Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Christopher McQuarrie
‹Mission: Impossible. Rogue Nation›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMission: Impossible. Rogue Nation
Tytuł oryginalnyMission: Impossible – Rogue Nation
Dystrybutor UIP
Data premiery7 sierpnia 2015
ReżyseriaChristopher McQuarrie
ZdjęciaRobert Elswit
Scenariusz
ObsadaTom Cruise, Rebecca Ferguson, Jeremy Renner, Simon Pegg, Alec Baldwin, America Olivo, Ving Rhames, Sean Harris
MuzykaJoe Kraemer
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
CyklMission: Impossible
WWW
Gatunekakcja, przygodowy, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zabili go, uciekł i skopał im tyłki
[Christopher McQuarrie „Mission: Impossible. Rogue Nation” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Mission Impossible: Rogue Nation” to majstersztyk kina sensacyjnego. Czego tam nie ma! Pościgi samochodowe i motocyklowe, zamachy, walki, technologie graniczące z czarami oraz spiski w spiskach przebrane za spiski. No, ale to wszystko byłoby niczym bez odpowiednio sympatycznych bohaterów i relacji między nimi. Że tak zacytuję różowe kucyki: przyjaźń to magia!

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zabili go, uciekł i skopał im tyłki
[Christopher McQuarrie „Mission: Impossible. Rogue Nation” - recenzja]

„Mission Impossible: Rogue Nation” to majstersztyk kina sensacyjnego. Czego tam nie ma! Pościgi samochodowe i motocyklowe, zamachy, walki, technologie graniczące z czarami oraz spiski w spiskach przebrane za spiski. No, ale to wszystko byłoby niczym bez odpowiednio sympatycznych bohaterów i relacji między nimi. Że tak zacytuję różowe kucyki: przyjaźń to magia!

Christopher McQuarrie
‹Mission: Impossible. Rogue Nation›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMission: Impossible. Rogue Nation
Tytuł oryginalnyMission: Impossible – Rogue Nation
Dystrybutor UIP
Data premiery7 sierpnia 2015
ReżyseriaChristopher McQuarrie
ZdjęciaRobert Elswit
Scenariusz
ObsadaTom Cruise, Rebecca Ferguson, Jeremy Renner, Simon Pegg, Alec Baldwin, America Olivo, Ving Rhames, Sean Harris
MuzykaJoe Kraemer
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
CyklMission: Impossible
WWW
Gatunekakcja, przygodowy, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ethan Hunt, agent specjalny, wpada na trop terrorystycznej organizacji działającej na różnych kontynentach. Terrorystyczna organizacja wpada na trop Ethana Hunta. Nie wiedzą, z kim zadarli, ten facet to połączenie Sherlocka Holmesa i oddziału komandosów. Ale czy da się pokonać Syndykat mając jednocześnie na karku CIA?…
…Oczywiście, że się da, przecież oglądamy „Mission Impossible”, a nie jakiś dramat polityczny. Pytanie tylko, w jaki sposób bohaterowie tego dokonają i czy aby na pewno nikt z ekipy nie zginie. To jak czytanie kryminału Agathy Christie: wiadomo, że na końcu dzielny detektyw wskaże zabójcę, cała zabawa polega na patrzeniu, jak do tego dochodzi.
Mamy zatem spiski w knuciu upozorowanym na intrygowanie, bo przecież wszyscy bohaterowie są agentami do zadań specjalnych, więc gra i udawanie to dla nich chleb powszedni. Zatem nie wiadomo, czy uratowanie komuś życia oznacza przejaw sympatii, czy może służy wyłącznie do uzyskania zaufania. Z drugiej strony, trudno zgadnąć, czy coś, co wygląda jak ewidentna zdrada, jest nią w istocie, czy tylko zręcznym zagraniem. Nawet, jeśli parę zwrotów akcji można z góry odgadnąć, to nadal pozostaje pytanie: i co dalej? Jak on z tego wybrnie? Na jaki genialny pomysł znów wpadnie? W tym tkwi cała frajda z oglądania.
Rzecz jasna, precyzyjnie skonstruowana intryga to jeszcze nie wszystko, potrzebni są bohaterowie, którym się kibicuje, niejeden już film poległ na braku takowych. I tutaj „Mission…” sprawdza się na medal. Ethan Hunt jest kimś, za kogo chce się trzymać kciuki: wierny przyjaciołom, odważny do szaleństwa i jeszcze do tego piekielnie inteligentny. Niesamowicie sympatyczną postacią jest Benji (grany przez Simona Pegga, którego znamy jako Scotty’ego z nowych Star Treków): wygląda jak przeciętny lekko znerwicowany i odrobinę ciamajdowaty informatyk, ale okazuje się skutecznym agentem. Wzajemna niezłomna lojalność jego oraz Hunta jest wspaniale pokazana i stanowi duży plus filmu. Agent William Brandt jest grany przez Jeremy’ego Rennera, którego od czasu „Avengersów” ogromnie lubię, z tym jego spojrzeniem zafrasowanego owczarka alzackiego i zjeżonymi nad czołem włosami, więc jego obecność w tym filmie dodatkowo mnie ucieszyła. Czwarty z agentów, Luther Stickell, dostaje bardzo niewiele czasu ekranowego, jednak scenarzyści (no i aktorzy) dali radę pokazać, jak cała ta paczka ufa sobie i współpracuje.
Porządny film sensacyjny nie może się oczywiście obejść bez odpowiednio groźnego przeciwnika. Tutaj jest nim Solomon Lane – niby niepozorny facecik w okularkach, ale w rzeczywistości przeciwnik przebiegłością dorównujący Huntowi. Można mieć zarzuty, że wygląda na nudziarza i brakuje mu charyzmy, ale z drugiej strony, w kreowaniu demonicznie złych antagonistów łatwo przesadzić, a nie jesteśmy już w latach 60., żeby krycie twarzy w półmroku i głaskanie perskiego kota zrobiło na kimkolwiek wrażenie.
W przeciwieństwie do niektórych filmów sensacyjnych tutaj nie ma rzucania co chwilę błyskotliwymi komentarzami, co wychodzi dziełu zdecydowanie na dobre. Może ze dwie-trzy sceny mają wydźwięk z lekka komediowy (jedną, z włamywaniem się do startującego samolotu, można obejrzeć w zwiastunie), ale mimo całej komiksowości i nierealności fabuły traktujemy ją o wiele poważniej, gdy postaci nie dowcipkują w trudnych sytuacjach.
Bohaterowie „Mission Impossible” są oczywiście niezniszczalni. W realnym życiu już połowa ciosów i upadków, które przyjął na siebie Hunt, wysłałaby go na ostry dyżur z pękniętą śledzioną i wywichniętą szczęką, ale cóż, taka konwencja. Oczywiście konwencję trzeba umieć rozegrać, a szczególnie nie przesadzić, jak to zrobiono w „Prometeuszu” z protagonistką galopującą po statku i bezdrożach tuż po operacji rozcinania brzucha. Do konwencji kina szpiegowskiego należy też absurdalnie zaawansowana technika. Program komputerowy wyszukuje twarz na podstawie szkicowego rysunku, drukarka 3D drukuje idealnie podobną do czyjejś twarzy gumową maskę zaledwie na podstawie zdjęcia, i tak dalej. Zresztą sama możliwość podszycia się pod kogoś za pomocą maski jest mocno przereklamowana. Ale za to jakże malownicza!
Jak to w filmie przygodowym, akcja rzuca bohaterami niemal po całym świecie, choć większa jej część rozgrywa się w Londynie. Z egzotyczniejszych plenerów oglądamy zawsze przyjemne dla oka Maroko. Choć bodaj jeszcze bardziej egzotyczne jest zajrzenie za kulisy Opery Wiedeńskiej i to w trakcie trwania przedstawienia. Bardzo lubię opowieści, w których zakradanie się, pościgi i strzelaniny mają miejsce na zapleczu teatru lub innej podobnej instytucji, ponieważ te miejsca są malownicze same w sobie (zakamarki, dziwna maszyneria, podglądanie pracy personelu technicznego), no i ten dreszczyk emocji, czy zabity w walce wróg nie spadnie, na przykład, na bęben orkiestry albo wręcz pod stopy primadonny.
Byłabym w stanie wymienić jeszcze kilka zalet tego filmu, ale one już wymagałyby zdradzenia części fabuły. W każdym razie mam nadzieję, że czytelnicy Esensji będą się w kinie bawili równie dobrze, jak ja.
koniec
10 sierpnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Diablęta, których boją się anarchiści
Sebastian Chosiński

18 IX 2019

Chyba mało kto spodziewał się, włącznie z samym reżyserem, że największym sukcesem komercyjnym Ormianina Edmonda Keosajana będzie sequel niemego awanturniczo-przygodowego obrazu o „czerwonych diablętach” – grupie nastolatków walczących w czasie wojny domowej w Rosji z „czarnymi” i „białymi”. Nowa wersja tej opowieści, nakręcona w 1966 roku, otrzymała miano „Nieuchwytnych mścicieli” i okazała się początkiem trylogii.

więcej »

East Side Story: Gdzie Rzym, gdzie Krym… a gdzie Władywostok
Sebastian Chosiński

15 IX 2019

Po ośmiu latach przerwy na ekrany telewizorów powrócił w dwóch pełnometrażowych filmach pułkownik Siergiej Michajłowicz Diedow – weteran chyba wszystkich wojen, w jakie zaangażowany był Związek Radziecki i Rosja od czasów interwencji w Afganistanie. I ponownie odpowiedzialny za jego „przygody” został Andriej Szczerbinin. Szkoda jedynie, że „Jeden za wszystkich” – czwarta odsłona serii „W stanie spoczynku” – tak bardzo odstaje poziomem od trzech wcześniejszych.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kilka gorzkich scen z życia nomenklatury
Sebastian Chosiński

11 IX 2019

To ostatni wielki film kultowego radzieckiego reżysera, który jak nikt inny – może oprócz Gruzina Gierogija Danieliji – potrafił jednocześnie rozśmieszać i wzruszać. Choć akurat w „Zapomnianej melodii na flet” znacznie więcej jest powodów do wzruszeń. Nie bez powodu, wszak w czasie pracy nad tym melodramatem Eldar Riazanow przeżywał poważne kłopoty zdrowotne i musiał leczyć się po udarze.

więcej »

Polecamy

Dom jak malowanie

Z filmu wyjęte:

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Mission: Impossible - Fallout
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Marzec 2014 (3)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Konrad Wągrowski

Tom Niedosięgacz
— Marcin T.P. Łuczyński

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.