Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Lasse Hallström
‹Czekolada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzekolada
Tytuł oryginalnyChocolat
Dystrybutor Vision
Data premiery8 czerwca 2001
ReżyseriaLasse Hallström
ZdjęciaRoger Pratt
Scenariusz
ObsadaPeter Stormare, Johnny Depp, Juliette Binoche, Alfred Molina, Carrie-Anne Moss, Lena Olin, Judi Dench
MuzykaRachel Portman
Rok produkcji2000
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zmiany są konieczne
[Lasse Hallström „Czekolada” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Osobiście wyznaję zasadę, że konwencja realizacji utworu jest kluczem do właściwej jego interpretacji, zgodnej z zamierzeniami twórców; mam tu na myśli film, ale równie dobrze reguła ta sprawdza się w przypadku literatury, czy komiksu.

Artur Długosz

Zmiany są konieczne
[Lasse Hallström „Czekolada” - recenzja]

Osobiście wyznaję zasadę, że konwencja realizacji utworu jest kluczem do właściwej jego interpretacji, zgodnej z zamierzeniami twórców; mam tu na myśli film, ale równie dobrze reguła ta sprawdza się w przypadku literatury, czy komiksu.

Lasse Hallström
‹Czekolada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzekolada
Tytuł oryginalnyChocolat
Dystrybutor Vision
Data premiery8 czerwca 2001
ReżyseriaLasse Hallström
ZdjęciaRoger Pratt
Scenariusz
ObsadaPeter Stormare, Johnny Depp, Juliette Binoche, Alfred Molina, Carrie-Anne Moss, Lena Olin, Judi Dench
MuzykaRachel Portman
Rok produkcji2000
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie zasługuje to może na miano odkrycia, ale warto jak sądze zdawać sobie z tego sprawę. Krótko mówiąc, przyjmując odpowiednią konwencję można sprawić, że nawet najbardziej niewiarygodna historia przykuje uwagę widza i zatrzyma go, oderwie przez kilkadziesiąt minut od jego własnego życia.
Film szwedzkiego reżysera Lasse Hallstroma, „Czekolada”, to ekranowa opowieść z gatunku tych, których konwencja określana jest już w pierwszych ujęciach. I chwała mu za to, bowiem dzięki temu widz rozpoznaje bez większych trudów filmowe jaskółki zwiastujące rychłe przeniesienie nas w świat może i wizualnie zdumiewająco podobny do naszego, zamieszkiwany przez równie wiarygodne postacie, ale wypełniony cokolwiek niewiarygodnymi perypetiami oraz niespotykanymi raczej międzyludzkimi interakcjami. Kłaniają się opowieści największych twórców baśni, Christiana Andersena czy braci Grimmów. Bo „Czekolada” jest przede wszystkim właśnie baśnią…
I trzeba przyznać, że jak na baśń przystało, nie jest to opowieść do końca oryginalna. Bez trudu dopatrzeć się można podobieństw czy inspiracji choćby „Ucztą Babette”, ale braku oryginalności akurat baśniom zarzucać się nie powinno. Wiadomo przecież, że chętnie korzystają one z popularnych motywów, czy toposów i posługując się nieskomplikowaną metaforyką odkrywają dla nas to, co mimo że jest w zasięgu ręki każdego z nas, dotąd jakoś skryte było przed naszym wzrokiem, wpatrzonym zwykle w bardziej odległe cele.
Tak też jest i tym razem, kiedy wraz z wędrującymi Vianne Rocher (Juliet Binoche) i jej córką Anouk (Vicotire Thivisol) trafiamy do niewielkiego miasteczka Lasquenet, leżącego gdzieś na południu Francji; przenosimy się też w czasie, bowiem na ekranie mamy przełom lat 50. i 60. Jednak miasteczko sprawia wrażenie wyjętego jeszcze z innej, bardziej odległej epoki, jakby dzieje świata, rozwój cywilizacji nie dotyczył tego miejsca. Mieszkańcy Lasquent żyją zasadniczo zgodnie z zasadami konserwatywnego burmistrza (Alfred Molina), bardzo przywiązanego do niemal średniowiecznych interpretacji wykładni wiary chrześcijanskiej, dobrze charakteryzujących prowincjonalną religijność.
Ascetyczny, niemal pustelniczy tryb życia mieszkańców zostaje zachwiany podczas dni Wielkiego Postu, kiedy to przybyła kobieta, nie bacząc na trwające właśnie święto, otwiera cukiernię w wynajętym, zaniedbanym domu. Interpretacja tego wydarzenia jest oczywista, przynajmniej dla burmistrza, hrabiego de Reynaurd; oto szatan zawitał do tego spokojnego miejsca. Należy rozpocząć walkę o ciała i dusze jego podopiecznych, bo trzeba również wspomnieć, że wciela się on także w rolę księdza – wprawdzie nie bezpośrednio, ale to jednak on jest autorem coniedzielnych kazań wygłaszanych przez młodego, nieco zastraszonego księdza. Hrabia de Reynaurd ma przed sobą nie byle jakie zadanie, uchronić swoje owieczki przed zewnętrznym światem uosobionym w postaci młodej i atrakcyjnej Rocher, przybyłej z córką, ale bez ojca, co stanowi dla niego kolejny argument.
Jednak Rocher to kobieta o niespokojnej naturze, nie ulega łatwo przeciwnościom losu, a jej pasją jest przygotowywanie czekoladowych pyszności, które poza zaspokajaniem najbardziej wyrafinowanych podniebień, niosą ze sobą czystą radość korzystania z pełni życia. Właśnie to stanowi największe zagrożenie dla nieświadomych jeszcze niczego mieszkańców miasteczka, przywykłych do prostego, zgodnego z boskim przykazaniem życia, w którym zaznawanie jakiejkolwiek rozkoszy, choćby rozkoszy podniebienia, jest uczynkiem grzesznym. Ludzka natura jest nie do oszukania, zdaje się mówić film, bowiem cukiernia Rocher staje się miejscem spotkań i rozmów, jakich w Lasquenet nie prowadzono od dawna…
„Czekolada” to rzecz jasna metafora; baśniowość opowieści ma nam tylko pomóc przywrócić w sobie owo dziecięce chłonięcie świata i czerpanie nauki o ważnych, skomplikowanych sprawach z banalnych i prostych historii. Przecież ani tytułowa czekolada, ani wypaczona religijność nie jest tematem filmu, a jedynie środkiem wyrazu, katalizatorem, który w widzach dokonać miał określonej przemiany. Miał sprowokować do zadania sobie samemu pytania i udzielenia na nie szczerej odpowiedzi; pytania o harmonię naszego życia z naszymi pragnieniami.
koniec
1 września 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wspomnienia z wakacji: W blasku słońca
Marcin Knyszyński

18 X 2019

Na początku 2018 roku światem filmowego horroru wstrząsnął film „Hereditary” w reżyserii Ariego Astera. Produkcja wychodziła dość wyraźnie poza standardy gatunku i przyzwyczajenia odbiorców – nie dziwią zatem (podobnie jak w przypadku późniejszej o pół roku nowej wersji „Suspirii”) skrajne opinie. Drugi film Astera, „Midsommar”, został już przed premierą odpowiednio zaszufladkowany – to od tego gościa co zrobił „Hereditary”, pewnie będzie ostra jazda. Film wchodzi do kin na samym początku (...)

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Miłość w cieniu czerwonej gwiazdy
Sebastian Chosiński

16 X 2019

Jeszcze kilka lat wcześniej, w czasach stalinowskich, taki film, jak „A jeśli to miłość…” Julija Rajzmana, nie mógłby powstać. Radziecka młodzież miała bowiem kochać nade wszystko Partię, Ojczyznę i Josifa Wissarionowicza, a nie siebie nawzajem. Pewne oznaki takiego myślenia można zresztą dostrzec w kreacji postaci dyrektorki szkoły i nauczycielki języka niemieckiego.

więcej »

East Side Story: Latający Kiwaczek na tropie Smoczego Króla
Sebastian Chosiński

13 X 2019

Takiego zagęszczenia gwiazd zagranicznych na metr kwadratowy planu filmowego nie było chyba w rosyjskim (względnie radzieckim) kinie od czasu „Czerwonego namiotu” Michaiła Kałatozowa. Jason Flemyng, Jackie Chan, Arnold Schwarzenegger, Charles Dance, świętej pamięci Rutger Hauer (a to jeszcze wcale nie wszyscy) – uświetnili „Tajemnicę smoczej pieczęci” Olega Stiepczenki, obraz będący kontynuacją głośnego „Wija” sprzed pięciu lat.

więcej »

Polecamy

Dalekowschodnie nauki

Z filmu wyjęte:

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden…
— Sebastian Chosiński

Z romansem im do twarzy
— Ewa Drab

Człowiek, który chciał za dużo
— Urszula Lipińska

Rocky Mountains Picture Show
— Przemysław Ćwik

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.