Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

M. Night Shyamalan
‹Split›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSplit
Dystrybutor UIP
Data premiery20 stycznia 2017
ReżyseriaM. Night Shyamalan
ZdjęciaMike Gioulakis
Scenariusz
ObsadaJames McAvoy, Anya Taylor-Joy, Haley Lu Richardson, Kim Director, Jessica Sula, Brad William Henke, Sebastian Arcelus, Betty Buckley
MuzykaWest Dylan Thordson
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
CyklNiezniszczalny
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekgroza / horror, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Rozszczepieni
[M. Night Shyamalan „Split” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeszcze niedawno reżyser M. Night Shyamalan był gwarantem artystycznej i finansowej klęski – aż trudno uwierzyć, że swego czasu należał on do najważniejszych twórców kina popularnego. W thrillerze „Split”, które właśnie wchodzi do kin, twórca przypomina o swojej lepszej stronie, w czym spora zasługa Jamesa McAvoya, który dwoi się i troi w roli jednego z najciekawszych filmowych czarnych charakterów ostatnich lat.

Jarosław Robak

Rozszczepieni
[M. Night Shyamalan „Split” - recenzja]

Jeszcze niedawno reżyser M. Night Shyamalan był gwarantem artystycznej i finansowej klęski – aż trudno uwierzyć, że swego czasu należał on do najważniejszych twórców kina popularnego. W thrillerze „Split”, które właśnie wchodzi do kin, twórca przypomina o swojej lepszej stronie, w czym spora zasługa Jamesa McAvoya, który dwoi się i troi w roli jednego z najciekawszych filmowych czarnych charakterów ostatnich lat.

M. Night Shyamalan
‹Split›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSplit
Dystrybutor UIP
Data premiery20 stycznia 2017
ReżyseriaM. Night Shyamalan
ZdjęciaMike Gioulakis
Scenariusz
ObsadaJames McAvoy, Anya Taylor-Joy, Haley Lu Richardson, Kim Director, Jessica Sula, Brad William Henke, Sebastian Arcelus, Betty Buckley
MuzykaWest Dylan Thordson
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
CyklNiezniszczalny
Czas trwania117 min
WWW
Gatunekgroza / horror, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Po kilkunastu latach wpadek i katastrof, opowieści o talencie M. Nighta Shyamalana, za pomocą którego nieco pulpowe koncepty przeradzały się w wymagające myślenia, subtelnie alegoryczne i pomysłowo nakręcone kino, brzmią jak legendy – jedne z takich, które lubią opowiadać sobie bohaterowie filmów autora „Znaków”. Trudno uwierzyć, że znakomity „Szósty zmysł” i jeszcze lepszy „Niezniszczalny” mogą pochodzić spod ręki tego samego twórcy, który potem obarczył świat istnieniem „Zdarzenia” czy „Ostatniego władcy wiatru” – to tak, jakby u tego samego reżysera dochodziły do głosu różne osobowości: jedna, którą swego czasu nazywano „nowym Spielbergiem” i druga, która zdawała się iść raczej w ślady Eda Wooda (z tą samą megalomanią, ale zupełnie bez kampowego wdzięku). Część widzów i krytyki, jako jaskółkę zapowiadającą powrót do formy uznała „Wizytę” sprzed dwóch lat, ale wydaje się, że dopiero w „Split” Shyamalan udowadnia, że trochę przedwcześnie go skreślano – co jeszcze nie znaczy, że mamy tu do czynienia z w pełni udaną produkcją.
Może najbardziej zaskakujące, jak typowym (a nawet dość przewidywalnym) filmem okazuje się „Split”: na papierze to thriller o porwaniu trzech nastolatek przez sprawcę cierpiącego na zaburzenia dysocjacyjne tożsamości – tak się jakoś złożyło, że kilka z ponad dwudziestu osobowości występujących u Kevina (James McAvoy) postanowiło, że dziewczyny będą idealną ofiarą dla tajemniczego bytu nazywanego „Bestią”. Podczas gdy uprowadzone bohaterki próbują rozeznać się w sytuacji i wydostać z więzienia, które przygotowały im liczne alter ego Kevina, również w mózgu porywacza toczy się walka – niektóre z osobowości nie mogą się doczekać nadejścia „Bestii”, pozostałe wołają o pomoc. Shyamalan niezupełnie potrafi wykorzystać potencjał tych wątków, nie może też zdecydować się, z czyjej perspektywy najlepiej opowiedzieć tę historię. Nie byłoby problemu, gdyby dzielił uwagę między Kevina i dziewczyny; gorzej, że umieszcza tu też terapeutkę badającą zaburzenia osobowości, która w stanowczo zbyt wielu słowach objaśnia to, co świetnie widać na ekranie (nie mówiąc już o tym, że każdy, kto obejrzał w życiu więcej niż pięć thrillerów, z łatwością domyśli się, jaka rola ostatecznie przypadnie tej postaci).
Dużo lepiej udaje się reżyserowi klimat tajemnicy – kapitalna jest tu już scena porwania z początku filmu: trochę jak ze snu; świetnie wykorzystująca zbliżenia, detal i przestrzeń poza kadrem. Scenariusz „Split” może wywodzi się z kina klasy B, ale montaż, gra światłem, nieoczywiste ustawienia kamery przekonują, że mamy do czynienia z produkcją z nieco wyższej półki (a gdyby podarowano sobie kilka ze stanowczo zbyt wielu ujęć klatki schodowej w domu pani psycholog, byłoby jeszcze lepiej).
Zaburzenia tożsamości to pole do aktorskiego popisu i należy przyznać, że James McAvoy wywiązuje się z powierzonego mu zadania z nawiązką: na ekranie odgrywa osiem osobowości Kevina, różniących się wiekiem, cechami charakteru, zachowaniem. Są tu sceny, w których McAvoy przechodzi z jednej tożsamości do innej, płynnie zmieniając ton, akcent i mimikę wraz z kolejnymi linijkami dialogowymi. Aktor zadziwia zdolnością do metamorfozy, będąc w jednej chwili dziewięcioletnim fanem Kanye Westa, by potem przemienić się w metodycznego psychopatę z nerwicą natręctw – a jednocześnie potrafi wydobyć z mnogiej osobowości Kevina tony smutku i samotności. Dzięki temu bohater „Split” nie jest wybrykiem natury, ale postacią na swój sposób budzącą współczucie.
Występ McAvoya działa tak dobrze również dlatego, że znajduje on świetną partnerkę w Anyi Taylor-Joy. Shyamalan nie poświęca przesadnie dużo czasu na relacje między trzema porwanymi dziewczynami – skupia się na Casey, uchodzącej za szkolne dziwadło, w kilku przemyślanych retrospekcjach pokazując, w jaki sposób została „odmieńcem”. Znana z rewelacyjnej „Czarownicy” Taylor-Joy, z jej zjawiskową urodą jakby z innej planety, z długimi, prostymi włosami i szeroko rozstawionymi, piwnymi oczami, jest stworzona do ról postaci z mrocznymi sekretami – gdy uwięziona Casey nie rzuca się w rozpaczy na oprawcę, można się zastanawiać, na ile wynika to z wyuczonej umiejętności planowania, na ile z rozpoznania w Kevinie osoby obarczonej podobną traumą.
Kino Shyamalana odruchowo kojarzy nam się z efektownymi twistami – skłonność reżysera do finałowego zaskakiwania widza była wielokrotnie przedmiotem szyderstw, zwłaszcza gdy okazywało się, że końcowa niespodzianka nie wypala, albo stanowi kpinę z zasad logiki. W „Split” typowej shyamalanowskiej przewrotki nie ma – scenariusz cechuje efektywna prostota, w której brak miejsca na zmyłki i odwracanie uwagi widza od istotnych szczegółów. Reżyser nie wymaga też przesadnego zawieszenia niewiary – pseudonaukowy wątek fantastyczny nie obraża inteligencji widza w takim stopniu jak np. Bessonowska „Lucy” (choć chwilami może się z nią kojarzyć). Shyamalan – choć korzysta tu z niezbyt oryginalnego zestawu filmowych klocków – nie celuje w ironię i podkopywanie konwencji; przeciwnie, jest śmiertelnie poważny w oddaniu dla swojego thrillera z elementami horroru i bodaj tylko dwa razy pozwala sobie na mrugnięcie okiem (najpierw, w hitchcockowskim cameo, a potem, tuż przed napisami końcowymi, w czymś, co chyba należy nazwać meta-twistem). Robi to jednak na tyle sprawnie, że można przymknąć oko na to, że fabuła nie należy do najbardziej nieoczekiwanych, nie wszystkie idee (a jest ich całkiem sporo – to w końcu twórca z ambicjami) zawarte w filmie wybrzmiewają równie przekonująco, a kwadrans produkcji z powodzeniem można by poświęcić na taśmie montażowej. „Split” nieźle sprawdza się jako dreszczowiec – a za sprawą świetnych aktorów i błyskotliwej reżyserii autora, który przypomniał sobie kilka ze starych sztuczek, chwilami dostarcza i większych ekscytacji.
koniec
23 stycznia 2017

Komentarze

23 I 2017   19:33:28

"Jeszcze niedawno reżyser M. Night Shyamalan był gwarantem artystycznej i finansowej klęski"
"Po kilkunastu latach wpadek i katastrof"

Naprawdę? Poczynając od "Szóstego zmysłu", tylko 2 z 12 jego filmów przyniosły mniej niż dwukrotność budżetu (przychód niezbędny do tego, żeby film się zwrócił) i tylko 5 z 12 ma średnią na Rotten Tommatoes poniżej 64%. Nawet po odliczeniu "Szóstego zmysłu" i "Niezniszczalnego" to chyba za mało, żeby mówić o gwarancji klapy. Skądinąd „Lady in the Water" i "The Village" moim zdaniem były bardzo dobre, ale co kto lubi (ten drugi raczej wywołał skrajne opinie).

26 IV 2017   21:34:09

M. Night właśnie potwierdził kontynuację Split (nie dodam nic więcej bo byłby to spoiler). Wyglada to interesująco...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Portret dwóch kobiet w klaustrofobicznym wnętrzu
Sebastian Chosiński

17 VII 2019

Najsłynniejszym i najwybitniejszym filmem Ilji Awerbacha bezsprzecznie pozostaje nakręcony na początku lat 70. ubiegłego wieku dramat psychologiczny „Monolog”. W niczym jednak nie ustępuje mu również kolejne dzieło Rosjanina – opowiadające o skomplikowanych losach młodych kobiet „Cudze listy”, którego bohaterkami reżyser uczynił niespełna siedemnastoletnią uczennicę i jej starszą o kilka lat szkolną wychowawczynię.

więcej »

Krótko o filmach: Demoniczne Buenos
Jarosław Loretz

15 VII 2019

„Nocne istoty” to zupełne zaskoczenie z dalekiej Argentyny. Horror niedrogi, ale przy tym wypchany klimatem po same brzegi.

więcej »

East Side Story: Jak to jest być niedostosowanym Iwanem
Sebastian Chosiński

14 VII 2019

Iwan Sosnin – filmowiec-amator – rozpoczął swój ambitny projekt serii krótkometrażówek realizowanych pod wspólnym hasłem „Iwanowie, pamięć pochodzenia” przed dwoma laty, a wspomogła go w tym firma o nazwie… Wujaszek Wania, która na co dzień zajmuje się produkcją konserwowych i marynowanych warzyw i owoców. Dzisiaj przyjrzymy się dwóm pierwszym filmom cyklu: „Żegnaj, Ameryko!” oraz „Głos morza”.

więcej »

Polecamy

Gdy mści się niechlujstwo

Z filmu wyjęte:

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

22 tancerzy i świński pęcherz
— Jarosław Loretz

Czy duże dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dobry, zły i łamliwy
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Listopad 2016 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Grudzień 2013 (5)
— Sebastian Chosiński, Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (3)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Logika jest dla słabych
— Agnieszka Szady

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (3)
— Jakub Gałka

Zostaliście ostrzeżeni!
— Ewa Drab

Mroczny azyl
— Marcin Łuczyński

Trzy Zwroty Shyamalana
— Konrad Wągrowski

Boskie objawienie przez najeźdźców z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Żmije
— Jarosław Robak

American Film Festiwal 2018 (1)
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Pretty in Pink
— Jarosław Robak

Szycie wewnętrzne
— Jarosław Robak

Film o filmie tak złym, że aż dobrym
— Jarosław Robak

Czarująca historia miłosna
— Jarosław Robak

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ameryka jak wielki park Disneya
— Jarosław Robak

Duch Ameryki a kwestia rasowa
— Jarosław Robak

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.