Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Damien Chazelle
‹La La Land›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLa La Land
Dystrybutor Monolith
Data premiery20 stycznia 2017
ReżyseriaDamien Chazelle
ZdjęciaLinus Sandgren
Scenariusz
ObsadaRyan Gosling, Emma Stone, Amiée Conn, Terry Walters, Thom Shelton, Cinda Adams, Callie Hernandez, Jessica Rothe
MuzykaJustin Hurwitz
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania128 min
WWW
Gatunekdramat, komedia, musical, muzyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

CamerImage 2016: Wypijmy za marzycieli!
[Damien Chazelle „La La Land”, „Camerimage 2016” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Damien Chazelle kocha jazz i ukazuje to już w kolejnym filmie. O ile jednak w „Whiplash” nie była to miłość, lecz raczej obsesja, to w „La La Land” mamy do czynienia już z uczuciem czystym i szczerym. Ale, jak się okazuje, Chazelle kocha nie tylko jazz, ale też klasyczne amerykańskie musicale.

Konrad Wągrowski

CamerImage 2016: Wypijmy za marzycieli!
[Damien Chazelle „La La Land”, „Camerimage 2016” - recenzja]

Damien Chazelle kocha jazz i ukazuje to już w kolejnym filmie. O ile jednak w „Whiplash” nie była to miłość, lecz raczej obsesja, to w „La La Land” mamy do czynienia już z uczuciem czystym i szczerym. Ale, jak się okazuje, Chazelle kocha nie tylko jazz, ale też klasyczne amerykańskie musicale.

Damien Chazelle
‹La La Land›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLa La Land
Dystrybutor Monolith
Data premiery20 stycznia 2017
ReżyseriaDamien Chazelle
ZdjęciaLinus Sandgren
Scenariusz
ObsadaRyan Gosling, Emma Stone, Amiée Conn, Terry Walters, Thom Shelton, Cinda Adams, Callie Hernandez, Jessica Rothe
MuzykaJustin Hurwitz
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania128 min
WWW
Gatunekdramat, komedia, musical, muzyczny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Damien Chazelle zwrócił na siebie uwagę swym poprzednim filmem „Whiplash”. Przyznajmy jednak, że „zwrócił uwagę” może zostać uznane za określenia nieadekwatne – film zdobył główną nagrodę w Sundance, miał nominację do Oscara w kategorii najlepszego filmu, występujący w nim J.K. Simmons zdobył Złotego Globa i Oscara, a sam „Whiplash” zebrał poza tym jeszcze kilkadziesiąt kolejnych nagród i nominacji. Film, opowiadający o relacji między młodym perkusistą jazzowym a bezwzględnym, sadystycznym nauczycielem, budził silne emocje – od zachwytu za formę i ognistą relację między obydwoma głównymi bohaterami, po krytykę promowania nauki w formie tortur i braku skrupułów w pragnieniu odniesienia sukcesu (w tym duchu o „Whiplash” mówiła również recenzja opublikowana w „Esensji”). Nie zmienia to jednak faktu, że film odbił się głośnym echem na świecie, przez co przyczynił sie do promocji prezentowanej w nim muzyki, ukazując ogromną fascynację Damiena Chazelle jazzem.
Fascynacja owa nie przemija. Kolejny film Chazelle również jest wyrazem miłości dla jazzu. O ile jednak „Whiplash” w pewnym sensie pokazywał mroczną stronę tego uczucia – jego moc destrukcyjną, jego obsesyjne oblicze, to już uroczy „La La Land” to zupełnie inna sytuacja – miłość do jazzu jest uczuciem czystym, szczerym, pogodny, choć nie pozbawionym odrobiny nostalgicznej zadumy.
Miłość do jazzu nie jest jedynym uczuciem, które objawia się nam w „La La Land”. Ba, nie jest nawet najważniejszym! Bo Chazelle okazuje się być miłośnikiem klasycznych amerykańskich filmowych musicali z lat 50. Musicali z przyjemną linią melodyczną, z popisami tanecznymi nie podkręcanymi agresywnym montażem. Musicali, w których kolejne piosenki nie posuwają akcji naprzód, jak miało to miejsce w takich „Chicago” czy „Moulin Rouge”, ale są pogodnymi przerywnikami we właściwej fabule. Jeśli więc nie lubicie, gdy bohaterowie nagle, ni z tego, ni z owego, zaczynają śpiewać i tańczyć, po czym przyłączają się do nich przypadkowi przechodnie (bądź kierowcy samochodów stojących w korku – jak ma to miejsce w efektownej otwierającej scenie filmu), prawdopodobnie „La La Land” nie jest filmem dla was. Namawiam was jednak, być mimo tego dać mu szansę, bo dawno nie było musicalu tak udanego, lekkiego, sprawnie zrealizowanego, a jednocześnie niegłupiego i przy tym naprawdę urzekającego. Jeśli nie macie nic przeciwko musicalom – „La La Land” powinien was zachwycić.

‹Camerimage 2016›

(c) Igor Morski
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Organizator Fundacja Tumult
CyklCamerimage
MiejsceBydgoszcz
Od12 listopada 2016
Do19 listopada 2016
WWW
No dobrze, ale o czym właściwie jest film? Najlepiej obrazują to chyba słowa jednej z piosenek: „Here’s to the dreamers” – „Wypijmy za marzycieli!”. Ona i on. Ona, imieniem Mia (Emma Stone), pragnie zostać aktorką, chodzi na kolejne castingi, na których zawsze słyszy na początku swego występu: „Dziękujemy, to nam wystarczy”. On, Sebastian, to muzyk jazzowy, którego życia zmusza do grania „Merry Christmas Everyone” i „Jingle Bells” do kotleta, ale marzy o założeniu własnego klubu jazzowego, w którym będzie promował taką muzykę, jaką naprawdę kocha. Spotkają się, pokochają, ale ich związek będzie musiał przechodzić ciężkie próby – właśnie na skutek perypetii związanych z pragnieniami realizacji swych marzeń i pojawiających się konieczności osobistych poświęceń i trudnych kompromisów. Historia miłosna w „La La Land” jest prosta, ale nie banalna – z pewnością duża w tym zasługa obojga odtwórców głównych ról. Cóż, o tym, że między Emmą Stone i Ryanem Goslingiem jest chemia wiemy co najmniej od czasów „Crazy, Stupid, Love” i Chazelle potrafi to znakomicie wykorzystać. Ale udaje mu się też uniknąć banału, w dużej mierze dzięki znakomitemu, przejmującemu finałowi, w którym ogląda alternatywne wersje losów bohaterów.
Już dziś „La La Land” jest uważany za jednego z głównych kandydatów do przyszłorocznych Oscarów. Trudno się dziwić. Akademia wszak uwielbia musicale, lubi też, gdy twórcy oddają hołd klasyce amerykańskiego kina, a przecież niezależnie od tego dzieło Damiena Chazelle jest bardzo udanym filmem, świetnie zagranym, wyreżyserowanym i sfotografowanym (nominacja do Złotej Żaby na Camerimage nie jest tu przypadkowa). Wygląda na to, że możemy od Damiena Chazelle oczekiwać w przyszłości jeszcze wielu ciekawych rzeczy.
koniec
18 listopada 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do sedna: Darren Aronofsky „mother!”
Marcin Knyszyński

14 XII 2019

Zwiastuny ostatniego filmu Darrena Aronofsky’ego sugerowały, że tym razem będziemy mieli do czynienia z filmem grozy. Ostatecznie okazało się, że z horrorem film ten nie ma zbyt wiele wspólnego – może poza jedną cechą, na którą wskazuje sam reżyser. Otóż seans „mother!” miał być z założenia przeżyciem traumatycznym.

więcej »

For All Mankind 3: Gdzie diabeł nie może…
Marcin Osuch

13 XII 2019

Amerykański program księżycowy nie zakładał z definicji dyskryminacji kobiet. Jego twórcy przyjęli jeden podstawowy warunek – kandydaci na astronautów musieli mieć doświadczenie w pilotowaniu ponaddźwiękowych odrzutowców.

więcej »

Krótko o filmach: Prawie wiedźmin i pełzający czerep
Miłosz Cybowski

12 XII 2019

To bardzo minimalistyczny film, zarówno pod względem wizualnym, jak i aktorskim. Ale największą bolączką „Łowcy głów” jest po prostu kiepska fabuła.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky „mother!”

Do sedna:

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Dziecięca odyseja
— Konrad Wągrowski

Żywot człowieka nie do końca poczciwego
— Konrad Wągrowski

Superbohaterka z dysfunkcyjnej rodziny
— Konrad Wągrowski

Ostatnie dzieło mistrza
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: W rytmie pogrzebów
— Marcin Osuch

Esensja ogląda: Kwiecień 2015 (1)
— Piotr Dobry, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2015 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Męskie granie
— Jarosław Robak

Tegoż autora

Cinergia 2019: Dżihad trzynastolatka
— Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: Skruszony
— Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: Pewnego razu w Brazylii
— Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: You play the guitar on the MTV!
— Konrad Wągrowski

Cinergia 2019: Wstrzykiwanie moczu do pęcherza
— Konrad Wągrowski

Here's Danny!
— Konrad Wągrowski

Przebudzony potwór kontratakuje!
— Konrad Wągrowski

Bliskie spotkania owczego stopnia
— Konrad Wągrowski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wojna, która zakończy wszystkie wojny
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.