Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Wrzesień 2016 (1)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W pierwszej powakacyjnej edycji „Esensja ogląda” znajdziecie recenzje trzech wakacyjnych premier.

Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Esensja ogląda: Wrzesień 2016 (1)
[ - recenzja]

W pierwszej powakacyjnej edycji „Esensja ogląda” znajdziecie recenzje trzech wakacyjnych premier.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Śmietanka towarzyska
(2016, reż. Woody Allen)
Marcin Mroziuk [80%]
Początek „Śmietanki towarzyskiej” zapowiada jeszcze jedną nostalgiczną opowieść o przybyszu próbującym znaleźć dla siebie miejsce w Hollywood w latach trzydziestych ubiegłego wieku, ale oczekiwania te fabuła spełni jedynie częściowo – przy czym jest to rozwiązanie niewątpliwie korzystne dla samego filmu. Wprawdzie Bobby przyjechał do Los Angeles z Nowego Jorku a nie z prowincji, ale i tak czuje się zagubiony w świecie gwiazd filmowych, który poznaje dzięki posadzie u swego wuja Phila reprezentującego wielu naprawdę znanych aktorów. Z zainteresowaniem obserwujemy, jak główny bohater z jednej strony stopniowo nabywa coraz większej pewności w brylowaniu na hollywoodzkich przyjęciach, z drugiej wytrwale dąży do zdobycia względów Vonnie – pełnej uroku sekretarki Phila. Jak to często bywa u Woody′ego Allena nie obędzie się jednak bez komplikacji w relacjach damsko-męskich, a akcja dość nieoczekiwanie przeniesie się do Nowego Jorku. Teraz z kolei możemy podziwiać życie toczące się w modnym nocnym klubie, a dodatkowe emocje (nieco innego rodzaju) pojawiają się za sprawą aktywności tutejszych gangsterów. Najważniejsze jednak i tak okażą się uczucia – stare i nowe, z którymi będzie musiał się zmierzyć Bobby.
W „Śmietance towarzyskiej” Woody Allen nie tylko zainteresował widzów perypetiami głównego bohatera, ale naprawdę potrafił ich oczarować. Ani na moment nie tracimy zainteresowania tą romantyczną i jednocześnie dość zabawną opowieścią, szczególnie że wydarzenia przez jakiś czas toczą się w sposób w pełni przewidywalny, a tymczasem czekają na nas naprawdę zaskakujące zwroty akcji. Nie bez znaczenia są również błyskotliwe dialogi i znakomita gra aktorska – przede wszystkim Jesse Eisenberg jako Bobby i Kristen Stewart w roli Vonnie momentalnie zdobywają serca widzów i w stu procentach przykuwają ich uwagę, ale postacie drugoplanowe są bez wątpienia równie interesujące. Z łatwością ulegamy też urokowi przepięknych ujęć będących dziełem Vittorio Storaro, które w połączeniu z muzyką z lat trzydziestych znakomicie budują lekko sentymentalny nastrój filmu. Wielbiciele twórczości Woody′ego Allena tym razem będą więc z pewnością usatysfakcjonowani jego nowym dziełem.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Epoka lodowcowa: Mocne uderzenie
(2016, reż. Mike Thurmeier, Galen T. Chu)
Marcin Osuch [50%]
Piąte, szóste i kolejne części serii są obciążone dużym ryzykiem dla widza. „Shrek” zatrzymał się na epizodzie czwartym, producenci „Epoki Lodowcowej” poszli dalej postanawiając wyeksploatować temat do końca. Zaciągnięty przez dzieci, do filmu podszedłem z lekką rezerwą, tym bardziej, że zwiastun sugerował przeniesienie ciężaru historii ku wiewiórce polującej na orzeszka a mnie jakoś ten motyw przewodni całej serii jakoś nie podpasował. Na początku dwa pozytywne zaskoczenia. Po pierwsze, wszyscy bohaterowie są na swoich miejscach, czyli wiewiór goni za orzeszkiem a główne role odgrywają mamut Maniek, leniwiec Sid, smilodon Diego i spółka. Po drugie, twórcy wpadli na całkiem dobry pretekst do nakręcenia kolejnej części. Jak łatwo się domyśleć chodzi o zagrożenia związane z kolizyjnym kursem Ziemi i zabłąkanej asteroidy. Rzecz o tyle logiczna, że jakoś tam wpisuje się w czasy prehistoryczne, może bardziej te, w których żyły dinozaury a nie mamuty ale nie ma co się czepiać. Problem w tym, że to już koniec pozytywów. Tradycyjnie już w „Epoce lodowcowej” leży scenariusz. Poza pierwszą częścią (dla przypomnienia, tą z ludzkim dzieckiem) kolejne odcinki były zlepkiem scen, skeczy a nie zwartą opowieścią. Broniło się to jakoś dzięki w miarę sprawnym przepychankom słownym głównie tych z udziałem Sida (Pazura ciągle daje radę). Niestety, w „Mocnym uderzeniu” twórcy postanowili wrzucić do historii wszystkich dotychczasowych bohaterów, co wprowadziło chaos i pozbawiło tych najzabawniejszych (Sid) okazji do popisów. Mamy więc Mańka z rodziną oraz rodziną rodziny (oposy), Diega z koleżanką, Sida, oraz jednookiego lecz nieustraszonego Bucka. Wersja krótka: początek zachęcający, końcówka daje radę, środek słaby.
WASZ EKSTRAKT:
50,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Iluzja 2
(2016, reż. Jon M. Chu)
Miłosz Cybowski [60%]
„Iluzja” była całkiem przyjemnym, pełnym interesujących zwrotów akcji i porządnie zrealizowanym filmem. „Iluzja 2” jest całkiem przyjemnym, pełnym przewidywalnych zwrotów akcji filmem, który zbyt mocno trzyma się formy ustalonej przez częśc pierwszą, a przez to najzwyczajniej w świecie nuży. Doszukiwanie się w działaniach bohaterów drugiego dna ma w sobie posmak przygody tylko do połowy filmu, później, wraz z kolejnymi zapętleniami, frajda gdzieś pryska. Jedyne co nam wtedy pozostaje, to oczekiwanie na kolejnego królika z kapelusza, którego wyczarują twórcy. Poprzez dodanie nowych bohaterów i nadanie im nowych ról zniknęła gdzieś nić porozumienia łącząca Czterech Jeźdźców – tak ładnie przecież spajająca pierwszą „Iluzję” w całość. Tutaj grupa rozpada się na cztery (a niekiedy pięć) indywidualnych charakterów i historia przestaje dotyczyć ich jako grupy. Nie zdziwi się ten, kto oczekiwał ostatecznego wyjaśnienia kilku zagadek w sposób znany z poprzedniego filmu. I właśnie ta wtórność stanowi najwiekszy mankament „Iluzji 2”.
koniec
6 września 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Miłość w cieniu czerwonej gwiazdy
Sebastian Chosiński

16 X 2019

Jeszcze kilka lat wcześniej, w czasach stalinowskich, taki film, jak „A jeśli to miłość…” Julija Rajzmana, nie mógłby powstać. Radziecka młodzież miała bowiem kochać nade wszystko Partię, Ojczyznę i Josifa Wissarionowicza, a nie siebie nawzajem. Pewne oznaki takiego myślenia można zresztą dostrzec w kreacji postaci dyrektorki szkoły i nauczycielki języka niemieckiego.

więcej »

East Side Story: Latający Kiwaczek na tropie Smoczego Króla
Sebastian Chosiński

13 X 2019

Takiego zagęszczenia gwiazd zagranicznych na metr kwadratowy planu filmowego nie było chyba w rosyjskim (względnie radzieckim) kinie od czasu „Czerwonego namiotu” Michaiła Kałatozowa. Jason Flemyng, Jackie Chan, Arnold Schwarzenegger, Charles Dance, świętej pamięci Rutger Hauer (a to jeszcze wcale nie wszyscy) – uświetnili „Tajemnicę smoczej pieczęci” Olega Stiepczenki, obraz będący kontynuacją głośnego „Wija” sprzed pięciu lat.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Sowiecki marynarz nigdy się nie poddaje!
Sebastian Chosiński

9 X 2019

Prowincjonalna filia mniej cenionej wytwórni filmowej, aktorzy bez znanych nazwisk (i nierzadko po przejściach) oraz drugoligowy reżyser. Jak się okazało, taka właśnie była recepta na największy frekwencyjny sukces w dziejach radzieckiej kinematografii. Brzmi jak żart, lecz to wszystko prawda. „Piratów XX wieku” Borisa Durowa przed upadkiem ZSRR obejrzało bowiem blisko 120 milionów widzów w całym kraju!

więcej »

Polecamy

Dalekowschodnie nauki

Z filmu wyjęte:

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Ence-pence, w której ręce?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Nie graj już tego więcej, Woody
— Kamil Witek

Krótko o filmach: Bajecznie bogaci Azjaci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nic już nie gra
— Grzegorz Fortuna

Rozsądek i romantyczność
— Jarosław Robak

Espoo Ciné 2013: Kobieta na skraju załamania nerwowego
— Marta Bałaga

Skończyła się boża chwała, teraz wódka by się zdała
— Gabriel Krawczyk

Rzymskie wakacje
— Grzegorz Fortuna

Więcej takich pocztówek
— Konrad Wągrowski

Skunks na maszt!
— Agnieszka Szady

O, Paryżu! Wszyscy mówią: kocham cię!
— Łukasz Gręda

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.