Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

James Wan
‹Piła›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiła
Tytuł oryginalnySaw
Dystrybutor Monolith
Data premiery24 lutego 2005
ReżyseriaJames Wan
ZdjęciaDavid A. Armstrong
Scenariusz
ObsadaLeigh Whannell, Cary Elwes, Danny Glover, Ken Leung, Dina Meyer, Shawnee Smith, Monica Potter, Makenzie Vega, Ned Bellamy, Tobin Bell
MuzykaCharlie Clouser
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
CyklPiła
Czas trwania100 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

A na co mi ta stopa?
[James Wan „Piła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydarzenie festiwalu w Sundance, wyśmienity debiut, tylko 18 dni zdjęć, 1,2 miliona dolarów budżetu, zysk ponad 50 milionów zielonych... I co z tego, skoro film jest po prostu niedobry?

Jarosław Loretz

A na co mi ta stopa?
[James Wan „Piła” - recenzja]

Wydarzenie festiwalu w Sundance, wyśmienity debiut, tylko 18 dni zdjęć, 1,2 miliona dolarów budżetu, zysk ponad 50 milionów zielonych... I co z tego, skoro film jest po prostu niedobry?

James Wan
‹Piła›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiła
Tytuł oryginalnySaw
Dystrybutor Monolith
Data premiery24 lutego 2005
ReżyseriaJames Wan
ZdjęciaDavid A. Armstrong
Scenariusz
ObsadaLeigh Whannell, Cary Elwes, Danny Glover, Ken Leung, Dina Meyer, Shawnee Smith, Monica Potter, Makenzie Vega, Ned Bellamy, Tobin Bell
MuzykaCharlie Clouser
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
CyklPiła
Czas trwania100 min
WWW
Gatunekthriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zacznijmy od tego, że „Piła” to nie horror, a zwykły, ordynarny i w dodatku niezbyt oryginalny thriller, żerujący głównie na „Siedem” Finchera. Co więcej, skonstruowany na tyle nieumiejętnie, że, prócz ciekawego początku i doskonałej końcówki, jakoś średnio wieje w nim grozą, no chyba że weźmiemy pod uwagę „bogatą” grę aktorską, czy pomyślimy o pewnych nielogicznościach scenariusza i nieprawdopodobieństwach psychologicznych postaw bohaterów. Sama zaś końcówka, jak dobra by nie była, nie usprawiedliwi wydania pieniędzy na bilet do kina i wymęczenia się na ponad półtoragodzinnym seansie.
Teoretycznie film opowiada historię dwóch ludzi – doktora Lawrence’a Gordona (w tej roli Cary Elwes) i Adama (Leigh Whannell, współscenarzysta filmu). Budzą się oni pewnego dnia przykuci łańcuchami do rur kanalizacyjnych w przeciwległych końcach cuchnącej, zdewastowanej, zamkniętej na głucho toalety. Po środku sali w kałuży krwi leży ciało mężczyzny. W jego dłoniach znajdują się dyktafon i pistolet, którym najwidoczniej się zastrzelił. Dzięki znalezionym w kieszeniach swoich ubrań, nagranym na kasetach wskazówkom Lawrence i Adam dowiadują się, że mają osiem godzin na wymyślenie sposobu ratunku. Psychopata, który zaaranżował całą tę sytuację sugeruje, że najlepszym wyjściem byłaby śmierć Adama. Aby zmotywować doktora do działania, Pan Układanka (bo tak się zwie nasz psychopata) informuje go, że jego żona i córka zginą, jeśli po upływie ośmiu godzin obaj – Adam i Lawrence – nadal będą żyli. Obaj dostają też po niewielkiej piłce, na tyle słabej, że nie przetnie metalu, ale na tyle mocnej, żeby poradzić sobie z przecięciem kości.
I tu nagle tracimy z oczu naszych bohaterów, by utonąć w kalejdoskopie retrospekcji. Najpierw obaj nasi bohaterowie usilnie próbują sobie przypomnieć, co też takiego robili wieczorem zeszłego dnia, i w jaki sposób mogli się tu znaleźć. Potem poznajemy poprzednie makabryczne, krwawe i praktycznie nierozwiązywalne zadania stawiane przed ofiarami przez Pana Układankę, a na dokładkę dostajemy jakoś tak dziwnie doklejony odrębny wątek policjanta (w tej roli Danny Glover – cóż, jak rozumiem, na chleb trzeba jakoś zarabiać), który ma obsesję złapania Pana Układanki. No i oczywiście poznajemy historię jego śledztwa, a także opowieść jedynej ofiary, która zdołała się uratować. A, byłbym zapomniał, jest też rzut oka na to, co się dzieje w domu Gordona i co porabiają jego żona i córka. Czyli, de facto, o samym Adamie i wespół z nim zamkniętym doktorze, oraz o wynikającej z tego tragedii jest w filmie stosunkowo niewiele. Wszystkie te retrospekcyjne (w większości) wtręty budujące obraz grozy i makabry rozbijają w rzeczywistości historię naszej dwójki i powodują, że zaczynamy traktować ją jak przerywnik. Dzięki temu okazja, by zrobić świetny thriller psychologiczny czy dramat, w którym zamknięcie w małym pomieszczeniu i brak nadziei na wyzwolenie mogłyby zaowocować wzajemnym doprowadzaniem się do szaleństwa i narastającą atmosferą paranoi, została koncertowo zaprzepaszczona.
Co gorsza, gdy wracamy na chwilę do obskurnej toalety, by poznać kolejne koncepcje wyjścia wymyślone przez więźniów, wysłuchać dziwacznych niekiedy dialogów, a także poobserwować niezrozumiałe ukrywanie jeden przed drugim wskazówek od Pana Układanki, mamy głupie wrażenie, że czas ucieka, a oni tak naprawdę nic nie robią. Osiem godzin mija błyskawicznie i jakby niewiele z tego wynika. Owszem, pokazana sytuacja jest niepokojąca, ale na dłuższą metę wyłazi jej bzdurność, dzięki czemu losy bohaterów są nam raczej obojętne. I sądzę, że mało kto zgodzi się z tezą, że po takim doświadczeniu ofiary Pana Układanki będą wiodły lepszy żywot. Może rzeczywiście będą bardziej cenić swoje własne życie, ale czy tylko o to tutaj chodzi? Czy to jedyna przyczyna powstania filmu?
I na koniec drobna uwaga – wrzucenie na plakat reklamujący film zdjęcia odciętej stopy jest pewnym nadużyciem. Ot, dużo medialnego szumu i trafnej reklamy na rzecz cienkiej kinematografii.
koniec
7 marca 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: Film nieoczywisty
Miłosz Cybowski

19 VII 2019

„Przedszkolanka” jest filmem nieoczywistym. Bo choć łatwo krytykować główną bohaterkę, o wiele trudniej nie docenić (w świetle finału) jej starań.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Portret dwóch kobiet w klaustrofobicznym wnętrzu
Sebastian Chosiński

17 VII 2019

Najsłynniejszym i najwybitniejszym filmem Ilji Awerbacha bezsprzecznie pozostaje nakręcony na początku lat 70. ubiegłego wieku dramat psychologiczny „Monolog”. W niczym jednak nie ustępuje mu również kolejne dzieło Rosjanina – opowiadające o skomplikowanych losach młodych kobiet „Cudze listy”, którego bohaterkami reżyser uczynił niespełna siedemnastoletnią uczennicę i jej starszą o kilka lat szkolną wychowawczynię.

więcej »

Krótko o filmach: Demoniczne Buenos
Jarosław Loretz

15 VII 2019

„Nocne istoty” to zupełne zaskoczenie z dalekiej Argentyny. Horror niedrogi, ale przy tym wypchany klimatem po same brzegi.

więcej »

Polecamy

Gdy mści się niechlujstwo

Z filmu wyjęte:

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wojna w przestworach oceanu
— Sebastian Chosiński

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Egzorcyści
— Jarosław Robak

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Esensja ogląda: Listopad 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2014 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Październik 2013 (3)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Wszyscy kochamy Tiny’ego Tima
— Mateusz Kowalski

Tegoż autora

Święto zmarłych na ckliwie
— Jarosław Loretz

Brudne szpony bioenergoterapeutów
— Jarosław Loretz

Kwestia zaufonia
— Jarosław Loretz

Obraz niezdecydowania
— Jarosław Loretz

Wędrować też trzeba umieć
— Jarosław Loretz

Bracula
— Jarosław Loretz

Polska atomem liźnięta
— Jarosław Loretz

Nocne podsysanie
— Jarosław Loretz

A mówili zakochaj się…
— Jarosław Loretz

Na kole podbiegunowym pasożyty znów żrą ludzi
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.