Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zoolog w opałach

Esensja.pl
Esensja.pl
„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to znakomity film dla wszystkich: miłośników uniwersum Harry’ego Pottera, widzów rozczarowanych ekranizacjami książek Rowling oraz ludzi, którzy z tym cyklem nigdy się nie zetknęli.

David Yates
‹Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
Tytuł oryginalnyFantastic Beasts and Where to Find Them
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery18 listopada 2016
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaPhilippe Rousselot
Scenariusz
ObsadaEzra Miller, Eddie Redmayne, Colin Farrell, Ron Perlman, Jon Voight, Samantha Morton, Gemma Chan, Katherine Waterston
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
CyklHarry Potter, Fantastyczne zwierzęta
Gatunekfamilijny, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Znakomity pomysł: wymyśleć fabułę osadzoną w świecie stworzonym przez J. K. Rowling, z dorosłymi w rolach głównych i na dodatek w innej epoce: Nowy Jork w roku 1926 to atrakcja sama w sobie. Efekty specjalne doskonale posłużyły pokazaniu miasta z tamtych lat – no, ale dobre efekty w obecnych wysokobudżetowych produkcjach to już standard oczekiwany przez każdego widza, trzeba więc uwieść publikę czymś innym. W tym wypadku dobrze sprawdziła się sama opowieść, a jeszcze lepiej – niesamowity nastrój. Jak wiadomo, najbardziej przerażający jest potwór, którego nie widać, i scenarzysta starannie odrobił tę lekcję. Poczucie zagrożenia ze strony nieznanego agresora potęgowane jest jego niesamowitą, niszczycielską siłą i tym, jak wyglądają ofiary. Jednak najmroczniejsze, bo zupełnie niemagiczne, są sceny z Mary Lou Barebone, prowadzącą prywatny sierociniec i prywatną krucjatę przeciwko czarodziejom – choć w ich istnienie wiele osób nawet nie wierzy. Fanatyzm dowolnego rodzaju sam w sobie jest wystarczająco paskudny, a tu w dodatku ofiarą padają głównie bite i zastraszane dzieci.
W tle opowieści pokazano realia amerykańskie z 1926 roku: uliczni kaznodzieje, ponure fabryki, prohibicję, nielegalny bar z goblinią śpiewaczką przypominającą Josephine Baker (swoją drogą, cudna scenka) czy inną gwiazdę kabaretową z tamtej epoki i wreszcie dodający ludziom ducha „amerykański sen” o otworzeniu niewielkiego, ale dochodowego interesu.
Oprócz fabuły dużo filmowi dali odpowiednio dobrani aktorzy, szczególnie Katherine Waterston grająca młodą, pełną zapału czarodziejkę, która w momentach ryzykowania życia jest naprawdę bardzo realistycznie przestraszona. Eddie Redmayne jako odrobinę niedopasowany do świata zoolog również wypadł dobrze, a już Ezra Miller w drugoplanowej roli połamanego psychicznie wychowanka sierocińca to kreacja wręcz konkursowa. Problemem dla mnie była natomiast druga ważna postać kobieca, pokazana zaskakująco niekonsekwentnie: raz seksowna idiotka, to z kolei całkiem bystra pracownica dużej instytucji. Twórcy chyba chcieli stworzyć ładną i niegłupią panienkę, która potrafi skutecznie zatrzepotać rzęsami w trudnej sytuacji, jednak w efekcie miałam wrażenie, że Queenie jest trochę niespełna rozumu.
Jak przystało na film ze zwierzętami w tytule, niezwykłych stworzeń jest tam istotnie dużo – niektóre ważne dla fabuły, inne będące zabawnym lub efektownym przerywnikiem. Może niektóre sceny są przydługie, zwłaszcza próba schwytania samicy stwora podobnego do nosorożca, ale za to prywatny laur przyznaję grafikowi, który wymyślił gadopodobne czworonogi z pyskami jak ukwiały.
Mimo pewnego pęknięcia pomiędzy fragmentami „zoologicznymi” i „społeczno-politycznymi”, kiedy pojawiły się napisy końcowe, poczułam się jak obudzona ze snu. Tego właśnie oczekuję po kinie fantastycznym.
koniec
20 listopada 2016
dodajdo

Komentarze

11 IV 2017   18:22:37

Katherine Waterston z koleim moim zdaniem całkowicie się nie popisała i razem z Eddiem tworzą niesamowicie wypraną z wszelkiego charakteru parę pierwszoplanową (a chemii między nimi jak na lekarstwo albo jeszcze mniej). Queenie moim zdaniem kradnie swojej filmowej siostrze każdą scenę i bynajmniej nie jest (według mnie) ani idiotką ani kimś "niespełna rozumu"- mówimy o postaci która czyta innym w myślach, więc pewne zakręcenie jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Nie zapominajmy też o prawdziwej gwieździe: Kowalskim, który niesie na swoich mugolskich plecach cały film.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Lepiej, abyś nie stanął jej na drodze!
Sebastian Chosiński

25 II 2018

To nie jest typowa rosyjska komedia noworoczna, jakich wiele. Reżyserski debiut Olgi Popowej – jednej z ulubionych aktorek Wiery Storożewej – to film z ambicjami, który pod postacią radosnej opowieści skrywa gorzką prawdę o współczesnych Rosjanach – goniących za sukcesem, marzących o karierze, coraz mniej przywiązujących wagę do relacji międzyludzkich. Jedno jest pewne: „Dziewczyna z kosą” zmusza do refleksji, a bawiąc – jednocześnie smuci.

więcej »

Na własną rękę
Konrad Wągrowski

23 II 2018

Fatih Akin to niemiecki reżyser tureckiego pochodzenia, który w swych filmach regularnie wraca do swych korzeni i porusza tematy relacji między emigrancką mniejszością a Niemcami. Czynił tak w poważnym tonie w wielokrotnie nagradzanym „Głową w mur” (m.in. Złoty Niedźwiedź w Berlinie), czynił to też w lżejszej formie w komediowym „Soul Kitchen”. Nie inaczej jest w najnowszym filmie, zgłoszonym do Oscara jako niemiecki kandydat do Oscara „W ułamku sekundy”.

więcej »

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 II 2018

…kraj, w którym baśń ta dzieje się – tak można by strawestować słowa piosenki z „Pszczółki Mai”, ponieważ fabuła „Czarnej Pantery” w dziewięćdziesięciu procentach toczy się w fikcyjnym afrykańskim państwie. Dało to okazję projektantom kostiumów i scenografii, żeby naprawdę zaszaleć.

więcej »

Polecamy

Każdy kadr to Ameryka

Dobry i Niebrzydki:

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Potencjał poszedł się bujać. Na lianach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koniec wieńczy dzieło?
— Ewa Drab

Czarodzieje idą na wojnę
— Tomasz Markiewka

Koniec dzieciństwa
— Mateusz Kowalski

Okupacja zła
— Ewa Drab

Cierpki posmak zdrady
— Ewa Drab

Inna magia
— Przemysław Romański

Zadyszka czarodzieja
— Tomasz Markiewka

Czarodziejski mix
— Ewa Drab

Tegoż autora

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (2)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.