Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jim Jarmusch
‹Paterson›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaterson
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery30 grudnia 2016
ReżyseriaJim Jarmusch
ZdjęciaFrederick Elmes
Scenariusz
ObsadaAdam Driver, Golshifteh Farahani, Helen-Jean Arthur, Owen Asztalos, Kacey Cockett, Luis Da Silva Jr., Jared Gilman, Chasten Harmon
MuzykaCarter Logan
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania113 min
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wszyscy jesteśmy Patersonami
[Jim Jarmusch „Paterson” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Niesamowite – kierowca autobusu, który lubi Emily Dickinson!”, konstatuje zdumiona nastolatka po krótkiej pogawędce z Patersonem o poezji. To ironiczny komentarz Jarmuscha do tego, jak łatwo i bezrefleksyjnie szufladkujemy innych.

Piotr Dobry

Wszyscy jesteśmy Patersonami
[Jim Jarmusch „Paterson” - recenzja]

„Niesamowite – kierowca autobusu, który lubi Emily Dickinson!”, konstatuje zdumiona nastolatka po krótkiej pogawędce z Patersonem o poezji. To ironiczny komentarz Jarmuscha do tego, jak łatwo i bezrefleksyjnie szufladkujemy innych.

Jim Jarmusch
‹Paterson›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaterson
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery30 grudnia 2016
ReżyseriaJim Jarmusch
ZdjęciaFrederick Elmes
Scenariusz
ObsadaAdam Driver, Golshifteh Farahani, Helen-Jean Arthur, Owen Asztalos, Kacey Cockett, Luis Da Silva Jr., Jared Gilman, Chasten Harmon
MuzykaCarter Logan
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania113 min
Gatunekdramat, komedia
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Grany przez Adama Drivera bohater o nazwisku Paterson wiedzie żywot człowieka poczciwego w mieścinie Paterson (wiele rzeczy w filmie celowo się „rymuje” – everyman ma swoje everycity) w New Jersey, w okolicy jakby wyjętej z „Broken Flowers”. Rytm dnia Patersona jest jak idylliczna mantra: pobudka między szóstą a szóstą trzydzieści u boku żony jak z obrazka (śliczna irańska aktorka Golshifteh Farahani), cheeriosy na śniadanie, spacer do zajezdni, kilka godzin za kółkiem, powrót do domu tą samą drogą, wyjście z psem, wieczorne piwko w pubie.
Jak to w typowych amerykańskich snujach, którym Jarmusch nieformalnie patronuje, nie dzieje się nic i dzieje się wszystko. Paterson codziennie przedziera się przez, jak sam to określa, „tryliony molekuł”, podczas gdy inne tryliony pozostają z boku, nietknięte, dopiero czekając na odkrycie (lub nie). Molekuły, z którymi Paterson wchodzi w interakcje, to miejsca, przedmioty, a nade wszystko ludzie. Pasażerowie, których podsłuchuje niby mimowolnie, a jednak z autentycznym zaciekawieniem, podobnie jak bohater „Taxi” Panahiego. Raper (Method Man) ćwiczący w pralni nowe zwrotki. Barman (Barry Shabaka Henley) sypiący anegdotami o sławach pochodzących z Paterson, od Allena Ginsberga przez Lou Costello po Fetty’ego Wapa.
Pudełko zapałek, obiekty mijane po drodze, strzępy rozmów – każda cząstka rzeczywistości, każdy skrawek życia może stanowić źródło inspiracji dla Patersona, który poza tym, że jest etatowym kierowcą, jest także poetą-amatorem. Skądinąd wyraźnie utalentowanym, lecz w przeciwieństwie do swojego duchowego mentora, Williama Carlosa Williamsa, który rozsławił miasto Paterson pięciotomowym poematem, pisze tylko dla siebie, skromnie i bez rozgłosu, systematycznie wykręcając się prośbom żony o podjęcie próby publikacji. Pisze w pracy, przeważnie w przerwie na lunch, pisze w domu, w piwnicy, jedynym miejscu we własnych czterech ścianach pozwalającym mu się wyciszyć, zebrać myśli, pobyć w przestrzeni innej niż monochromatyczna – cała góra to bowiem królestwo spontanicznej i żywiołowej Laury, zafiksowanej na czerni i bieli, od wystroju wnętrz przez decoupage po wypiekane babeczki.
Paterson i Laura to jedna z najbardziej romantycznie niedopasowanych par, jakie widziało kino. On małomówny, zamknięty w sobie – ona tryskająca energią, wręcz ekscentryczna. Ona z milionem pomysłów na minutę; jednego dnia chce otwierać cukiernię, nazajutrz pragnie już być gwiazdą country – on z jednym pomysłem na całe życie. Łączy ich głęboka przyjaźń, uczucie bardziej platoniczne niż erotyczne (notabene, bardziej poetyckie niż prozaiczne), oboje zdają się czerpać radość przede wszystkim ze sprawiania przyjemności tej drugiej osobie – pod tym względem to para niedzisiejsza, urokliwie staroświecka, tak jak i staromodna jest „analogowa” niezależność Patersona manifestowana niechęcią do technologii (w sytuacji kryzysowej pożycza smartfona od obcego dziecka – znak czasów).
Jarmusch pozostaje jednak zbyt inteligentnym twórcą tudzież zbyt bystrym obserwatorem, by zadowalać się li tylko serwowaniem pięknych banałów rodem z piosenki Sylwii Grzeszczak o cie-sze-niu-się-z-ma-łych-rze-czy. Jego bohater lubi swoją rutynę, ale bywa też nią rozczarowany. Bezsprzecznie kocha żonę, ale bywa też zmęczony jej bezustannym entuzjazmem.
Driver wspaniale wygrywa te niuanse. Nigdy nie wiemy, jak głęboka frustracja siedzi w Patersonie, niemniej postać często balansuje na granicy wybuchu. I jeśli nie eksploduje, to dlatego, że szczerze docenia swoje „obiektywnie” dobre życie – oddaną żonę, przyzwoitą pracę, dzięki której może służyć własnej społeczności, wreszcie poezję, w której znajduje wytchnienie od zapętlonego Dnia Świstaka. To nic innego, jak szczęśliwe sprzężenie tych wszystkich elementów daje bohaterowi siłę, wewnętrzny spokój zen niczym u drobnomieszczańskiej, pacyfistycznej wersji Ghost Doga.
W mniej sprzyjających okolicznościach Paterson mógłby być Travisem Bickle’em z „Taksówkarza” – wszak wiemy z fotografii na półce, że poeta niegdyś nosił mundur, a z kolei incydent w barze dowodzi, że doskonale się orientuje, jak obezwładnić napastnika z bronią. Bez trudu można sobie wyobrazić Patersona także w skórze Jacka Torrance’a ze „Lśnienia” – powracający motyw bliźniąt wyśnionych przez Laurę, symbolizujący strach przed zmianą, równie dobrze mógłby wpędzić bohatera w obłęd.
Wszyscy jesteśmy Patersonami – zdaje się ostatecznie mówić Jarmusch – a nasz obraz w społeczeństwie tworzymy nie tyle my sami, ile molekuły miejsc, przedmiotów, ludzi, jakimi się otaczamy. I oby to były dobre molekuły.
koniec
31 grudnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Carnival Row: Odc. 2. Nie należy drażnić wróżek
Marcin Mroziuk

13 VIII 2020

Dość szybko możemy się przekonać, że kolejna zbrodnia popełniona w Burgue swym okrucieństwem przebija wszystkie dokonania Krwawego Kuby. Oczywiste jest więc, że inspektor Philo będzie miał twardy orzech do zgryzienia, ale okazuje się, że życia nie ułatwią mu też działania Vignette. Natomiast na razie trudno zrozumieć, po co zostały aż tak rozbudowane wątki poboczne, gdyż zwyczajnie spowalnia to rozwój wydarzeń, które budzą największe zainteresowanie widzów.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Nie zadzieraj z własną… nogą!
Sebastian Chosiński

12 VIII 2020

Surrealistyczny wojenno-psychologiczny dramat Nikity Tiagunowa, oparty na motywach opowiadania Williama Faulknera, był zarazem jego pierwszym, jak i ostatnim pełnometrażowym filmem kinowym. Siedem miesięcy po radzieckiej premierze „Nogi”, która miała miejsce w ostatnich dniach istnienia Kraju Rad, reżyser popełnił samobójstwo.

więcej »

Carnival Row: Odc. 1. Miłość i nienawiść w mieście zbrodni
Marcin Mroziuk

11 VIII 2020

Od strony wizualnej „Carnival Row” wypada znakomicie, gdyż na ekranie widać, że nie pożałowano środków na scenografię czy kostiumy. A to nie koniec mocnych stron serialu, gdyż już w pierwszym odcinku obok ciekawie zapowiadającego się wątku miłosnego dostajemy smakowitą zagadkę kryminalną.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Dogma

Do sedna:

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Tydzień z życia kierowcy
— Kamil Witek

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Zabawa z żywymi trupami
— Marcin Mroziuk

Konkurs na recenzję filmową: Depresja wampira
— Maciej Rumiancew

Stare dobre małżeństwo
— Miłosz Cybowski

Co nam w kinie gra: Tylko kochankowie przeżyją
— Kamil Witek

4. American Film Festival: Od zmierzchu do świtu
— Kamil Witek

Pułapka zamyślenia
— Ewa Drab

Droga ojca
— Urszula Lipińska

Nie dość uzależniające
— Bartosz Sztybor

Na ekranach: Październik 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Siedmiu wspaniałych
— Joanna Bartmańska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.