Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wes Anderson
‹Grand Budapest Hotel›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGrand Budapest Hotel
Tytuł oryginalnyThe Grand Budapest Hotel
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery28 marca 2014
ReżyseriaWes Anderson
ZdjęciaRobert D. Yeoman
Scenariusz
ObsadaSaoirse Ronan, Jude Law, Ralph Fiennes, Tilda Swinton, Bill Murray, Edward Norton, Owen Wilson, Jason Schwartzman
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiNiemcy, USA
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: Grand Budapest Hotel
[Wes Anderson „Grand Budapest Hotel” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W Esensji trwa Tydzień z Wesem Andersonem, a tymczasem na ekrany kin trafił jego najnowszy film: „Grand Budapest Hotel”. Film ten recenzowaliśmy przy okazji relacji z Festiwalu Berlińskiego, dziś oczywiście przypominamy tę recenzję.

Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Grand Budapest Hotel
[Wes Anderson „Grand Budapest Hotel” - recenzja]

W Esensji trwa Tydzień z Wesem Andersonem, a tymczasem na ekrany kin trafił jego najnowszy film: „Grand Budapest Hotel”. Film ten recenzowaliśmy przy okazji relacji z Festiwalu Berlińskiego, dziś oczywiście przypominamy tę recenzję.

Wes Anderson
‹Grand Budapest Hotel›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGrand Budapest Hotel
Tytuł oryginalnyThe Grand Budapest Hotel
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery28 marca 2014
ReżyseriaWes Anderson
ZdjęciaRobert D. Yeoman
Scenariusz
ObsadaSaoirse Ronan, Jude Law, Ralph Fiennes, Tilda Swinton, Bill Murray, Edward Norton, Owen Wilson, Jason Schwartzman
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiNiemcy, USA
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Stefan Zweig urodził się w 1881 roku w rodzinie o żydowskich korzeniach. Pierwsze wiersze opublikował już jako nastolatek, w latach 20. należał do grona najpopularniejszych pisarzy na świecie. Zaprzysięgły pacyfista, przerażony rosnącym wciąż wpływem Hitlera popełnił samobójstwo. Teraz jego zapomniana nieco twórczość zainspirowała samego Wesa Andersona.
Grand Budapest Hotel to miejsce niezwykłe; nawet boy hotelowy uważa pracę w nim za najwyższy zaszczyt. „Kto by nie chciał tu pracować? Ten hotel to instytucja” – powie młody Zero Moustafa (debiutant Tony Revolori) rysując sobie kredką dodający powagi wąsik.
Wielka w tym zasługa legendarnego concierge Gustava H. (Ralph Fiennes); jego uwodzicielski urok i dbałość o każdy szczegół sprawia, że większość gości przyjeżdża tu specjalnie dla niego. Kłopoty zaczynają się, gdy ku wielkiemu niezadowoleniu rodziny majętna hrabina (zmieniona nie do poznania Tilda Swinton) przekazuje mu w testamencie bezcenny obraz. Ciężar walki o reputację Gustava i dobro hotelu spocznie na barkach Zero Moustafy, a Europa pomału zaczyna przygotowania do wojny.
O niewielu współczesnych reżyserach można powiedzieć, że mają charakterystyczny, rozpoznawalny od pierwszych minut styl. Wes Anderson z pewnością do nich należy. Bawi się kolorem i kompozycją kadrów, nie tyle kręcąc filmy, ile budując światy. „Grand Budapest Hotel” nie stanowi wyjątku od tej reguły.
Anderson na każdym kroku podkreśla, że przedstawione przez niego miejsca są tworem, konstrukcją. Wrażenie to potęgują makiety przypominające dziecięce zabawki, przerysowani bohaterowie i komiksowa wręcz przemoc przyprawiająca o trudny do opanowania chichot. Co więcej, tym razem amerykański reżyser stworzył nawet fikcyjny wschodnioeuropejski kraj o swojsko brzmiącej nazwie Zubrowka, tak „rzeczywisty” jak Budapeszt w „Sklepie za rogiem” Lubitscha.
Anderson nigdy nie wybiera się w te filmowe podróże sam. Jak zwykle udało mu się zebrać przyprawiającą o zawrót głowy obsadę: w filmie zagrali między innymi Tilda Swinton, Saoirse Ronan, Willem Defoe, Adrien Brody, F. Murray Abraham, Jude Law, Edward Norton i mówiący z szybkością karabinu maszynowego Ralph Fiennes, który dawno już chyba tak dobrze się nie bawił. Odpoczywając od deklamowania Szekspira i prześladowania Harry’ego Pottera, udowadnia, że jest także wybitnym aktorem komediowym i zachwyca w roli „liberalnie wyperfumowanego” wielbiciela starszych pań. Nie da się też ukryć, że w filmie przypadły mu najlepsze kwestie, które wygłasza z prawdziwym smakiem. Oskarżony o świadome sprowadzenie hrabiny na złą drogę, odpowiada zdziwiony: „Chodzę do łóżka ze wszystkimi moimi przyjaciółmi”.
W „Grand Budapest Hotel” nie mogło też zabraknąć Billa Murraya, z którym od czasu „Rushmore” Anderson nakręcił już siedem filmów. Słynny aktor powiedział dziennikarzom, że Andersonowi się nie odmawia, bo obiecuje długie godziny pracy i niskie wynagrodzenie: „Pracując z Wesem, właściwie do tego dopłacasz, na same napiwki wydasz więcej niż zarobisz. Żyje w swoim własnym magicznym świecie i dzięki nam chyba nieźle się bawi. Tak bardzo go lubimy, że się na to zgadzamy”.
Oprócz nawiązań do Stefana Zweiga, a zwłaszcza jego wydanej także w Polsce ksiażki pod tytułem „Niecierpliwość serca”, Anderson przyznał się do fascynacji Irène Némirovsky, Hannah Arendt oraz długą listą filmów, które oglądał wspólnie z ekipą. „Grand Hotel”, „Kochaj mnie dziś”, „Być albo nie być”, „Milczenie” Bergmana – podczas konferencji prasowej aktorzy przekrzykiwali się, wymieniając ich tytuły.
Co ciekawe, pomimo tak różnych inspiracji „Grand Budapest Hotel” jest bardzo spójny. Anderson nigdy nie cytuje ich dosłownie, tylko przekłada na swój filmowy język.
„Grand Budapest Hotel” to rozkoszne cacko, które tak jak słodycze z pojawiającej się w filmie cukierni Mendla nie stanowi może pełnowartościowego posiłku, ale trudno mu się oprzeć. Jeśli szuka się w kinie głębokich znaczeń, lepiej wybrać się na inny film. Jeśli natomiast ma się ochotę na wysłuchanie szalonej baśni, nie można lepiej trafić.
koniec
28 marca 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Sierpień 2014 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Robak

Wspomnienie miłości, czyli „Grand Budapest Hotel”
— Karolina Rochnowska

Esensja ogląda: Kwiecień 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Berlinale 2014: Ludzie w hotelu
— Marta Bałaga

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Intruz
— Sebastian Chosiński

W piwnicy
— Marta Bałaga

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Sierpień 2014 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Robak

Esensja ogląda: Maj 2013 (3)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Kamil Witek

Esensja ogląda: Grudzień 2012 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

3. American Film Festival: Dzień pierwszy
— Kamil Witek

Wszystkie lisy nasze są
— Karol Kućmierz

Podwodny świat Zissou
— Konrad Wągrowski

Tragikomedie dla dziwaków
— Michał Chaciński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.