operacyjnego Maksim Maksimowicz Isajew; do legendy przeszedł jednak jako SS-Standartenführer Max Otto von Stirlitz, pracownik Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) w Berlinie, dokąd trafił w czasach drugiej wojny światowej. Po premierze opowiadającego o tym właśnie okresie w szpiegowskiej karierze Władimirowa vel Isajewa vel Stirlitza serialu „Siedemnaście mgnień wiosny” (1973) stał się obiektem mniej lub bardziej wybrednych żartów, w Kraju Rad opowiadano na jego temat setki, jeśli nie tysiące, dowcipów, lecz mimo to po dziś dzień jest postacią on – fikcyjną, co prawda – która wzbudza wśród Rosjan ogromny sentyment. Stąd też zapewne nawiązanie doń w tytule najnowszego obrazu Wadima Sokołowskiego (rocznik 1968). Reżysera tego poznaliśmy przy okazji omawiania „Księgi Mistrzów” (2009), pierwszego filmu w historii studia Walt Disney Pictures, który zrealizowany został poza granicami Stanów Zjednoczonych. W następnych latach nakręcił on jeszcze dwa telewizyjne melodramaty z rozbudowanymi wątkami kryminalnymi – „Spasti muża” i „Strachowoj słuczaj” (oba z 2011 roku) – oraz wciąż czekający na premierę obyczajowy „Mama wychodit zamuż” (2012). Obecnie Sokołowski pracuje nad ośmioodcinkowym melodramatem wojennym „Poruczik Kryłowa”. „Żona Stirlitza”, nakręcona na zlecenie kanału Rossija-1, miała swoją ekranową premierę przed niespełna miesiącem, w końcu sierpnia.
Walentina – główna bohaterka filmu Sokołowskiego – to mniej więcej trzydziestoparoletnia urzędniczka, która samotnie wychowuje dziesięcio-, może dwunastoletniego Wowkę (Wołodię). Nie jest jej łatwo, a chłopcu – jeszcze trudniej. Szkolni koledzy śmieją się z niego, przy każdej nadarzającej się okazji starają upokorzyć – bo półsierota, bo ma, jak mówią, „niewidzialnego ojca”. Chcąc ulżyć cierpieniom syna, Wala wymyśla historię na temat swojego męża: nie mogąc oznajmić prawdy (że mężczyzna rzucił ją, gdy tylko dowiedział się, iż jest w ciąży), czyni go tajnym agentem, który udał się w niebezpieczną misję gdzieś do Ameryki Południowej. Jego zadanie utrzymywane jest w absolutnej tajemnicy, dlatego też Wowka nie może o niczym rozprawiać na prawo i lewo. Jednocześnie kobieta na usilną prośbę Wołodii snuje przed nim wizję spotkania z ojcem, który pewnego dnia na pewno pojawi się w domu. Tylko kiedy to będzie? Los sprawia, że niebawem zupełnie przypadkowo na drodze samotnej matki staje przeżywający poważne perturbacje rodzinne i zawodowe czterdziestodwuletni architekt Roman Piotrowicz Zwiagincew. Całe życie zawaliło mu się praktycznie jednego dnia. Najpierw dowiaduje się od swojego przełożonego, że ten nie wyśle go za granicę, by dopilnował na miejscu realizacji projektu, nad którym pracował przez kilka ostatnich lat. A po wcześniejszym niż zazwyczaj powrocie do domu, przekonuje się, że jego młoda żona Tatiana ma kochanka – trenera fitnessu. Czy w takiej sytuacji powinniśmy się dziwić, że Roman postanawia utopić smutki w alkoholu?
Bawiąc w klubie – choć może nie jest to najlepsze określenie na oddanie tego, co Zwiagincew robi po wyjściu z domu – Roman doprowadza się do takiego stanu, że nie może nawet myśleć o opuszczeniu lokalu. Przede wszystkim chce się wygadać, wyżalić, zrzucić z siebie ciężar – i trafia właśnie na Walentinę, która przyszła tutaj po swoją sąsiadkę, dorabiającą sobie sprzątaniem do emerytury. Ostatecznie Wala, wzruszona opowieścią nieznajomego mężczyzny, któremu notabene także zwierza się ze swoich niepowodzeń życiowych, zabiera go do siebie i pozwala wyspać się na kanapie. Wytrzeźwiawszy, Zwiagincew składa kobiecie zaskakującą propozycję – skoro Wowka ma dzisiaj urodziny, on z tej okazji tego jednego dnia zagra ojca chłopca. Jakaż jest radość Wołodii, gdy po przebudzeniu zastaje w kuchni nie tylko, jak co rano, mamusię, ale również tak długo wyczekiwanego tatusia! Z biegiem czasu Roman, skonfrontowawszy postawę Walentiny z charakterem własnej żony, zakochuje się w przypadkowo poznanej kobiecie. Problem w tym, że Tatiana wcale nie ma zamiaru odpuścić i wkrótce z pomocą własnej matki przygotowuje na męża pułapkę. W każdym razie gotowa jest zrobić wszystko – no dobrze, prawie wszystko – aby nie wypuścić ze swoich szponów Zwiagincewa. Bo przecież to on, ciężko pracując, zapewnia jej wygodne i dostatnie życie. To zaś znamionuje całą masę – czasami mniej, a czasami bardziej – zabawnych perypetii.
Film Sokołowskiego nie grzeszy szczególną oryginalnością. Fabuła jest przewidywalna i praktycznie już w połowie każdy średnio rozgarnięty widz jest w stanie przewidzieć zakończenie. Bo to przecież oczywiste, że… A jednak mimo wszystko powstrzymamy się przed zdradzeniem finału – a nuż znajdzie się ktoś, kto tak się zatraci w całej historii, że umknie mu schematyzm intrygi. Tym, co ratuje „Żonę Stirlitza” przed totalną katastrofą, jest dystans do bohaterów i traktowanie ich z pewnym przymrużeniem oka. Gdy patrzymy na użalającego się nad sobą Romana, było nie było człowieka sukcesu, który w ciągu kilku godzin przeistacza się w klasyczną beksę – nie sposób nie uśmiechnąć się pod nosem. Podobnie jest z Tanią, która, dowiedziawszy się, że jej wielomiesięczny romans z Denisem przestał być dla męża tajemnicą, popada w przerażenie i nie potrafi wymyślić niczego konstruktywnego. Sytuację stara się ratować za to jej matka – najbardziej kreatywna i jednocześnie przebiegła postać w filmie, archetyp złej teściowej, która potrafi dać się we znaki każdemu zięciowi. Stosunkowo najmniej ma do „powiedzenia” Walentina, którą chyba jako jedyną postać skrojono na miarę klasycznego melodramatu. Ma być samotna i uciśniona, nawet swoje życie osobiste poświęcająca dla dobra syna. Widz ma zaś jej współczuć i trzymać kciuki za to, by z rywalizacji z Tanią o Romana to ona wyszła zwycięsko. W kilku momentach „Żona Stirlitza” jest w niewymuszony sposób zabawna. I to jest chyba podstawowa zaleta filmu – jego bezpretensjonalność i brak silenia się na opowieść z przesadnym przesłaniem moralnym. Z drugiej strony – to zdecydowanie zbyt mało, aby uznać dziełko Sokołowskiego za w pełni spełniające pokładane w reżyserze nadzieje.
Główną rolę męską, zdradzanego przez żonę architekta Romana Zwiagincewa, zagrał coraz popularniejszy w Rosji Paweł Deląg („W twoich oczach”, „Dwóch”, „Druga miłość”); w samotną matkę Walentinę wcieliła się Anna Gorszkowa („Jeździec o imieniu Śmierć”, „Pasażerka”), zaś w jej syna Wowkę – dziewięcioletni Artiom Fadiejew, który mimo młodego wieku ma już koncie kilkanaście ról w filmach telewizyjnych i kinowych („Sierpień. Ósmego”). Tatiana, niewierna małżonka Romana, ma twarz trzydziestoletniej Kseni Kniaziewej, niegdyś modelki (w wieku szesnastu lat została Miss Krasnojarska), później aktorki z dyplomem szkoły działającej przy Moskiewskim Akademickim Teatrze Artystycznym (MChAT). Do tej pory wielkiej kariery nie zrobiła, bo też trudno było o wybicie się w takich filmach, jak ukraiński dramat „Otczim” (2007) Andrieja Benkendorfa czy białoruski film wojenny „Dnieprowskij rubież” (2009) Denisa Skworcowa. Dużo bardziej znaną i cenioną aktorką jest starsza o siedemnaście lat Tatiana Liutajewa („Wdowi parowiec”, „Boris Godunow”, „Tadas Blinda. Początek”), filmowa matka Tani. Warto wspomnieć jeszcze o wcielającej się w rolę Iriny, czyli koleżanki Wali z pracy, Mariannie Szulc, która wcześniej pokazała się między innymi w „Taryfie noworocznej” (2008) i „Podrzutku” (2010). Dobierając sobie współpracownik do ekipy realizacyjnej, Sokołowski sięgnął po artystów na dorobku. Dla kompozytora Igora Smirnowa „Żona Stirlitza” była filmowym debiutem, dla operatora Kiryła Zotkina – dopiero piątym filmem w karierze (z Sokołowskim pracował już rok wcześniej przy miniserialu „Spasti muża”), natomiast scenarzysta Ilja Cofin – absolwent Wszechrosyjskiego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK), na co dzień mieszkający w Berlinie – wcześniej doczekał przeniesienia na ekran zaledwie dwóch swoich tekstów: przez Swietłanę Muzyczenko melodramatu „Łuczszeje lieto naszej żyzni” (2011) oraz komedii kryminalnej „Licznoje dieło majora Baranowa” (2012), czego podjął się Roman Proswirnin.
koniec
23 września 2012

Komentarze

10 VIII 2022   22:31:18

Uroczy melodramat na cichy wieczór, gorąco polecam.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Władca pierścieni: Pierścienie władzy: Odc. 1. Usypiające czujność pozory spokoju
Marcin Mroziuk

26 IX 2022

Oczywiste jest, że „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” niekoniecznie spełni oczekiwania zagorzałych wielbicieli twórczości J.R.R. Tolkiena oraz fanów filmów Petera Jacksona. Początek serialu daje jednak podstawy, by dać jego twórcom kredyt zaufania, szczególnie że stronie wizualnej tej produkcji nie można niczego zarzucić.

więcej »

East Side Story: Przy stole ze śmiertelnym wrogiem
Sebastian Chosiński

25 IX 2022

Kontynuując temat konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, dzisiaj zachęcam Was do oglądnięcia wojenno-sensacyjnego dramatu telewizyjnego „Wąski most”. Powstał on w koprodukcji ukraińsko-gruzińskiej przed paru laty, choć jego oficjalna premiera miała miejsce dopiero w tym roku. Jego reżyser, Boris Kwasznow, oparł się na pomyśle zaczerpniętym z epickiego poematu Waży Pszaweli, klasyka literatury gruzińskiej.

więcej »

Modelowa rodzina: Odc. 4. Ciągle nie widać światła w tunelu
Marcin Mroziuk

23 IX 2022

W tym odcinku szybko możemy się przekonać, że Dong-ha wprawdzie uratował życie, ale zarazem stracił nad nim kontrolę. Z rosnącym zainteresowaniem obserwujemy zaś poczynania Kwang-chula, który najwyraźniej ma własne plany nie tylko odnośnie głównego bohatera, ale również w stosunku do swoich szefów.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.