Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Clint Eastwood
‹Snajper›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnajper
Tytuł oryginalnyAmerican Sniper
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery20 lutego 2015
ReżyseriaClint Eastwood
ZdjęciaTom Stern
Scenariusz
ObsadaBradley Cooper, Sienna Miller, Luke Grimes, Max Charles, Kyle Gallner, Brando Eaton, Jake McDorman, Keir O'Donnell
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania134 min
Gatunekakcja, biograficzny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

To mógł być dobry film
[Clint Eastwood „Snajper” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Snajper”, opowieść o Chrisie Kyle’u, najbardziej skutecznym snajperze w historii armii amerykańskiej, mającym na koncie 160 potwierdzonych ofiar podczas okupacji Iraku miała szansę na bycie ważnym dziełem o mrocznych stronach ludzkiej natury. W efekcie powstał jednak pean na cześć bohatera i najsłabszy film Clinta Eastwooda od czasów „Wzgórza Rozdartych Serc”.

Konrad Wągrowski

To mógł być dobry film
[Clint Eastwood „Snajper” - recenzja]

„Snajper”, opowieść o Chrisie Kyle’u, najbardziej skutecznym snajperze w historii armii amerykańskiej, mającym na koncie 160 potwierdzonych ofiar podczas okupacji Iraku miała szansę na bycie ważnym dziełem o mrocznych stronach ludzkiej natury. W efekcie powstał jednak pean na cześć bohatera i najsłabszy film Clinta Eastwooda od czasów „Wzgórza Rozdartych Serc”.

Clint Eastwood
‹Snajper›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSnajper
Tytuł oryginalnyAmerican Sniper
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery20 lutego 2015
ReżyseriaClint Eastwood
ZdjęciaTom Stern
Scenariusz
ObsadaBradley Cooper, Sienna Miller, Luke Grimes, Max Charles, Kyle Gallner, Brando Eaton, Jake McDorman, Keir O'Donnell
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania134 min
Gatunekakcja, biograficzny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To mógł być dobry film.
To mogła być opowieść o człowieku, który zabił 160 osób i o tym, co się z tym wiąże. O granicy między byciu psychopatą i wojennym bohaterem. O dehumanizacji ofiar, o tym co wojna robi z sumieniem. Tak też się z początku zapowiada – w pierwszej scenie oglądamy, gdy snajper zabija biegnącego z granatem młodego chłopca. Jednak tak się nie staje, ta scena nie ma specjalnego powiązania z resztą filmu. Bohater grany przez Bradleya Coopera (który wykonał ogromną pracę fizyczną, by upodobnić się do Kyle’a) nie ma jednak żadnych wątpliwości, co do swej pracy. Ratuje kolegów, zabija złych ludzi. Jedyne, co go męczy, to fakt, że gdzieś po ulicach miast irackich wciąż chodzą ludzie, których należy zabić.
To mogła być – wzorem „The Hurt Locker” – opowieść o fascynacji wojną, o narkotycznej sile ciągłej adrenaliny, o uzależnieniu od skrajnych emocji. Widać, że Eastwood idzie nieco w tym kierunku, jego bohater podczas pobytów w domu wciąż myśli o Iraku, wraca tam na kolejne zmiany, pomimo tego, że w USA czeka na niego żona i dzieci. Nie da się jednak nie zauważyć, że „Hurt Locker”, film wszakże nie wybitny, mówił o tym wyraziściej i ciekawiej. I był oczywiście pierwszy.
To mogła być opowieść o naszych czasach, o absurdzie i ciągłej eskalacji wojny w Iraku. O tym jak przemoc rodzi przemoc (niczym w „Monachium” Spielberga). O tym, jak bezsensowna i nie przynosząca efektów jest ta interwencja. O tym, co oznaczała i oznacza dla Ameryki. Ale nie ma tu żadnych wątpliwości. Najpierw oglądamy zamachy na ambasady, potem scenki zniszczenia wież World Trade Center, potem bohater wygłasza deklarację, że musi bronić swego kraju, a potem jest już w Iraku. I nawet nie ma wzmianki o tym, że kraj ten nie miał nic wspólnego z owymi zamachami. A sam Irak jest przedstawiony jako złowroga pustynia, jako kraj opustoszałych ulic, po których chodzą zabójcy strzelający do wszystkich Amerykanów, matki wysyłające własne dzieci na samobójczą śmierć. Wizja Irakijczyków jest jednolita i jednoznacznie uzasadniająca, że jedynym wyjściem dla Amerykanów jest walka z nimi do ostatniej kropli krwi.
To mogła być opowieść o Ameryce, o jej fascynacji bronią i zabijaniem. To mógł być film bardziej filozoficzny – w końcu ironia losów głównego bohatera, zadziwiająca pętla przemocy, jaka rozpoczyna i kończy jego karierę to element, którego nie da się nie wykorzystać. Ale Eastwood nad tymi tematami przechodzi do porządku dziennego. USA takie są, i tyle. I zapewne – z punktu widzenia twórców – ta ich specyfika decyduje o ich wielkości.
To mógł być… A może właśnie nie mógł? Chyba naprawdę trudno nakręcić ciekawy, wielowymiarowy film, gdy ojciec autentycznego Chrisa Kyle’a grzmi, że „rozpęta piekło”, jeśli film w jakiś sposób uderzy w pamięć jego syna, a koledzy-weterani grożą scenarzyście, że go zabiją, jeśli spieprzy – z ich punktu widzenia – tę opowieść. Nie, Eastwood nie mógł nakręcić dzieła obrazoburczego. Nakręcił więc film warsztatowo poprawny, choć nie wybitny – batalistyka nie jest zła, ale widziałem nieraz lepszą, nawet we wspomnianym niskonakładowym „The Hurt Locker”, nie wspominając o wyznaczającym trendy od lat w tej materii „Helikopterze w ogniu”. Nakręcił film z niezłymi aktorami, grającymi niezłe role. Ale jednak w sumie, mimo wielu potencjalnych możliwości, powstał po prostu film o dzielnym chłopaku, który zabił 160 parszywych drani, ale jakoś doszedł po tym do siebie.
koniec
21 lutego 2015

Komentarze

21 II 2015   17:41:00

Autorowi polecam zapoznanie się z biografią bohatera filmu zanim zacznie pisać swoje grafomańskie recenzje. Kyle był zwykłym, prostym chłopakiem z Teksasu, który bardzo wierzył w to, w co kazali mu wierzyć. Robienie z niego bohatera targanego angstem byłoby po pierwsze nadużyciem, a po drugie zwykłym kłamstwem. Eastwood pokazuje właśnie bezsens wojny przez to, że Kyle jest idealnym produktem US Army. Nie zadaje pytań, nie wątpi, nie wyciąga ręki do wroga, jest gotów na każde wezwanie i poświęcenie. Jest bohaterem z okładek kolorowych pism. Film jest lepszy od Hurt Locker bo Bigelow lała widza po łbie antywojenną propagandą, Eastwood (jak zwykle) gra na niuansach.

Słowem. Zarzuty nie mają pokrycia w rzeczywistości. Recenzja do kosza.

21 II 2015   20:22:53

Film dobry. Pokazuje że możan zrobić film wojenny bez ciągłego uciekania w klisze bezmyślnej łupaniny filmów akcji, a jednocześnie bez nachalnego antywojennego tłuczenia po łbie "hur hur republikanie źli, bush lied people died" . Kyle jest ciekawą postacią właśnie dlatego ze jest kompletnie pozbawiony wątpliwości co do słuszności swojej misji . Film konsekwentnie pokazuje wojnę z jego konkretnej perspektywy, widz moze sobie ocenić sam czy słusznej czy nie.

22 II 2015   10:01:29

Film świetny i przesłanie wciąż aktualne, szczególnie teraz kiedy Rosjanie atakują Ukrainę, wcześniej Gruzję. Są wilki, owce i owczarki. Oby Polska miała takich żołnierzy jak Chris Kyle. Chwała Bohaterom.

28 II 2015   09:15:49

Film niestety przeciętny, choć jestem fanem Eastwooda i interesuje mnie kino wojenne. Wielka szkoda.
PS.
TO że ktoś jest prostym chłopakiem ze wsi nie znaczy że nie ma sumienia i ono nie może go targać. Może warto było wgryźć się w prawdziwą osobowość Kyla, poszukać go takim jakim był, a nie tworzyć jednowymiarową postać amerykańskiego patrioty i ojca. Zmarnowany potencjał.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 3: Pustynna rozgrywka
Marcin Mroziuk

28 V 2020

Twórcy serialu postanowili wykorzystać w tym odcinku jeszcze jedno miejsce, z którym związanych jest wiele teorii spiskowych. Otóż kolejnym zadaniem Michaela Quinna i J. Allena Hyneka jest wyjaśnienie zaginięcia kaprala Millera, które zdarzyło się nie gdzie indziej tylko w Strefie 51.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Zaczęło się pod Kurskiem
Sebastian Chosiński

27 V 2020

Składająca się z pięciu pełnometrażowych filmów epopeja Jurija Ozierowa „Wyzwolenie” była – obok późniejszych o kilka lat „Żołnierzy wolności” – największym finansowym i organizacyjnym przedsięwzięciem w dziejach kinematografii radzieckiej (i kilku innych krajów komunistycznych). Całość opowiadała o dwóch ostatnich latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, a pierwsza część – „Ognisty łuk” – poświęcona został bitwie na Łuku Kurskim.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 2: Dowody na istnienie UFO
Marcin Mroziuk

25 V 2020

Druga część opowieści o wydarzeniach w Roswell okazuje się nawet jeszcze bardziej zajmująca niż pierwsza, gdyż tym razem napięcie kilkukrotnie osiągnie naprawdę wysoki poziom, a w pewnym momencie kapitan Quinn i doktor Hynek znajdują się po przeciwnych stronach barykady, widzowie zaś wcale nie mają pewności, który z nich ma rację.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pomysł na życie zawodowe po osiemdziesiątce
— Konrad Wągrowski

7. American Film Festival: Siedmiu wspaniałych
— Kamil Witek

7. American Film Festival: Znaczy kapitan
— Kamil Witek

Medium z wyboru
— Krzysztof Czapiga

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (16)
— Jakub Gałka

Mrzonki samotnika
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (1)
— Jakub Gałka

Szukajcie, a znajdziecie?
— Piotr Czerkawski

Emocjonalny nokaut
— Konrad Wągrowski

Krew i woda
— Kamila Sławińska

Tegoż autora

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Perła obyczajowego komiksu
— Konrad Wągrowski

Powrót do pięknej epoki
— Konrad Wągrowski

Co cechuje dżentelmena?
— Konrad Wągrowski

Pomścić córkę!
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #4: Życzę wam, szlachetni panowie, byście w chwili śmierci…
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #3: Więc to całe twoje życie? Potwory i pieniądze?
— Konrad Wągrowski

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kronika wypadków ojcowskich
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin, odcinek 2: Grosza rzuć wiedźminowi
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.