Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (1)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Esensja Ogląda po raz pierwszy w tym roku! W tekście inaugurującym w 2014 r. nasze przeglądy krótkich recenzji filmowych znajdziecie omówienia „Wilka z Wall Street”, „Młodej i pięknej” oraz dwa dwugłosy na temat niedawnych premier DVD.

Gabriel Krawczyk, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (1)
[ - recenzja]

Esensja Ogląda po raz pierwszy w tym roku! W tekście inaugurującym w 2014 r. nasze przeglądy krótkich recenzji filmowych znajdziecie omówienia „Wilka z Wall Street”, „Młodej i pięknej” oraz dwa dwugłosy na temat niedawnych premier DVD.
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Wilk z Wall Street
Konrad Wągrowski [90%]
W dobie gdy Francis Ford Coppola nie nakręcił dobrego filmu od 35 lat, gdy William Friedkin od dawna robi kino klasy B i odcinki seriali telewizyjnych, gdy Peter Bogdanovich kręci tylko coś dla TV, Brain de Palma tworzy coś w rodzaju autoparodii swoich starych dzieł, George Lucas… wiadomo, Michael Cimino skończył się po Wrotach niebios”, Martin Scorsese, ich rówieśnik i kolega z ekipy Nowego Hollywood, po siedemdziesiątce kręci kolejny film z niesamowitą energią przez 3h, z ciekawymi pomysłami inscenizacyjnymi, i zrobi nim sukces kasowy i zgarnie przynajmniej kilka nagród. Niesamowite.
Mogę zgodzić się z zarzutami, że „Wilk z Wall Street” nie jest filmem idealnym, widać, że reżyser delektuje się swoimi pomysłami, przeciąga niektóre sceny bez zysku dla fabuły, tylko z powodu przyjemności ich kręcenia, ale każda z tych scen jest taką zabawą dla mnie, że trudno tego nie przebaczyć. Film – będący przy okazji doskonałą czarną komedią – nie przestaje być ważną wypowiedzią na ważny temat. Szalony hedonizm bohaterów, pazerność nie znająca granic, jednocześnie kompletnie trwonienie pieniędzy na najbardziej absurdalne i wyuzdane rozrywki, przy pokazaniu wewnętrznej pustki postaci jest doskonałym komentarzem do dzisiejszego świata i przyczyn kryzysu ekonomicznego, tu ubranej w niezwykle atrakcyjną formę. No i wyborny di Caprio, perełki scen Jonah Hilla, Roba Reinera, Jeana Dujardina i niezwykle malowniczego drugiego planu. Scorsese w najlepszej formie być może nawet od czasu „Chłopców z ferajny” (do których zresztą swą konstrukcją „Wilk z Wall Street” ewidentnie nawiązuje).
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Młoda i piękna
Gabriel Krawczyk [90%]
Odwołująca się raczej do Buñuelowskiego libertynizmu, niż płochliwości „Sponsoringu”, a przy tym tak pełna empatii, „Młoda i piękna” to najdojrzalszy film François Ozona. Rysując pozbawiony socjologicznej determinanty portret nastoletniej prostytutki, francuski reżyser otwiera przed widzem bezkres możliwości – w próbie zrozumienia, jakie motywacje mogą jej przyświecać. Tym trudniejsze to zadanie, że nie znać po niej egzaltacji podlotki; właśnie atrofia czyni tę postać tak frapującą. Ostatecznie, bohaterce, jak i samemu Ozonowi daleko do ideologicznej, feministycznej emancypacji. To prędzej uniwersalna afirmacja poszukiwania i dążenia do samoświadomości przyświecają twórcy tej niejednoznacznej opowieści. Jak Buñuel, rozbija krępującą bańkę zużytych pojęć i zastanych przekonań. Samym wyjściowym pomysłem zamazuje linię graniczną, za którą rzekomo ma być już tylko dojrzałość. Tutaj utrata dziewictwa jest dopiero zaczątkiem poszukiwań dorosłości. Drugi plan portretu dojrzewającej dziewczyny zapełnia fałszywe mieszczaństwo, rozsiadłe w chybotliwym fotelu swojej małej stabilizacji. Ozon ujawnia także prawdziwe oblicze burżuazyjnej męskości: to oblicze siwego starca, któremu czas nie uleczy ran. Wyblakły już dziś wizerunek pokolenia skostniałych dojrzałych zostaje przez twórcę „Basenu” zamalowany. Choć nie sposób określić, z jakich barw złoży się wizerunek dojrzewającej formacji, z całą pewnością można stwierdzić, że daleko mu będzie do jednolitości.
• • •
DVD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Elizjum
Konrad Wągrowski [50%]
Niestety – moje obawy co do Neila Blompkampa po seansie „Dystryktu 9” potwierdziły się w pełni przy „Elizjum”. „Dystrykt” był bez wątpienia jednym z jaśniejszych punktów filmowej SF ostatnich lat, ale nieco na wyrost przez wiele osób został obwołany arcydziełem gatunku. Tymczasem widać już wówczas było kontrast między doskonałym pomysłem, ciekawym rozwinięciem, a brakiem pomysłu na zakończenie i rozmyciem finału w nieskomplikowanej (choć efektownej) nawalance. Wszystko to zostało jeszcze dobitniej ukazane w „Elizjum”. Pomysł – oparcie filmu na istotnym obecnie problemie postępującego rozwarstwienia ludzkości na coraz bardziej bogatych bogaczy i coraz bardziej biedną resztę – bardzo dobry. Rozwinięcie tego pomysłu – słabe, oparte nie nieskomplikowanym kinie akcji, szantażu moralnym (z dziewczynką umierającą na białaczkę) i przewidywalnym zakończeniu, które gubi całą istotę podejmowanego tematu.
Daniel Markiewicz [50%]
Neill Blomkamp zyskał sławę dzięki nieco przecenianemu „Dystryktowi 9”, za to „Elizjum” już raczej przecenione nie zostanie. Nowe dzieło reżysera nosi znamiona większości wad współczesnego kina SF, na szczęście ratuje je też główna zaleta podobnych produkcji – znakomicie wykreowany świat, w tym przypadku nawet dwa: tytułowe Elizjum oraz ziemskie slumsy. W sztafażu tych ostatnich odnajdujemy dystryktowe przebłyski, niestety fabuła jest już do bólu sztampowa, łopatologia miesza się z dramatem i dramatycznie wygląda również efekt końcowy. Blompkampowi dobrze chyba zrobiłby powrót do kina mniej komercyjnego, nienastawionego na szafowanie efektami specjalnymi. Wtedy, zamiast męczyć siebie i widza „kosmicznymi akcyjniakami”, mógłby zakręcić się w rejonach zarezerwowanych dla obrazów pokroju „Moon”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Iluzja
Konrad Wągrowski [70%]
Nie do końca rozumiem hejtu (chciałem powiedzieć: „mocno krytycznego podejścia”) wobec tego filmu. Owszem, nie mamy tu do czynienia z jakimś arcydziełem, z jakimś drugim dnem, społeczną wypowiedzią ubraną w formę kina rozrywkowego, mamy do czynienia tylko z filmową rozrywką. Owszem, sztuczka magiczna na ekranie zawsze wypadnie gorzej niż na autentycznym pokazie. Ale rekompensuje mi to w pełni pomysłowość owych sztuczek, rozmach filmu w scenach magii, niewymuszony humor niektórych scen, doskonałe tempo, sympatyczni bohaterowie, zwroty akcji (nawet jeśli niektóre z nich są naciągane bądź przewidywalne). Po prostu bezpretensjonalna filmowa zabawa, sposób na przyjemne spędzenie wieczoru przed ekranem.
Daniel Markiewicz [70%]
Znakomity casting – pierwszy plan zdecydowanie daje radę i napędza ten film, a przecież w tle mamy jeszcze Caine’a, Freemana i Laurent. Wątek z udziałem tej ostatniej wytwarza udaną przeciwwagę dla głównej części fabuły. A ta z początku porywa: pomysł wyjściowy podany w zgrabnej formie to faktycznie sztuczka iluzjonisty z mistrzowskimi umiejętnościami, przykrojone do ram telewizyjnego show sceny budzą uznanie i nie pozwalają się nudzić, ale im dalej w las, tym bardziej coś się zacina. Mimo dobrego tempa boleśnie widoczna staje się miałkość, rozczarowuje też finałowy „prestiż”. Pod tym względem rzecz okazuje się odwrotnością wspomnianej magicznej sztuczki – tam, gdzie oczekujemy efektownej kulminacji, nic takiego nie następuje. I chyba wiem, dlaczego: z wszystkiego, co zaskakujące/porywające, reżyser wyprztykał się w pierwszej części obrazu. Szkoda, ale całość i tak ogląda się przednio.
koniec
7 stycznia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Uciekając przed duszmenami…
Sebastian Chosiński

8 VII 2020

Po „Gorącym lecie w Kabulu” filmowcy z Kraju Rad przez kilka lat omijali temat wojny w Afganistanie szerokim łukiem. Dopiero po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa powrócił on na wokandę ze zdwojoną siłą. tym reżyserem, który przerwał milczenie, był Siergiej Niłow, autor skromnego dramatu „Szurawi”, co na język polski przetłumaczyć można jako… „Radzieccy”.

więcej »

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 2. Trafiła kosa na kamień
Marcin Mroziuk

6 VII 2020

Prowadzenie przestępczej działalności wiąże się oczywiście ze sporym ryzykiem, ale na Oh Ji-soo cios spada z zupełnie niespodziewanej strony. Kiedy znika jego telefon, przez który może kontaktować się z panem Lee i namierzać miejsce pobytu pracujących dla niego kobiet, główny bohater wie, że w każdej chwili może zostać zdemaskowany. I wkrótce jego najgorsze obawy nabierają całkiem realnych kształtów.

więcej »

East Side Story: Niewiara, Beznadzieja i Nienawiść
Sebastian Chosiński

5 VII 2020

„Kochaj ich wszystkich” można odbierać jako portret współczesnej kobiety. Walczącej i zdeterminowanej. Wyzwolonej i dominującej nad mężczyznami. Gdyby nie fakt, że film ten jest dziełem reżyserki Marii Agranowicz, mogłyby go spotkać wręcz oskarżenia o męski szowinizm i chęć zdyskredytowania Wiary, Nadziei i Miłości (wyjaśnienie w tekście!).

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.

Do sedna:

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Nosił wilk razy kilka i trochę go poniosło
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Esensja ogląda: Listopad 2013 (3)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Wrzesień 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Esensja ogląda: Lipiec 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Psikus magiczny
— Gabriel Krawczyk

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Jak radzić sobie z nienawiścią
— Sebastian Chosiński

Wielkopostne podpłomyki
— Wojciech Lewandowski

O pustej Golgocie
— Przemysław Ciura

Esensja ogląda: Wrzesień 2015
— Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

San Sebastian 2014: Męskie-żeńskie
— Marta Bałaga

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Psikus magiczny
— Gabriel Krawczyk

Martin Scorsese składa hołd
— Marta Chojnacka

Szczypta magii od Martina Scorsese
— Tomasz Markiewka

Wypuśćcie krakena z klatki!
— Tomasz Rachwald

Tegoż autora

Jak zbudować fosę wypełnioną lawą
— Konrad Wągrowski

Wrogowie publiczni
— Konrad Wągrowski

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Bajka zdana na siebie
— Konrad Wągrowski

Perła obyczajowego komiksu
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Kiedy ziemia zlewa się z niebem
— Konrad Wągrowski

Powrót do pięknej epoki
— Konrad Wągrowski

Co cechuje dżentelmena?
— Konrad Wągrowski

Pomścić córkę!
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #4: Życzę wam, szlachetni panowie, byście w chwili śmierci…
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.