Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Magnus von Horn
‹Intruz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIntruz
Tytuł oryginalnyEfterskalv
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery9 października 2015
ReżyseriaMagnus von Horn
ZdjęciaŁukasz Żal
Scenariusz
ObsadaSven Ahlström, Mats Blomgren, Stefan Cronwall, Loa Ek, Wieslaw Komasa, Ellen Mattsson, Ulrik Munther, Inger Nilsson
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiFrancja, Polska, Szwecja
Czas trwania102 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: Intruz
[Magnus von Horn „Intruz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przypominamy recenzję "Intruza" Magnusa von Horna, opublikowaną przy okazji relacji z festiwalu Transatlantyk. Film, nagrodzony w Gdyni za scenariusz i reżyserię, wchodzi jutro na ekrany kin.

Sebastian Chosiński

Co nam w kinie gra: Intruz
[Magnus von Horn „Intruz” - recenzja]

Przypominamy recenzję "Intruza" Magnusa von Horna, opublikowaną przy okazji relacji z festiwalu Transatlantyk. Film, nagrodzony w Gdyni za scenariusz i reżyserię, wchodzi jutro na ekrany kin.

Magnus von Horn
‹Intruz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIntruz
Tytuł oryginalnyEfterskalv
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery9 października 2015
ReżyseriaMagnus von Horn
ZdjęciaŁukasz Żal
Scenariusz
ObsadaSven Ahlström, Mats Blomgren, Stefan Cronwall, Loa Ek, Wieslaw Komasa, Ellen Mattsson, Ulrik Munther, Inger Nilsson
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiFrancja, Polska, Szwecja
Czas trwania102 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W powstaniu „Intruza” mieliśmy spory udział. Magnus von Horn (rocznik 1983), urodzony w Göteborgu, jest absolwentem łódzkiej „filmówki” sprzed dwóch lat. Dał się poznać już parę lat temu dzięki dwóm niezłym krótkometrażówkom, doskonale wpisującym się w bardzo popularny nad Wisłą (ale i na całym świecie) nurt „nordic noir”. W „Echu” (2008) opowiedział historię dwóch nastolatków, którzy mordują swoją koleżankę, a potem muszą zmierzyć się z bezmiarem okrucieństwa, jakiego dokonali. W „Bez śniegu” (2011) odwrócił sytuację; główną postacią uczynił dorosłego mężczyznę, który strzela do dających mu się we znaki dwóch młodych chłopaków. Dlaczego należy te dwa krótkie filmy Szweda przypomnieć? Ponieważ „Intruz” jest w dużym stopniu ich fabularnym rozwinięciem. Obraz, podobnie jak „Bez śniegu”, nakręcono w Skandynawii, z aktorami szwedzkimi (jedynym wyjątkiem jest wcielający się w postać dziadka głównego bohatera nasz rodak, Wiesław Komasa), a poza polskimi producentami dorzucili się do niego jeszcze Francuzi.
Praca nad filmem, jak przyznaje sam reżyser, trwała przez pięć lat. Czas ten należy prawdopodobnie liczyć od momentu, kiedy powstał pierwotny zarys scenariusza. Tytułowym „intruzem” jest nastoletni John (gra go dwudziestoletni Ulrik Munther), który po dwóch latach spędzonych w poprawczaku wraca do domu. Z zakładu odbiera go ojciec, Martin (znany z wielu szwedzkich seriali kryminalnych Mats Blomgren), który – mimo pewnych wątpliwości – ma nadzieję, że powrót syna do rodzinnego gniazda pozwoli chłopcu ułożyć sobie życie od nowa. Dlatego zależy mu także na tym, by John podjął naukę w szkole, do której uczęszczał przed tragedią. Szybko przekonuje się jednak, że nie jest to najlepszy pomysł; szkolni koledzy i koleżanki nie są bowiem w stanie wybaczyć rówieśnikowi tego, co zrobił; odwracają się od niego nawet byli przyjaciele. Widz nie jest od razu świadomy tego, co wydarzyło się przed dwoma laty; ta wiedza przekazywana jest mu stopniowo, w miarę rozwoju akcji i odradzania się niechęci wobec Johna. Jedynie Malin (Loa Ek), koleżanka z klasy, daje mu szansę, choć i jej postępowanie może budzić pewne zaskoczenie – głównie dlatego, że chyba nie do końca zostało przemyślane przez reżysera (i scenarzystę w jednym).
Von Horn, stawiając widzów przed nader poważnym dylematem moralnym, nie daje prostych recept. Wręcz przeciwnie, kierując losami bohaterów tak, a nie inaczej, sprawia, że kilka razy trzeba mocno zacisnąć zęby, aby nie dać upustu złości. To z kolei skłania do jeszcze jeden refleksji, dotyczącej tego, jak bardzo różni się – zakładając, że Szwed przedstawił sytuację hipotetyczną, ale jednak bardzo realną – system resocjalizacji w Skandynawii od tego, z którym mamy do czynienia w Polsce. I rodzi pytanie: Kto powinien zostać objęty ściślejszą opieką – sprawca, który odpokutował (co prawda tylko w części) swoją winę, czy też ci, którzy zostali bezpośrednio dotknięci jego działaniem? Inna sprawa, że postępowanie Johna po powrocie do domu też jest niejednoznaczne – w równym stopniu staje się on motorem napędowym kolejnych dramatycznych zdarzeń, co zostaje w nie wciągnięty wbrew swojej woli. Po seansie serce można mieć rozdarte, co akurat uznać należy za sukces artystyczny Magnusa von Horna.
koniec
8 października 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

East Side Story: Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
Sebastian Chosiński

10 X 2021

Co byście zrobili, dowiedziawszy się, że zostało Wam kilka bądź kilkanaście miesięcy życia? Część osób zapewne doszłaby do wniosku, że to najlepszy moment na spełnienie swego największego, skrytego dotąd marzenia. W takiej właśnie sytuacji znajduje się główny bohater „Krewnych” – komediodramatu Ilji Aksionowa – który rusza w podróż, aby… To będzie zaskoczenie!

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Wzruszony Breżniew – bezcenne!
Sebastian Chosiński

6 X 2021

Po „neoprodukcyjnej”, opartej na scenariuszu Aleksandra Gelmana, „Premii” Siergiej Mikaleian postanowił nakręcić film zupełnie inny. W tym celu nawiązał kontakt z dziennikarzem Lwem Arkadjewem, który dekadę wcześniej napisał artykuł o trudnym losie wojennych wdów. On właśnie stał się podstawą kolejnego dzieła Ormianina – dramatu… „Wdowy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Transatlantyk 2015: Dzień 1
— Sebastian Chosiński

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

W piwnicy
— Marta Bałaga

Prawie jak matka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.