Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Sarik Andreasian
‹Obrońcy›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułObrońcy
Tytuł oryginalnyЗащитники
Data premiery22 lutego 2017
ReżyseriaSarik Andreasian
ZdjęciaMaksim Osadczy
Scenariusz
ObsadaAnton Pampusznyj, Sanżar Madi / Madijew, Sebastien Sisak, Alina Łanina, Stanisław Szyrin, Waleria Szkirando, Wiaczesław Razbiegajew, Nikołaj Szestak
MuzykaGieorgij Żeriakow
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania100 min
Gatunekakcja, przygodowy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Mutant – to brzmi dumnie!
[Sarik Andreasian „Obrońcy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Rosjanie – bez najmniejszych wątpliwości – zazdroszczą Amerykanom. Widać to w ostatnim czasie po trafiających do kin filmach. Odpowiedzią na hollywoodzkie obrazy o pierwszym kontakcie z obcymi stało się „Przyciąganie” Fiodora Bondarczuka; z kolei „Obrońcy” Sarika Andreasiana to wariacja na tematy superbohaterskie, mieszanka „X-Menów” z „Avengersami”. Niestety mało udana.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Mutant – to brzmi dumnie!
[Sarik Andreasian „Obrońcy” - recenzja]

Rosjanie – bez najmniejszych wątpliwości – zazdroszczą Amerykanom. Widać to w ostatnim czasie po trafiających do kin filmach. Odpowiedzią na hollywoodzkie obrazy o pierwszym kontakcie z obcymi stało się „Przyciąganie” Fiodora Bondarczuka; z kolei „Obrońcy” Sarika Andreasiana to wariacja na tematy superbohaterskie, mieszanka „X-Menów” z „Avengersami”. Niestety mało udana.

Sarik Andreasian
‹Obrońcy›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułObrońcy
Tytuł oryginalnyЗащитники
Data premiery22 lutego 2017
ReżyseriaSarik Andreasian
ZdjęciaMaksim Osadczy
Scenariusz
ObsadaAnton Pampusznyj, Sanżar Madi / Madijew, Sebastien Sisak, Alina Łanina, Stanisław Szyrin, Waleria Szkirando, Wiaczesław Razbiegajew, Nikołaj Szestak
MuzykaGieorgij Żeriakow
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania100 min
Gatunekakcja, przygodowy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W ostatnich miesiącach miał miejsce w rosyjskich kinach prawdziwy wysyp blockbusterów, które – przynajmniej pod względem technicznym – w niczym nie ustępują produkcjom amerykańskim. Często też, podobnie jak one, pozbawione są wewnętrznej logiki i wartości artystycznych. Tak było chociażby z przeznaczonym dla młodzieży filmem fantasy „Dziadek Mróz. Bitwa magów” (2016) Aleksandra Wojtinskiego. Na szczęście dużo lepiej prezentowały się historyczny „Wiking” (2016) Andrieja Krawczuka oraz fantastycznonaukowe „Przyciąganie” (2017) Fiodora Bondarczuka. Jak na tym tle wypadli superbohaterscy „Obrońcy”? Najkrótsza odpowiedź mogłaby brzmieć: bardzo, bardzo nijako. Ale czy można dziwić się temu, skoro dzieło to wyszło spod ręki ormiańskiego reżysera Sarika Andreasiana, który do tej pory zaliczył takie wpadki, jak „Romans biurowy. Nasze czasy” (2011) czy „Mafia: Gra o przeżycie” (2015)? Choć z drugiej strony przed rokiem miał swoją premierę całkiem przyzwoity, opowiadający o prawdziwych wydarzeniach, jakie miały miejsce w Armenii w 1988 roku, dramat katastroficzny „Trzęsienie ziemi”…
Film ten okazał się jednak tylko ziarnem, które trafiło się ślepej kurze. Mając bowiem szansę udowodnić swą wartość kolejnym obrazem, Andreasian zaprzepaścił ją w sposób bardziej niż klasyczny. Co wcale nie oznacza, że ta artystyczna katastrofa ostatecznie mu się nie opłaci. „Obrońcy”, czyli rosyjska odpowiedź na takie hollywoodzkie dzieła, jak „X-Men”, „Fantastyczna Czwórka” czy „Avengers”, mieli olbrzymi budżet – 380 milionów rubli, co w przeliczeniu daje mniej więcej 6,5 miliona dolarów. W ciągu zaledwie trzech tygodni od premiery, która miała miejsce 23 lutego, produkcja ta zarobiła 4,6 milionów „zielonych”. Mało? Wcale nie. Trzeba bowiem pamiętać, że są to dane jedynie z Rosji, tymczasem dystrybutor zadbał o to, aby w ciągu kilkunastu dni lutego i marca film trafił również do kin w – uwaga! – Białorusi, Kazachstanie, Kambodży, Kirgizji, Mołdawii, Tadżykistanie, Tajlandii, Uzbekistanie, Bułgarii, Wietnamie, Indiach, Tajwanie, Estonii, Łotwie, Singapurze, Pakistanie, a nawet Niemczech. To oczywiste, że w tych krajach dochody będą dużo mniejsze, ale zebrawszy rubel do rubla zapewne uda się całkiem nieźle zarobić. A to z kolei może zaowocować kontynuacją.
Na pomysł nakręcenia „Obrońców” Sarik Andreasian wpadł już ponoć w 2013 roku. Zdjęcia ruszyły jednak dopiero dwa lata później (w kwietniu). Uporano się z nimi zaskakująco szybko, ale – jak to bywa w przypadku podobnych obrazów – długo trwała postprodukcja, polegająca głównie na pracy nad efektami specjalnymi. A tych przecież w filmie nie brakuje. Preludium na pewno może się podobać. Na tajnym poligonie Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej trwa test supernowoczesnej broni. W pewnym momencie ćwiczenia przybierają niepożądany przebieg, ktoś z zewnątrz przejmuje bowiem kontrolę nad robotami bojowymi, a ich ogień skierowany zostaje na bunkier dowodzenia. Natychmiast zbierają się odpowiednie gremia. Naradzie w moskiewskim Centrum Dowodzenia Operacyjnego przewodzi generał Nikołaj Dołgow. Informuje on zebranych o przeprowadzonym jeszcze w czasach radzieckich programie „Patriota”, który nadzorował profesor Awgust Kuratow. W jego ramach otwarto laboratoria w każdej z sowieckich republik; ich celem było wyszukiwanie dzieci, które następnie poddawane były mutacjom genetycznym. W epoce tak zwanej „zimnej wojny” miały stać się one najważniejszymi Obrońcami komunistycznej ojczyzny.
Ale „zimna wojna” dobiegła końca. Pożerający olbrzymie środki finansowe projekt zamknięto; podczas próby likwidacji głównego laboratorium, na co Kuratow nie chciał wyrazić zgody, doszło do tragedii – profesor został napromieniowany (dzięki czemu oczywiście zyskał nadzwyczajne moce). A potem… zniknął. By wrócić po latach. W tym czasie „wyhodowani” przez niego mutanci starali się prowadzić w miarę normalne życie, dostosowując do społeczeństwa. Nie zawsze im to wychodziło. Ormianin Lernik Oganesian – człowiek-ziemia, posiadający zdolność telekinezy, przyciągający wszystko, co jest elementem skorupy ziemskiej – zaszył się w górskim monastyrze. Arsus – człowiek-zwierzę, potrafiący zmienić się (częściowo lub w całości) w niedźwiedzia – zamieszkał w drewnianej chacie w syberyjskiej tajdze. Kazach Chan – człowiek-wiatr, poruszający się z olbrzymią szybkością, jednocześnie mistrz wschodnich sztuk walki i broni białej – żyje w stepie, a czas spędza głównie na walce z lokalną mafią. Jedyna w tym gronie kobieta, Ksenia – człowiek-woda, pod wpływem kontaktu z wodą stająca się niewidzialną – zarabia na życie, pracując w… cyrku.
Nikt z nich nie znalazł szczęścia; wszyscy są na swój sposób ofiarami eksperymentów Kuratowa. Kiedy więc dowiadują się, że szalony profesor powrócił – tak, to on stoi za akcją na poligonie – choć bez szczególnego entuzjazmu, przystępują do walki z nim. W dalszym ciągu widzowie są już tylko świadkami efektownej rozpierduchy, która – tak przynajmniej każe nam się wierzyć – rozgrywa się w centrum Moskwy. W rzeczywistości dzieje się to głównie na terenie starej, zrujnowanej fabryki (całkiem możliwe, że tej samej, którą Andreasian wykorzystał, kręcąc „Trzęsienie ziemi”). I to jest spory mankament filmu. W przeciwieństwie do amerykańskich produkcji superbohaterskich w jej rosyjskim odpowiedniku nie ma nawet cienia teraźniejszości. Główne postaci żyją i działają w zupełnym oderwaniu od świata zewnętrznego. Wszystko, co nie jest akcją (czytaj: prostą, aczkolwiek w paru momentach dość efektowną, nawalanką), zostało zredukowane do minimum. W efekcie „Obrońców” ogląda się jak półtoragodzinny trailer, który z jakiegoś powodu nie chce się skończyć. A szkoda, bo gdy w paru momentach reżyser na chwilę zwalnia tempo, by „mutanci” mogli dojść do głosu i zwierzyć się ze swej nieszczęśliwej egzystencji, od razu robi się ciekawiej, bardziej wzruszająco i po prostu „głębiej”.
Kompletując obsadę, Andreasian sięgnął w większości po aktorów doświadczonych, ale jeszcze nieopatrzonych. Arsusa zagrał Anton Pampusznyj („Aleksander. Bitwa nad Newą”, „Pułapka na zabójcę”), Chana – Kazach Sanżar Madijew („Druga strona”, „Ruch skoczkiem”, „Polowanie na Ducha”), Ler(nik)a – Francuz o korzeniach ormiańskich Sebastien Sisak („Trzęsienie ziemi”), Ksenię – znana głównie z ról telewizyjnych Alina Łanina (rocznik 1989), absolwentka Państwowego Instytutu Teatralnego w Jekaterynburgu sprzed siedmiu lat, natomiast Kuratowa – przede wszystkim pojawiający się na deskach teatralnych Stanisław Szyrin. W rolach drugoplanowych zobaczyć możemy zaś Walerię Szkirando („Batalion”) jako sprawującą nadzór nad Obrońcami Jelenę Łatinę oraz Wiaczesława Razbiegajewa („Huśtawka”, „Przenicowany świat”, „Załoga”) w roli generała Dołgowa. Scenariusz wyszedł spod pióra Andrieja Gawriłowa, który pracował z Andreasianem już przy „Mafii”; z kolei ścieżkę dźwiękową – wyjątkowo nieudaną i pozbawioną oryginalności – skomponował Gieorgij Żeriakow („Rusini”). Jedynie do operatora trudno mieć zastrzeżenia, choć i on – Maksim Osadczy („Stalingrad”, „Start-up”, „Pojedynek”) – mógłby dostać ambitniejsze zadanie. Jednak nie w takim filmie i nie „pod” takim reżyserem.
koniec
19 marca 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lista śmierci: Odc. 6. Wielka ucieczka
Marcin Mroziuk

15 VIII 2022

Wprawdzie zamach na Steve’a Horna się powiódł, ale w efekcie główny bohater znajduje się w nie lada opałach, bo teraz krok w krok za nim podąża Tony Layun, który w dodatku korzysta z każdego możliwego wsparcia. Co ciekawe twórcy serialu nie tylko postarali się, aby obserwowanie tego pościgu dostarczyło widzom sporo emocji, ale wykorzystują te wydarzenia do ukazania nieco bardziej ludzkiego oblicza Jamesa Reece’a.

więcej »

East Side Story: Krwawiący i płonący step
Sebastian Chosiński

14 VIII 2022

Przed ośmioma laty kazachska reżyserka Marina Kunarowa nakręciła wyjątkowo nieudane kino akcji pod postacią „Polowania na Ducha”. Na szczęście kolejny jej projekt to film z zupełnie innego wymiaru. W „Płaczu Wielkiego Stepu” postanowiła bowiem zmierzyć się z tragiczną historią swojej ojczyzny i tym samym oddać hołd ponad ośmiu milionom Kazachów, którzy stracili życie w wyniku głodu i represji w latach 20. i 30. XX wieku.

więcej »

Peryferia: Odc. 2. Nie ma ucieczki od przeznaczenia
Marcin Mroziuk

12 VIII 2022

Mogłoby się wydawać, że upadek w bezdenną przepaść powinien nieuchronnie zakończyć się śmiercią. Szybko przekonamy się jednak, że w przypadku dziury na polu Abbottów tak się nie dzieje. Nieco więcej na temat właściwości tego niezwykłego obiektu dowiadujemy się dopiero pod koniec odcinka.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Krwawiący i płonący step
— Sebastian Chosiński

Hej, kto Kazach – hajda na Szejbanszacha!
— Sebastian Chosiński

Dzieje Wielkiego Stepu dla zaawansowanych
— Sebastian Chosiński

Gdy kobiety idą na wojnę…
— Sebastian Chosiński

A miało być tak pięknie…
— Sebastian Chosiński

Kochać! – jak to łatwo powiedzieć…
— Sebastian Chosiński

Bierny opór też ma sens!
— Sebastian Chosiński

Sportsmenka na rozdrożu
— Sebastian Chosiński

Austria może i szczęśliwa, ale widzowie…
— Sebastian Chosiński

Dom na głowie, w domu – ojciec
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Czikatiło – sezon 2: Odc. 1. Rozpruwacz na wolności
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 8. Koniec koszmaru
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 7. Na ostatnią prostą
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 6. O krok
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 5. Narodziny bestii
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 4. Przekraczanie granic
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 3. Pod coraz większą presją
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc. 2. Wszystkim na rękę
— Sebastian Chosiński

Czikatiło: Odc.1. Rzeźnik z Rostowa
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.