Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Sam Raimi
‹Oz Wielki i Potężny›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOz Wielki i Potężny
Tytuł oryginalnyOz The Great And Powerful
Dystrybutor Disney
Data premiery8 marca 2013
ReżyseriaSam Raimi
ZdjęciaPeter Deming
Scenariusz
ObsadaJames Franco, Mila Kunis, Rachel Weisz, Michelle Williams
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiUSA
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Marzec 2013 (2)
[Sam Raimi „Oz Wielki i Potężny” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W drugiej marcowej edycji „Esensja ogląda” dwa spojrzenia na „Oza wielkiego i potężnego”, „Hitchcock”, powrót do Oscarowej „Operacji Argo”, a w DVD parę słów o „Annie Kareninie”.

Grzegorz Fortuna, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Marzec 2013 (2)
[Sam Raimi „Oz Wielki i Potężny” - recenzja]

W drugiej marcowej edycji „Esensja ogląda” dwa spojrzenia na „Oza wielkiego i potężnego”, „Hitchcock”, powrót do Oscarowej „Operacji Argo”, a w DVD parę słów o „Annie Kareninie”.

Sam Raimi
‹Oz Wielki i Potężny›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOz Wielki i Potężny
Tytuł oryginalnyOz The Great And Powerful
Dystrybutor Disney
Data premiery8 marca 2013
ReżyseriaSam Raimi
ZdjęciaPeter Deming
Scenariusz
ObsadaJames Franco, Mila Kunis, Rachel Weisz, Michelle Williams
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiUSA
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Oz wielki i potężny
Agnieszka Szady [60%]
Najkrócej mówiąc, film jest o jakieś pół godziny za długi. Bardzo dobry był czarno-biały początek, przedstawiający codzienną pracę tytułowego bohatera jako sztukmistrza w objazdowym cyrku. Oz (Oscar) to samolubny podrywacz i kłamczuch, kierujący się w życiu tylko pogonią za pieniędzmi. Kiedy z powodu swoich matactw musi uciekać balonem, trafia w tornado, które przenosi go do czarodziejskiej krainy, również zwącej się Oz. Twórcy znakomicie w tym miejscu wykorzystali materię filmu: obraz staje się kolorowy i panoramiczny. Zwariowane krajobrazy z gigantycznymi kamiennymi łukami z początku budzą nawet zachwyt, ale im dalej w film tym większy problem miałam z zaakceptowaniem całej tej wizualnej naiwnej baśniowości. Nienaturalna sceneria nie pasowała mi do żywych aktorów, a dodatkowo jeszcze poddani dobrej czarownicy Gliwii wystylizowani zostali wręcz groteskowo.
Oscar zdaje sobie sprawę ze swoich wad, co sprawia, że mimo nich jest sympatyczny, natomiast irytowała mnie postać Gliwii, która odgrywana jest w sposób niemal mdlejący, choć z akcji wynika, że jest odważną i pozbieraną kobietą. Bardzo sympatyczna jest za to żywa porcelanowa laleczka; spodobała mi się też gra słów: w pewnym momencie pokazany jest drogowskaz z napisem „China Town”, co nie oznacza chińskiej dzielnicy, lecz miasteczko z porcelany. Dobrym chwytem jest także obsadzenie niektórych aktorów w rolach postaci z realnego i z baśniowego świata.
W przeciwieństwie do większości współczesnych baśni fantasy, tutaj nie miałam wrażenia, że film jest przeznaczony zarówno dla małoletnich jak i dorosłych widzów. Jest zdecydowanie bardziej dla dzieci, i uwodzenie czarownicy Theodory oraz wypowiedzi w stylu „wciąż pamiętam zapach jego ciała” trochę do tej konwencji nie pasują. Wygląda na to, że z całego filmu najbardziej podoba mi się początek (sceny w Kansas) i koniec (pomysłowa intryga oraz punkt kulminacyjny), natomiast ze środka wycięłabym co najmniej 1/4 materiału…
Małgorzata Steciak [70%]
Muszę przyznać, że miałam opory przed oglądaniem tego filmu. Obawiałam się, że „Oz Wielki i Potężny” będzie jednym z tych dzieł, w których twórcy, sięgając do starej i lubianej historii, przepuszczają ją przez postmodernistyczny kocioł intertekstualnych nawiązań, aby przyciągnąć do kin nie tyle dzieci, co znudzonych rodziców/wujków/ciotki/babki (niepotrzebne skreślić). Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko takiemu zabiegowi – pod warunkiem, że jest wykonany zgrabnie i z pomysłem (przykład „Shreka”). Niestety w ostatnich latach namnożyło się filmów familijnych, które starają się zainteresować głównie pokolenie rodziców, siląc się na dowcip niezrozumiały dla najmłodszych i najczęściej mało śmieszny dla dorosłych. Dlatego w „Ozie Wielkim i Potężnym” chyba najbardziej spodobało mi się, że jest to w gruncie rzeczy tradycyjna baśń skrojona przede wszystkim na potrzeby dzieciaków. Mamy głównego bohatera, który przechodzi przemianę (James Franco), mamy piękne i przerażające czarownice (Rachel Weisz, Mila Kunis i Michelle Williams) i drużynę wiernych sidekicków – latającą małpkę i porcelanową laleczkę. Każdy z nich przeżywa przygodę w magicznym świecie i dzięki niej uczy się czegoś o sobie. Ot, klasyczna opowieść o mocy przyjaźni, wiary we własne możliwości oraz odpowiedzialności za swoje czyny. Ale jakie to ładne!
Do „Oza” przekonuje także oprawa wizualna. Raimi zdecydował się na prosty, a jednak na swój sposób nowatorski zabieg połączenia dwóch odmiennych estetyk – w pierwszej, czarno-białej sekwencji, nakręconej w formacie 4:3, jesteśmy jeszcze w Kansas i obserwujemy szarą egzystencję marzącego o wielkości i sławie prestidigitatora. Natomiast kiedy za sprawą trąby powietrznej bohater ląduje w magicznej krainie Oz, obraz rozciąga się do formatu kinowego i nabiera koloru. Koncept ten w połączeniu z 3D sprawdza się wyśmienicie.
Choć momentami seans „Oza” może się dłużyć (przede wszystkim rozwinięcie, któremu przydałoby się kilka ostrych cięć), film w gruncie rzeczy dostarcza satysfakcji zarówno na poziomie fabularnym, jak i estetycznym, przemycając mimochodem informację dla młodych kinomanów, że „dawno, dawno temu ktoś nakręcił takie coś, jak »Czarnoksiężnik z krainy Oz«”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Hitchcock
Grzegorz Fortuna [50%]
„Hitchcock” to chyba najbardziej burtonowski film z ostatnich lat, który nie został nakręcony przez Tima Burtona – reżyser Sacha Gervasi pożyczył od twórcy „Edwarda Nożycorękiego” nie tylko jego etatowego kompozytora Danny′ego Elfmana i kilka rozwiązań wizualnych, ale też sposób przedstawienia głównego bohatera i budowania konstrukcji jego charakteru. W zamyśle „Hitchcock” miał być chyba swego rodzaju odpowiedzią na „Eda Wooda”, ale efekt jest dokłanie odwrotny – podczas gdy Burton (w przekonujący sposób) przedstawiał pozbawionego talentu ekscentryka jako wielkiego marzyciela, Gervasi sprowadza geniusza do roli zwykłego dziwaka. Mistrz suspensu zdecydowanie zasługiwał na lepszą biografię.
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Operacja Argo
Alicja Kuciel [70%]
Później niż wszyscy obejrzałam „Operację Argo”, długo po pierwszych pozytywnych opiniach znajomych, po Złotych Globach i nawet po Oskarach. Muszę przyznać, że pozytywnie się rozczarowałam, bo z reguły boję się trochę tych oskarowych (szczególnie oskarowych) filmów, ale na szczęście dzieło Bena Afflecka broni się samo. Co prawda – jak to skomentował mój towarzysz – gaci nie zrywa, ale przyzwoicie trzyma w napięciu do samego końca. Umiejętne budowanie i podtrzymywanie napięcia ejst dużym atutem filmu, w którym samej akcji jest niewiele. Delikatnie komediowe wstawki z Hollywood, sceny z ulic Teheranu, sam wstęp do filmu, dbałość o detale, charakteryzacja, oszczędna gra aktorów, ciekawa praca kamery tworzą razem solidny kawałek kina. Mam pewne zastrzeżenia do zbytniego udramatyzowania scen na lotnisku, co moim zdaniem trochę złamało klimat filmu, niemniej jednak „Operację Argo” mogę polecić każdemu z czystym sumieniem.
• • •
DVD i Blu-Ray
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Karenina
Alicja Kuciel [60%]
Mam problem z zachodnimi ekranizacjami rosyjskiej literatury, bo jak nie przepadam za kinem naszych sąsiadów (zaszłości z przeszłości), tak nie widziałam jeszcze żadnego zachodniego czy amerykańskiego filmu, który by potrafił oddać pełnię rosyjskiej duszy. W najnowszej ekranizacji powieści Tołstoja też mi tego zabrakło. Niewątpliwie reżyser Joe Wright i scenarzysta Tom Stoppard dołożyli wszelkich starań, żeby film był inny niż do tej pory, i muszę przyznać, że ten teatralno-muzyczny sposób ujęcia tej historii zrobił na mnie duże wrażenie. Niestety w tym przepychu formy zagubiła mi się całkowicie treść. Gdybym nie znała wcześniej książki, nie widziała filmu z Sophie Marceau i Seanem Beanem (to był Wroński prawie idealny, bo niestety nie rosyjski) to chyba bym się zgubiła w tym tańcu postaci. Szkoda, bo aktorzy zagrali doskonali i sporo sobie po nich obiecywałam. Najbardziej zapadł mi w pamięć Jude Law w roli Karenina. Jednak to za mało, żeby ocenić ten film wysoko.
koniec
20 marca 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Spiesz się powoli!
Sebastian Chosiński

6 IV 2020

Brian De Palma nikomu już nic nie musi udowadniać. Ma już niemal osiemdziesiąt lat na karku i nakręcił wystarczająco dużo arcydzieł, aby zajmować poczesne miejsce w panteonie najwybitniejszych reżyserów XX wieku. Właśnie, XX, bo w XXI radzi już sobie znacznie gorzej. Oparty na scenariuszu Norwega Pettera Skavlana thriller „Domino” nie pozwala, niestety, zmienić tego zdania.

więcej »

East Side Story: A mógł do końca życia grać w szachy
Sebastian Chosiński

5 IV 2020

Nie ukrywam, że po słabych produkcjach fantastycznonaukowych i sensacyjnych, jakie były przeze mnie omawiane w poprzednich odsłonach „East Side Story”, sięgnięcie po film stricte historyczny miało być odwróceniem tych negatywnych tendencji. Niestety, „Lenin. Nieuchronność” Władimira Chotinienki okazał się przydługim szkolnym brykiem, na dodatek całkowicie pozbawionym napięcia.

więcej »

Zaraza, odc. 4: Niezbadane są ścieżki Pana
Marcin Mroziuk

3 IV 2020

Zbiorowe groby po brzegi wypełnione ciałami zmarłych na dżumę i szpitale niemogące pomieścić chorych (którym zresztą niewiele można pomóc) – takich widoków nie brakuje w czwartym odcinku, ale należało się ich spodziewać w zasadzie już od początku serialu. Rozszerzająca się epidemia to jednak zaledwie jeden z czynników, które sprawiają, że z coraz większym napięciem obserwujemy rozwój wydarzeń na ekranie.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Grudzień 2013 (4)
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Kwiecień 2013 (2)
— Ewa Drab, Gabriel Krawczyk

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2013 (3)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Bańki, bajki i porcelanki
— Ewa Drab

Esensja ogląda: Marzec 2013 (1)
— Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz

Pan i Pani Hitch
— Konrad Wągrowski

Persepolisland
— Jakub Gałka

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Film w teatrze, teatr w filmie
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Mąż stanu, którego trudno polubić
— Sebastian Chosiński

One Man Show
— Kamil Witek

Dziecko z krwią na rękach
— Ewa Drab

Wkurzona babcia i urwany guziczek
— Jarosław Loretz

Na ramieniu sztuki
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (7)
— Jakub Gałka

Detektyw z przedmieścia
— Łukasz Twaróg

Destrukcyjna fantazja
— Ewa Drab

W sieci nudy
— Dawid Klimczak

Dialog ukradkowych spojrzeń
— Ewa Drab

Tegoż autora

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Waiguoren w Ogrodzie Pokornego Zarządcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mmm? Eee… Ach!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczówki rozgrzane do czerwoności
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.