Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Zack Snyder
‹Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości›

WASZ EKSTRAKT:
46,0 (55,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman v Superman: Świt Sprawiedliwości
Tytuł oryginalnyBatman v Superman: Dawn of Justice
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery1 kwietnia 2016
ReżyseriaZack Snyder
ZdjęciaLarry Fong
Scenariusz
ObsadaGal Gadot, Jason Momoa, Amy Adams, Henry Cavill, Ben Affleck, Jena Malone, Ezra Miller, Diane Lane
MuzykaJunkie XL, Hans Zimmer
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
CyklBatman, Superman
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dobro kontra… dobro
[Zack Snyder „Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomimo zakorzenionej w Esensji tradycji wystawiania ocen recenzowanym utworom, tym razem nie zrobiłam tego, ponieważ dla mnie „Batman vs Superman” ma dokładnie tyle samo punktów mocnych, co słabych. Ekranizacje komiksów superbohaterskich mają prawo zawierać nieco koturnowe dialogi, ale robienie z filmu czegoś na kształt opery Wagnera to już przesada.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobro kontra… dobro
[Zack Snyder „Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości” - recenzja]

Pomimo zakorzenionej w Esensji tradycji wystawiania ocen recenzowanym utworom, tym razem nie zrobiłam tego, ponieważ dla mnie „Batman vs Superman” ma dokładnie tyle samo punktów mocnych, co słabych. Ekranizacje komiksów superbohaterskich mają prawo zawierać nieco koturnowe dialogi, ale robienie z filmu czegoś na kształt opery Wagnera to już przesada.

Zack Snyder
‹Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości›

WASZ EKSTRAKT:
46,0 (55,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman v Superman: Świt Sprawiedliwości
Tytuł oryginalnyBatman v Superman: Dawn of Justice
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery1 kwietnia 2016
ReżyseriaZack Snyder
ZdjęciaLarry Fong
Scenariusz
ObsadaGal Gadot, Jason Momoa, Amy Adams, Henry Cavill, Ben Affleck, Jena Malone, Ezra Miller, Diane Lane
MuzykaJunkie XL, Hans Zimmer
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
CyklBatman, Superman
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
To byłby – w swojej kategorii – całkiem dobry film, gdyby nie utopiono go w przeciągniętych ujęciach oraz muzyce tak podniosłej, że aż kiczowatej (w połowie seansu przypomniał mi się tekst z komiksu „48 stron”: „Pora na epicki pojedynek! Włączcie oszalałe, pretensjonalne chóry!”).
Jeżeli nie liczyć przydługiej sceny wprowadzającej, początek jest naprawdę niezły: finałowe starcie z „Man of Steel” pokazane z punktu widzenia Bruce’a Wayne’a. To znaczy, byłby niezły, gdyby go skrócić co najmniej o 1/3. Wydłużanie na siłę zamiast potęgować dramatyzm (co prawdopodobnie było intencją scenarzysty) skutecznie go przydusiło, niczym pył z walących się drapaczy chmur.
Mocną stroną całej historii jest pomysł na dwie postaci, które zaczynają się wzajemnie zwalczać, chociaż cel mają tak naprawdę wspólny: chronienie ludzi. Z tym, że Superman woli raczej ratować ofiary, zaś Batman – likwidować sprawców. A ponieważ często wykazuje przy tym dużą brutalność, nic dziwnego, że idealistycznie nastawiony przebysz z Kryptona uznaje, że należy go powstrzymać. Z kolei Bruce Wayne nienawidzi Supermana za zniszczenia dokonane w walce z Zodem. A ponieważ każdy wiedzę o tym drugim czepie wyłącznie z telewizji i gazet, spirala niezrozumienia nakręca się, przy dodatkowym wspomaganiu pewnego młodego naukowca. Osobnik ten został nieźle pomyślany i zagrany. Z początku jest zwyczajnie irytujący, a potem można się zacząć go bać, ponieważ zdradza niepokojący rys psychopatyczny.
Alfred (Jeremy Irons) kradnie show w każdej scenie, gdzie się pojawia – podobnie zresztą jak większość poprzednich Alfredów. Ciekawe, że tym razem nie jest siwiutkim kamerdynerem z brytyjskimi manierami, tylko mężczyzną niewiele starszym od Bruce’a, z łatwością mogłabym ich sobie wyobrazić walczących ramię w ramię. Bardzo sympatyczną postacią drugoplanową jest też redaktor naczelny „Daily Planet”.
Natomiast Doomsday wygląda po prostu idiotycznie, niczym troll z ekranizacji „Hobbita”, który dodatkowo zieje ogniem. Nawet jeśli tak wymyślili go twórcy komiksu, to nie widzę konieczności niewolniczego trzymania się idei ziejącego ogniem… no, praktycznie zwierzaka. W zestawieniu z poważnym nastrojem większej części filmu, sceny od momentu jego pojawienia się wydawały mi się jakby domontowane z czegoś zupełnie innego. Podobnie z pojawieniem się Wonder Woman: potrzebna jest w fabule jak piąte koło u wozu, a dość skutecznie… no, może nie niszczy, ale uszkadza klimat, wyglądając jak postać żywcem przeniesiona z kina wczesnych lat 70. Jeżeli to ma pokazać formowanie się przyszłej drużyny herosów, to nie wypadło w moich oczach najlepiej.
Nerwowe, szarpane ujęcia „z ręki” w scenach pościgów samochodowych są na dłuższą metę męczące; z kolei reżyser przesadził też ze scenami sztucznie spowolnionymi – na przykład ta, w której naszyjnik pęka i perły się rozpryskują… i lecą… i spadają… i spadają… a potem… toczą się… w mroczną otchłań… kanału burzowego… (pomysł piękny, ale symbolizm też trzeba umieć robić, inaczej zmieni się w autoparodię). Jeszcze bardziej irytująca jest scena z policjantami wchodzącymi do pomieszczenia: przez jakąś minutę pokazuje nam się lufę broni na celowo nieostrym tle, chociaż widz od pierwszych sekund domyśla się, co zobaczy.
Wydaje mi się, że „Świt sprawiedliwości” ma szansę spodobać się tym widzom, którzy zaakceptowali „Człowieka ze stali”. Gdybyż tak jeszcze był o pół godziny krótszy…
koniec
11 kwietnia 2016

Komentarze

11 IV 2016   23:23:32

W komiksach Doomsday był podobny, ale wyglądał jednak nieco fajniej: [url=images-cdn.moviepilot.com/images/c_limit,h_1650,w_1987/t_mp_quality/crljeskjm2ox0f6m9ozw/is-this-really-doomsday-3-other-dc-characters-this-creature-could-be-would-the-real-doo-740476.jpg]np tutaj[/url]
Nie łapię czemu twórcy filmu tak ograniczyli te charakterystyczne narośla, w wyniku czego w Doomsdayu z BvS nie ma nic wyrazistego - wygląda jak przypadkowy stworek fantasy.
[url=i.imgur.com/2CbRY0F.jpg]A tu fanowska przeróbka[/url] upodabniająca go do oryginału.

11 IV 2016   23:35:44

Nie da się edytować komentarzy
[URL=http://images-cdn.moviepilot.com/images/c_limit,h_1650,w_1987/t_mp_quality/crljeskjm2ox0f6m9ozw/is-this-really-doomsday-3-other-dc-characters-this-creature-could-be-would-the-real-doo-740476.jpg]Komiksowy Doomsday[/URL]
[URL=http://i.imgur.com/2CbRY0F.jpg]Fanowska przeróbka upodabniająca go do oryginału[/url]
Ogólnie chodzi o to, że w komiksie nie wyglądał aż tak nijako.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Esensja ogląda: Kwiecień 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Lipiec 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (3)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Superman na dzisiejszą porę roku
— Jakub Gałka

Alicja w Krainie Koszmarów
— Mateusz Kowalski

Teledyskowy miszmasz
— Gabriel Krawczyk

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.