Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Oleg Asadulin
‹Zielona kareta›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZielona kareta
Tytuł oryginalnyЗеленая карета
ReżyseriaOleg Asadulin
ZdjęciaAndriej Iwanow
Scenariusz
ObsadaAndriej Mierzlikin, Wiktoria Isakowa, Władimir Mieńszow, Siergiej Juszkiewicz, Aleksandr Miczkow, Anna Czipowska, Jan Capnik, Jewgienija Małachowa, Ksenia Entelis, Dmitrij Smirnow, Wiktoria Klinkowa, Dmitrij Astrachan, Andriej Leonow
MuzykaJewgienij Rudin
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania91 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Jak wyreżyserować własne życie
[Oleg Asadulin „Zielona kareta” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie tak dawno przyglądaliśmy się w „East Side Story” najnowszej produkcji Olega Asadulina – mającemu premierę w marcu mistycznemu horrorowi „Trasa wybrana”. Dzisiaj robimy krok wstecz, aby przeanalizować poprzedni film reżysera z Czelabińska – dramat psychologiczny „Zielona kareta”, który do kin w Rosji trafił w listopadzie roku ubiegłego.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Jak wyreżyserować własne życie
[Oleg Asadulin „Zielona kareta” - recenzja]

Nie tak dawno przyglądaliśmy się w „East Side Story” najnowszej produkcji Olega Asadulina – mającemu premierę w marcu mistycznemu horrorowi „Trasa wybrana”. Dzisiaj robimy krok wstecz, aby przeanalizować poprzedni film reżysera z Czelabińska – dramat psychologiczny „Zielona kareta”, który do kin w Rosji trafił w listopadzie roku ubiegłego.

Oleg Asadulin
‹Zielona kareta›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZielona kareta
Tytuł oryginalnyЗеленая карета
ReżyseriaOleg Asadulin
ZdjęciaAndriej Iwanow
Scenariusz
ObsadaAndriej Mierzlikin, Wiktoria Isakowa, Władimir Mieńszow, Siergiej Juszkiewicz, Aleksandr Miczkow, Anna Czipowska, Jan Capnik, Jewgienija Małachowa, Ksenia Entelis, Dmitrij Smirnow, Wiktoria Klinkowa, Dmitrij Astrachan, Andriej Leonow
MuzykaJewgienij Rudin
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania91 min
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tytuł swego filmu Oleg Rawiljewicz Asadulin (Tatar z pochodzenia, rocznik 1971) zaczerpnął ze znanej ballady autorstwa, mieszkającego w Związku Radzieckim, żydowskiego poety Owsieja Driza, do której muzykę skomponował Aleksandr Suchanow. To piękna, nostalgiczna pieśń o czasach minionych, chętnie śpiewana podczas spotkań towarzyskich i przy ogniskach. Obraz, który w pewnym sensie firmuje, ma jednak nieco inny charakter. Pełne tęsknoty spojrzenie w przeszłość jest w nim jedynie punktem wyjścia do przedstawienia dramatycznych wydarzeń z teraźniejszości, tworzy sielankowy kontrapunkt do tego, co dzieje się na ekranie współcześnie. Po średnio udanych wcześniejszych produkcjach Asadulina – vide horror „Fobos. Klub strachu” (2010), thriller fantasy „Mroczny świat: Równowaga” (2013), komedia „Korporacja” (2014) – trzeba przyznać, że w ostatnim czasie Oleg Rawiljewicz zrobił znaczący krok naprzód. Mający premierę przed dwoma miesiącami horror „Trasa wybrana” (2016) w niczym nie ustępuje bowiem podobnym stylistycznie dziełom amerykańskim, a wcześniejsza o rok „Zielona kareta” prezentuje się jeszcze lepiej. Co w dużej mierze jest zasługą pojawiających się na ekranie aktorów. Ale o tym trochę później.
Asadulin nakręcił „Zieloną karetę” w 2014 roku, lecz oficjalna premiera kinowa miała miejsce dopiero sześć miesięcy temu, w końcu listopada ubiegłego roku. W efekcie tak się złożyło, że w krótkim odstępie czasu na duże ekrany trafiły dwa dzieła Rosjanina o tatarskich korzeniach. Co jednak najważniejsze – oba godne uwagi. Głównym bohaterem „Zielonej karety” jest… reżyser filmowy. Wadim Rajewski to – tak przynajmniej wydaje się na pierwszy rzut oka – czterdziestokilkuletnie „dziecko szczęścia”. Po studiach we Wszechrosyjskim Państwowym Instytucie Kinematografii (WGIK) dane mu było, co nie jest przecież wcale takie oczywiste, pracować w zawodzie. Filmy Wadima cenione były przez widzów i krytyków, dzięki czemu mógł spokojnie stawiać kolejne kroki na drodze do wielkiej kariery, nie mając przy tym problemów z pozyskaniem funduszy na następne produkcje. Poznajemy go właśnie w trakcie realizacji najnowszego dzieła. To psychologiczny dramat o człowieku, który być może stanowi jego alter ego. Zdjęcia przerywa pojawienie się producenta ogłaszającego radosną wieść – poprzedni obraz Rajewskiego wybrany został rosyjskim kandydatem do Oscara. Jest z czego się cieszyć.
Nic więc dziwnego, że podekscytowany Wadim nie ma czasu na rozmowę z synem Artiomem, gdy ten dzwoni do ojca akurat w takim momencie. Umawiają się na wieczór. Artiom – oczko w głowie ojca – poszedł w jego ślady; jest studentem pierwszego roku WGIK-u, gdzie uczy się pod okiem cenionego reżysera, profesora Dobroliubowa. Gdy młodzi przyszli reżyserzy przeglądają wraz z nim swoje pierwsze szkolne krótkometrażówki, Tioma (to zdrobnienie imienia chłopaka) podrzuca mu jedynie na stół płytę i odchodzi. Dobrolubow obejrzy ją później, a w zasadzie… kiedy będzie już za późno. Artiomowi zależy na spotkaniu z ojcem, lecz ten tradycyjnie nie dociera do domu. Po powrocie z planu filmowego najpierw bowiem spotyka się w hotelu z kochanką, aktorką Mariną, później bierze udział w programie telewizyjnym, po którym flirtuje jeszcze z prezenterką Olą. Umawiając się z nią na schadzkę, odbiera telefon – tym razem to nie syn, lecz jego przyjaciel Maksim, który informuje Rajewskiego, że Tioma nie żyje. Popełnił samobójstwo. Podczas imprezy wyskoczył z balkonu. Policja jest przekonana, że zrobił to, będąc pod wpływem środków odurzających. Skąd jednak je miał? I dlaczego zdecydował się na ich zażycie? Zszokowany Wadim nie jest w stanie pogodzić się z zaistniałą sytuacją. Po pogrzebie syna rozpoczyna prywatne śledztwo, którego wyniki okazują się dla niego ogromnym zaskoczeniem.
Oleg Asadulin bardzo umiejętnie kreśli portret Rajewskiego. Ale też zna to środowisko doskonale – wie przecież, z jakimi problemami osobistymi najczęściej borykają się ludzie ze świata filmu, jak – zagonieni pracą – mało czasu są w stanie poświęcać najbliższym, jak niewiele o nich wiedzą. Z każdą kolejną minutą obserwujemy, jak świat Wadima rozsypuje się w proch i pył. Jak wielkim pozorem okazuje się szczęście rodzinne i zawodowe odmalowane na samym początku. Jest to tym bardziej przejmujące, że Oleg Rawiljewicz posłużył się niezwykle sprytnym, choć prostym, zabiegiem realizacyjnym – bardzo umiejętnie przemieszał plany: rzeczywistość płynnie przechodzi w fikcję i na odwrót. Dzięki temu można odnieść wrażenie, że Rajewski reżyseruje także własne życie, co wychodzi mu znacznie gorzej niż opowiadanie zmyślonych historii. Przy okazji dowiaduje się, że nie stanowi ono dla nikogo tajemnicy; kolejne romanse Wadima są tajemnicą poliszynela, co dodatkowo wpływa destrukcyjnie na jego życie rodzinne. Rajewski, jak w tytułowej balladzie Driza i Suchanowa, stara się nadgonić stracony czas, ale na wszystko jest już za późno; to, co najpiękniejsze – chmurna i durna młodość – przeminęło bezpowrotnie. Próby zaklinania rzeczywistości kończą się jeśli nie prawdziwą tragedią, to co najmniej groteską.
W roli Wadima reżyser obsadził – i trzeba przyznać, że była to nadzwyczaj trafiona decyzja – Andrieja Mierzlikina, jedną z największych gwiazd współczesnego kina rosyjskiego (vide „Dom na uboczu”, „Szpieg”, „Jedynka”). W jego żonę, aktorkę Wierę, wcieliła się Wiktoria Isakowa („Bukiet bzu”, „Zwierciadła”), natomiast w syna Artioma – Aleksandr Miczkow („Udar słoneczny”). Postaci drugoplanowe też zyskały godnych odtwórców: przyjaciel Wadima, Pasza, ma twarz Siergieja Juszkiewicza („Kromow”, „Kryj się!”), kochanka Marina – Anny Czipowskiej („Dyrygent”, „Kalkulator”), policjant prowadzący śledztwo w sprawie śmierci Tiomy – Jana Capnika („Cztery oczy”, „Rodzaj nijaki, liczba pojedyncza”), natomiast profesor Dobroliubow – Władimira Mieńszowa („Moskwa nie wierzy łzom”, „Legenda z numerem 17”). Scenariusz „Zielonej karety” wyszedł spod ręki dopiero na dobrą sprawę zaczynającego karierę Artioma Witkina („Tak tu cicho o zmierzchu…”), zaś za ścieżkę dźwiękową, która powinna przypaść do gustu wielbicielom electro, odpowiadał DJ Groove, czyli Jewgienij Rudin – stały współpracownik Asadulina. Autorem zdjęć jest natomiast Andriej Iwanow, dla którego był to – po dramacie kryminalnym „Kim jestem?” (2010) Klima Szypienki oraz melodramacie „Wszystko proste” (2012) Sofii Karpuniny – trzeci film w karierze. Można więc uznać, że jeszcze wszystko przed nim.
koniec
29 maja 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.