Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Todd Haynes
‹Carol›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCarol
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery4 marca 2016
ReżyseriaTodd Haynes
ZdjęciaEdward Lachman
Scenariusz
ObsadaRooney Mara, Sarah Paulson, Cate Blanchett, Cory Michael Smith, Kyle Chandler, Jake Lacy, John Magaro, Carrie Brownstein
MuzykaCarter Burwell
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiFrancja, USA, Wielka Brytania
Czas trwania118 min
WWW
Gatunekdramat, melodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Szczęście w nieszczęściu
[Todd Haynes „Carol” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Twórca „Daleko od nieba” konsekwentnie kroczy obraną ścieżką. „Carol” ogląda się jak odnaleziony po latach melodramat wyprzedzający obyczajowo swoją epokę, przez co odesłany na półkę na mocy Kodeksu Haysa. Idźcie do kina, bo w TVP prędko tego nie zobaczycie.

Piotr Dobry

Szczęście w nieszczęściu
[Todd Haynes „Carol” - recenzja]

Twórca „Daleko od nieba” konsekwentnie kroczy obraną ścieżką. „Carol” ogląda się jak odnaleziony po latach melodramat wyprzedzający obyczajowo swoją epokę, przez co odesłany na półkę na mocy Kodeksu Haysa. Idźcie do kina, bo w TVP prędko tego nie zobaczycie.

Todd Haynes
‹Carol›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCarol
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery4 marca 2016
ReżyseriaTodd Haynes
ZdjęciaEdward Lachman
Scenariusz
ObsadaRooney Mara, Sarah Paulson, Cate Blanchett, Cory Michael Smith, Kyle Chandler, Jake Lacy, John Magaro, Carrie Brownstein
MuzykaCarter Burwell
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiFrancja, USA, Wielka Brytania
Czas trwania118 min
WWW
Gatunekdramat, melodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Naturalnie, pozwalam sobie na przytyk w kierunku cenzorskiej telewizji Kurskiego nie dlatego, by historia podjęta przez Todda Haynesa mogła dziś szokować kogokolwiek poza garstką nieprzejednanych dewotów. Kontrowersje to ona mogła budzić w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia – nieprzypadkowo zresztą Patricia Highsmith opublikowała ją w roku 1952 pod pseudonimem Claire Morgan. Przy czym autorka „Utalentowanego pana Ripleya” nigdy później nie napisała już romansu par excellence. Nigdy wcześniej też nie, bowiem wcześniej byli tylko debiutanccy „Znajomi z pociągu”, ukończeni, ale niewydani w momencie, gdy aspirująca pisarka wpadła na pomysł „The Price of Salt” – jak brzmiał pierwotny tytuł „Carol”.
Dwudziestosiedmioletnia podówczas Highsmith pracowała dorywczo w dziale zabawkowym dużego domu handlowego na Manhattanie. To tam przydarzył się przyszłej mistrzyni kryminału przypadkowy flirt z atrakcyjną „kuguarzycą”, który położył podwaliny pod powieść o zakazanym związku niezależnej dziewiętnastolatki Therese Belivet z Carol Aird, dobiegającą czterdziestki żoną i matką z wyższej klasy średniej.
Podobnie zatem jak w przypadku „Życia Adeli”, wątek miłosny w „Carol” rozgrywany jest nie tylko w kluczu homoseksualnym, ale także klasowym i wiekowym. Z kolei motywy wykluczenia społecznego i rodziny rozbitej coming outem to żelazne punkty „wielkich gejowskich narracji” à la „Tajemnica Brokeback Mountain”. Filmowa „Carol” cała jest zresztą zbudowana z kontrastów: subtelny dramat i love story „większe niż życie”, drobna brunetka i posągowa blondynka, powściągliwość Rooney Mary i teatralność Cate Blanchett.
Znając „tęczowy” aspekt twórczości Haynesa oraz efekty jego pracy przy „Daleko od nieba” i serialowej „Mildred Pierce”, trudno sobie wyobrazić reżysera bardziej odpowiedniego do tej ekranizacji. Jego „Carol” to zapis stanu ducha burżuazyjnej Ameryki ery Kinseya, gdy „wszyscy wiedzieli, ale nikt nie mówił głośno”. Kronika czasów, gdy próby emancypacji tak kobiet, jak i gejów były bezmyślnie torpedowane – co telewizja już nam świetnie pokazała w „Masters of Sex”. Wreszcie – film o podwójnym przebudzeniu seksualnym i egzystencjalnym, gdzie obie bohaterki – młoda dziewczyna na rozdrożu i stateczna „niewolnica konwenansów” – są dla siebie wzajemnymi katalizatorami.
Jak to u Haynesa, forma idealnie koresponduje z treścią. Mistrz new queer Cinema bezbłędnie zestroił talenty operatora Edwarda Lachmana, scenografki Judy Becker, kostiumolożki Sandy Powell, kompozytora Cartera Burwella. Cała ekipa celebruje melancholię z gracją wytrawnego jazzbandu, choć bez egzaltacji. O ile „Daleko od nieba” stanowiło oficjalny hołd dla melodramatów Douglasa Sirka, o tyle „Carol” robi krok w stronę naturalizmu. Kolorystyka jest przygaszona, utrzymana w odcieniach chłodnej żółci i zieleni. Muzyka – przejmująca, ale nienachalna. Poszczególne kadry przywodzą na myśl malarstwo Edwarda Hoppera – pomyślcie o tych wszystkich samotnych kobietach przy kawiarnianych stolikach, w pustych pokojach, skulonych na skraju łóżek, wpatrzonych martwo w bliżej nieokreślone punkty. Carol jest jedną z nich. Czy raczej: była – przed spotkaniem Therese.
koniec
2 marca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Tak bardzo się nie starałem
Sebastian Chosiński

20 XI 2019

Trzeci pełnometrażowy obraz kirgiskiej reżyserki Dinary Asanowej podejmuje kluczowy w Związku Radzieckim (ale i we współczesnej Rosji) problem społeczny – alkoholizm. Z chorobą tą zmaga się główny bohater filmu, robotnik Sława, który dopiero po przekroczeniu granicy prawa znajduje w sobie siłę, aby zwalczyć nałóg. Niewielu jednak w niego wierzy, niewielu jest w stanie go wesprzeć.

więcej »

Mandalorian, Odcinek 1: Bez hełmu byłoby łatwiej
Kamil Witek

19 XI 2019

Serialowe „Gwiezdne wojny” były marzeniem George’a Lucasa jeszcze kiedy kładł pierwsze podwaliny pod Gwiezdną Sagę. „Mandalorian” jest pierwszym serialem aktorskim w legendarnym uniwersum, aczkolwiek w dzisiejszych realiach oznacza to, że ma spory dystans do nadrobienia.

więcej »

Niech żyje Henryk V!
Adam Lewandowski

18 XI 2019

„Król” to kolejny film dystrybuowany przez Netflixa, który miał premierę na prestiżowym festiwalu. Po pokazach w Wenecji zebrał w większości pozytywne recenzje, ale warto przekonać się samemu, czy kino historyczne jest jeszcze w stanie czymś zaskoczyć.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Źródło

Do sedna:

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pobawmy się w reinterpretację
— Małgorzata Steciak

Była sobie kobieta
— Joanna Pienio

Ja to ktoś inny
— Tomasz Rachwald

Nowości: Wrzesień 2003
— Joanna Bartmańska, Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Powrót do melodramatu
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.