Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Ang Lee
‹Życie Pi 3D›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie Pi 3D
Tytuł oryginalnyLife of Pi
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery11 stycznia 2013
ReżyseriaAng Lee
Scenariusz
MuzykaMychael Danna
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekanimacja, dramat, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Robinson transoceaniczny
[Ang Lee „Życie Pi 3D” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy „Życie Pi” to film przygodowy, moralitet filozoficzny czy jedno i drugie? A może żadne? Jak odbiera film Anga Lee osoba nie znająca pierwowzoru książkowego?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Robinson transoceaniczny
[Ang Lee „Życie Pi 3D” - recenzja]

Czy „Życie Pi” to film przygodowy, moralitet filozoficzny czy jedno i drugie? A może żadne? Jak odbiera film Anga Lee osoba nie znająca pierwowzoru książkowego?

Ang Lee
‹Życie Pi 3D›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie Pi 3D
Tytuł oryginalnyLife of Pi
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery11 stycznia 2013
ReżyseriaAng Lee
Scenariusz
MuzykaMychael Danna
Rok produkcji2012
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekanimacja, dramat, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Idąc na film nie wiedziałam o nim właściwie nic poza „chłopiec i tygrys w łodzi ratunkowej”. Po wyjściu z kina wiem właściwie tyle samo. Czy obejrzałam opowieść przygodową dla młodzieży („Życie” dozwolone jest od lat 10), czy może rozprawkę filozoficzną, której głębia mi umyka?
Akcja zaczyna się niespiesznie. Oglądamy dzieciństwo głównego bohatera, jego problemy z dziwacznym imieniem (francuskie „Piscine” brzmi podobnie do angielskiego „Pissing”) oraz poszukiwania religijne, na skutek których wyznaje on równocześnie hinduizm, chrześcijaństwo i islam. Następnie przeskakujemy do czasów, kiedy jest nastolatkiem: narzeka na poczucie pustki i nudny program szkolny, po raz pierwszy się zakochuje. Wszystko to jednak zrelacjonowane jest dość skrótowo. Potem nadchodzi feralna podróż morska i Pi Patel ląduje w szalupie z kilkoma zwierzakami, z których szybko zostaje tylko jeden.
Obserwujemy zmagania chłopaka z morzem, samotnością i dzikim zwierzęciem, które do końca pozostaje dzikie – można próbować dzielić z nim terytorium, ale nie można go oswoić. Nie dostajemy zatem słodkiej historyjki o nawiązywaniu przyjaźni międzygatunkowej. Więź bohatera z tygrysem jest zdecydowanie jednostronna: Pi przemawia do niego, a nawet ratuje przed utonięciem, jednak błędem byłoby oczekiwać, że wielki kocur pod mu w potrzebie pomocną łapę – choćby tylko metaforycznie.
Wielką zasługą reżysera, montażysty i aktora jest sprawienie, że dość w sumie statyczna akcja nie nuży, a sceny w rodzaju pozyskiwania słodkiej wody ze skraplacza przykuwają uwagę. Niewątpliwie duży w tym udział ma wizualna uroda wielu kadrów (choć złośliwie można powiedzieć, że wszystkie je widać w zwiastunie). Wieloryb wyskakujący z fosforyzujących głębin czy szalupa znieruchomiała na gładkiej jak lustro tafli oceanu to widoki, które na pewno długo pozostaną mi w pamięci. Twórcy efektów specjalnych zasłużyli na Oscara jak mało kto: wszystkie sceny wyglądają stuprocentowo realistycznie (oczywiście jeśli pominąć zamierzony w niektórych momentach oniryzm): w czasie sztormu miałam wrażenie, że woda zaraz mnie zaleje, zaś zwierzęta były dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Filmowa narracja zamknięta jest klamrą kompozycyjną: dorosły, dzieciaty Pi opowiada swoją historię pisarzowi poszukującemu tematu. Co ciekawe, pod koniec padają słowa, które wywracają wszystko do góry nogami – a widzowi każą gorączkowo zastanawiać się, jaką głęboką symbolikę przeoczył i co właściwie oznacza ostatnia scena, w której pojawia się tygrys. Na szczęście bohaterowie podpowiadają nam: sami decydujemy, w co chcemy wierzyć.
koniec
26 stycznia 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 6: Walka o wpływy
Marcin Mroziuk

4 VI 2020

Niejednokrotnie byliśmy już świadkami, jak losy „Projektu Błękitna Księga” wisiały na włosku, ale Michael Quinn i J. Allen Hynek dotychczas zawsze znajdowali jakiś sposób na przekonanie swoich przełożonych do kontynuowania działalności tego zespołu. Tym razem jednak bohaterowie znajdą się w prawdziwych opałach i będą musieli z całych sił walczyć o zachowanie swej pracy.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Przejdziem Dniepr, dojdziem do Bugu…
Sebastian Chosiński

3 VI 2020

Druga odsłona kinowej epopei Jurija Ozierowa „Wyzwolenie” poświęcona jest przede wszystkim wydarzeniom, jakie miały miejsce na froncie wschodnim od sierpnia do końca grudnia 1943 roku. Należy jednak podkreślić, że zostały one rzucone na szerszą płaszczyznę. Stąd obecne w „Przełomie” wtręty opowiadające między innymi o losach Mussoliniego i pierwszej konferencji Wielkiej Trójki, do jakiej doszło w Teheranie.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 5: Uprowadzenie, ale wcale nie przez kosmitów
Marcin Mroziuk

2 VI 2020

Jedną z najbardziej intrygujących postaci w pierwszym sezonie był tajemniczy mężczyzna w kapeluszu, który wprawdzie przekazywał doktorowi Hynekowi cenne informacje, ale zarazem nim manipulował. Nic dziwnego więc, że nie będziemy zawiedzeni odcinkiem, w którym nasza uwaga koncentruje się właśnie na Williamie i towarzyszących mu facetach w czerni.

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Maj 2013 (1)
— Anna Kańtoch, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński

Esensja ogląda: Kwiecień 2013 (2)
— Ewa Drab, Gabriel Krawczyk

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Z kamerą wśród zwierząt
— Małgorzata Steciak

Tegoż twórcy

Nowości: Wrzesień 2003
— Konrad Wągrowski

DVD: Przyczajony tygrys, ukryty smok
— Konrad Wągrowski

Na ekranach: Wrzesień 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Eryk Remiezowicz

Z czego w Stanach robią gacie?
— Tomasz Kujawski

Człowiek miarą wszechrzeczy
— Stanisław Witold Czarnecki

Przyczajony tygrys, ukryty smok
— Jarosław Loretz

Opowieść o pokonaniu smoka… w sobie
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż autora

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szczęście kruche jak porcelana, czyli dziwna niechęć do rysowania nóg
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.