Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Oliver Stone
‹Aleksander›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAleksander
Tytuł oryginalnyAlexander
Dystrybutor Monolith, SPI
Data premiery1 stycznia 2005
ReżyseriaOliver Stone
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaAnthony Hopkins, Rosario Dawson, Jared Leto, Colin Farrell, Angelina Jolie, Val Kilmer, Jonathan Rhys-Meyers, Gary Stretch, Ian Beattie, Monica Zamora, Connor Paolo, Christopher Plummer, Tim Pigott-Smith
MuzykaVangelis
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiHolandia, Niemcy, USA, Wielka Brytania
Czas trwania175 min
WWW
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Chłopiec i jego koń
[Oliver Stone „Aleksander” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wygląda na to, że film “Aleksander” będzie jak jego tytułowy bohater na jednym z fotosów: przegalopuje przez ekrany i naszą wyobraźnię, pozostawiając po sobie tylko tuman kurzu, który dość szybko się rozwieje. A może nie?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Chłopiec i jego koń
[Oliver Stone „Aleksander” - recenzja]

Wygląda na to, że film “Aleksander” będzie jak jego tytułowy bohater na jednym z fotosów: przegalopuje przez ekrany i naszą wyobraźnię, pozostawiając po sobie tylko tuman kurzu, który dość szybko się rozwieje. A może nie?

Oliver Stone
‹Aleksander›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAleksander
Tytuł oryginalnyAlexander
Dystrybutor Monolith, SPI
Data premiery1 stycznia 2005
ReżyseriaOliver Stone
ZdjęciaRodrigo Prieto
Scenariusz
ObsadaAnthony Hopkins, Rosario Dawson, Jared Leto, Colin Farrell, Angelina Jolie, Val Kilmer, Jonathan Rhys-Meyers, Gary Stretch, Ian Beattie, Monica Zamora, Connor Paolo, Christopher Plummer, Tim Pigott-Smith
MuzykaVangelis
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiHolandia, Niemcy, USA, Wielka Brytania
Czas trwania175 min
WWW
Gatunekdramat, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Na “Aleksandra” wybrałam się pomimo chłodnych recenzji prasowych i niezbyt entuzjastycznych opinii znajomych. Jednak od chwili ujrzenia plakatu wiedziałam, że pójdę do kina choćby po to, żeby zobaczyć tego przepięknego fryzyjskiego ogiera. ;-)
W porównaniu z innymi widowiskami historyczno-kostiumowymi ostatnich lat, jak “Troja” czy “Gladiator”, film Stone’a istotnie nie powala na kolana. Przywykliśmy już do świetnie okazanych scen bitew, wystawnych dekoracji i komputerowo odtwarzanych miast starożytności. Nie wystarczą ładne, ruchome obrazki jak z kanału “Discovery”, żeby zachwycić się filmem, potrzebny jest jeszcze bohater, któremu można kibicować. Tymczasem w “Aleksandrze” zabrakło tego czegoś, co sprawia, że naprawdę przejmujemy się losami stworzonych na ekranie postaci. Na “Troi” niemal obgryzałam paznokcie, kiedy zbliżał się pojedynek Achillesa z Hektorem, na “Gladiatorze” z całego serca pragnęłam, aby Maximusowi się udało... Może to dlatego, że ich uczucia, pragnienia, rozterki i wątpliwości były przedstawiane raczej poprzez ich działanie, zachowanie, a nie, jak u Stone’a, przez tasiemcowe monologi lub narrację Ptolemeusza.
Colin Farrell nie stworzył, niestety, kreacji, która pozwalałaby zrozumieć, jak młodemu Macedończykowi udało się podbić tyle państw i poprowadzić sto pięćdziesiąt tysięcy ludzi na koniec świata. Tak, podobało mi się pokazanie, że dla nich to naprawdę BYŁ koniec świata. Podobało mi się ukazanie marzeń Aleksandra o dojściu do Oceanu Zewnętrznego. Ale to jednak nie był aż taki wizjoner i marzyciel, jakiego zapowiadały nam reklamy i filmowe zwiastuny. Owszem, mogę uwierzyć w to, że ten chłopak skrzyknął paru kumpli i podbił sąsiednie księstewko. Ale nie było w przekonujący sposób pokazane, jakim cudem mógł utrzymać w garści tak ogromne imperium, sam wojując w Indiach – a przecież przy ówczesnym tempie przepływu informacji było to tak, jakby praktycznie już nie istniał.
“Psychoanalityczne” wątki o uzależnieniu Aleksandra od matki, które tak irytowały niektórych krytyków, dla mnie były do strawienia z wyjątkiem jednej sceny. Tej, w którym Aleksander rzuca się na swoją świeżo poślubioną małżonkę, a w przebitkach widzimy reminiscencje nocy, kiedy jako dziecko był świadkiem podobnego traktowania matki przez ojca. Już samo pokazanie tej sceny na początku filmu było typowo hollywoodzką łopatologią (“A teraz widzimy, jak trudne dzieciństwo zaważyło na charakterze i życiorysie bohatera. Proszę otworzyć zeszyty i notować”), ale przypomnienie jej w momencie “małżeńskiego gwałtu” to już łopatologia do sześcianu. Czyżby Oliver Stone obawiał się, że w trakcie oglądania filmu widzowie doznają nagłych zaburzeń pamięci?
Wątki homoseksualne, które też wzbudziły wiele wątpliwości, zostały moim zdaniem potraktowane tak dyskretnie, że mogłyby stanowić wręcz wzór kręcenia filmów o postaciach o kontrowersyjnych (w TYM sensie) upodobaniach. Związek Aleksandra z Hefajstionem pokazany jest bardziej jak braterska miłość i gdyby nie komentarze Ptolemeusza i kilka innych scen (np. ta z całowaniem tancerza), można by go zinterpretować zupełnie nie-gejowsko.
Podobała mi się monumentalna muzyka Vangelisa – pasuje do całości filmu. Piękny był jastrzębi wzrok Dariusza wpatrzonego w pole bitwy i późniejszy gest Aleksandra, przykrywającego płaszczem jego sponiewierane zwłoki. Zachwyciły mnie też wystawne sceny zbiorowe: uczty z tancerkami, wkroczenie do Babilonu, bitwy. Nawiasem mówiąc, całkiem przypadła mi do gustu komputerowa panorama Babilonu – czyżbym zaczynała się przyzwyczajać? Minas Tirith mnie raziło... Nudne gadki starego Ptolemeusza zniosłam bez trudu, ale tylko dlatego, że ciągle przyglądałam się elementom w tle: miedziane posągi, niewolnik zrywający uschłe listki z ozdobnego krzaka, drugi chodzący krok w krok za skrybą i podsuwający mu kałamarz... Lubię takie szczegóły, nadają obrazowi życia i realności – nie to, co ta kompletnie pusta sala tronowa Amidali i wyludnione Naboo...
Skoro recenzję zaczęłam od konia, wypadałoby ją na koniu skończyć ;-). Bucefał był przepiękny, zgodnie z moimi nadziejami, bardzo ładnie było też pokazane zaufanie, jakim darzą się wzajemnie koń i jeździec, na przykład w scenie ataku na słonie. Szkoda tylko, że na początku usiłowano nam wmówić, że koń się boi własnego cienia, co jest całkowicie pozbawione sensu. Tymczasem według mitu rumak lękał się cienia siebie wraz z jeźdźcem, ponieważ sylwetka człowieka zmieniała jego kształt.
Cóż więcej można powiedzieć o “Aleksandrze”? Kilka ładnych obrazków, ruchoma ilustracja podręcznika do historii, która za parę lat i tak ulotni się z naszej pamięci. Trochę szkoda. Mógł to być o wiele lepszy film.
koniec
8 lutego 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lista śmierci: Odc. 6. Wielka ucieczka
Marcin Mroziuk

15 VIII 2022

Wprawdzie zamach na Steve’a Horna się powiódł, ale w efekcie główny bohater znajduje się w nie lada opałach, bo teraz krok w krok za nim podąża Tony Layun, który w dodatku korzysta z każdego możliwego wsparcia. Co ciekawe twórcy serialu nie tylko postarali się, aby obserwowanie tego pościgu dostarczyło widzom sporo emocji, ale wykorzystują te wydarzenia do ukazania nieco bardziej ludzkiego oblicza Jamesa Reece’a.

więcej »

East Side Story: Krwawiący i płonący step
Sebastian Chosiński

14 VIII 2022

Przed ośmioma laty kazachska reżyserka Marina Kunarowa nakręciła wyjątkowo nieudane kino akcji pod postacią „Polowania na Ducha”. Na szczęście kolejny jej projekt to film z zupełnie innego wymiaru. W „Płaczu Wielkiego Stepu” postanowiła bowiem zmierzyć się z tragiczną historią swojej ojczyzny i tym samym oddać hołd ponad ośmiu milionom Kazachów, którzy stracili życie w wyniku głodu i represji w latach 20. i 30. XX wieku.

więcej »

Peryferia: Odc. 2. Nie ma ucieczki od przeznaczenia
Marcin Mroziuk

12 VIII 2022

Mogłoby się wydawać, że upadek w bezdenną przepaść powinien nieuchronnie zakończyć się śmiercią. Szybko przekonamy się jednak, że w przypadku dziury na polu Abbottów tak się nie dzieje. Nieco więcej na temat właściwości tego niezwykłego obiektu dowiadujemy się dopiero pod koniec odcinka.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Scenariusz dla otępiałych
— Gabriel Krawczyk

Stępiony pazur
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (2)
— Jakub Gałka

Powrót idioty
— Katarzyna Bluszcz

Urodzeni bohaterowie
— Urszula Lipińska

Tegoż autora

Oko podarowane przez wilka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dżungla w browarze i burza w bramie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Malarka na walizkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stawka większa niż qilin
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Patrzcie! On ma głowę pana Mifune!”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piękna-chan i Bestia-kun
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hej ho, przez dżunglę by się szło
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Osobno, ale razem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Magiczny matriarchat małomiasteczkowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pizza za 136 tysięcy złotych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.