Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Maj (2)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W kolejnej majowej edycji Esensja Ogląda znajdziecie cztery krótkie recenzje niedawnych premier kinowych.

Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Maj (2)
[ - recenzja]

W kolejnej majowej edycji Esensja Ogląda znajdziecie cztery krótkie recenzje niedawnych premier kinowych.
Kino
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Księga Dżungli
(2016, reż. Jon Favreau)
Jarosław Robak [70%]
Gdybym miał dziesięć lat, „Księgą dżungli” w reżyserii Jona Favreau byłbym zachwycony: historia wychowanego przez wilki Mowgliego jest pełna akcji, ma świetnych bohaterów, a stworzone w komputerze lokacje oszałamiają rozmachem, paletą kolorów i bogactwem detali. Gdybym był rodzicem jakiegoś dziesięciolatka, też pewnie oceniłbym ten film nieco wyżej: to przykład kina skrojonego pod najmłodszego widza, ale tak świetnie zrealizowanego, że rodzic też się nie wynudzi, a w dodatku będzie zadowolony, że obowiązkowy ładunek dydaktyczny zostaje przekazany tu całkiem subtelnie. Ale jako że na seans mogłem zabrać jedynie mojego wewnętrznego dziesięciolatka, trochę brakowało mi jakiejś próby reinterpretacji tej historii – nowa „Księga dżungli” jest raczej hołdem dla klasycznej animacji Disneya z 1967 (ale już nie książek Kiplinga), co sprawia dużo frajdy, ale też kilka problemów. Favreau jest mistrzem przygodowego kina pełnego akcji, humoru i wzruszeń. Jego film jest bardzo dynamiczny i na ogół dobrze opowiedziany. Na ogół, bo jednak piosenki – zaczerpnięte z filmu rysunkowego – do bardziej „realistycznego” kina pasują umiarkowanie: gdy król Louie, monstrualny orangutan, zaczyna śpiewać „I Wan’na Be Like You”, wygląda to tak, jakby pułkownik Kurtz w „Czasie Apokalipsy” zrobił sobie kilka minut przerwy w szaleństwie i przeznaczył je na skoczny musicalowy numer. Nie wiem, czy polski dubbing daje radę – ale w oryginalnej wersji językowej aktorów dobrano bezbłędnie. Największe wrażenie robi Shere Khan, któremu głosu użycza Idris Elba: odpowiednio groźny i żądny władzy, ale też najbardziej ze wszystkich świadomy, że sama obecność człowieka w środku indyjskiej dżungli – nawet takiego z najlepszymi intencjami – jest anomalią i może prowadzić do katastrofy. Przydałoby się tej „Księdze dżungli” więcej takich mocniejszych kresek i naddatków do porządnie opowiedzianej fabuły – czegoś, co sprawiłoby, że chętnie wróciłbym do niej za jakiś czas. Tymczasem dostałem przyjemne, bezpieczne kino familijne. Ale to też całkiem sporo.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Szefowa
(2016, reż. Ben Falcone)
Agnieszka ‘Achika’ Szady [50%]
Nie ukrywam, że poszłam na tę komedię wyłącznie dla Melissy McCarthy, którą uwielbiam od czasu „Gorącego towaru”. Tymczasem aktorka odchudzona – i najwyraźniej po operacji plastycznej, bo zniknęła jej większość mimiki – właściwie straciła cały swój urok. Bohaterką jest Michelle Darnell: klasa olimpijska w rzucie mięsem na odległość i poziom mistrzowski w szarogęszeniu się. Nawet więzienie i utrata milionowego dorobku nie zmniejsza jej tupetu; mieszkając kątem u swojej dawnej asystentki rozkręca interes cukierniczy z pomocą zastępu… no, powiedzmy, że harcerek, chociaż nie widać, by prowadziły jakąkolwiek działalność pozahandlową. Mógłby to być sympatyczny film rodzinny o oschłej karierowiczce, która poznaje wartość przywiązania do ludzi, gdyby nie dziesiątki wulgaryzmów oraz kilka średnio udanych aluzji seksualnych. Większość elementów komediowych sprowadza się do pokazywania, jak Michelle nieustannie próbuje wszystkimi rządzić, jednak kilka scen jest trochę zwariowanych, jakby z innego filmu. Na przykład bitwa dwóch grup dziewczynek, po której ulica wygląda jak po starciu gangów, albo epizod z zagadywaniem recepcjonisty pilnującego budynku (tutaj reżyser zamiast na przeszarżowanie postawił na spojrzenia i uśmiechy, co zdecydowanie wyszło scenie na dobre). Nieźle pomyślani i zagrani są wszyscy bohaterowie, z drugoplanowymi włącznie, ale całość pozostawia pewien niesmak, bo mimo zaznaczenia ważności rodziny, wszystko i tak kręci się dookoła zarabiania pieniędzy oraz trenowania małych dziewczynek do bycia przebojowymi sukami biznesu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Kung Fu Panda 3
(2016, reż. Alessandro Carloni, Jennifer Yuh)
Agnieszka ‘Achika’ Szady [60%]
Film jest sympatyczną, baśniową opowieścią o odwadze, poświęceniu i… rywalizacji ojca biologicznego z przybranym (zakończonej konkluzją, że nie ma co się kłócić, bo obaj są w życiu syna tak samo ważni). Bardzo malownicze są wnętrza i pejzaże, szczególnie nieco kosmiczna kraina duchów, a już wstawki w postaci ruchomych malunków kolorowym tuszem to prawdziwa uczta dla oka. Jedyne, co mi zgrzytało, to główny bohater. Twórcy pewnie chcieli stworzyć postać, z którą dzieci mogłyby się utożsamiać, ale przesadzili. Dwudziestoletni (tak wynika z wypowiedzi ojców) Po, adept sztuk walki (które uczą panowania nad sobą) zachowuje się kompletnie niepoważnie, wrzeszczy „łaaau!” na widok niemal wszystkiego, uprawia dzikie wygłupy w muzeum, a jego huśtawka nastrojów pasuje bardziej do dwulatka. Kiedy sytuacja staje się naprawdę dramatyczna, już-już wydaje się, że trochę spoważniał: sprawnie mobilizuje wieśniaków, buduje manekin bojowy i ćwiczy z zaciętą miną, potem jest gotów poświęcić życie dla ratowania wszystkich – a po zwycięstwie znowu staje się rozbrykanym smarkaczem. Szkoda, że scenarzysta nie wykorzystał znakomitej szansy na pokazanie, jak bohater wreszcie dorośleje.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Łowca i Królowa Lodu
(2016, reż. Cedric Nicolas-Troyan)
Agnieszka ‘Achika’ Szady [70%]
Nieco mroczna baśń z podkreślonymi motywacjami emocjonalnymi postaci (dramatu psychologicznego nie ma się co spodziewać, ale problemy są ciut bardziej skomplikowane niż „kto jest najpiękniejszy w świecie”). Akcja dzieje się częściowo przed „Łowcą i Śnieżką”, a częściowo po; w każdym razie jeśli komuś tamten film się spodobał, to będzie zadowolony również z tego. Chris Hemsworth wygląda ładnie, ale jego postać poprowadzona jest niekonsekwentnie. Łowca czasem oddaje zachowanie człowieka, któremu ciężkie przeżycia niemal zamroziły duszę, a chwilę potem szczerzy się radośnie i prezentuje ogólną postawę w stylu ratownika ze skeczu kabaretu Potem: „Jestem piękny i mam wspaniałe mięśnie”. Natomiast jak dla mnie cały show kradła krasnoludka z miną i zachowaniem największej cwaniary na dzielni. Szkocki akcent dodawał jej specyficznego uroku.
Bardzo pięknie prezentują się krajobrazy: zaśnieżone pustkowie, omszały las – prawie dżungla – czy czarodziejski zagajnik pełen kwiatów, wróżek i zieleni, który rano staje się jesiennym, przymglonym i z wyglądu bardzo chłodnym skrajem najzupełniej zwykłego lasu. Efekty specjalne wspaniałe, szczególnie przemienianie się królowej w złoto. Podobnie jak „Łowca i Śnieżka” nie jest to film, który będę pamiętać dłużej niż dwa tygodnie, ale na miłe spędzenie wieczoru nadaje się w sam raz.
koniec
17 maja 2016

Komentarze

17 V 2016   16:38:16

O, ja pamiętam "Królewnę Śnieżkę i Łowcę" wciąż - przede wszystkim tę myśl, że to mógłby być naprawdę dobry film fantasy, gdyby głównej roli nie grała Kristen Stewart, która uświadomiła mi, że oto można mieć ujemną charyzmę.

Jeszcze się tylko zastanawiam - bo czy nie było jakoś tak, że Ravenna wraz z bratem byli sierotami, których państwo podbito, walczącymi o przetrwanie, a potem ona poślubiła króla? To mi jakoś średnio pasuje do tego, co piszą o części drugiej, gdzie jeszcze jest ta siostra królowa.

17 V 2016   18:14:34

@Beatrycze

Smutna prawda jest taka, że Kristen Stewart załatwiła sobie rolę Śnieżki przez łóżko.

17 V 2016   19:26:17

A jeszcze smutniejsza, że ktoś zwraca na to uwagę.

17 V 2016   20:57:31

@ Zoom

Tak, to kolejna zagadka, jak zdołała zauroczyć reżysera, skoro nie umiała uczynić granej przez siebie postaci interesującą i obdarzoną choć krztyną powabu.

Teoretycznie Śnieżka powinna być "najpiękniejsza na świecie" a tutaj trudno uwierzyć, czemu postać grana przez Charlize Theron miałaby się obawiać konkurencji. Zresztą, już nawet Śnieżka nie musiałaby być klasycznie piękna, ale niechby miała w sobie coś intrygującego. Mało to w Hollywood młodych, ładnych i zdolnych aktorek. Uwiedziony reżyser reżyserem, ale przecież za tego typu produkcje zazwyczaj odpowiada sztab ludzi od kogoś odpowiedzialnego za castingi po producentów, którzy często mocno ingerują w ostateczny kształt filmu. Myślę, że nawet większą rolę odegrało to, że film był kręcony niedługo po "Zmierzchach" i Kristen była sławna (BTW, zarobiła mnóstwo kasy, a nie zafundowała sobie aparatu ortodontycznego, żeby tę wadę zgryzu poprawić, to kolejna zagadka).

Czasem wyobrażam sobie, że tę rolę dostała Jennifer Lawrence.

19 V 2016   00:13:59

@Beatrycze

Co do Łowcy: tak to jest kiedy ni z tego ni z owego wytwórnia każe kręcić sequel. Scenarzysta musi historię dopasować i wychodzą dziury.

PS. Sugeruje Pani że Lawrence zagrałaby jeszcze gorzej?

A Żeby nie pisać postu pod postem, niech sobie i kolejna Księga Dżungli zdziera z Disneya. Tylko nie reinterpretacje! Niektóre historie sie do tego nie nadają.

19 V 2016   13:47:48

Wyobrażam sobie, że Lawrence mogłaby zagrać lepiej i tchnąć w postać Śnieżki siłę, determinację, sprawić, że to, że ludzie za nią pójdą a Chris, znaczy Łowca, zacznie do niej wzdychać, wyda się wiarygodne.

19 V 2016   15:39:09

Ach, rozumiem, po prostu w obliczu obecnego powszechnego hejtu na Lawrence, (którą osobiście lubię) uznałem Pani post za tak samo nieprzychylny. Zwracam honor.

19 V 2016   19:57:49

Nawet nie wiedziałam, że jest jakiś powszechny hejt. Zapewne jej zazdroszczą.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Ale co z tą papugą?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Młodsza siostra scenarzysty
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmici, na koń!
— Ewa Drab

Było grubo!
— Michał Kubalski

I ty możesz zostać elfem
— Jarosław Loretz

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (15)
— Jakub Gałka

W żelaznym uścisku
— Ewa Drab

IRONiczny MANifest
— Piotr Dobry

Tegoż autora

Krótko o komiksach: Proszę państwa, oto miś
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

10 naj...: Dzień Nauczyciela
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… : Zwierzęta
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (29)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Po komiks marsz: Październik 2021
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj...: Żółty, jesienny liść
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.