Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Pablo Berger
‹Śnieżka›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚnieżka
Tytuł oryginalnyBlancanieves
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery9 sierpnia 2013
ReżyseriaPablo Berger
ZdjęciaKiko de la Rica
Scenariusz
ObsadaMaribel Verdú, Daniel Giménez Cacho, Ángela Molina, Inma Cuesta, Macarena García, Pere Ponce, Sofía Oria, Ramón Barea, Carlos Lasarte
MuzykaAlfonso Vilallonga
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiHiszpania
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

28 WFF: Dzień ósmy
[Pablo Berger „Śnieżka”, Volker Goetze „Griot” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
28 Warszawski Festiwal Filmowy chyli się ku końcowi. W ósmej odsłonie naszej relacji proponujemy znakomitą hiszpańską wariację na temat "Królewny Śnieżki", oraz rozczarowujacy dokument muzyczny.

Jarosław Loretz

28 WFF: Dzień ósmy
[Pablo Berger „Śnieżka”, Volker Goetze „Griot” - recenzja]

28 Warszawski Festiwal Filmowy chyli się ku końcowi. W ósmej odsłonie naszej relacji proponujemy znakomitą hiszpańską wariację na temat "Królewny Śnieżki", oraz rozczarowujacy dokument muzyczny.

Pablo Berger
‹Śnieżka›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚnieżka
Tytuł oryginalnyBlancanieves
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery9 sierpnia 2013
ReżyseriaPablo Berger
ZdjęciaKiko de la Rica
Scenariusz
ObsadaMaribel Verdú, Daniel Giménez Cacho, Ángela Molina, Inma Cuesta, Macarena García, Pere Ponce, Sofía Oria, Ramón Barea, Carlos Lasarte
MuzykaAlfonso Vilallonga
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiHiszpania
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Królewna Śnieżka” („Blancanieves”), reż. Pablo Berger
Jako że w bieżącym roku mija dwustulecie ukazania się drukiem „Królewny Śnieżki”, na rynku obrodziło filmami mniej lub bardziej opartymi na tej bajce. Po dwóch produkcjach z wysokim budżetem (wysmakowana wizualnie "Królewna Śnieżka" z Julią Roberts w roli królowej oraz mroczna „Królewna Śnieżka i Łowca” z królową o twarzy Charlize Theron), dzięki staraniom organizatorów festiwalu dostaliśmy możność zapoznania się z nieco tańszą, hiszpańską wersją. Film, zrealizowany w konwencji niemego kina czarno-białego, jest nie tyle ekranizacją bajki, ile luźną wariacją na jej temat, z akcją przerzuconą w okres międzywojenny.
Pewnego pięknego dnia szczęśliwe życie uwielbianego przez tłumy i świetnie opłacanego torreadora wali się w gruzy. On, zmasakrowany przez byka, ląduje sparaliżowany na wózku inwalidzkim. Jego ukochana żona dostaje ze stresu przedwczesnych skurczy i umiera w połogu. Zaś córeczka, którą ojciec milcząco obwinia o śmierć matki, ląduje pod opieką babki. Po jej śmierci kilkuletnia, rezolutna i prześliczna dziewczynka trafia pod opiekę macochy, byłej pielęgniarki torreadora, która złasiła się na jego bogactwo i przeforsowała ślub, jego samego zamknąwszy w niedużym, mrocznym pokoju na piętrze. Dziecko zostaje umieszczone w zaszczurzonej szopie, przystrzyżone na chłopca i obarczone najcięższymi pracami na terenie posiadłości. Po latach macocha spycha ze schodów uciążliwego męża i przejmuje cały jego majątek, jednocześnie zlecając swojemu kochankowi zamordowanie nastoletniej już dziewczyny. Ta jednak cudem przeżywa, choć traci pamięć i zostaje przygarnięta przez grupę karłów, zwących się „siedmiu torreadorów krasnoludków”. Wkrótce staje się jasne, że dziewczyna potrafi walczyć z bykami i pod imieniem Śnieżka zaczyna podbijać serca publiczności. Z czasem dostaje jednak zaproszenie na corridę do rodzinnej Sewilli…
Cała historia jest opowiedziana przepięknie i bardzo zwięźle, w dodatku w otoczce mniej lub bardziej czarnego humoru, a momentami wręcz groteski. Nie ma tutaj żadnego zbędnego ujęcia, zaś te, co są, zostały rewelacyjnie skomponowane i oparte na bardzo gęstej symbolice i pomysłowych alegoriach, potrafiących w mgnieniu oka, i to w sposób szalenie naturalny, skierować uwagę widza na odpowiednie wątki i elementy fabuły, istotne dla biegu intrygi. Wystarczy wspomnieć w tym kontekście na przykład scenę z pierwszej komunii, w jednej chwili – z powodu śmierci babki – przemieniającej się z radosnego święta w czas żałoby, co obrazuje zanurzenie białej, koronkowej sukieneczki w kadzi z czarną farbą. Albo scenę obiadu z macochą, gdzie ugotowany kogut staje się narzędziem do pokazania nienawiści pani domu do dziewczynki. A przecież jeszcze są tu rewelacyjnie pokazane wątki traktowania przez macochę jej męża, jej perwersyjne i wyuzdane, groteskowo przerysowane erotyczne gierki z robiącym za służącego kochankiem, są także świetnie odmalowane, zupełnie zróżnicowane uczucia, jakimi przez krasnoludki darzona jest Śnieżka, jest w końcu też cudowna scena z jabłkiem. A to tylko pierwsze z brzegu przykłady. Pod tym względem film jest po prostu majstersztykiem, skonstruowanym z ogromną pieczołowitością i zagranym z prawdziwą pasją, aktorzy – i to wliczając małą dziewczynkę! – potrafią bowiem jednym grymasem, a czasami wręcz tylko wymownym spojrzeniem oddać cały wachlarz uczuć i emocji, jakimi targana jest odgrywana przez nich postać. Co więcej, w wielu ujęciach rzeczywiście udało się reżyserowi uzyskać klimat zbliżony do tego z klasyki niemego filmu, sporo jest bowiem tutaj umiejętnej gry światłocieniem oraz czystych, bardzo wystylizowanych kadrów, w których każdy najdrobniejszy szczegół ma ogromne znaczenie – jeśli nawet nie dla intrygi, to z pewnością dla klimatu. Również część zabiegów czysto technicznych jest wzorowana na dawnym kinie, jak choćby zbliżony do kwadratu format filmu, a także sposób podawania zewnętrznych informacji (na przykład tych pochodzących z gazet) czy wizualizacji myśli bohaterów (przebitki z głową koguta, wspomnienia o ojcu). Całości zaś towarzyszy idealnie dobrana, doskonale ilustrująca konkretne sceny muzyka, w której bardzo wiele jest kastanietów, gitary i ogólnie dźwięków charakterystycznych dla Półwyspu Iberyjskiego.
Niestety, po pierwsze – twórcy nie ustrzegli się przed problemami technicznymi. Oprócz mało wiarygodnego przedstawienia ruchu ulicznego, wyraźnie edytowanego komputerowo, odpuszczono sobie dopieszczenie ujęć, kiedy portretowane postaci szybciej się poruszają, na przykład biegnąc czy tańcząc. Wówczas to obraz, normalnie ostry i wyrazisty, zaczyna się rozmazywać i zabarwiać na krawędziach na niebiesko, co jest mocnym zgrzytem. Po drugie – Pablo Berger miał zwyczajnego pecha, że film, który trafił do produkcji w 2005 roku i zaangażował wysiłki ponad pięciuset ludzi, ukazał się akurat wtedy, kiedy nie dość, że na rynku zagościło kilka innych ekranizacji bajki, to w dodatku triumfy zaczął święcić zrealizowany w podobnej, niemej konwencji „Artysta”. Przez to „Królewna Śnieżka” Bergera będzie miała marne szanse podbić serca kinomanów, bo ze względu na niższe nakłady i brak utytułowanej obsady trudno jej będzie konkurować z tuzami z wielkich wytwórni. Ogromna to szkoda.


Volker Goetze
‹Griot›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGriot
ReżyseriaVolker Goetze
ZdjęciaSusanne Kurz, Leuz
Scenariusz
ObsadaAblaye Cissoko
MuzykaAblaye Cissoko, Volker Goetze
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiFrancja, Niemcy, USA
Czas trwania80 min
Gatunekbiograficzny, dokument, historyczny, muzyczny, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Griot”, reż. Volker Goetze
Wspaniały film na wieczór po ciężkim dniu pracy. Wystarczy kwadrans plumkanego murmurando i już można błądzić po krainach marzeń, cichutko sobie pochrapując. Bo głośno w kinie przecież nie wypada. Doceniam muzykę sportretowanego griota, Ablaye Cissoko, doceniam również trawiącą reżysera chęć podzielenia się z widzami zachwytem nad wyczuciem rytmu u tego Senegalczyka, zdecydowanie jednak odmawiam docenienia formy, w jakiej film został zrealizowany. Bo niby o czym on jest? Wedle opisu wyglądałoby na to, że o samym Cissoko, który po dłuższych namowach zgodził się w końcu zagrać w duecie z Goetzem, jazzującym trębaczem, czego efektem była wypuszczona w bieżącym roku na rynek płyta „Amanké Dionti”. I poniekąd to prawda, bo jest tu kilka rozmów z nim, z członkami jego nadzwyczaj licznej rodziny, są też migawki jego zabaw z córką, a także kilka improwizowanych piosenek. Ale gros czasu zajmują pozbawione sensu w filmie udającym dokument pokaźne fragmenty sesji nagraniowej ze studia, gdzie obaj panowie po prostu sobie siedzą i grają jakiś utwór, który później ukazał się na płycie. Do ostatniego taktu go grają. Zupełnie, jakby Goetze chciał nakręcić coś w rodzaju video z sesji, ale że materiału było mało i byłby śmiertelnie nudny, postanowił przemontować go w dokument. Bo co oprócz tego mamy w środku? Enigmatyczne wytłumaczenie, kim są grioci. Owszem, dowiadujemy się że są oni zwornikiem tradycji i ich zadaniem jest utrzymywanie jedności rodzin, przypominanie przodków, powiadamianie o ważnych światowych wydarzeniach, tłumaczenie przyczyn zjawisk, etc, etc. Innymi słowy griot to taka krzyżówka żywego radia, herolda, historyka i aojda w jednym, przy czym część griotów ogranicza się wyłącznie do opowiadania historii, a część do improwizowanego ich zlepiania z muzyką. Szkoda tylko, że nie zostało to pokazane, bo większość zaprezentowanych pieśni, śpiewanych wyłącznie przez Cissoko, o niczym konkretnym nie opowiada, będąc czymś w rodzaju luźnych, beztematycznych improwizacji. Może i ładnych, ale chyba dalekich od jego codziennego zajęcia. Do kompletu dochodzą ogólnikowe wypowiedzi jakiegoś wykładowcy uczelnianego, wypowiedzi jakiegoś młodego człowieka biadającego nad schodzeniem senegalskiej tradycji i kultury na psy, a także uliczny koncert jakiejś grupy muzycznej. Docierając do napisów końcowych nadal niewiele wiemy o Cissoko, niewiele wiemy o griotach, a gdy przypadkiem niedostatecznie skupialiśmy uwagę na ekranie i raczej słuchaliśmy muzyki, w ogóle niewiele wiemy, pogrążeni w słodkim śnie.
koniec
20 października 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lista śmierci: Odc. 6. Wielka ucieczka
Marcin Mroziuk

15 VIII 2022

Wprawdzie zamach na Steve’a Horna się powiódł, ale w efekcie główny bohater znajduje się w nie lada opałach, bo teraz krok w krok za nim podąża Tony Layun, który w dodatku korzysta z każdego możliwego wsparcia. Co ciekawe twórcy serialu nie tylko postarali się, aby obserwowanie tego pościgu dostarczyło widzom sporo emocji, ale wykorzystują te wydarzenia do ukazania nieco bardziej ludzkiego oblicza Jamesa Reece’a.

więcej »

East Side Story: Krwawiący i płonący step
Sebastian Chosiński

14 VIII 2022

Przed ośmioma laty kazachska reżyserka Marina Kunarowa nakręciła wyjątkowo nieudane kino akcji pod postacią „Polowania na Ducha”. Na szczęście kolejny jej projekt to film z zupełnie innego wymiaru. W „Płaczu Wielkiego Stepu” postanowiła bowiem zmierzyć się z tragiczną historią swojej ojczyzny i tym samym oddać hołd ponad ośmiu milionom Kazachów, którzy stracili życie w wyniku głodu i represji w latach 20. i 30. XX wieku.

więcej »

Peryferia: Odc. 2. Nie ma ucieczki od przeznaczenia
Marcin Mroziuk

12 VIII 2022

Mogłoby się wydawać, że upadek w bezdenną przepaść powinien nieuchronnie zakończyć się śmiercią. Szybko przekonamy się jednak, że w przypadku dziury na polu Abbottów tak się nie dzieje. Nieco więcej na temat właściwości tego niezwykłego obiektu dowiadujemy się dopiero pod koniec odcinka.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.