Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Niewinni winowajcy

Esensja.pl
Esensja.pl
Tak jak oprawcy u Östlunda pogrywają ze swoimi młodszymi ofiarami, tak on sam zwodzi swoich odbiorców. Pozornie kierując widzów ku dziecięcemu jądru ciemności, nagle zatrzymuje się i celuje oskarżycielskim palcem w piersi ich samych.

Ruben Östlund
‹Gra›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGra
Tytuł oryginalnyPlay
Dystrybutor Against Gravity
Data premiery5 października 2012
ReżyseriaRuben Östlund
ZdjęciaMarius Dybwad Brandrud
Scenariusz
ObsadaKevin Vaz, Yannick Diakité, Johan Jonason, Sebastian Hegmar, John Ortiz, Sebastian Blyckert, Adam Nygren, Anas Abdirahman, Peggy Johansson
Kraj produkcjiSzwecja
Czas trwania118 min
Gatunekdokument, kryminał
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Kto zawinił? Pytanie godne Agaty Christie, na które jednak sam Poirot nie potrafiłby znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Bezpośrednimi sprawcami zła w szwedzkiej „Grze” są dzieci. To one przeprowadzają serię tortur na niemal rówieśniczych chłopcach. Oskarżenie o rzekomą kradzież telefonu staje się preludium do wieloetapowych mąk czynionych na niewinnych. Mimo że kropla krwi nie zostaje upuszczona, perfekcyjnie wykalkulowana psychologiczna strategia działa z budzącą jeszcze większą grozę skutecznością. Oprawcy to postacie tak młode a równocześnie tak dojrzałe w swoich sadystycznych manipulacjach, że aż perwersyjne. Wieloznaczność gestów, mimika nastolatków, ich żywotność i gwałtowność sprzyjają temu, by określić ich następcami Paula i Petera z pamiętnego „Funny games” Hanekego. To, co w jednym momencie wydaje się pomocnym wyciągnięciem ręki wobec gnębionych, chwilę później może okazać się cwanym naigrawaniem, wyrafinowaną grą właśnie.
Wszystko to obserwowane jest z dystansu; spokojnie prowadzona kamera długo panoramuje wydarzenia mające miejsce najpierw w centrum handlowym na oczach dorosłych, którzy jednak niczego nie dostrzegają, później w miejscach coraz bardziej ustronnych, wzmagając napięcie w i tak już wycyzelowanych dramaturgicznie wydarzeniach. Dawkowanie agresji i jej wielokierunkowość, przede wszystkim jednak wielość czynników sprawczych, ta niejednoznaczność dręczycieli, wymienność ról oprawcy i ofiary – każdy element sieje zgrozę w trakcie niełatwego seansu filmu Östlunda. Niełatwego pod wieloma względami. Spokojna, dla niektórych zapewne zbyt opornie postępująca naprzód fabuła, wymaga od nieprzyzwyczajonych do tak nieefektownego formalnie kina nie lada wysiłku. Ci, którzy jednak zrozumieją ten styl – zdystansowany, lecz równocześnie intensywny, oparty na niuansach – zachwycą się maestrią reżyserską szwedzkiego twórcy. Przy minimum środków Östlund jest w stanie pobudzić tętno widza do częstotliwości pamiętającej seans „Ukrytego” – znów tegoż samego Hanekego. Tak jak niemiecki twórca, Szwed stawia widza w sytuacji ciągłego napięcia. Atmosfera zagrożenia po cichej półgodzinnej nieobecności gwałtownie się zagęszcza, by nie rozrzedzić się do końca seansu. Nic tu bowiem nie jest pewne, a koniec seansu nie przynosi żadnej ulgi ani jednoznacznych rozstrzygnięć.
Mimo że ognisko zła mieści się w osobach chłopców, którzy nie sięgają nam do ramion, to fakt, iż są to potomkowie ciemnoskórych emigrantów, reprezentantów klasy niższej, żyjących na przedmieściach – na pierwszy rzut oka powinien przemawiać na ich korzyść. Szczególnie, gdy gnębiona jest zadowolona z siebie, bezpieczna klasa średnia – rodowici Szwedzi. Stereotypowość zagrania wyklucza jednak pójście tym tropem, jak i tropem mu przeciwnym: potępiającym zło czynione przez krzywdzonych. Nie to jest w „Grze” najważniejsze. Część recenzentów zdaje się nie dostrzegać owej umowności, upatrując w tym wyświechtaniu błąd. Owszem, Östlund rzuca luźne tropy, prowokuje do myślenia, może nawet oskarża, lecz nie w reakcjach na multikulturowość dopatruje się wad. Nie tylko w nich. Na tym polega błyskotliwość „Gry”, że dotykając wielu tematów, aktualnie dotyczących Szwecji i tamtejszego tygla społecznego, którym jest Göteborg (to tam dochodzi do spotkania chłopców), wywołuje rumieniec wstydu na twarzy każdego, wokół którego dzieje się krzywda.
Östlund oskarża biernych dorosłych – po prostu. Zło codzienne (a równocześnie tak niecodzienne, bo sprawcami są dzieci) razi nas, widzów. Równocześnie jednak – i to najciekawsze – seans przemocy pozostawia obojętnymi starszych będących tuż obok dziejących się wydarzeń. Dorośli jawią się tu jako bierne klauny zajmujące się bzdetami (porównanie nie moje, lecz wprost ukazane w filmie), zamiast pomóc młodym ofiarom, bądź przedsięwziąć radykalniejsze środki wobec sprawców. Poprawność polityczna, ślepota i niechęć do naruszenia wygodnego oglądu świata biorą górę. Mocny społeczny komentarz, jeszcze mocniejsza historia, znakomite kino.
koniec
10 października 2012
dodajdo

Komentarze

10 X 2012   16:11:00

Hanneke does it better. Much better.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Dwie – wcale nie zgryźliwe – tetryczki
Sebastian Chosiński

21 I 2018

Pojawiająca się w tytule najnowszego filmu Władimira Kotta ryba nie ma nic wspólnego z Wigilią ani świętami Bożego Narodzenia. Symbolizuje coś innego, choć związanego – luźno – z tradycją chrześcijańską. „Karp rozmrożony” to bardzo gorzka komedia o przemijaniu i miłości, której akcja rozgrywa się na głębokiej rosyjskiej prowincji.

więcej »

Ludzie na skraju załamania nerwowego
Konrad Wągrowski

19 I 2018

Czy mamy już polskie „Dzikie historie”? Pokazywany na festiwalu Forum Kina Europejskiego ORLEN Cinergia „Atak paniki” może nie jest jeszcze dziełem na miarę filmu Damiána Szifrona, ale naprawdę niewiele mu brakuje. Debiutancki film Pawła Maślony już zebrał wiele w pełni zasłużonych pochwał.

więcej »

East Side Story: Współczesny western górniczy
Sebastian Chosiński

14 I 2018

Nieczęsto zdarza się, aby uznany reżyser zdecydował się stanąć przed kamerą po… ćwierćwieczu milczenia. Mówiąc jednak precyzyjniej: po dwudziestu pięciu latach przerwy w realizacji filmów fabularnych. Bo dokumentalne jednak w tym czasie kręcił. Chodzi o Ormianina Karena Geworkiana, który „Całą naszą nadzieją…” postanowił zabrać głos w dyskusji nad bardzo ważną dla Rosji (choć nie tylko dla niej) kwestią społeczną.

więcej »

Polecamy

Partia na party w czasach Brexitu

Dobry i Niebrzydki:

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2015 (2)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

W tęczowych kolorach
— Gabriel Krawczyk

Siedem „ale” przeciw „Trzynastu powodom”
— Gabriel Krawczyk

Duchowa biografia erotyczna
— Gabriel Krawczyk

Paterson lubi to!
— Gabriel Krawczyk

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Biograficzne rzemiosło
— Gabriel Krawczyk

Nieszkodliwe kłamstwa i miarkowane sentymenty
— Gabriel Krawczyk

Bridget Jones i Tarantino
— Gabriel Krawczyk

Sztuka dla sztuki, gadanie dla gadania
— Gabriel Krawczyk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.