Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Guy Ritchie
‹Kryptonim U.N.C.L.E.›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKryptonim U.N.C.L.E.
Tytuł oryginalnyThe Man from U.N.C.L.E.
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery21 sierpnia 2015
ReżyseriaGuy Ritchie
ZdjęciaJohn Mathieson
Scenariusz
ObsadaHenry Cavill, Alicia Vikander, Hugh Grant, Armie Hammer, Jared Harris, Elizabeth Debicki, David Beckham, Daniel Westwood
MuzykaDaniel Pemberton
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Gatunekakcja, komedia, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Szpiedzy, szpiedzy wszędzie
[Guy Ritchie „Kryptonim U.N.C.L.E.” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Kryptonim U.N.C.L.E” opiera się na znanym motywie z gatunku „buddy movie": dwaj nieznoszący się od pierwszego wejrzenia mężczyźni muszą współpracować dla dobra sprawy. Oczywiście jak każe reguła gatunku, parę razy uratują sobie wzajemnie życie i w końcu się zaprzyjaźnią. A może nie? Bowiem jest drobny problem: obaj są agentami największych i najbardziej skonfliktowanych mocarstw…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szpiedzy, szpiedzy wszędzie
[Guy Ritchie „Kryptonim U.N.C.L.E.” - recenzja]

„Kryptonim U.N.C.L.E” opiera się na znanym motywie z gatunku „buddy movie": dwaj nieznoszący się od pierwszego wejrzenia mężczyźni muszą współpracować dla dobra sprawy. Oczywiście jak każe reguła gatunku, parę razy uratują sobie wzajemnie życie i w końcu się zaprzyjaźnią. A może nie? Bowiem jest drobny problem: obaj są agentami największych i najbardziej skonfliktowanych mocarstw…

Guy Ritchie
‹Kryptonim U.N.C.L.E.›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKryptonim U.N.C.L.E.
Tytuł oryginalnyThe Man from U.N.C.L.E.
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery21 sierpnia 2015
ReżyseriaGuy Ritchie
ZdjęciaJohn Mathieson
Scenariusz
ObsadaHenry Cavill, Alicia Vikander, Hugh Grant, Armie Hammer, Jared Harris, Elizabeth Debicki, David Beckham, Daniel Westwood
MuzykaDaniel Pemberton
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Gatunekakcja, komedia, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Film inspirowany jest serialem telewizyjnym „The Man from U.N.C.L.E.”, który w latach 60. był bardzo popularny wśród widzów na Zachodzie, a udział w jego powstawaniu wziął między innymi Ian Fleming, twórca Bonda. „UNCLE” to akronim nazwy organizacji: United Network Command for Law and Enforcement, jednak w filmie kinowym informacja ta nie pada, a nazwa jest podana tak, jakby wiązała się z wujkiem (ang. uncle) jednej z postaci, stanowiącym ważną dla fabuły postać.
„Kryptonim…” można podsumować jako skrzyżowanie klasycznego Bonda z „Mission Impossible”. Osadzenie akcji w latach 60. jest dodatkową zaletą: bohaterowie nie mają możliwości technicznych rodem z XXI wieku, więc muszą częściej używać inteligencji, gładkiej gadki i spostrzegawczości. Dodatkowym atutem jest urocza damska moda z tamtych czasów (koki, wielkie kolczyki i okulary, sukienki mini), oraz ładna muzyka, w większości włoskie piosenki, ponieważ większa część akcji rozgrywa się w Rzymie i okolicach. Oczywiście, jak przystało na klasyczne kino sensacyjne, mężczyźni są przystojni, a kobiety piękne; oprócz tego wszyscy bohaterowie pozytywni są… hmm, sympatyczni to może nie jest właściwe słowo, ale w każdym razie przedstawieni tak, że widz kibicuje ich poczynaniom. Napędem relacji między nimi jest motyw znany z gatunku „buddy movie": dwóch nieznoszących się od pierwszego wejrzenia facetów musi współpracować dla dobra sprawy. Mają kompletnie różne charaktery: jeden nerwus, drugi wyluzowany; jeden milczek, drugi bawidamek; jeden inteligentny mięśniak, drugi wytrenowany bystrzak. Wizualnie też odmienni: jeden blondyn, drugi brunet. Jak każe reguła gatunku, parę razy uratują sobie wzajemnie życie i w końcu się zaprzyjaźnią. A może nie? Bowiem jest drobny problem: obaj są agentami największych i najbardziej skonfliktowanych mocarstw…
Film jest komedią sensacyjną, z paroma scenami naprawdę rewelacyjnymi (na przykład ta o narzędziach do przecinania siatki ogrodzeniowej), choć niekiedy jest to humor mocno czarny i nie dla dzieci: szczególnie nazistowski oprawca tworzy gwałtowny zgrzyt w porównaniu z dość beztroskim klimatem reszty fabuły. Niektóre sceny lub przejścia między nimi są niemal malarsko zakomponowane, choćby ta z początkiem padającego deszczu i ujęciami z góry. W szczególnie dynamicznych fragmentach akcji ekran jest dzielony na dwie, trzy, w końcu pięć części – jak w niektórych dawnych filmach.
Zatytułowałam recenzję „Szpiedzy, szpiedzy wszędzie” – bo w tym filmie naprawdę są wszędzie, i mimo archaicznych z dzisiejszego punktu widzenia możliwości technicznych, niektóre ich zagrania są niemal czarodziejskie, na przykład w zakresie podkładania pluskiew. Dla odmiany wroga strona wydaje się mieć oczy dookoła głowy a zdarzenia przewiduje z taką łatwością, jakby wykradła scenariusz. Wszystko razem składa się na doskonałą zabawę, w czym oczywiście niebagatelna zasługa aktorów: charyzmatycznych i doskonale dopasowanych do postaci. Szczególnie, że Henry Cavill (Superman w „Człowieku ze stali”) i Armie Hammer (jeździec znikąd w filmie z 2013 r.) są naprawdę znakomitym ekranowym duetem. Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby Guy Ritchie nakręcił dalszy ciąg ich przygód.
koniec
3 września 2015

Komentarze

03 IX 2015   20:03:41

Hm, o ile pamiętam, rozwinięcie akronimu "U.N.K.L.E." jednak pojawia się w filmie, w trakcie napisów końcowych.

04 IX 2015   08:27:42

W trakcie napisów końcowych w ogóle pojawia się masa ciekawych rzeczy, ale trochę za szybko, żeby to wszystko ogarnąć wzrokiem. Udało mi się wyłapać kilka cytatów z dossier bohaterów, ale tempo prezentacji było zdecydowanie dopasowane do osób, których pierwszym językiem jest angielski.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Pułkownik pułkownika pułkownikiem pogania
Sebastian Chosiński

22 IX 2019

Piąte podejście do tematu, licząc oczywiście jedynie filmy z Borisem Gałkinem w roli głównej, okazało się jednocześnie ostatnim. Całkiem możliwe, że było to wymuszone przez samego aktora, który wraz z reżyserem Andriejem Szczerbininem był współautorem scenariusza. Szkoda jednak, że cykl „W stanie spoczynku” wieńczy część tak słaba, jak „Uratować wroga”.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Diablęta, których boją się anarchiści
Sebastian Chosiński

18 IX 2019

Chyba mało kto spodziewał się, włącznie z samym reżyserem, że największym sukcesem komercyjnym Ormianina Edmonda Keosajana będzie sequel niemego awanturniczo-przygodowego obrazu o „czerwonych diablętach” – grupie nastolatków walczących w czasie wojny domowej w Rosji z „czarnymi” i „białymi”. Nowa wersja tej opowieści, nakręcona w 1966 roku, otrzymała miano „Nieuchwytnych mścicieli” i okazała się początkiem trylogii.

więcej »

East Side Story: Gdzie Rzym, gdzie Krym… a gdzie Władywostok
Sebastian Chosiński

15 IX 2019

Po ośmiu latach przerwy na ekrany telewizorów powrócił w dwóch pełnometrażowych filmach pułkownik Siergiej Michajłowicz Diedow – weteran chyba wszystkich wojen, w jakie zaangażowany był Związek Radziecki i Rosja od czasów interwencji w Afganistanie. I ponownie odpowiedzialny za jego „przygody” został Andriej Szczerbinin. Szkoda jedynie, że „Jeden za wszystkich” – czwarta odsłona serii „W stanie spoczynku” – tak bardzo odstaje poziomem od trzech wcześniejszych.

więcej »

Polecamy

Dom jak malowanie

Z filmu wyjęte:

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.