Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Maj 2015 (3)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To już ostatnia edycja Esenaja Ogląda w maju 2015 – a w niej recenzje trzech filmów.

Jarosław Loretz, Jarosław Robak

Esensja ogląda: Maj 2015 (3)
[ - recenzja]

To już ostatnia edycja Esenaja Ogląda w maju 2015 – a w niej recenzje trzech filmów.
Kino
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Pitch Perfect 2
(2015, reż. Elizabeth Banks)
Jarosław Robak [50%]
„Pitch Perfect 2” to film, który ma uszczęśliwić fanów pierwszej części, nieoczekiwanego przeboju o perypetiach żeńskiego zespołu a capella Barden Bellas. Nie wiem, czy kwalifikuję się na fana (jeśli nie chciałbym wyjść na kompletnego nolifa, zapytany, czy próbowałem nauczyć się grać „Cups”, musiałbym skłamać), ale czuję się uszczęśliwiany trochę na siłę. Film jest większy i głośniejszy od poprzednika, ma też więcej gwiazd w epizodycznych rolach – ale w ten sposób traci nieco oldskulowy urok jedynki, która nie wstydziła się ani swojej wtórności (wzruszający hołd dla „Klubu winowajców” Johna Hughesa był tam nieprzypadkowy), ani tym bardziej obciachu, jaki musi wiązać się z konkursami zespołów a capella. „Pitch Perfect 2” jest dość megalomańskim fetowaniem tamtego sukcesu: śpiewanie łączy tu narody i pokolenia. O ile w pierwszym filmie Beca (Anna Kendrick), której spojrzenie najbliższe było spojrzeniu widza, wnosiła do Barden Bellas dystans, krytycyzm i twórcze napięcie, o tyle kontynuacji ton nadaje fanowski entuzjazm i cielęcy zachwyt nowej w zespole Emily (Hailee Steinfeld).
Film w reżyserii debiutującej w pełnym metrażu Elizabeth Banks jest (z grubsza) powtórką z rozrywki, choć – na szczęście – dodaje też kilka oryginalnych tematów: zwłaszcza wtedy, gdy pokazuje lęk, jaki wiąże się z nieuchronnym końcem śpiewania w studenckim zespole, które dla bohaterek było stanem zawieszenia i odkładania na potem pytań o przyszłość. Lubię tu też sceny z wytwórni płytowej, gdzie Beca dostaje się na staż: nagrywanie gwiazdkowej płyty ze Snoop Doggiem i wykłady na temat przemysłu muzycznego, jakich udziela jej szef (brawurowy Keegan-Michael Key). Scenariusz nie jest jednak mocną stroną komedii Banks: z wyjątkiem wspomnianego stażu Beki, wątki poboczne niewiele wnoszą do fabuły; z kolei na jeden dobry dowcip przypadają trzy przestrzelone (spokojnie można było sobie darować żarty o imigrantach – oraz te z nazwiska Emily). Również piosenki i układy taneczne – niby bardziej efektowne niż w jedynce – są tu nijakie i pozbawione dawnej energii. To zawsze miło, gdy w mainstreamowym kinie dostajemy pochwałę siostrzeństwa oraz silne bohaterki, które nie utożsamiają samorealizacji z byciem strażniczką domowego ogniska – ale gdy znów zatęsknię za Anną Kendrick i Rebel Wilson, sięgnę raczej po oryginał.
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Sekrety morza
(2014, reż. Tomm Moore)
Jarosław Robak [70%]
Rozumiem powszechne zachwyty nad najnowszym filmem Tomma Moore’a, sam podzielam większość z nich – zwłaszcza te dotyczące wizualnej oprawy i muzyki (nie sądzę, bym w tym roku usłyszał piękniejszy soundtrack niż kompozycje Bruna Coulaisa), ale pozwolę sobie dodać łyżkę dziegciu. Ten zupełnie zjawiskowo wyglądający film to jeszcze jedna opowieść o tym, jak dzielny chłopiec, po zrozumieniu swoich błędów i wykazaniu się odwagą, ratuje dziewczynę przed jej przeznaczeniem. Inspirowana celtyckimi legendami, baśniowa rzeczywistość, składa się tu z elementów, które można by pogłębić – tymczasem dla Moore’a stanowią one głównie ornament, są urocze i piękne, ale nigdy nie prowadzą w rejony, które zaskoczyłyby widza.
Niezbyt oryginalne (i dziś już trochę zawstydzające) jest w „Sekretach morza” powiązanie kobiecości z siłami natury i tajemnicą – podczas gdy dwaj najważniejsi filmowi męscy bohaterowie uosabiają rozum (Ben początkowo uważa opowiadane mu przez matkę historie za bajki, jego ojciec zaś w przejmującej scenie pozbywa się z domu wszystkiego, co należy do irracjonalnego porządku). Być może Moore chciał pokazać, że te dwie rzeczywistości są równoprawne i jednakowo potrzebne – ale wyszło mu coś dokładnie przeciwnego: filmowy świat kryje wprawdzie mnóstwo śladów mitów i legend, ale w finale okazuje się, że ich właściwe miejsce to półka z bajkami na dobranoc. Jest to puenta i dojrzała, i racjonalna – ale trudno mi jej przyklasnąć, gdyż w przyjętej przez Moore’a dychotomii oznacza ona również, że aby kobieta mogła przynależeć do świata cywilizacji, musi ostatecznie wyrzec się własnej natury.
„Sekrety morza” najbardziej trafiają do mnie jako rzecz o utracie. Ten problem wypada tym bardziej przekonująco, że postacie, nie tylko te pierwszoplanowe, mają tu czasem nawet więcej niż jednego sobowtóra – oglądamy więc różne warianty zmagania się z bólem: rozpacz i wyparcie, bunt, wreszcie przepracowanie. „Sekrety morza” w ładunku empatii dorównują najlepszym produkcjom studia Ghibli: postawę każdego z bohaterów można zrozumieć, nikt tu nie jest zły z natury – co najwyżej bardzo nieszczęśliwy.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Ida
(2013, reż. Paweł Pawlikowski)
Jarosław Loretz [80%]
Kameralny, piękny stylistycznie i – co w polskim kinie jest praktycznie ewenementem – wiarygodny scenograficznie film, w sposób fascynująco lekki i kulturalny odmalowujący gorzkie, powikłane dzieje Polaków. Nie ma tu wartościowania, nie ma moralnego pouczania, nie ma łatwych interpretacji. Widz musi samodzielne odkrywać kolejne znaczeniowe warstwy, kolejne konflikty zarysowane między Polakami a Żydami czy „utrwalaczami władzy” a przedwojennymi elitami, wreszcie kolejne osobiste tragedie, kładące się cieniem na późniejszym życiu sportretowanych postaci. Film oszczędny w słowa, a jednak bardzo wymowny.
Jak dla mnie zgrzytem była jednak kwestia samochodu, którym poruszały się bohaterki. Bo – tak na zdrowy rozsądek – po co brać wartburga, skoro potem uznaje się dźwięk jego charakterystycznego, dwusuwowego silnika za „brzydki” i w jego miejsce wstawia się brzmienie silnika innego, „zwyczajnego” auta?
koniec
28 maja 2015

Komentarze

29 V 2015   07:50:36

no to żeście się naoglądali...

30 V 2015   22:56:54

Ja jeszcze o "Sekretach morza" - ciekawa interpretacja, ta o kobiecej naturze nie pomyślałam o niej. (poniżej będą spojlery)

Ale faktycznie - było mi żal - ogólnie nie lubię potolkienowskiego motywu "magia odchodzi" - z jednej strony film wydaje się być próbą popularyzacji celtyckich legend, z drugiej zaś "odsyła je ze świata". Dlaczego tak?

No i pytanie, które zadałam sobie na końcu, a pewnie dzieci też mogą je zadać swoim rodzicom - matka deklaruje, że kocha swoją rodzinę a potem odchodzi - dlaczego musiała odejść wcześniej? dlaczego odchodzi teraz? wychodzi na to, że nie kocha, albo inaczej - nie kocha wystarczająco - skoro odchodzi. Bo jakoś nikt nie wyjaśnia, jakie to wyższe siły ją do tego zmuszają. W końcu Saoirse może zostać. Więc może ma do wyboru - odejść, jako selkie, albo zostać, jako zwykła kobieta.

I fakt, teraz jak o tym myślę nasuwa się - czyli, żeby mieć rodzinę, trzeba wyrzec się części siebie?

Ładny jest motyw uwięzionych uczuć - że odarcie się z nich odbiera cierpienie, ale też iżycie, aż skzoda, że jakoś bardziej nie został rozwinięty.

Zabawne nieco a i nieco smutne, że celtycka bogini wojny, kojarzona z uciętymi głowami poległych wrogów i padlinożernym ptactwem została staruszką od sów. Ale i to lepsze niż niepamięć.








01 VI 2015   11:59:16

Dla mnie - po początkowym zachwycie samą wizją - "Sekrety morza" to historia o śmierci i żałobie, bardzo piękna, ale tak naprawdę smutna. Choć to zapewne tylko jedna z możliwych interpretacji.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Co uczeń może powiedzieć o swoim nauczycielu?
Sebastian Chosiński

13 XI 2019

Nad „Kluczem bez prawa przekazania” kirgiskiej reżyserki Dinary Asanowej zawisła chyba jakaś klątwa. Bardzo smutny los czekał bowiem troje współtwórców tego filmu. Asanowa zmarła nagle w wieku zaledwie czterdziestu trzech lat, a dwoje nastoletnich odtwórców istotnych dla fabuły ról zginęło w wyjątkowo tragicznych okolicznościach.

więcej »

Niania średnio tania
Jarosław Loretz

12 XI 2019

Netflix już nie raz udowodnił, że wśród niezbyt porywającej pulpy potrafi dostarczyć i zaskakująco dobre filmy. „Opiekunka” to właśnie jeden z nich.

więcej »

Bliskie spotkania owczego stopnia
Konrad Wągrowski

11 XI 2019

Baranek Shaun nie należy może do topowych bohaterów studia Aardman (przegrywa tu stanowczo z Wallacem i Gromitem), ale jest sympatyczny i, co tu ukrywać, lubiany. Być może dlatego doczekał się pierwszego Aardmanowskiego pełnometrażowego sequela.

więcej »

Polecamy

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.

Z filmu wyjęte:

Patriotyzm lokalny. Z grubsza.
— Jarosław Loretz

Śmigłowiec rzecz droga
— Jarosław Loretz

Samochód rzecz święta
— Jarosław Loretz

Idea wiecznie żywa
— Jarosław Loretz

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Zaśpiewaj i uwolnij
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Czerwiec 2014 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Piotr Dobry

Esensja ogląda: Listopad 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Ewa Drab, Krystian Fred

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Miłość zimna jak rozpalone żelazo
— Sebastian Chosiński

W miłości jak na wojnie
— Joanna Najbor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.