Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Teatr mój widzę ogromny

Esensja.pl
Esensja.pl
Chociaż cierpi na gwałtowny skręt fabularnych kiszek w co najmniej trzech miejscach, „Sing” pozostaje przyjemną, dobrze zaśpiewaną animacją pełną zwierzaków, które z rzadka zaludniają animowane miasta.

Christophe Lourdelet, Garth Jennings
‹Sing›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSing
Dystrybutor UIP
Data premiery6 stycznia 2017
ReżyseriaChristophe Lourdelet, Garth Jennings
Scenariusz
ObsadaMatthew McConaughey, Reese Witherspoon, Seth MacFarlane, Scarlett Johansson, John C. Reilly, Taron Egerton, Tori Kelly, Jennifer Saunders
Głos (wersja polska)Marcin Dorociński, Małgorzata Socha, Małgorzata Walewska, Ewa Farna, Jankes, Jarosław Boberek, Katarzyna Sawczuk, Adam Zdrójkowski
MuzykaJoby Talbot
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania108 min
WWW
Gatunekanimacja, dramat, komedia
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Czy konkurs dla śpiewaków-amatorów może przyciągnąć tłumy widzów i tłumy potencjalnych występujących? Wiemy, że tak – wie o tym również przedsiębiorczy koala Buster Moon, dyrektor teatru w tutejszej zwierzopolii, trochę cwaniak, trochę poplon złotej ery Hollywoodu. Teatr Moona chyli się ku upadkowi finansowemu i materialnemu, gzymsy trzymają się na słowo honoru, a sekretarka, panna Crawly, pozostaje jedyną wierną pracownicą. Stąd też pomysł na przyciągnięcie ludzi do teatru – pomysł wsparty niezręczną literówką, sugerującą, że do wygrania jest dużo więcej niż w rzeczywistości. I tak do „Moon Theatre” zgłaszają się wszyscy ci, którzy marzyli o występach, ale musieli zajmować się liczną rodziną (świnka Rosita), grywali tylko na ulicach (Sinatropodobna mysz Mike), musieli spełniać oczekiwania ojca-gangstera (goryl Johnny) albo nie mieli śmiałości wydobyć z siebie głosu przed większą widownią (słonica Meena).
Już na początku twórcy zasugerują nam, do których bohaterów powinniśmy się przywiązać bardziej, a do których mniej, bo wkrótce znikną z ekranu, przechodząc do ról postaci drugiego i trzeciego planu. Owszem, można to było z pewnością rozegrać subtelniej – ale i „Sing” nie ukrywa, podobnie jak jego główny bohater, że w subtelności bawić się nie będzie. Jeśli emocje zatem, to ogromne, rozdzierające serce. Jeśli komplikacje, to czemu by od razu czegoś nie wysadzić. Scenariuszowi zdarza się osiąść na mieliźnie, nie przekonać nas do racji bohaterów, a mimo to kazać im zrobić coś, czego się po nich nie spodziewaliśmy. W nagrodę dostaniemy jednak kilka dość odważnych jak na ten rodzaj animacji scen. Humor w filmie zapewnią chwyty zgrane i takie, które można już było obejrzeć w kilkudziesięciu innych produkcjach i całkiem świeże, niekiedy zaskakujące gagi sytuacyjne. Warto też wspomnieć o tym, że twórcy przywołują na ekran zwierzęta rzadko grające główne role, w „Singu” znajdziemy zaś całkiem sporą galerię ciekawie wykorzystanych ssaków, gadów i płazów, a nawet obdarzone charyzmą kalmary.
Dobrym z punktu widzenia realizacji zabiegiem jest też i to, że postaci śpiewają piosenki istniejące w świecie pozafilmowym. Oryginalna piosenka jest w „Singu” bodaj tylko jedna. Twórcy bawią się, dopasowując teksty i muzykę do hipotetycznych możliwości wokalnych zwierząt, a że lubimy to, co już słyszeliśmy, możemy przekonać się, jak brzmiałby refren „Kiss from the Roses” śpiewany przez baranka. Sama animacja nie wbija w fotel, miejscami może się wydawać zbyt prosta i nie robiąca tak przekonującego wrażenia jak to, co możemy zobaczyć w najnowszych produkcjach Pixara czy Disneya (za film odpowiedzialne jest Illumination Entertainment, czyli studio, które wypuściło „Jak ukraść księżyc” i „Minionki rozrabiają”). Twórcy robią jednak wiele, by uatrakcyjnić serwowany obraz. Najazdy kamery, kadrowanie czy montaż scen należą do bardziej pomysłowych w animacjach z ostatnich kilku lat.
„Sing” trafił na ekrany polskich kin w dwóch wersjach: oryginalnej i zdubbingowanej. Takie rozwiązanie cieszy zwłaszcza w przypadku filmu, w którym muzyka pełni tak dużą rolę i dobrze jest mieć możliwość podjęcia decyzji co do tego, czy chcemy usłyszeć śpiewających w oryginale czy w wersji polskiej. Zwłaszcza, że istnieją pomiędzy nimi pewne różnice, jeśli chodzi o oddawanie charakteru postaci – dla przykładu Gunther, świnka śpiewająca w duecie z Rositą, w oryginale mówi z niemieckim akcentem, po polsku zaś definiuje go nie tyle akcent, co wtrącane od czasu do czasu niemieckie słówka.
Nie jest to z pewnością najlepsza animacja o zwierzętach, jaką można obejrzeć – ale stanowi bezpretensjonalną i miłą rozrywkę na wieczór, oferując napływ dobrej energii, sympatycznych bohaterów i możliwość zanucenia razem z nimi znanych przebojów. Co czasami w zupełności wystarczy.
koniec
16 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 II 2018

…kraj, w którym baśń ta dzieje się – tak można by strawestować słowa piosenki z „Pszczółki Mai”, ponieważ fabuła „Czarnej Pantery” w dziewięćdziesięciu procentach toczy się w fikcyjnym afrykańskim państwie. Dało to okazję projektantom kostiumów i scenografii, żeby naprawdę zaszaleć.

więcej »

East Side Story: Prostaczek naszych czasów
Sebastian Chosiński

18 II 2018

Komediodramat Witalija Susłina ma bardzo gorzki wydźwięk. Ale czy może być inaczej, skoro opowiada o sympatycznym i pracowitym wiejskim prostaczku, którego postanawia wykorzystać do swoich niecnych celów para cwaniaczków z dużego miasta? „Boże cielę” – choć tytuł oryginalny jest nieco bardziej dosłowny – idealnie oddaje i charakter głównego bohatera, i nastrój filmu.

więcej »

East Side Story: Chrześcijański fundamentalizm vs. agnostycyzm
Sebastian Chosiński

11 II 2018

W ten film dramat wpisany był od samego początku pracy nad nim. Scenarzystka i reżyserka Walerija Surkowa za podstawę fabuły obrała bowiem mniej znaną sztukę Anny Jabłonskiej – ukraińskiej pisarki, która zginęła przed siedmioma laty w zamachu terrorystycznym na moskiewskim lotnisku Domodiedowo. „Poganie” to film, który konfrontuje ze sobą poczucie szczęścia, do którego dąży człowiek, z wiarą, która narzuca na niego wiele ograniczeń. A wnioski, do jakich prowadzi na pewno nie są jednoznaczne…

więcej »

Polecamy

Każdy kadr to Ameryka

Dobry i Niebrzydki:

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

42
— Ewa Drab

Nie panikuj
— Karina Murawko-Wiśniewska, Michał R. Wiśniewski

Tegoż autora

Kujawski swing
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Wszystko będzie dobrze?
— Karolina Ćwiek-Rogalska

O Dannym Collinsie to piosenka
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Mafia w rytmie disco
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Czy chrzcić Marsjan?
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Dokąd oczy poniosą, a scenariusz pozwoli
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Tabula rasa
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Porażki i sukcesy 2014
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Jarosław Robak, Grzegorz Fortuna, Jacek Walewski, Konrad Wągrowski, Krystian Fred, Kamil Witek, Miłosz Cybowski, Adam Kordaś

Truskawki zamiast armat!
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Imitacja
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.