Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 września 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Lipiec 2016
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś krótko o „Nice Guys” oraz „Agencie i pół”.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Lipiec 2016
[ - recenzja]

Dziś krótko o „Nice Guys” oraz „Agencie i pół”.
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Nice Guys. Równi goście
(2016, reż. Shane Black)
Agnieszka ‘Achika’ Szady [70%]
Trochę komedia, trochę czarna komedia, ale głównie film sensacyjny. Akcja toczy się w latach 70, co zanadto nie rzuca się w oczy, jeśli chodzi o stroje i fryzury, może to celowy zabieg? Natomiast dyskretnie a znacząco przemycono w tle plakaty o premierze „Szczęk” i tym podobne szczegóły. Po „Man from UNCLE” mam wrażenie, że okres przed naszą cyfrowo-satelitarno-komputerową rzeczywistością staje się coraz bardziej atrakcyjny dla scenarzystów – fabuła „Nice Guys” w naszych realiach nie miałaby racji bytu. Poprowadzono ją tak, że przez długi czas nie bardzo było wiadomo, o co chodzi. Na początku gwiazda porno ginie w katastrofie samochodowej. Następnie jeden z bohaterów zostaje wynajęty do znalezienia zaginionej Amelii, drugi zaś ma od tejże Amelii zlecenie, żeby odstraszył śledzącego ją natręta. Długo nie byłam pewna, czy Amelia i gwiazda to ta sama osoba („widziałam ją żywą!”), sobowtór, czy może dwie zupełnie przypadkowe osoby. Wszystko obraca się wokół przemysłu samochodowego w Detroit i zatrucia powietrza spalinami, a że całość opiera się o osoby w wysokich kręgach władzy, to momentami jest ostro.
Jeden z bohaterów, detektyw-alkoholik, ma trzynastoletnią córkę Holly, która jak dla mnie jest gwiazdą całego filmu. Znakomicie napisana i zagrana, bujająca się między sprytem, a naiwnością i idealizmem. Raz zblazowana, niemal zepsuta, innym razem niewinna. Angażuje się w śledztwo ojca i na imprezie filmowej branży porno następuje cudny dialog: – Tato, tu są kurwy i w ogóle! – Holly! Ile razy mam ci powtarzać, żebyś nie mówiła „i w ogóle”!
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Agent i pół
(2016, reż. Rawson Marshall Thurber)
Agnieszka ‘Achika’ Szady [70%]
Komedie o zwyczajnym człowieku znienacka wciągniętym w intrygę kryminalną są na ogół dobre. Tak jest i w tym przypadku. Spokojny księgowy Calvin (Kevin Hart) spotyka dwumetrową górę wytatuowanych muskułów (Dwayne Johnson), przedstawiającą się jako jego licealny kolega Bob, który w szkole był odtrącanym przez otoczenie grubaskiem. Teraz zachowuje się entuzjastycznie i sztucznie przyjacielsko, wręcz narzuca się – od razu podejrzewamy, że coś kombinuje.
Calvin zgadza się spełnić jego pozornie drobną prośbę dotyczącą rzekomych rachunków bankowych. Jeszcze nie wie, w co wdepnął: jak się okazuje, dawny kumpel jest pracownikiem CIA, ściganym przez własnych ludzi. A może to nieprawda? Może jest kretem albo ofiarą urojeń prześladowczych, jak twierdzi agentka Harris? Trzeba przyznać, że zachowanie Boba pozwala wierzyć w tę drugą sugestię: zachowuje się on jak osobnik niezrównoważony, a jego nieustanny szeroki uśmiech zamiast sympatii budzi dreszcze.
Fabuła niby jest przewidywalna, ale na skutek wątpliwości zasianych przez Harris trudno się połapać co jest prawdą. Elementy komediowe są znakomicie rozegrane: umiejętność Boba do znikania i pojawiania się w najmniej spodziewanych miejscach, bojowe zastosowanie sprzętu biurowego, improwizowane gadki… Z elementami czysto humorystycznymi zmieszane są – w odpowiednich proporcjach – sceny związane z licealną przeszłością obu bohaterów. Przebojowy ulubieniec szkoły „Golden Jet” Calvin czuje, że nie wykorzystał swojego potencjału, utknąwszy w nudnej pracy – to rozegrano przekonująco. Nieprzekonująca jest natomiast przemiana dawnej ofermy, Boba: z jednej strony nadal ścigają go demony przeszłości, z drugiej trudno w to uwierzyć, bo zachowuje się tak, jakby całą aferą świetnie się bawił. Nawet jeśli kompletnie niepoważne zachowanie to maska, pod którą skrywa ból i upokorzenie, to jako agent rządowy, praktycznie komandos, miał chyba w życiu dość okazji, by podnieść sobie samoocenę? Z drugiej strony, jego kompleksy w kulminacyjnym momencie mają wpływ na akcję (scena na moście), a całość nie zgrzyta, po prostu jakoś do mnie nie przemówiła tak, jak powinna.
koniec
5 lipca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Kilka gorzkich scen z życia nomenklatury
Sebastian Chosiński

11 IX 2019

To ostatni wielki film kultowego radzieckiego reżysera, który jak nikt inny – może oprócz Gruzina Gierogija Danieliji – potrafił jednocześnie rozśmieszać i wzruszać. Choć akurat w „Zapomnianej melodii na flet” znacznie więcej jest powodów do wzruszeń. Nie bez powodu, wszak w czasie pracy nad tym melodramatem Eldar Riazanow przeżywał poważne kłopoty zdrowotne i musiał leczyć się po udarze.

więcej »

Krótko o filmach: Zabawa z żywymi trupami
Marcin Mroziuk

9 IX 2019

Skoro za kręcenie filmu o zombie wziął się Jim Jarmusch, to można było z góry zakładać, że „Truposze nie umierają” nie będą kolejnym krwawym horrorem mającym wzbudzić u widzów przerażenie. I rzeczywiście, sceny obserwowane na ekranie nie mrożą nam krwi w żyłach, lecz prowokują do śmiechu. Nie da się jednak ukryć, że autor „Inaczej niż w raju” ma w swym dorobku dzieła zdecydowanie bardziej udane.

więcej »

East Side Story: Rosyjskie rififi w Monte Carlo
Sebastian Chosiński

8 IX 2019

Roman Prygunow to typowy reżyserski średniak. Niby jego filmy są nowoczesne, kręcone z rozmachem, za spore pieniądze i na dodatek pokazują niekonwencjonalne życie elit, ale w żadnym z nich nie przekroczył on jeszcze granicy oddzielającej twórcę przeciętnego od – przynajmniej – przyzwoitego. Najnowszy jego obraz, komedia akcji zatytułowana „Miliard”, nie jest tu żadnym wyjątkiem.

więcej »

Polecamy

Po szkielecie poznasz ich

Z filmu wyjęte:

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.