Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

David Yates
‹Tarzan. Legenda›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
60,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTarzan. Legenda
Tytuł oryginalnyThe Legend of Tarzan
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery8 lipca 2016
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaHenry Braham
Scenariusz
ObsadaAlexander Skarsgård, Margot Robbie, Christoph Waltz, Samuel L. Jackson, Ella Purnell, Casper Crump, Djimon Hounsou, John Hurt
MuzykaMario Grigorov
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Gatunekakcja, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Potencjał poszedł się bujać. Na lianach
[David Yates „Tarzan. Legenda” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Robienie kina przygodowego (wręcz komiksowego) w tonacji mrocznej i poruszającej poważne problemy to zadanie niewdzięczne, bo grozi popadnięciem w koturnowość, a w dodatku zgodnie z regułami gatunku film i tak powinien kończyć się happy endem, co grozi naciąganiem logiki i prawdopodobieństwa. „Tarzan: Legenda” związany jest z krwawą historią belgijskiej okupacji Konga, co może i niezbyt pasuje do opowieści o harcującym po dżungli herosie, ale przez większą część filmu jest nieźle rozgrywane. Ale potem…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Potencjał poszedł się bujać. Na lianach
[David Yates „Tarzan. Legenda” - recenzja]

Robienie kina przygodowego (wręcz komiksowego) w tonacji mrocznej i poruszającej poważne problemy to zadanie niewdzięczne, bo grozi popadnięciem w koturnowość, a w dodatku zgodnie z regułami gatunku film i tak powinien kończyć się happy endem, co grozi naciąganiem logiki i prawdopodobieństwa. „Tarzan: Legenda” związany jest z krwawą historią belgijskiej okupacji Konga, co może i niezbyt pasuje do opowieści o harcującym po dżungli herosie, ale przez większą część filmu jest nieźle rozgrywane. Ale potem…

David Yates
‹Tarzan. Legenda›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
60,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTarzan. Legenda
Tytuł oryginalnyThe Legend of Tarzan
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery8 lipca 2016
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaHenry Braham
Scenariusz
ObsadaAlexander Skarsgård, Margot Robbie, Christoph Waltz, Samuel L. Jackson, Ella Purnell, Casper Crump, Djimon Hounsou, John Hurt
MuzykaMario Grigorov
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Gatunekakcja, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Film zaczyna się rzezią w deszczu, co od razu wskazuje, że nie należy spodziewać się beztroskiej przygodówki a la Indiana Jones. Wprawdzie postać władcy małp doskonale się na takową nadaje, ale twórcy podążyli za najnowszym trendem i postanowili, że ma być poważnie, wręcz ponuro. Czemu nie, takie podejście też może się sprawdzić, choć przykład nowego Supermana wskazuje, że nie wszyscy widzowie to kupią.
John Clayton poślubił Jane Porter i zamieszkał wraz z nią w rodowym dworzyszczu w Anglii. Z niewyjaśnionych przyczyn kompletnie odciął się od przeszłości i ogólnie zachowuje się niczym naznaczony jakąś potworną traumą, choć do końca nie dowiadujemy się, jaką. Marginalnie wspomniane jest coś o śmierci dziecka, ale nie wiemy nawet, czy nastąpiła w Afryce. W każdym razie nasz bohater nie chce tego kontynentu widzieć na oczy i do powrotu w rodzinne strony przekonują go dopiero argumenty George’a, wysłannika prezydenta USA. Albowiem Stany Zjednoczone, raptem 20 lat po zniesieniu niewolnictwa u siebie, szalenie się przejęły niewolnictwem w Kongu, co niewiele ma wspólnego z historią, za to wiele – z głaskaniem ego amerykańskich widzów. Nasza trójka bohaterów nie wie jednak, że pakuje się prosto w pułapkę zastawioną przez złowrogiego monsieur Roma, prawą rękę króla Leopolda II.
Następuje ciąg walk, pościgów i ucieczek, już to w tropikalnym słońcu, już to w nastrojowo zadeszczonym lesie, przy czym zarówno pogoda jak i pory dnia zmieniają się w sposób niemal magiczny (patrz choćby scena ucieczki Jane), a odległości kurczą się i rozciągają zależnie od woli scenarzysty. Na przykład na początku filmu pokazany jest finał długiej i wyczerpującej podróży Belgów do tajemnego miejsca w sercu dżungli, a gdy ponownie się tam znajdują, raptem leży ono jakieś kilkaset metrów od dogodnie żeglownej rzeki. Może to wszystko to wynik braku umiejętności montażysty, ale kiedy tego typu absurdy piętrzą się jeden za drugim, film zaczyna popadać w klimaty oniryczne.
Nielogiczną fabułę zawsze mogą ocalić dobrze obmyślane i zagrane postaci. Tutaj mamy świetną Jane, rewelacyjnego George’a (Samuel L. Jackson!), wiarygodnie pokazanego monsieur Roma, który jest zarazem szarmancki i okrutny, i tylko tytułowy bohater wypada na tym tle kompletnie nijako. Nawet kilka postaci z drugiego planu (wódz wioski, pojmany przyjaciel Jane, francuski inżynier) zapada w pamięć bardziej, niż ten wiecznie mrukliwy osiłek, w dodatku jakoś nieprzesadnie inteligentny. John z jednej strony bierze intensywny udział w akcji, a z drugiej strony jego postać ogranicza się do… no, akcji właśnie. Biega, walczy, biega jeszcze szybciej, walczy jeszcze ciężej, ma czworonożnych przyjaciół (wrogów też) i w tym wszystkim jest, jak dla mnie, raczej ruchomym elementem tła niż żywą postacią, a szkoda.
Rzecz jasna, film o Tarzanie nie może się obejść bez zwierząt. Tarzan porozumiewa się z nimi mową ciała i naśladowaniem dźwięków, więc szczęśliwie uniknięto baśniowości… z drugiej strony, goryle zachowują się niemal jak istoty z horroru, atakujące wszystko, co się rusza i żądające okazywania poddaństwa na klęczkach. Już na samym początku widzimy, jak w zorganizowany sposób dokonują ataku na leśny domek rodziców Johna, absolutnie bez żadnej prowokacji. Za to znakomicie wypadły lwice (rozczulająca i jakże „kocia” scena powitania!) i całkiem nieźle słonie leśne, choć wyłącznie jako ozdobnik. Natomiast finałowa scena osunęła się w groteskę – jaki zwierzak będzie skłonny przebić łbem ścianę?
koniec
7 lipca 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koniec wieńczy dzieło?
— Ewa Drab

Czarodzieje idą na wojnę
— Tomasz Markiewka

Koniec dzieciństwa
— Mateusz Kowalski

Okupacja zła
— Ewa Drab

Cierpki posmak zdrady
— Ewa Drab

Inna magia
— Przemysław Romański

Zadyszka czarodzieja
— Tomasz Markiewka

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.