Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Joss Whedon
‹Avengers: Czas Ultrona›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
60,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAvengers: Czas Ultrona
Tytuł oryginalnyAvengers: Age of Ultron
Dystrybutor Disney
Data premiery7 maja 2015
ReżyseriaJoss Whedon
ZdjęciaBen Davis
Scenariusz
ObsadaScarlett Johansson, Aaron Taylor-Johnson, Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, James Spader, Chris Evans, Elizabeth Olsen, Cobie Smulders
MuzykaBrian Tyler
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
CyklAvengers, Marvel Cinematic Universe
Czas trwania150 min
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bohaterowie są zmęczeni, sfrustrowani i na granicy załamania nerwowego
[Joss Whedon „Avengers: Czas Ultrona” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Rozmazujące się w oczach sceny walk. Traumatyczne wspomnienia lub wizje. Poważne rozmowy. Niepoważne komentarze. Bohaterowie ludzcy i komiksowi zarazem. „Avengers. Czas Ultrona” daje nam to wszystko. I tylko lepiej nie pytać, komu i na jakiej podstawie Źli Wrogowie płacą rachunki za prąd…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bohaterowie są zmęczeni, sfrustrowani i na granicy załamania nerwowego
[Joss Whedon „Avengers: Czas Ultrona” - recenzja]

Rozmazujące się w oczach sceny walk. Traumatyczne wspomnienia lub wizje. Poważne rozmowy. Niepoważne komentarze. Bohaterowie ludzcy i komiksowi zarazem. „Avengers. Czas Ultrona” daje nam to wszystko. I tylko lepiej nie pytać, komu i na jakiej podstawie Źli Wrogowie płacą rachunki za prąd…

Joss Whedon
‹Avengers: Czas Ultrona›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
60,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAvengers: Czas Ultrona
Tytuł oryginalnyAvengers: Age of Ultron
Dystrybutor Disney
Data premiery7 maja 2015
ReżyseriaJoss Whedon
ZdjęciaBen Davis
Scenariusz
ObsadaScarlett Johansson, Aaron Taylor-Johnson, Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, James Spader, Chris Evans, Elizabeth Olsen, Cobie Smulders
MuzykaBrian Tyler
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
CyklAvengers, Marvel Cinematic Universe
Czas trwania150 min
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gdzie te czasy, kiedy filmowy superbohater mógł co najwyżej podnieść ciężarówkę (styropianową) albo oddechem zamrozić jeziorko (namalowane), natomiast najgorszą rzeczą, jaką mógł zrobić jego przeciwnik, było uwięzienie jakiejś ślicznotki w Bardzo Tajnej Bazie. Gdy rozwój efektów komputerowych umożliwił realistyczne pokazanie dewastowania całych dzielnic, twórcy scenariuszy zaczęli się zastanawiać nad losem ich mieszkańców. W poprzednich „Avengersach” po zniszczeniu połaci Nowego Jorku przez chwilę pokazano znicze, płaczących ludzi oraz ścianę oblepioną kartkami o zaginionych. „Czas Ultrona” konsekwentnie idzie w podobnym kierunku. Co bardziej marudni fani będą się wprawdzie czepiać, że zburzenie nawet niedokończonego i pustego wieżowca (zaraz… plac budowy pusty w środku dnia?…) otoczonego ruchliwymi ulicami i tak spowodowałby jakieś ofiary, ale przynajmniej widać, że bohaterowie – w tym przypadku Tony Stark – troszczą się, by było ich jak najmniej. A zdjęcia pokrwawionych, zszokowanych kobiet w średnim wieku oraz ludzi uciekających przez tumanami kurzu i gruzu wypadły całkiem przekonująco; znacznie bardziej, niż ujęcia gapiów, którzy w obliczu szalejącego Hulka zamiast wiać, gdzie pieprz rośnie, stoją i przyglądają mu się zza pleców policji.
Chronienie cywili w pewnym momencie stawia naszych bohaterów przed dramatycznym wyborem: czy pozwolić na śmierć paru tysięcy ludzi (których nie udało się na czas ewakuować), by uratować całą resztę ludzkości? Odpowiedź jest właściwie jasna, ale konieczność jej udzielenia sprawia, że co najmniej jedna osoba z drużyny rozważa pomysł, żeby zginąć razem z nimi. Natomiast kiedy trzeba poważnie się z kimś rozprawić, przeciwnikami są roboty – dzięki czemu bohaterowie nie mają moralnych oporów, że zabijają, zaś reżyser nie ma problemu z rozpaczliwym unikaniem pokazywania krwi.
„Czas Ultrona” jest zdecydowanie bardziej mroczny, niż poprzedni „Avengersi”, nawet nieśmiertelne słowne przepychanki między postaciami wypadają dość blado. Pojawia się postać umiejąca manipulować psychiką ludzi, i o ile ponura wizja zesłana Starkowi pozostaje jeszcze w klimatach fantastyczno-komiksowych, o tyle wspomnienia Nataszy przyprawiły mnie o zimne dreszcze. I akurat nie tyle sceny przedoperacyjne, co szare kadry z tancerkami poruszającymi się jak marionetki (w jednym z ujęć baletowa poza wyglądała, jakby ktoś im skrępował ręce z tyłu).
Oczywiście porządny film superbohaterski wymaga odpowiednio ciekawego arcyłotra. Tym razem jest nim sztuczna inteligencja, władająca legionem mechanicznych ciał, a na wypadek, gdyby to skojarzenie nie było dość jasne, w swojej „głównej” postaci ma coś w rodzaju skierowanych do dołu rogów. Ultron ma lekko rozchwianą psychikę, bywają chwile, kiedy zachowuje się niczym dziecko (szczególnie widać to w epizodzie afrykańskim), co w połączeniu z jego nadludzką siłą sprawia odpowiednio upiorne wrażenie. Właściwie wyrasta na postać wszechmocną: opanowuje cały internet1), a nawet buduje wydajnie działającą fabrykę w quasi-komunistycznym państwie. Niestety, problem z wszechmocnym przeciwnikiem jest taki, że pokonać go może tylko deus ex machina… i tak też – dosłownie! – dzieje się w tym przypadku.
Problemem „Avengersów” zawsze była duża liczba postaci, z których każdej trzeba dać odpowiedni „czas ekranowy” i odpowiednio powiązać z pozostałymi. Obecnie na pierwszy plan wychodzą Clint, Natasza i Bruce (czyli Sokole Oko, Czarna Wdowa i Hulk). Tony Stark jest wprawdzie postacią ważną dla fabuły, jednak – mimo wszystkich swoich lęków i rozterek – potraktowany raczej jak dekoracja. Tymczasem bohaterowie, którzy poprzednio pełnili rolę pomocników, tym razem dostają ciekawe – i niekiedy dość nieoczekiwane – rozwinięcie osobowości oraz relacji z innymi. Twórcy zdecydowali się też na wprowadzenie dwojga zupełnie nowych superbohaterów, a końcowe sceny wyraźnie sugerują, że część dotychczasowych przechodzi chwilowo w stan spoczynku.
Aktorsko film utrzymuje poziom, choć nie przypadła mi do gustu postać Wandy Maximoff – jej dzikie spojrzenia oraz cudaczne gesty dłoni wydają się niemal z innej bajki. Oczywiście ma to służyć podkreśleniu jej mocy, jednak nie wiem, po co aż taka łopatologia, skoro wiele innych rzeczy w filmie jest pokazanych tak skrótowo, że czasem wystarczy kichnąć, żeby coś przegapić. Poza tym dość męczące wizualnie są sceny walk, gdzie wszystko rozmazuje się w oczach – i nie chodzi bynajmniej o superszybkość jednej z postaci, tylko o sposób filmowania. W porównaniu z naparzankami w takim choćby „R.E.D. 2” (walka drzwiami od sklepowej lodówki!) wypada to dość blado. Prawdopodobnie części widzów nie spodobają się też upozowane ujęcia pokazujące w nagłym zwolnieniu jakiś fragment starcia, na przykład szarżę wszystkich bohaterów ramię w ramię, jak na ożywionym plakacie.
Scenariusz, w kategorii filmów inspirowanych komiksami, jest dość spójny, za wyjątkiem fragmentu, kiedy Thor w towarzystwie Selviga udaje się do jakiegoś jeziorka w jaskini, by tam doznać wizji wyjaśniającej. Kompletnie nie wiadomo, co to za jeziorko, skąd o nim wiedzą, i do czego młodemu Asgardianinowi jest potrzebne towarzystwo profesora fizyki – wygląda wręcz, jakby Thor prosił go tylko o podwiezienie, co w przypadku bohatera umiejącego latać jest oczywiście bez sensu. W internecie można znaleźć wyjaśnienia, że scena ta została znacznie skrócona, a Selvig pierwotnie miał służyć jako partner do dyskusji. Szkoda, że filmy marvelowskie nie wychodzą potem w wersji reżyserskiej…
koniec
2 czerwca 2015
1) Podobnie jak w „Transcendencji” tak i tutaj scenarzysta wydaje się święcie wierzyć, że wszystkie komputery na świecie są podłączone do internetu, nawet te sterujące wyrzutniami głowic jądrowych.

Komentarze

02 VI 2015   11:35:45

Scena z jeziorkiem była wymuszona na reżyserze przez kierownictwo Marvel Studios. Whedon tego nie chciał, oni się uparli i postawili go pod ścianą, więc się ugiął. Dlatego nie pasuje do reszty. A służy tylko i wyłącznie wprowadzeniu do Avengers Infinity War.

Mi natomiast podobała się scena na zwolnieniu, pokazująca całą paczkę Avengers. Wcześniej byli pokazywani pojedynczo, a na tym ujęciu po raz pierwszy w filmie widać wszystkich razem, więc spowolnienie miało to podkreślić - później już takich ujęć nie było. Coś jak napis tytułowy, pokazany postaciami :)

03 VI 2015   12:23:50

Mnie się też ta spowolniona scena podobała, mogłabym ją mieć na tapecie, ale nie znalazłam.
I jeszcze druga była, chociaż mniej fotogeniczna: w trakcie finalnej walki w tym zrujnowanym kościółku.

04 VI 2015   22:20:26

Tu są w najlepszej jakości, jakie udało mi się znaleźć:

http://screenrant.com/wp-content/uploads/Avengers-Age-of-Ultron-Trailer-3-Team-In-Air.jpg

http://cdn.fansided.com/wp-content/blogs.dir/277/files/2015/03/screen-shot-2015-03-04-at-10-27-25-am-check-out-all-of-the-awesome-stuff-revealed-in-the-3rd-avengers-age-of-ultron-trailer.png

http://cdn.fansided.com/wp-content/blogs.dir/277/files/2015/03/screen-shot-2015-03-04-at-10-27-25-am-check-out-all-of-the-awesome-stuff-revealed-in-the-3rd-avengers-age-of-ultron-trailer.png

Słabo się nadaje na tapetę PC, ale na tablet czy komórkę już tak :)

05 VI 2015   10:51:27

O rany! Dzięki!!!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

East Side Story: Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
Sebastian Chosiński

10 X 2021

Co byście zrobili, dowiedziawszy się, że zostało Wam kilka bądź kilkanaście miesięcy życia? Część osób zapewne doszłaby do wniosku, że to najlepszy moment na spełnienie swego największego, skrytego dotąd marzenia. W takiej właśnie sytuacji znajduje się główny bohater „Krewnych” – komediodramatu Ilji Aksionowa – który rusza w podróż, aby… To będzie zaskoczenie!

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Maj 2015 (2)
— Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Wrzesień 2012 (DVD)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Karolina Ćwiek-Rogalska, Anna Kańtoch, Mateusz Kowalski, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

W kupie siła!
— Jakub Gałka

A my mamy Hulka!
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.