Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Październik 2016 (2)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś mały pakiecik trzech recenzji filmów kinowych z ostatnich miesięcy. „Bridget Jones 3”, „Bogowie Egiptu” i „Dzień Niepodległości 2”.

Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Październik 2016 (2)
[ - recenzja]

Dziś mały pakiecik trzech recenzji filmów kinowych z ostatnich miesięcy. „Bridget Jones 3”, „Bogowie Egiptu” i „Dzień Niepodległości 2”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Bridget Jones 3
(2016, reż. Sharon Maguire)
Konrad Wągrowski [70%]
Dziwny paradoks: „Bridget Jones 3” (dlaczego nie „Dziecko Bridget Jones”?) to najlepszy z filmów o walczącej o utrzymanie linii i stabilizację w życiu uczuciowym bohaterce. Co ciekawe, jest to pierwszy film nie oparty bezpośrednio na żadnej z powieści Helen Fielding. Niedawno wydana trzecia w kolejności powieść „Bridget Jones. Szalejąc za facetem” zebrała raczej słabe recenzje i być może dlatego wersja filmowa nie ma nic wspólnego z powieścią. Minęło kilkanaście lat, Bridget nie jest już z Markiem Darcym, nie ma problemów z nadwagą (to dodano akurat na życzenie Renée Zellweger, której nie chciało się tyć, by potem zbijać wagę), ale oczywiście w życiu miłosnym porządku znów nie ma. Namówiona przez przyjaciółkę jedzie na rockowy koncert, na którym przeżywa upojną noc z sympatycznym przystojniakiem koło czterdziestki, ale kilka dni później spotyka Marka, który właśnie rozstał się z żoną i… zachodzi w ciążę. Ale nie wie kiedy i z kim. I na tym wątku opiera się film i większość komediowych scen – i, o dziwo, wychodzi to naprawdę lekko i zabawnie. Trójka bohaterów jest sympatyczna (dzielnie partneruje im Emma Thompson w roli lekarki), dialogi, jak przystało na brytyjską komedię, są na wysokim poziomie, humor niezłej próby, a widz daje się wciągnąć w kryminalną bez mała zagadkę – kto jest ojcem. Co ważniejsze chyba, twórcy zdecydowali się jednak dać Bridget dorosnąć – bohaterka nie jest tak rozczulająco (bądź irytująco – co kto woli) infantylna, jak w poprzednich częściach, co z pewnością wychodzi filmowi na dobre. I tylko trochę szkoda, że twórcy nie zdecydowali się na nieco bardziej odważne zakończenie…
WASZ EKSTRAKT:
40,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dzień Niepodległości: Odrodzenie
(2016, reż. Roland Emmerich)
Marcin Osuch [50%]
Chyba jakiś dziwny jestem bo pierwsza część „Dnia Niepodległości” przypadła mi do gustu, chociaż wszyscy wieszali na nim psy (zwłaszcza chwilę po premierze). Teraz dowiaduję się, że film z 1996 wcale nie był taki zły ale ten nowy to jest tragedia. Postanowiłem sam sprawdzić. Pierwsze wrażenie? Trochę jak po „SW – Przebudzenie Mocy” – to bardziej remake niż sequel. Fajnie, że udało się zebrać prawie całą starą ekipę aktorską, gorzej, że wtłoczono ją w scenariuszową kalkę. Tak jak w pierwszej części, historię oglądamy głównie z perspektywy rządowych decydentów, jest superpilot, straceńcza misja ostatniej szansy i kilka innych motywów. Zgodnie ze słowami Jeffa Goldbluma z trailera, „stanowczo większy od tamtego”, wszystko w „Odrodzeniu” jest większe. Większy jest statek obcych, większe są zniszczenia, większy jest obcy (przynajmniej jeden). Ale taka przypadłość w filmach Emmericha jest sprawą dość naturalną i nie ma co narzekać. Technicznie film jest bez zarzutu, broń skonstruowana w wyniku adaptacji technologii obcych wygląda ciekawie. Przez pierwsze pół godziny napięcie jest budowane sposób zaskakująco dobry, później film robi się dość przewidywalny. Brakuje kogoś wnoszącego odrobinę humoru, kogoś takiego jak Will Smith w poprzedniej części. Jeśli ktoś lubi filmy s-f, które nie są wzorem logiki to można obejrzeć.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
40,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Bogowie Egiptu
(2016, reż. Alex Proyas)
Jarosław Loretz [30%]
Po polsku powinny to być „Niebogi Egiptu”. Fantastyczny budżet (140 milionów zielonych), dający praktycznie nieograniczone możliwości kreacji, zwłaszcza że w obsadzie zabrakło pierwszoligowych, chłonących kasę jak gąbka gwiazd, za sterami twórca świetnego „Kruka” i „Mrocznego miasta”, a co z tego wyszło? Kolorowa, niemal zupełnie bezkrwawa sieczka, pozbawiona godnych pamiętania kreacji, na dodatek osadzona w wyssanych z palca realiach. Bogowie? Biali, niekiedy z irlandzkim akcentem, a jak czarni, to z kolei z akcentem z amerykańskich dołów społecznych. Miasto? Z piramidami w centrum, choć piramidy w rzeczywistym Egipcie były raczej grobowcami niż świątyniami. Do tego niezbyt egipskie fryzury, sztampowe oznaczanie przeciwników (zły ma czerwone oczy, a dobry niebieskie), wtłoczenie w żyły bogów złotej krwi (żeby nie była czerwona, bo PG-13) i – mimo rządów terroru oraz polowań na politycznych przeciwników – tak naprawdę mało kto definitywnie traci życie. Zupełnie jak w „Króliku Bugsie” czy innych pokrewnych kreskówkach, gdzie można spadać z klifu, być przygniatanym przez drzewo czy wsadzanym w konserwę – a na koniec postać i tak sobie bryka nieuszkodzona. Szkoda budżetu, szkoda wysiłku ekipy, szkoda marnowania czasu.
koniec
17 października 2016

Komentarze

18 X 2016   12:56:06

50 % dla Dnia Niepodległości ?
1% być może bo udaje się przeżyć seans. W porównaniu z tym filmem obraz o morderczej oponie jest wyrafinowanym kinem dla koneserów

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Z góry czasami widać lepiej
Sebastian Chosiński

24 V 2020

Pochodząca z Ukrainy reżyserka Oksana Karas nie miał dotąd większych możliwości przebicia się w Polsce. Owszem, jej filmy od czasu do czasu pokazywane są na festiwalach, lecz żaden, jak do tej pory, nie stał się u nas przebojem. Na to samo nie może również liczyć dramat „Ponad niebem”, który – nawiązując do klasyki literatury rosyjskiej XIX wieku – mówi o jak najbardziej współczesnych (aczkolwiek uniwersalnych) problemach.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 1: W Mekce wyznawców teorii spiskowych
Marcin Mroziuk

22 V 2020

Trzeba przyznać, że drugi sezon „Projektu Błękitna Księga” rozpoczyna się od mocnego uderzenia. Michael Quinn i J. Allen Hynek udają się bowiem do miejsca, które rozpala wyobraźnię nie tylko zagorzałych tropicieli UFO. Tak, dobrze myślicie – chodzi o Roswell w stanie Nowy Meksyk.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, odc. 10: O krok od wojny. Ale z kim?
Marcin Mroziuk

20 V 2020

W takich opałach, jak w finałowym odcinku pierwszego sezonu, Michael Quinn i J. Allen Hynek jeszcze nie byli. Pojawienie się niezidentyfikowanych obiektów latających nie gdzieś na odludziu w Teksasie czy Newadzie, lecz w National Mall w Waszyngtonie, powoduje bowiem, że para głównych bohaterów niespodziewanie znajdzie się w centrum bezwzględnej walki o polityczne wpływy. Kłopot w tym, że w tym przypadku nie wiadomo, kto w rzeczywistości jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (2)
— Jarosław Loretz

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Patriota bije Godzillę!
— Sebastian Chosiński

Przebudzony potwór kontratakuje!
— Konrad Wągrowski

Ta świnia Szekspir
— Agnieszka Szady

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (10)
— Jakub Gałka

Katastrofa wciąż jest przytulna
— Jakub Gałka

Znaki zwiastujące upadek
— Jakub Gałka

Wielki mamut
— Ewa Drab

O braniu swoich spraw we własne ręce
— Michał Szczepaniak

Jak człowiek
— Marcin Łuczyński

Pojutrze: Polemika, komentarz i kontrrecenzja
— Michał Szczepaniak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.