Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Yi’nan Diao
‹Czarny węgiel, kruchy lód›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny węgiel, kruchy lód
Tytuł oryginalny白日焰火 [Bai ri yan huo]
Dystrybutor Aurora Films
Data premiery23 stycznia 2015
ReżyseriaYi’nan Diao
ZdjęciaDong Jinsong
Scenariusz
ObsadaLun Mei Gwei, Fan Liao, Xuebing Wang, Jingchun Wang, Ailei Yu
MuzykaZi Wen
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiChiny
Czas trwania106 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Berlinale 2014: Ostrożnie, pożądanie
[Yi’nan Diao „Czarny węgiel, kruchy lód”, „Internationale Filmfestspiele Berlin 2014” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeci film Diao Yinana, chińskiego reżysera znanego zwłaszcza dzięki swojej działalności teatralnej, przyjęto na 64. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie bardzo dobrze, nikt jednak nie wymieniał go wśród faworytów. Tym większe okazało się więc zaskoczenie, gdy, zamiast uznawanego za pewniak „Boyhood” Richarda Linklatera, „Black Coal, Thin Ice” zdobył nie tylko Złotego Niedźwiedzia, ale też nagrodę za główną rolę męską dla Liao Fana.

Marta Bałaga

Berlinale 2014: Ostrożnie, pożądanie
[Yi’nan Diao „Czarny węgiel, kruchy lód”, „Internationale Filmfestspiele Berlin 2014” - recenzja]

Trzeci film Diao Yinana, chińskiego reżysera znanego zwłaszcza dzięki swojej działalności teatralnej, przyjęto na 64. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie bardzo dobrze, nikt jednak nie wymieniał go wśród faworytów. Tym większe okazało się więc zaskoczenie, gdy, zamiast uznawanego za pewniak „Boyhood” Richarda Linklatera, „Black Coal, Thin Ice” zdobył nie tylko Złotego Niedźwiedzia, ale też nagrodę za główną rolę męską dla Liao Fana.

Yi’nan Diao
‹Czarny węgiel, kruchy lód›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny węgiel, kruchy lód
Tytuł oryginalny白日焰火 [Bai ri yan huo]
Dystrybutor Aurora Films
Data premiery23 stycznia 2015
ReżyseriaYi’nan Diao
ZdjęciaDong Jinsong
Scenariusz
ObsadaLun Mei Gwei, Fan Liao, Xuebing Wang, Jingchun Wang, Ailei Yu
MuzykaZi Wen
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiChiny
Czas trwania106 min
WWW
Gatunekdramat, kryminał, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W 1999 roku w małym miasteczku w północnych Chinach dochodzi do brutalnego przestępstwa; zamordowany zostaje pracownik elektrowni węglowej, a fragmenty jego ciała policja odnajduje w miejscach oddalonych od siebie o setki kilometrów. Próba przesłuchania podejrzanych kończy się tragedią – dwóch policjantów ginie, a funkcjonariusz Zhang Zili (Liao Fan) zostaje poważnie ranny.
Pięć lat później morderca uderza ponownie. Zhang, którego odniesione obrażenia zmusiły do odejścia z policji i podjęcia pracy ochroniarza w fabryce, postanawia za wszelka cenę doprowadzić do ujęcia zbrodniarza. Odkrywa, że wszystkie ofiary łączy jedno – pracująca w pralni tajemnicza kobieta (Gwei Lun Mei). Jaki sekret ukrywa?
Filmy detektywistyczne i thrillery o seryjnych mordercach przynoszą zyski i przyciągają widzów do kin. Nie wygrywają jednak największych światowych festiwali.
O niespodziewanym werdykcie Jury pod przewodnictwem amerykańskiego producenta i scenarzysty Jamesa Schamusa powiedziano już sporo, ale niewiele dobrego. Warto zapomnieć na chwilę o przyznanych filmowi Diao Yinana wyróżnieniom i na spokojnie przyjrzeć się samemu dziełu.
„Black Coal, Thin Ice” to porządnie zrobiony film. Jest o wiele ciekawszy od większości tytułów prezentowanych w tegorocznym konkursie głównym i, co nie jest w przypadku berlińskiego festiwalu wcale oczywiste, bardzo dobrze się go ogląda.
Reżyser bawi się formą czerpiąc zarówno ze starego, dobrego noir, jak i amerykańskich filmów detektywistycznych. Jednak to, co z tymi nawiązaniami robi, to już zupełnie inna sprawa.
Zamiast bezmyślnie naśladować znane konwencje nie oferując w zamian nic nowego, jak miało to miejsce w przypadku „Dobrego Niemca” Stevena Soderbergha, konstruuje on historię, która mogła wydarzyć się tylko tym konkretnym ludziom w tym konkretnym miejscu.
Doskonale widać to na przykładzie głównych bohaterów; mimo, że mamy tu do czynienia ze zgorzkniałym śledczym i niebezpieczną pięknością, tylko na pierwszy rzut oka przypominają oni schematyczne archetypy. Liao Fan w roli Zhanga Zili jest nieporadny, na lodowisku przypomina wręcz uczącą się chodzić sarenkę, a największym dramatem życiowym femme fatale jest to, że zniszczyła oddany do prania chemicznego skórzany płaszcz. Daleko im do Bogarta i Gardner.

‹Internationale Filmfestspiele Berlin 2014›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
MiejsceBerlin
Od6 lutego 2014
Do16 lutego 2014
WWW
Po obejrzeniu „Black Coal, Thin Ice” odnosi się czasem wrażenie, że wątek kryminalny to tak naprawdę tylko pretekst służący reżyserowi do pokazania realiów chińskiej prowincji, o których nie mamy pojęcia: „Chiny bardzo się zmieniły. Niektóre rzeczy, które dzieją się w naszym kraju wydają się nie do uwierzenia. Niektóre zabójstwa wydają się absurdalne – z drugiej jednak strony stanowią dokładne odzwierciedlenie naszej rzeczywistości. Coś, co wydaje się pozbawione znaczenia i koloru może nagle wywołać całą tęczę konsekwencji. Chciałem nakręcić film detektywistyczny, który odzwierciedlałby życie we współczesnych Chinach. Moim zamierzeniem było nie tyle rozwiązanie zagadki i odkrycie prawdy o zamieszanych w nią ludziach, ale stworzenie prawdziwej reprezentacji naszej nowej rzeczywistości” - powiedział dziennikarzom Diao Yinan.
Świat, który pokazuje jest brudny, biedny i pełen spryciarzy, którzy na widok leżącego w śniegu człowieka najpierw zapytają, czy dobrze się czuje, a potem ukradną mu motocykl. Nie jest może spektakularny, ale z pewnością ciekawszy od chińskiej propagandy.
To codzienność wypełniona małymi przekrętami i drobnymi świństewkami. Zdarza się, że ktoś kogoś bez powodu pobije, a najgorsze teorie dotyczące chińskiego jedzenia znajdują potwierdzenie na talerzu w tanich jadłodajniach. Diao Yinan ma smoliście czarne poczucie humoru, które zestawia ze scenami brutalnej przemocy - do krwawej masakry w zakładzie piękności dochodzi przypadkiem i jakby od niechcenia, a morderczym narzędziem zbrodniarza okazują się...łyżwy.
„Black Coal, Thin Ice” to niezła rozrywka, ale reżyser od początku pragnął, by okazał się on czymś głębszym: „To, co usiłuję osiągnąć, to sprowokowanie dyskusji na temat umiejętności podejmowania moralnych decyzji. Wzywam ludzi do tego, żeby byli gotowi na podjęcie zdecydowanych kroków. Kiedy uda im się to zrobić będzie to oznaczało, że są w stanie decydować – a nie ślepo podążać za rozkazami, niezdolni do kwestionowania tego, co się im mówi.”
Te słowa wydają się szczególnie trafne po dość burzliwej reakcji, z jaką przyjęto zwycięstwo filmu. Niedźwiedzie Niedźwiedziami, ale „Black Coal, Thin Ice” zasługuje na to, by samodzielnie wyrobić sobie o nim zdanie.
koniec
20 lutego 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Off Camera 2020: Stanę się groźna jak słońce
Adam Lewandowski

24 IX 2020

Jedynym polskim filmem w konkursie głównym tegorocznej, internetowej edycji festiwalu Off Camera są „Maryjki” w reżyserii Darii Woszek. Produkcję powinni zobaczyć wszyscy mówiący, że polscy twórcy wciąż skupiają się na podobnych tematach i nie podejmują większego ryzyka.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nad pięknym i modrym… Morzem Czarnym
Sebastian Chosiński

23 IX 2020

Jako reżyser pomiędzy 1956 a 1962 rokiem nakręcił zaledwie trzy filmy pełnometrażowe, później poświęcił się już głównie scenariopisarstwu. Jeden z jego obrazów przeszedł do historii kina radzieckiego, o jednym dzisiaj już mało kto pamięta, trzeci natomiast to urokliwe połączenie melodramatu i lirycznej komedii obyczajowej. Wspominanym twórcą jest Feliks Mironier, a jego pożegnalnym reżyserskim dziełem – „Przepustka na ląd”.

więcej »

Wychowane przez wilki: Odc. 1. Nowy początek
Marcin Mroziuk

21 IX 2020

Pierwszy odcinek firmowanego przez Ridleya Scotta serialu rozpala nadzieje, że będzie to naprawdę interesujące widowisko dla wszystkich fanów science fiction. I w tym przypadku nie chodzi tylko o sam pomysł na fabułę, ale również wywierającą spore wrażenie warstwę wizualną.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Czarny węgiel, kruchy lód
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Transatlantyk 2014: Dzień 1
— Sebastian Chosiński

Berlinale 2014: Mała Lady Makbet
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Rodzinny portret
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Teatr Telewizji
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Maria łaski pełna
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Mission: Impossible
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Anioły w Ameryce
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Nagle, zeszłego lata
— Marta Bałaga

Z tego cyklu

Świat zapośredniczony
— Anna Kazejak-Dawid

Mała Lady Makbet
— Marta Bałaga

Rodzinny portret
— Marta Bałaga

Skok na głęboką wodę
— Hippolyte Girardot, Caroline Sihol

Podwójne życie Zhanga Zili
— Fan Liao

Teatr Telewizji
— Marta Bałaga

Maria łaski pełna
— Marta Bałaga

Mission: Impossible
— Marta Bałaga

Anioły w Ameryce
— Marta Bałaga

Był sobie chłopiec
— A.J. Edwards

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.