Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Lee Tamahori
‹xXx2: Następny poziom›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułxXx2: Następny poziom
Tytuł oryginalnyxXx: State of the Union
Dystrybutor UIP
Data premiery3 czerwca 2005
ReżyseriaLee Tamahori
ZdjęciaDavid Tattersall
Scenariusz
ObsadaIce Cube, Willem Dafoe, Nona M. Gaye, Samuel L. Jackson, Scott Speedman, Peter Strauss, Xzibit
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
CyklxXx
Czas trwania101 min
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

O shake’a i frytki za dużo
[Lee Tamahori „xXx2: Następny poziom” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Xander Cage umarł. Niech żyje Darius Stone. Niestety, nowy xXx, oprócz kilku kilogramów nadwagi i cytatów z 2Paca, nie przynosi nic nowego.

Bartosz Sztybor

O shake’a i frytki za dużo
[Lee Tamahori „xXx2: Następny poziom” - recenzja]

Xander Cage umarł. Niech żyje Darius Stone. Niestety, nowy xXx, oprócz kilku kilogramów nadwagi i cytatów z 2Paca, nie przynosi nic nowego.

Lee Tamahori
‹xXx2: Następny poziom›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułxXx2: Następny poziom
Tytuł oryginalnyxXx: State of the Union
Dystrybutor UIP
Data premiery3 czerwca 2005
ReżyseriaLee Tamahori
ZdjęciaDavid Tattersall
Scenariusz
ObsadaIce Cube, Willem Dafoe, Nona M. Gaye, Samuel L. Jackson, Scott Speedman, Peter Strauss, Xzibit
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
CyklxXx
Czas trwania101 min
Gatunekakcja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pierwszy „xXx”, według producentów, miał być Jamesem Bondem dla ekstremalnej młodzieży zapatrzonej w Tony’ego Hawka, Dave’a Mirrę i Bama Margerę. I tak rzeczywiście było – masa gadżetów, ciekawe i egzotyczne miejsca, nieprawdopodobne sceny akcji, wyluzowany bohater, fajne bryki i gorące laski. W kontynuacji postanowiono zrezygnować z przepychu i postawić na kameralność. GPS nie jest w dzisiejszych czasach ekstrawaganckim gadżetem, a rękawicą do wspinaczki można się w ostateczności podetrzeć. Waszyngton nie jest ani egzotyczny, ani tym bardziej ciekawy, a już na pewno nie są to miejsca, a wyłącznie jedno miejsce. Z moich obliczeń wynika też, że nieprawdopodobne sceny akcji zamknęły się w liczbie dwóch, bryka była jedna (chyba, że kogoś kręcą czołgi), a gdyby nie było Nony Gaye, to i laski by zabrakło. Jedynie Ice Cube trzyma poziom poprzednika i jest wyluzowany aż za bardzo.
Xander Cage ginie w akcji, bodajże na Antarktydzie, a biuro agenta Gibbonsa (Jackson) zostaje zniszczone. Ten ostatni musi wtedy poprosić o pomoc ex-wspólnika, aktualnie więźnia, czyli Dariusa Stone’a (Cube). Darek, przeciskając się przez otwory wentylacyjne, skacząc po dachach i w końcu zawisając na helikopterze, ucieka z więzienia. Już jako Triple X musi powstrzymać „szkodnika” z Białego Domu, który chce dokonać puczu i zapoczątkować rządy wojskowej junty. Pomagać mu będą dawni znajomi: Zeke (Xzibit) i Lola (Gaye). A także czwórka agentów - znany z jedynki, pierdołowaty Shavers (Roof), nieufny na początku Steel (Speedman), zdradliwa Charlie (Mabrey) i sam Gibbons, który przebierze się w obcisły trykot i odkryje przed widzem swoją stuprocentową celność.
Możecie zapomnieć o ucieczkach na snowboardzie przed lawiną, ujeżdżaniu pojazdu z bombą chemiczną i pościgach po wąskich uliczkach Pragi. Od ulic Waszyngtonu chyba szerszy jest tylko deptak Paryża, a śnieg - jeśli w ogóle spadnie - to ma konsystencję kaszy. Większość scen akcji odgrywanych jest przy pomocy czołgów - jeżdżą, strzelają, zostają ukradzione albo spadają ze statków. Jest to momentami efektowne, ale częściej rzuca się w oczy ubóstwo detali i słabe wykonanie tekstur.
Stań na jakiejś skrzynce, bo nikt nie uwierzy, że jesteś nowym bohaterem kina akcji
Stań na jakiejś skrzynce, bo nikt nie uwierzy, że jesteś nowym bohaterem kina akcji
Straszliwie irytuje też nieporadność Ice Cube’a. Chłopak w wywiadach skarżył się na twórców, że zmuszali go do codziennych, kilkugodzinnych ćwiczeń. Nie powinien się jednak martwić, na ekranie tego nie widać. Raper, gdzie się da, zastępowany jest przez dublera. Poza tym trzęsie sadełkiem na lewo i prawo, skacze jak ropucha, a także co chwilę pożera frytki i żłopie shake’a. Właśnie taka dieta zrobiła z członka N.W.A. pucułowatego grubaska. Chociaż bardziej cenię muzykę Cube’a od dokonań LL Cool J’a, to jestem przekonany, że to właśnie „kochany przez panienki James” powinien zaaplikować „kostce lodu” parę ćwiczeń na mięśnie brzucha.
Godne pochwały jest natomiast to, że Samuel L. Jackson zdołał się przełamać. Niedawno przecież odżegnywał się, że z żadnym raperem (wyłączając Willa Smitha) nie zagra. A tutaj proszę, zagrał nawet z dwoma, bo oprócz Ice Cube’a umiejętności aktorskie prezentuje Xzibit. W końcu tylko krowa nie zmienia poglądów. A Jackson, co by nie mówić o jego ostatnich wyczynach aktorskich, do bydła na pewno się nie zalicza.
koniec
6 czerwca 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kasztanowy ludzik: Odc. 1. Tajemnica goni tajemnicę
Marcin Mroziuk

29 XI 2021

Trzeba przyznać, że już sam początek „Kasztanowego ludzika” rzeczywiście wciska widzów w fotele. Wprawdzie później fabuła rozwija się zgodnie ze sprawdzonymi regułami gatunku, ale dla fanów dobrych kryminałów pierwszy odcinek będzie wystarczającą zachętą do obejrzenia całego serialu – będącego ekranizacją powieści Sørena Sveistrupa.

więcej »

Moja wielka, grecka tragedia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2021

Czy „Eternals” to komiksowa głupotka z wydumanymi na siłę problemami, czy może tragedia na miarę antyczną, w której wybory jednostek mają wpływ na losy milionów? Jedno i drugie? Albo żadne z powyższych?

więcej »

East Side Story: Jak wystarać się o państwowe dotacje?
Sebastian Chosiński

21 XI 2021

Z dużym prawdopodobieństwem, jeśli jakiś chłopiec nie marzył w dzieciństwie o tym, aby w dorosłym życiu zostać strażakiem bądź futbolistą, mogła mu przyjść do głowy… kariera w show-biznesie. O takiej właśnie marzy bohater kinowego debiutu Andrieja Nazimowa „Zagraj ze mną”, który wbrew własnemu nazwisku – Biessławny – chce zostać sławnym aktorem.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótka przyszłość
— Kamil Witek

DVD: Śmierć nadejdzie jutro
— Konrad Wągrowski

Nowości: Wrzesień 2003
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Styczeń-luty 2003
— Tomasz Kujawski, Eryk Remiezowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Grucha, pietrucha, sztryngbormengorninghejgen
— Bartosz Sztybor

To nie jest kolejna recenzja...
— Bartosz Sztybor

Latający cyrk
— Bartosz Sztybor

Avada Kedavra, Czarownico!
— Bartosz Sztybor

Przyszłość tkwi w szczegółach
— Bartosz Sztybor

Test pilota Cravena
— Bartosz Sztybor

Camera obskurna
— Bartosz Sztybor

Home Run... i nie wracaj
— Bartosz Sztybor

Rozbis(i)urmaniona karuzela
— Bartosz Sztybor

De ja vu... doo
— Bartosz Sztybor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.