Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Joe Wright
‹Anna Karenina›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAnna Karenina
Dystrybutor UIP
Data premiery23 listopada 2012
ReżyseriaJoe Wright
ZdjęciaSeamus McGarvey
Scenariusz
ObsadaAaron Johnson, Keira Knightley, Kelly Macdonald, Jude Law, Matthew Macfadyen, Olivia Williams, Michelle Dockery, Emily Watson, Holliday Grainger
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiFrancja, Wielka Brytania
Czas trwania130 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Film w teatrze, teatr w filmie
[Joe Wright „Anna Karenina” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdy kręci się ekranizację słynnej, jednej z najsłynniejszych powieści wszech czasów po raz nie wiadomo już który (na szybko naliczyłem 31 ekranizacji kinowych, telewizyjnych i krótkometrażowych), należy zadbać o jakiś wyróżnik, o coś, co uzasadniałoby kolejną wersję. Joe Wright o to zadbał, a przy okazji nie utracił nic z siły samej klasycznej opowieści.

Konrad Wągrowski

Film w teatrze, teatr w filmie
[Joe Wright „Anna Karenina” - recenzja]

Gdy kręci się ekranizację słynnej, jednej z najsłynniejszych powieści wszech czasów po raz nie wiadomo już który (na szybko naliczyłem 31 ekranizacji kinowych, telewizyjnych i krótkometrażowych), należy zadbać o jakiś wyróżnik, o coś, co uzasadniałoby kolejną wersję. Joe Wright o to zadbał, a przy okazji nie utracił nic z siły samej klasycznej opowieści.

Joe Wright
‹Anna Karenina›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAnna Karenina
Dystrybutor UIP
Data premiery23 listopada 2012
ReżyseriaJoe Wright
ZdjęciaSeamus McGarvey
Scenariusz
ObsadaAaron Johnson, Keira Knightley, Kelly Macdonald, Jude Law, Matthew Macfadyen, Olivia Williams, Michelle Dockery, Emily Watson, Holliday Grainger
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiFrancja, Wielka Brytania
Czas trwania130 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Joe Wright, twórca znakomitej „Dumy i uprzedzenia” i nagradzanej, acz zdecydowanie przestylizowanej „Pokuty” po raz kolejny sięga po literacki pierwowzór i ponownie po klasykę. Znów jest to klasyka z najwyższej półki – „Anna Karenina” powieść Lwa Tołstoja z 1877 roku bywa klasyfikowana jako najwybitniejsza powieść wszech czasów. I choć o to pewnie można się spierać (Flaubert? Dostojewski?), to nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z jednym z najbardziej rozpoznawanych tytułów literatury światowej. Kładzie to z pewnością na filmowcach sięgających po tę historię dużą odpowiedzialność – nie wypada sięgać po Tołstoja i kręcić miałki, banalny film, lub nawet film przyzwoity, ale nie próbujący wykonać jakiegoś nowego odczytania powieści. Wright nie wpadł w tę pułapkę – miał pomysł na film, a co więcej, pomysł nie przysłonił całej historii.
Pomysłem jest tu stylizacja na przedstawienie teatralne. Scenografia, dekoracje nie mają za zadanie jak najlepszego odtworzenia świata carskiej Rosji XIX stulecia, lecz są mocno umowne (choć może nie tak, jak w „Dogville” von Triera...), a co więcej, zmieniane w trakcie kolejnych scen filmu. Niektóre sceny są mocno symboliczne – tłum urzędników bijących pieczątkami, zmiany ubrań w przechodzeniu ze sceny na scenę, wykorzystywanie tych samych dekoracji do różnych scenerii. Do tego mamy widoczną widownię, a wszystko w pewnym stopniu sprawia wrażenie sfilmowanej sztuki teatralnej. Mówię „w pewnym stopniu” bo twórcy nie są tu konsekwentni – nadal niektóre sceny odgrywane są autentycznych plenerach, a widownia czasem staje się również miejscem akcji (gdy np. sami bohaterowie idą do teatru). Wszystko to brzmi dość skomplikowanie, ale sprawdza się zadziwiająco dobrze. Z jednej strony podziwiamy pomysłowość inscenizacji niektórych scen (np. z pociągiem, zmieniającym się z dziecinnego modelu w pełnowymiarową makietę), z drugiej – wszystko to jest nadal bardzo atrakcyjne wizualnie, a do tego nie ma żadnej umowności w projektach wszelkich pięknych kostiumów z epoki, aktorzy również grają serio.
Jeśli miał to być dowód na to, że umowność nie wpływa na odbiór opowiadanej historii, to udał się doskonale. Widz do umowności przyzwyczaja się bardzo szybko, podziwia pomysły i chłonie fabułę. Zasługa w tym zarówno Tołstoja, jak i Wrighta. Ten pierwszy stworzył opowieść łączącą sobie złożony obraz rosyjskiej arystokracji XIX stulecia z ponadczasowym wątkiem rozdarcia między pożądaniem a rozsądkiem, między normami społecznymi a potrzebami jednostki, między chęcią stabilizacji, a pragnieniem wielkich przeżyć i uniesień. Wright z kolei dobrze wybrał wątki z obszernej , świetnie poprowadził aktorów i doskonale wykorzystał swój pomysł wyjściowy w szeregu znakomicie zainscenizowanych scen, z których prym chyba wiedzie piękny i dynamiczny bal, na którym zawiązuje się romans między hrabią Wrońskim a Anną. W efekcie po prostu po raz kolejny przeżywamy opowieść Tołstoja, delektując się różnymi niuansami i szeroką gamą tematów, jakie pojawiają się w „Annie Kareninie”.
Wright po raz kolejny zawierzył Keirze Knightley – i po raz kolejny zwyciężył. To już nie „kobieta na skraju dojrzałości”, jak w „Dumie i uprzedzeniu”, to już kobieta dojrzała, choć jeszcze młoda, świadoma własnej wartości, ale niepewna własnych pragnień i wyborów. A przy tym niezaprzeczalnie piękna. Znakomicie się odnajduje również Matthew Macfadyen, pokazując bardzo szeroki zakres aktorskich możliwości – po sztywnym Marku d’Arcym z „Dumy i uprzedzenia” dowcipny i rozwiązły Obłoński. Kapitalnie, wbrew własnemu emploi gra Karenina Jude Law i jedynie młody Wroński chyba ustępuje nieco reszcie wykonawców – trudno jednak uwierzyć w uwodzicielskie moce znanego z „Kick Ass” Aarona Taylora-Johnsona. Z pewnością więcej w wersji Wrighta tym owej ponadczasowości, dramatów Anny Kareniny niż obrazu rosyjskiej społeczności, tradycyjnie też angielscy aktorzy wymawiają rosyjskie nazwy i nazwiska w sposób nieodmiennie kojarzący się z „Miłością i śmiercią” Woody’ego Allena, ale historia tytułowej bohaterki wybrzmiewa z pełną siłą i w pełnej gamie emocji. Filmowy eksperyment sprawdzający się jako kino popularne? Wrightowi się udało.
koniec
5 stycznia 2013

Komentarze

06 I 2013   00:18:45

A ujaki jest ekstrakt?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Rozpruwacz w Petersburgu
Sebastian Chosiński

31 V 2020

Od lat wzbudzają we mnie ogromny niepokój filmy, nad scenariuszami których pracowało zbyt liczne grono autorów. W przypadku „Dziewiątej” – historycznego kryminału grozy Nikołaja Chomierikiego – jest to aż jedenaście osób. I nie ma wśród nich samego reżysera, co oznacza, że nie miał on żadnego wpływu na fabułę, która chcąc nie chcąc musiała być wypadkową pomysłów osób o bardzo różnych doświadczeniu i wyobraźni.

więcej »

Do sedna: Richard Kelly. Pułapka.
Marcin Knyszyński

30 V 2020

Trzeci film Richarda Kelly’ego nie imponuje już tak bardzo jak „Donnie Darko” i nie jest tak pociągająco enigmatyczny jak „Koniec świata”. Reżyser spuścił nieco z tonu i zaserwował film dość prosty fabularnie, lecz przypominający oczywiście w pewien sposób swoich poprzedników. „The Box” („Pułapka” po polsku) poniósł w kinach porażkę, ale do tego Kelly był już przyzwyczajony. Nie zmienia to faktu, iż warto na ten film zwrócić uwagę.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 3: Pustynna rozgrywka
Marcin Mroziuk

28 V 2020

Twórcy serialu postanowili wykorzystać w tym odcinku jeszcze jedno miejsce, z którym związanych jest wiele teorii spiskowych. Otóż kolejnym zadaniem Michaela Quinna i J. Allena Hyneka jest wyjaśnienie zaginięcia kaprala Millera, które zdarzyło się nie gdzie indziej tylko w Strefie 51.

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2013 (2)
— Grzegorz Fortuna, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Mąż stanu, którego trudno polubić
— Sebastian Chosiński

One Man Show
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Styczeń 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Dziecko z krwią na rękach
— Ewa Drab

Na ramieniu sztuki
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (7)
— Jakub Gałka

Destrukcyjna fantazja
— Ewa Drab

Dialog ukradkowych spojrzeń
— Ewa Drab

Tegoż autora

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Perła obyczajowego komiksu
— Konrad Wągrowski

Powrót do pięknej epoki
— Konrad Wągrowski

Co cechuje dżentelmena?
— Konrad Wągrowski

Pomścić córkę!
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #4: Życzę wam, szlachetni panowie, byście w chwili śmierci…
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #3: Więc to całe twoje życie? Potwory i pieniądze?
— Konrad Wągrowski

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kronika wypadków ojcowskich
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin, odcinek 2: Grosza rzuć wiedźminowi
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.