Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Lorenzo Vigas
‹Z daleka›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZ daleka
Tytuł oryginalnyDesde allá
Dystrybutor Solopan
Data premiery6 maja 2016
ReżyseriaLorenzo Vigas
ZdjęciaSergio Armstrong
Scenariusz
ObsadaAlfredo Castro, Luis Silva, Jericó Montilla, Catherina Cardozo, Jorge Luis Bosque, Greymer Acosta, Auffer Camacho, Ivan Peña
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiMeksyk
Czas trwania93 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wenecja 2015: Niebezpieczny związek
[Lorenzo Vigas „Z daleka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po rozczarowującym werdykcie w Cannes czas na kolejną niespodziankę – Złoty Lew po raz pierwszy w historii trafia do Ameryki Łacińskiej. Zwycięstwa wenezuelskiego dramatu psychologicznego „From Afar” nie przewidział nikt, a już na pewno nie Jerzy Skolimowski, który po niezłym przyjęciu „11 minut” już był w ogródku i witał się z gąską.

Marta Bałaga

Wenecja 2015: Niebezpieczny związek
[Lorenzo Vigas „Z daleka” - recenzja]

Po rozczarowującym werdykcie w Cannes czas na kolejną niespodziankę – Złoty Lew po raz pierwszy w historii trafia do Ameryki Łacińskiej. Zwycięstwa wenezuelskiego dramatu psychologicznego „From Afar” nie przewidział nikt, a już na pewno nie Jerzy Skolimowski, który po niezłym przyjęciu „11 minut” już był w ogródku i witał się z gąską.

Lorenzo Vigas
‹Z daleka›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZ daleka
Tytuł oryginalnyDesde allá
Dystrybutor Solopan
Data premiery6 maja 2016
ReżyseriaLorenzo Vigas
ZdjęciaSergio Armstrong
Scenariusz
ObsadaAlfredo Castro, Luis Silva, Jericó Montilla, Catherina Cardozo, Jorge Luis Bosque, Greymer Acosta, Auffer Camacho, Ivan Peña
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiMeksyk
Czas trwania93 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Armando (Alfredo Castro, który do Wenecji przyjechał też z filmem „El Club”), zamożny protetyk dentystyczny, zapuszcza się w biedne zaułki Caracas w poszukiwaniu młodych mężczyzn. Zwabia ich do swojego domu obiecując spore pieniądze, ale ku ich zaskoczeniu i wyraźnej uldze, Armando wcale nie chce ich dotykać – woli patrzeć. Pewnego dnia zwraca uwagę na agresywnego Eldera (Luis Silva), ale ich pierwsze spotkanie kończy się tragicznie – chłopak bije go i okrada. Mimo to, a może właśnie dlatego, Armando wciąż wraca po więcej.
Odbierając statuetkę, debiutant Lorenzo Vigas nie krył swojego zaskoczenia: „To prawdziwa niespodzianka, ale wiem, że zostanie dobrze przyjęta w naszym kraju, który ostatnio zmaga się z wieloma problemami. Mam nadzieję, że ta nagroda pomoże w ich rozwiązaniu.” Oby – wtedy przynajmniej łatwiej będzie zrozumieć decyzję Jury.
We „From Afar” Vigas pokazuje rozbite społeczeństwo, w którym młodzi ludzie nie mają perspektyw, podział na biednych i bogatych jest przerażająco głęboki, a homofobia wciąż ma się dobrze. Jego film nie stanowi jednak zaangażowanego społecznego komentarza – to po prostu historia skomplikowanej relacji. Pokazując świat nieobecnych ojców, o których i tak nie da się zapomnieć, reżyser wiele w nim nie wyjaśnia – raczej sugeruje, okazując widzom sporo zaufania.
Główny bohater filmu to człowiek, który całe życie zachowuje dystans; zarówno w kontaktach z rodziną, jak i chłopcami, których poznaje. Nie potrafi i nie chce się do nikogo zbliżyć – ciężko mu zdobyć się na czułość. Co ciekawe, Vigas zachowuje się podobnie; zupełnie jak Armando, on też tylko patrzy. Na każdym kroku widać tu jego przeszłość dokumentalisty.
Opowieści o związkach, w których role okazują się bardziej płynne niż składy rad nadzorczych spółek miejskich było już sporo. Oglądając „From Afar” można mieć czasem poczucie déjà vu, ale nie stanowi zupełnej porażki. Choć stoją zanim tak znane nazwiska jak scenarzysta Guillermo Arriaga i reżyser Michael Franco, dramat Vigasa jest skromny – w przeciwieństwie do najnowszych tworów Sokurowa czy właśnie Skolimowskiego nie próbuje za wszelką cenę udawać arcydzieła. Niestety, nie można oprzeć się wrażeniu, że przyznany mu Złoty Lew to tak naprawdę nagroda na zachętę – kiedy cały rząd widzów nagle zgodnie wstaje i udaje się na drinka, o czymś to chyba świadczy.
koniec
15 września 2015

Komentarze

15 IX 2015   22:46:31

To się już robi po prostu żenujące. Czy w obecnych czasach tylko filmy o gejach lub innych zboczeńcach mają szansę na nagrody? Do czego to zmierza?...

09 V 2016   23:00:28

To samo dzieje się z literackimi nagrodami fantastycznymi, przede wszystkim z nagrodą Nebula. Chcesz otrzymać statuetkę za najlepsze opowiadanie lub powieść? Napisz o gejach, lesbijkach, transwestytach, pojedź ostro po kościele katolickim, po całej tzw, cywilizacji białego człowieka, dodaj do tego pretekstowy wątek fantastyczny dla formalności i voila, nagroda pewna. Clarke, Heinlein, Asimov przewracają się w grobie...

10 V 2016   13:54:28

Jest nawet nagroda dla literatury o tematyce LGBT (Lambda). Wyobrażam sobie, jaka by się zrobiła afera, jakby ktoś chciał utworzyć osobną nagrodę dla literatury nie poruszającej takiej tematyki. Gdzieś mi się o pamięć obija, jak do fantastycznej nagrody literackiej nominowane zostało opowiadanie o tym, jak to astronautka z kosmitą lecieli w kapsule ratunkowej i się obmacywali, bo nie mieli co robić - i to tyle z fabuły. Dobrze, że wciąż jest choć kilku autorów, którzy piszą problemową SF.

10 V 2016   20:27:40

To chyba "Spar" Kij Johnson. Pani Kij miała zaszczyt otrzymać za to "dzieło" Nebulę w 2009r. Grafomania czystej wody.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Ośmioro wspaniałych i „Katiusza”
Sebastian Chosiński

9 VIII 2020

Film „Rozkaz: zniszczyć!” Konstantina Statskiego jest w miarę nowy (pochodzi z ubiegłego roku), ale materiał, z jakiego go skrojono, ma już… siedem lat. Pierwotnie był bowiem miniserialem wojennym zatytułowanym… „Pozdrowienia od Katiuszy”. To typowa rosyjska produkcja o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, gdzie role są rozdane w sposób nieskomplikowany: Sowieci to herosi, Niemcy – w większości mało rozgarnięci i brutalni najeźdźcy.

więcej »

Do sedna: Kevin Smith. Dogma
Marcin Knyszyński

8 VIII 2020

W 1999 roku znowu mieliśmy okazję odwiedzić View Askewniverse, czyli fikcyjny, filmowy świat wykreowany przez Kevina Smitha. Czwarty film twórcy „Sprzedawców” narobił większego szumu niż wszystkie poprzednie razem wzięte – został uznany jednym z najbardziej antykatolickich filmów wszech czasów. Bóg jest kobietą i lubi grać w „skee-ball”, apostołów było trzynastu a Jezus Chrystus był czarny i miał rodzeństwo. No bo niby dlaczego nie? A to ledwie początek.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Bez rąk, bez nóg… „to szkieletów ludy”
Sebastian Chosiński

5 VIII 2020

To był ostatni film w karierze ukraińskiego reżysera Jurija Tupickiego. Choć wciąż jeszcze żyje, od prawie trzech dekad nie nakręcił już nic nowego. I zapewne tak pozostanie. Tym bardziej szkoda, że pożegnał się dziełem tak nieudanym, jak „Dwa kroki do ciszy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Dogma

Do sedna:

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Zabić Irlandczyka
— Marta Bałaga

Portret niedokończony
— Marta Bałaga

Na szczytach świata
— Marta Bałaga

Jednym głosem
— Marta Bałaga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.