Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Joe Wright
‹Anna Karenina›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAnna Karenina
Dystrybutor UIP
Data premiery23 listopada 2012
ReżyseriaJoe Wright
ZdjęciaSeamus McGarvey
Scenariusz
ObsadaAaron Johnson, Keira Knightley, Kelly Macdonald, Jude Law, Matthew Macfadyen, Olivia Williams, Michelle Dockery, Emily Watson, Holliday Grainger
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiFrancja, Wielka Brytania
Czas trwania130 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Film w teatrze, teatr w filmie
[Joe Wright „Anna Karenina” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdy kręci się ekranizację słynnej, jednej z najsłynniejszych powieści wszech czasów po raz nie wiadomo już który (na szybko naliczyłem 31 ekranizacji kinowych, telewizyjnych i krótkometrażowych), należy zadbać o jakiś wyróżnik, o coś, co uzasadniałoby kolejną wersję. Joe Wright o to zadbał, a przy okazji nie utracił nic z siły samej klasycznej opowieści.

Konrad Wągrowski

Film w teatrze, teatr w filmie
[Joe Wright „Anna Karenina” - recenzja]

Gdy kręci się ekranizację słynnej, jednej z najsłynniejszych powieści wszech czasów po raz nie wiadomo już który (na szybko naliczyłem 31 ekranizacji kinowych, telewizyjnych i krótkometrażowych), należy zadbać o jakiś wyróżnik, o coś, co uzasadniałoby kolejną wersję. Joe Wright o to zadbał, a przy okazji nie utracił nic z siły samej klasycznej opowieści.

Joe Wright
‹Anna Karenina›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAnna Karenina
Dystrybutor UIP
Data premiery23 listopada 2012
ReżyseriaJoe Wright
ZdjęciaSeamus McGarvey
Scenariusz
ObsadaAaron Johnson, Keira Knightley, Kelly Macdonald, Jude Law, Matthew Macfadyen, Olivia Williams, Michelle Dockery, Emily Watson, Holliday Grainger
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiFrancja, Wielka Brytania
Czas trwania130 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Joe Wright, twórca znakomitej „Dumy i uprzedzenia” i nagradzanej, acz zdecydowanie przestylizowanej „Pokuty” po raz kolejny sięga po literacki pierwowzór i ponownie po klasykę. Znów jest to klasyka z najwyższej półki – „Anna Karenina” powieść Lwa Tołstoja z 1877 roku bywa klasyfikowana jako najwybitniejsza powieść wszech czasów. I choć o to pewnie można się spierać (Flaubert? Dostojewski?), to nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z jednym z najbardziej rozpoznawanych tytułów literatury światowej. Kładzie to z pewnością na filmowcach sięgających po tę historię dużą odpowiedzialność – nie wypada sięgać po Tołstoja i kręcić miałki, banalny film, lub nawet film przyzwoity, ale nie próbujący wykonać jakiegoś nowego odczytania powieści. Wright nie wpadł w tę pułapkę – miał pomysł na film, a co więcej, pomysł nie przysłonił całej historii.
Pomysłem jest tu stylizacja na przedstawienie teatralne. Scenografia, dekoracje nie mają za zadanie jak najlepszego odtworzenia świata carskiej Rosji XIX stulecia, lecz są mocno umowne (choć może nie tak, jak w „Dogville” von Triera...), a co więcej, zmieniane w trakcie kolejnych scen filmu. Niektóre sceny są mocno symboliczne – tłum urzędników bijących pieczątkami, zmiany ubrań w przechodzeniu ze sceny na scenę, wykorzystywanie tych samych dekoracji do różnych scenerii. Do tego mamy widoczną widownię, a wszystko w pewnym stopniu sprawia wrażenie sfilmowanej sztuki teatralnej. Mówię „w pewnym stopniu” bo twórcy nie są tu konsekwentni – nadal niektóre sceny odgrywane są autentycznych plenerach, a widownia czasem staje się również miejscem akcji (gdy np. sami bohaterowie idą do teatru). Wszystko to brzmi dość skomplikowanie, ale sprawdza się zadziwiająco dobrze. Z jednej strony podziwiamy pomysłowość inscenizacji niektórych scen (np. z pociągiem, zmieniającym się z dziecinnego modelu w pełnowymiarową makietę), z drugiej – wszystko to jest nadal bardzo atrakcyjne wizualnie, a do tego nie ma żadnej umowności w projektach wszelkich pięknych kostiumów z epoki, aktorzy również grają serio.
Jeśli miał to być dowód na to, że umowność nie wpływa na odbiór opowiadanej historii, to udał się doskonale. Widz do umowności przyzwyczaja się bardzo szybko, podziwia pomysły i chłonie fabułę. Zasługa w tym zarówno Tołstoja, jak i Wrighta. Ten pierwszy stworzył opowieść łączącą sobie złożony obraz rosyjskiej arystokracji XIX stulecia z ponadczasowym wątkiem rozdarcia między pożądaniem a rozsądkiem, między normami społecznymi a potrzebami jednostki, między chęcią stabilizacji, a pragnieniem wielkich przeżyć i uniesień. Wright z kolei dobrze wybrał wątki z obszernej , świetnie poprowadził aktorów i doskonale wykorzystał swój pomysł wyjściowy w szeregu znakomicie zainscenizowanych scen, z których prym chyba wiedzie piękny i dynamiczny bal, na którym zawiązuje się romans między hrabią Wrońskim a Anną. W efekcie po prostu po raz kolejny przeżywamy opowieść Tołstoja, delektując się różnymi niuansami i szeroką gamą tematów, jakie pojawiają się w „Annie Kareninie”.
Wright po raz kolejny zawierzył Keirze Knightley – i po raz kolejny zwyciężył. To już nie „kobieta na skraju dojrzałości”, jak w „Dumie i uprzedzeniu”, to już kobieta dojrzała, choć jeszcze młoda, świadoma własnej wartości, ale niepewna własnych pragnień i wyborów. A przy tym niezaprzeczalnie piękna. Znakomicie się odnajduje również Matthew Macfadyen, pokazując bardzo szeroki zakres aktorskich możliwości – po sztywnym Marku d’Arcym z „Dumy i uprzedzenia” dowcipny i rozwiązły Obłoński. Kapitalnie, wbrew własnemu emploi gra Karenina Jude Law i jedynie młody Wroński chyba ustępuje nieco reszcie wykonawców – trudno jednak uwierzyć w uwodzicielskie moce znanego z „Kick Ass” Aarona Taylora-Johnsona. Z pewnością więcej w wersji Wrighta tym owej ponadczasowości, dramatów Anny Kareniny niż obrazu rosyjskiej społeczności, tradycyjnie też angielscy aktorzy wymawiają rosyjskie nazwy i nazwiska w sposób nieodmiennie kojarzący się z „Miłością i śmiercią” Woody’ego Allena, ale historia tytułowej bohaterki wybrzmiewa z pełną siłą i w pełnej gamie emocji. Filmowy eksperyment sprawdzający się jako kino popularne? Wrightowi się udało.
koniec
5 stycznia 2013

Komentarze

06 I 2013   00:18:45

A ujaki jest ekstrakt?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Co uczeń może powiedzieć o swoim nauczycielu?
Sebastian Chosiński

13 XI 2019

Nad „Kluczem bez prawa przekazania” kirgiskiej reżyserki Dinary Asanowej zawisła chyba jakaś klątwa. Bardzo smutny los czekał bowiem troje współtwórców tego filmu. Asanowa zmarła nagle w wieku zaledwie czterdziestu trzech lat, a dwoje nastoletnich odtwórców istotnych dla fabuły ról zginęło w wyjątkowo tragicznych okolicznościach.

więcej »

Niania średnio tania
Jarosław Loretz

12 XI 2019

Netflix już nie raz udowodnił, że wśród niezbyt porywającej pulpy potrafi dostarczyć i zaskakująco dobre filmy. „Opiekunka” to właśnie jeden z nich.

więcej »

Bliskie spotkania owczego stopnia
Konrad Wągrowski

11 XI 2019

Baranek Shaun nie należy może do topowych bohaterów studia Aardman (przegrywa tu stanowczo z Wallacem i Gromitem), ale jest sympatyczny i, co tu ukrywać, lubiany. Być może dlatego doczekał się pierwszego Aardmanowskiego pełnometrażowego sequela.

więcej »

Polecamy

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.

Z filmu wyjęte:

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.
— Jarosław Loretz

Śmigłowiec rzecz droga
— Jarosław Loretz

Samochód rzecz święta
— Jarosław Loretz

Idea wiecznie żywa
— Jarosław Loretz

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2013 (2)
— Grzegorz Fortuna, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Mąż stanu, którego trudno polubić
— Sebastian Chosiński

One Man Show
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Styczeń 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Dziecko z krwią na rękach
— Ewa Drab

Na ramieniu sztuki
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (7)
— Jakub Gałka

Destrukcyjna fantazja
— Ewa Drab

Dialog ukradkowych spojrzeń
— Ewa Drab

Tegoż autora

Bliskie spotkania owczego stopnia
— Konrad Wągrowski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wojna, która zakończy wszystkie wojny
— Konrad Wągrowski

W puszczy i pustyni
— Konrad Wągrowski

Z ziemi włoskiej do Polski
— Konrad Wągrowski

Kwapiszon, czyli szalony pościg
— Konrad Wągrowski

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.