Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Wrzesień 2014 (1)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W pierwszej wrześniowej edycji Esensja Ogląda nadrabiamy wakacyjne blockbustery. Cztery filmy, które miały premiery w lipcu i sierpniu nie otrzymują jednak od nas najwyższych ocen…

Piotr Dobry, Jarosław Robak, Kamil Witek

Esensja ogląda: Wrzesień 2014 (1)
[ - recenzja]

W pierwszej wrześniowej edycji Esensja Ogląda nadrabiamy wakacyjne blockbustery. Cztery filmy, które miały premiery w lipcu i sierpniu nie otrzymują jednak od nas najwyższych ocen…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Lucy
Jarosław Robak [20%]
Scarlett Johansson świetnie wygląda w białym podkoszulku, w obcisłej sukience jeszcze lepiej, a ponieważ Luc Besson nie szczędzi zbliżeń, na wielkim ekranie uroda aktorki robi niesamowite wrażenie – i to już chyba wszystko, co dobrego mogę napisać o „Lucy”. Nie mam pretensji o to, że film powiela głupotki o wykorzystywaniu przez człowieka 10% mózgu – nie takie policzki popkultura wymierzała nauce. Gorzej, że wykastrowany jest z dramaturgii i emocji: wszystkie pościgi i strzelaniny z drugiej połowy filmu, wobec nieograniczonych możliwości bohaterki, pozbawione są logicznego uzasadnienia i trudno oprzeć się wrażeniu, że Besson wepchnął je do scenariusza tylko dlatego, żeby jakoś dociągnąć do pełnego metrażu („Lucy” trwa tylko 89 minut). Jak rozumiem, pewien dramat miał tu tkwić w człowieczeństwie, które ulatnia się z bohaterki odwrotnie proporcjonalnie do wzrostu jej inteligencji – tyle że próby zaznaczenia tego tematu (np. pocałunek z francuskim policjantem) wypadają żałośnie. Kolejnym nieporozumieniem jest Morgan Freeman, który gra naukowca zajmującego się możliwościami mózgu – jaka właściwie jest jego rola, oprócz pseudonaukowego bełkotania? Ach, no tak – na zakończenie zostaje depozytariuszem wszelkiej możliwej wiedzy, która, jakby dla podkreślenia kuriozalności całego filmu, mieści się na jednym pendrivie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Transformers: Wiek zagłady
Kamil Witek [30%]
Już sam podtytuł czwartej części Transformers – „Wiek zagłady” sugeruje, że tym razem Michael Bay wizualnie pójdzie na całość. Nie mam nic przeciwko porządnej rozwałce w kinie, ale nowe „Transy” są wypełnione nią w takim stopniu, że możliwe iż mamy do czynienia z jakimś rekordem świata. Pojawiające się w tempie serii z karabinu maszynowego kolejne efekty specjalne imponują jednakże rozmachem może przez dwadzieścia minut, a ich natłok każe zastanowić się czy w filmie prócz ryku silników, fruwających części i płonących miast jest szansa na cokolwiek innego. Tymbardziej, że fabularnie to najsłabsza i najchaotyczniejsza część serii(kolejne odkrycia na Arktyce, chciwy naukowiec, agent rządowy z manią wielkości, tarcia na linii ludzie-Autoboty oraz następny garnitur złych Transformersów dybiących na Optimusa i jego świtę), co tylko podkreśla mizerny obraz jej miałkości. Wszak aspekt spójnej i konsekwentnej historii nigdy nie należał do priorytetowych u Michaela Baya. Zresztą „Wiek zagłady” ogląda się trochę jak zbiór niewykorzystanych pomysłów z poprzednich filmów podawanych w ultra dynamicznym tempie, tak by pęd akcji przenosił widza skutecznie nad logicznymi kraterami. Jednak co razi najmocniej w „Transformers: Wiek zagłady” to jakikolwiek brak autentyczności – Nicola Peltz to najsłabsza i najmniej seksowna aktorka w cyklu, wątek miłosny woła o pomstę do nieba, a patrząc na przepakowanego Marka Wahlberga chyba nikt nie jest wstanie uwierzyć, że może być ekranowym naukowcem-inżynierem spędzającym więcej czasu w laboratorium niż na siłowni…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Wróg
Jarosław Robak [40%]
Mocny kandydat do tytułu rozczarowania roku. W wybitnych „Pogorzelisku” i „Labiryncie” Denis Villeneuve zręcznie wpisywał jednostkowy dramat w społeczny kontekst – we „Wrogu” zawęził perspektywę skupiając się na psychice indywiduum i stworzył pretensjonalnego potworka. Bohater Jake’a Gyllenhaala, który odkrywa istnienie swojego sobowtóra, z obolałą miną snuje się po ekranie, ciężko oddycha, a jego potworne cierpienie podkreślają jeszcze dudniąca muzyka i sfilmowane w sepii Toronto, w spowolnionych ujęciach przypominające scenografię egzystencjalnego horroru. Na poziomie literalnym „Wróg” jest niedorzeczny (zamiast zaczepić sobowtóra na facebooku – albo zwyczajnie zapukać do jego drzwi, bohater bawi się w stalkera), no ale oczywiście reżyser nie zniża się do realizmu, ale każdym, obowiązkowo znaczącym dialogiem i elementem, nieprzejrzystą narracją i nienaturalnym zachowaniem postaci przekonuje, że chodzi o Metaforę i Tajemnicę. Czyli Sztukę, po prostu. Pewnie dałoby się to obronić jakąś interpretacją lewą ręką za prawe ucho – ale każdego, kto chciałby obejrzeć wybitny kanadyjski film o sobowtórach (i – podobnie jak w przypadku „Wroga” – problemach z libido), odsyłam do „Nierozłącznych” Cronenberga.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Niezniszczalni 3
Piotr Dobry [30%]
Informacje o gwiazdorskiej obsadzie danego filmu ekscytowały kinomanów praktycznie od zawsze, ale „Niezniszczalni 3” doprowadzili to do takiego ekstremum, że śmiało można dopisać do listy gatunków filmowych jeszcze jeden: FILM CASTINGOWY. Nie w kinie bowiem, a już na etapie castingu rozgrywa się tu literalnie wszystko: jest obietnica świetnej rozrywki (Sly chełpiący się, że widowiskowością przebije indonezyjski „Raid”), jest sensacja (Gibson i Banderas w obsadzie; pierwszy film Wesleya Snipesa od wyjścia z więzienia!), niecierpliwe wyczekiwanie na kolejny akt (kto jeszcze? Hulk Hogan? Clint Eastwood? Sean Connery?), dramaturgia (chciwy Bruce Willis nie wystąpi, bo chciał cztery bańki za cztery dni zdjęciowe, a to łajdak!) i niespodziewane zwroty akcji (Harrison Ford zamiast Willisa w obsadzie!). Sam film z kolei jest już tak beznadziejnie drętwy, nudny i pozbawiony jakiegokolwiek napięcia tudzież humoru, że aż człowiek się szczypie, bo zdaje się to nierealne przy tej obsadzie. Toteż w kategorii filmu castingowego: 10/10, w kategorii kina akcji: 3/10.
koniec
10 września 2014

Komentarze

10 IX 2014   11:40:52

Hmm, czyli rozczarowania. A nawet myślałam, czy by się na "Lucy" gdzieś do kina nie wybrać (o ile jeszcze grają, bo teraz filmy znikają z ekranów po paru tygodniach, do czego wciąż jakoś się nie przyzwyczaiłam).
A i "Niezniszczalnych" kiedyś zobaczyć chciałam, choć rozczarowało mnie, że pierwotnie miał tam ponoć grać Michael Dudikoff, w którym to kochałam się w czasach podstawówki, potem jednak jakoś zniknął z listy (choć może i lepiej się nie rozczarować po latach wyglądem, poza tym już jako nastolatka widziałam, że dobrym aktorem to on nie jest, oględnie mówiąc).

10 IX 2014   13:09:20

Mała uwaga co do "Wroga". Film z tego co wiem jest luźną adaptacją powieści "Podwojenie" Jose Saramago, tam wątek, jak to ładnie nazywacie "stalkera" jest dość ważny dla przebiegu akcji, może reżyser i twórcy tym się sugerowali. Swoją drogą książka jest wyśmienita i szkoda, że Villeneuve nie podołał jej zekranizowaniu. Szczególnie, że Labirynt był świetny.

10 IX 2014   14:56:30

No to wrzesień można podsumować - Esensja obejrzała, a wy lepiej zostańcie w domu.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Pierwsza miłość w cieniu wojny
Sebastian Chosiński

6 VII 2022

Gdy mężczyźni idą na wojnę, ich miejsce chcąc nie chcąc muszą zająć kobiety bądź starsze dzieci. Tak działo się w pierwszej połowie lat czterdziestych w całym Związku Radzieckim. O takiej sytuacji opowiada też oparty na powieści Czingiza Ajtmatowa film Bołotbeka Szamszyjewa „Żurawie przyleciały wcześnie”, którego bohaterem jest czternastoletni Sułtanmurat. Chłopak trafia do kołchozu, gdzie wraz ze szkolnymi kolegami opiekuje się końmi.

więcej »

Reacher: Odc. 6. Pora na zwierzenia
Marcin Mroziuk

4 VII 2022

Odkrycie trupa człowieka, którego Finlay dotychczas uważał za szefa przestępczej organizacji, powoduje, że konieczne jest zweryfikowanie dotychczasowych hipotez. Co ciekawe, niedługo później okazuje się, że było w nich jeszcze więcej błędnych założeń.

więcej »

East Side Story: Bierny opór też ma sens!
Sebastian Chosiński

3 VII 2022

Pełnometrażowy fabularny debiut gruzińskiej reżyserki Mariam Chaczwani spodobał się jurorom festiwalu w Karlowych Warach, którzy przed pięcioma laty przyznali „Macierzyństwu” nagrodę specjalną w sekcji „Na Wschód z Zachodu”. Czym ujęła ich opowieść o mieszkającej w górach Swanetii młodej Dinie? Zapewne siłą i determinacją bohaterki, która żyjąc w patriarchalnym świecie, postanowiła zawalczyć o szczęśliwą przyszłość.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Lipiec 2016 (3)
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2015: Dzień 6
— Sebastian Chosiński

14. T-Mobile Nowe Horyzonty: Chaos to porządek, którego jeszcze nie rozumiemy
— Kamil Witek

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Siła pustyni dla początkujących
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

W poszukiwaniu samego siebie
— Marcin Szałapski

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Niedojechanie
— Borys Jagielski

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czy kangur na pewno jest kangurem?
— Jarek Tokarski

Dotyk zła
— Jarosław Robak

Eklektyczna Adela
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.