Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Adam McKay
‹Big Short›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBig Short
Tytuł oryginalnyThe Big Short
Dystrybutor UIP
Data premiery1 stycznia 2016
ReżyseriaAdam McKay
ZdjęciaBarry Ackroyd
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Christian Bale, Finn Wittrock, Karen Gillan, Ryan Gosling, Marisa Tomei, Steve Carell, Max Greenfield
MuzykaNicholas Britell
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania130 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Lisy w krainie wilków
[Adam McKay „Big Short” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W doskonałym „Big Short” znany przede wszystkim z „Legendy telewizji” reżyser Adam McKay opowiada o istnej apokalipsie świata finansjery, która w 2008 roku przerodziła się w globalny kryzys pochłaniający dorobek życia milionów obywateli.

Grzegorz Fortuna

Lisy w krainie wilków
[Adam McKay „Big Short” - recenzja]

W doskonałym „Big Short” znany przede wszystkim z „Legendy telewizji” reżyser Adam McKay opowiada o istnej apokalipsie świata finansjery, która w 2008 roku przerodziła się w globalny kryzys pochłaniający dorobek życia milionów obywateli.

Adam McKay
‹Big Short›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBig Short
Tytuł oryginalnyThe Big Short
Dystrybutor UIP
Data premiery1 stycznia 2016
ReżyseriaAdam McKay
ZdjęciaBarry Ackroyd
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Christian Bale, Finn Wittrock, Karen Gillan, Ryan Gosling, Marisa Tomei, Steve Carell, Max Greenfield
MuzykaNicholas Britell
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania130 min
WWW
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Na bohaterów tej skomplikowanej opowieści o kredytach hipotecznych, transzach bankowych i stopach procentowych wybiera mężczyzn, którzy przewidzieli krach i – wbrew ówczesnym prognozom – obstawiali przeciwko największym instytucjom. Bohaterowie „Big Short” to lisy w krainie wilków z Wall Street: menedżer funduszu hedgingowego, Michael Burry (Christian Bale), który przejrzał tysiące hipotek, by dowiedzieć się, że rynek kredytów zmierza ku przepaści; Mark Baum (Steve Carell), pracujący w firmie zarządzającej zasobami finansowymi; wreszcie dwóch młodych ekonomistów (John Maggaro, Finn Wittrock), którzy przez przypadek wpadają na ten sam trop, co Burry.
McKay sprawnie przeskakuje z jednej historii w drugą, z gracją je przeplata, by nawzajem się uzupełniały. Reżyser wie jednak, że kryzys ekonomiczny, o którym media trąbiły przez dobre kilka lat, to w świadomości przeciętnego odbiorcy ciągle jeden wielki bałagan, dziwaczny i niezrozumiały kataklizm, za który prawdopodobnie opowiadali tak zwani banksterzy, ale który równie dobrze mógł być sprawką złej wiedźmy albo Godzilli. Aby ten chaos uporządkować, McKay posługuje się narracyjnym… chaosem.
„Big Short” jest zaskakująco szalony jak na film o facetach w garniturach. McKay doskonale wie, że aby dotrzeć do masowego widza, musi być jednocześnie pedagogiem i cyrkowcem; w tym samym czasie wykładać ekonomię i żonglować płonącymi pochodniami. Na przewodnika po świecie finansjery wybiera więc granego przez Ryana Goslinga Jareda Vennetta (pierwowzorem postaci był niejaki Greg Lippman): wysmarowanego samoopalaczem cynika, który co chwilę burzy czwartą ścianę i – niczym Kevin Spacey w „House of Cards” – zwraca się wprost do widza, by skomentować, co się przed chwilą właściwie stało. Kwestie wymagające obszerniejszych wyjaśnień są dodatkowo wykładane przez występujących w małych rólkach celebrytów. Nie przejmujcie się więc, jeśli nie wiecie, czym jest syntetyczne CDO albo na czym polega kredyt subprime – w kluczowym momencie, za pomocą zgrabnej metafory, wytłumaczy wam to Margot Robbie albo Selena Gomez.
Posługując się dygresją, przypisem, kolażem i montażem skojarzeniowym, McKay gmatwa narrację i jednocześnie – co może się wydawać paradoksalne – rozjaśnia problem finansowego krachu. Choć na pierwszy rzut oka w „Big Short” nic do siebie nie pasuje, całość jest niezwykle spójna i sensowna. Klasyczny tok opowieści zastępuje tu po prostu narracja rodem z Youtube’a, która rządzi się swoimi prawami: audiowizualne wstawki, pojawiające się znikąd gwiazdy telewizji czy otwierające kolejne rozdziały cytaty są tu równie ważne, jak pchana przez bohaterów fabuła. Ten trwający ponad dwie godziny wideoesej, z największymi nazwiskami Hollywood w rolach głównych, jest więc być może jednym z pierwszych mainstreamowych filmów dopasowanych do wrażliwości współczesnych internautów, których nowe medium przyzwyczaiło do otwierania pięciu stron naraz, czytania po cztery linijki na każdej z nich, podczas gdy w tle leci nowy filmik ulubionego jutubera. Nic więc dziwnego, że montażysta „Big Short”, Hank Corwin, często ucina poszczególne wypowiedzi w pół słowa, mimo że dana postać nie skończyła jeszcze mówić – przypomina to raczej zamykanie okna przeglądarki niż klasyczny montaż.
Z tych fragmentów, strzępów i notatek na marginesie wyrasta jednak bardzo spójny – i przy okazji całkiem przerażający – obraz potwora pożerającego własne dzieci; napędzanego chciwością i głupotą systemu finansowego, który może doprowadzić do ogólnoświatowej tragedii, jeśli tylko kierujące nim osobistości będą miały odpowiedni talent do wyciszania moralności kolejnymi zerami na koncie.
Paradoksem w tej sytuacji – i przy okazji kolejnym sukcesem reżysera – jest fakt, że w trakcie seansu ochoczo kibicujemy tym, którzy na krachu zarobili grube miliony.
koniec
20 stycznia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Droga przez mękę
Sebastian Chosiński

29 III 2020

Nie wątpię, że Siergiej Czernikow kocha kino i jego największym marzeniem jest realizować filmy, które przypadną do gustu widzom. Niestety, jak na razie jest to miłość nieodwzajemniona. Debiutancki dramat Czernikowa powstawał przez kilka lat, a kiedy już doczekał się premiery, okazał się dziełem nad wyraz niedorobionym. Dlatego, jeżeli nie musicie oglądać jej z recenzenckiego obowiązku, unikajcie „Zimy”.

więcej »

Do sedna: Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
Marcin Knyszyński

28 III 2020

„Zjawa” to jak na razie ostatni film Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Nie powtórzył sukcesu „Birdmana”, który rok wcześniej zdobył Oscara w kategorii „Najlepszy film”, ale przyniósł drugą z rzędu nagrodę reżyserowi, który rozsiadł się na Parnasie i do tej pory zastanawia się co dalej. My w tym czasie cofamy się o dwieście lat i lądujemy na północy Stanów Zjednoczonych.

więcej »

Zaraza odc. 2: Grzechy wołające o pomstę do nieba
Marcin Mroziuk

27 III 2020

W drugim odcinku „Zarazy” twórcy przygotowali dla nas kilka niespodzianek, ale zdecydowanie na największą uwagę zasługuje zupełnie nowy wątek kryminalny.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Styczeń 2016 (2)
— Piotr Dobry, Grzegorz Fortuna, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Demiurg
— Konrad Wągrowski

Ostatni będą pierwszymi
— Piotr Dobry

Tegoż autora

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Nic już nie gra
— Grzegorz Fortuna

Głupota jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową
— Grzegorz Fortuna

Porażki i sukcesy 2014
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Jarosław Robak, Grzegorz Fortuna, Jacek Walewski, Konrad Wągrowski, Krystian Fred, Kamil Witek, Miłosz Cybowski, Adam Kordaś

Źródła
— Grzegorz Fortuna

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Oswajanie melancholii
— Grzegorz Fortuna

Apokalipsa według Guillermo del Toro
— Grzegorz Fortuna

Zakleszczeni w postkomunie
— Grzegorz Fortuna

To zdecydowanie zły dzień, żeby szklana pułapka
— Grzegorz Fortuna

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.