Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wind River” to znakomity kryminał o morderstwie w indiańskim rezerwacie z solidnie przepracowanym społecznym tłem. Jego twórca, Taylor Sheridan, okazał się być nie tylko aktorskim przystojniakiem, ciekawym scenarzystą, ale swój drugi film potrafi wyreżyserować jakby miał w tym 30 lat doświadczenia.

Taylor Sheridan
‹Wind River. Na przeklętej ziemi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWind River. Na przeklętej ziemi
Tytuł oryginalnyWind River
Dystrybutor Monolith Video
Data premiery15 lutego 2018
ReżyseriaTaylor Sheridan
ZdjęciaBen Richardson
Scenariusz
ObsadaElizabeth Olsen, Jon Bernthal, Jeremy Renner, Martin Sensmeier, Gil Birmingham, Graham Greene, Kelsey Asbille, Julia Jones
MuzykaWarren Ellis
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiKanada, USA, Wielka Brytania
Czas trwania110 min
Gatunekkryminał, thriller
EAN9788365736802
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
To wręcz niesamowite jak rozwija się kariera Taylora Sheridana. Pierwotnie aktor, znany głównie z występów w telewizyjnym serialu „Synowie anarchii”, dwa lata temu spróbował swoich sił w pisaniu scenariuszy – i efekt od początku był znakomity, o czym świadczy fakt, że spod jego pióra wyszły skrypty do „Sicario” i „Aż do piekła” (za który otrzymał nominację do Oscara). Gra i pisarstwo najwyraźniej nie były wystarczające, bo Sheridan postanowił zasiąść na reżyserskim stołku. I choć pierwsza próba, niskobudżetowy horror „Vile” była niewypałem1), to już kolejny film, „Wind River” (do którego również napisał scenariusz) nie wygląda na dzieło debiutanta, lecz świadomego twórcy z wieloletnim doświadczeniem. Jeśli utrzyma formę, nominacje Oscarowe za reżyserię wydają się być tylko kwestią czasu. Dobrym początkiem uznania dla twórcy jest z pewnością Un Certain Regard za reżyserię, otrzymana w tym roku w Cannes.
„Wind River” jest klasycznym kryminałem ze społecznym tłem. Tytuł jest nazwą indiańskiego rezerwatu w stanie Wyoming, w rejonie nieprzyjaznym, surowym, w zimie nawiedzanym przez nieustanne śnieżyce. W XIX wieku w tej niegościnnej okolicy osadzono Indian ze szczepu Arapaho, których potomkowie do dziś próbują układać sobie tu życie.
Cory Lambert (Jeremy Renner) nie jest Indianinem, ale uważa się za członka szczepu. Ożenił się bowiem z indiańską kobietą, miał z nią dwójkę dzieci, pracuje na terenie rezerwatu, jego umiejętności tropiciela i myśliwego muszą się kojarzyć z talentami rdzennych Amerykanów. Cory jest pracownikiem United States Fish and Wildlife Service, agencji, której zadaniem jest ochrona i monitorowanie stanu dzikiej fauny i flory (do jego zadań należy na przykład odstrzeliwanie pum zagrażających lokalnym stadom bydła). Pewnego dnia podczas rutynowego patrolu znajduje w śniegu ciało indiańskiej dziewczyny. Są na nim ślady pobicia i gwałtu, widać też, że dziewczyna biegła długo przez śnieg bez obuwia, w niekompletnym ubraniu. Do Wind River przybywa więc także młoda agentka FBI (Elizabeth Olsen). Nie jest ona przygotowana na pracę w dwudziestostopniowym mrozie, chętnie więc korzysta z doświadczenia Lamberta i lokalnego szefa policji plemiennej. Kto może odpowiadać za śmierć dziewczyny? Może jej brat, wyniszczający się narkotykami, może jego koledzy, a może tajemniczy biały mężczyzna, z którym potajemnie spotykała się zamordowana Indianka? Cory Lambert ma osobistą motywację, bo jego własna córka trzy lata wcześniej zginęła w podobnych okolicznościach…

‹Transatlantyk Festival 2017›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
CyklTransatlantyk
MiejsceŁódź
Od14 lipca 2017
Do21 lipca 2017
Zagadka zbrodni w filmie nie jest jakoś bardzo skomplikowana, śledztwo przebiega w miarę liniowo – ale nie ono jest tu najważniejsze. W tle historii kryminalnej otrzymujemy bowiem opowieść o ludziach, którzy zmuszeni są żyć w tak niesprzyjających warunkach, wyniszczanych przez beznadzieję swej egzystencji, łapiących się najsłabszych szans, by wydostać się z Wind River. Na tym tle wyrasta przestępczość, potęgowana przez ludzką frustrację i słabość lokalnej, nielicznej policji. Wszystko to owocuje obojętnością na krzywdę – na koniec filmu dowiadujemy się, że nikt nie prowadzi statystyk zaginięć indiańskich kobiet, a skala dramatu może być przerażająca.
Taylor Sheridan genialnie wygrywa emocje swych bohaterów. Determinację Cory’ego, bezradność agentki FBI, rezygnację szefa policji plemiennej, rozpacz rodziców zamordowanej dziewczyny. W szeregu świetnie wyreżyserowanych scen oddaje bardzo szerokie spektrum uczuć postaci z filmu, nieustannie zderzając je ze sobą i w ten sposób budując wizerunek społeczności Wind River i posuwając fabułę do przodu. Szereg scen – dyskusja z patologiem o kwalifikacji zgonu, pierwsze przesłuchanie rodziców, rozmowa z bratem zabitej dziewczyny – to po prostu reżyserskie majstersztyki, w których nie ma cienia fałszu w reakcjach i słowach bohaterów. Pomaga w tym wszystkim znakomity casting i aktorstwo – wycofany, wyciszony, ale emanujący pewnością siebie Jeremy Renner to doskonały wybór do roli Cory’ego, Elizabeth Olsen z kolei tworzy bardzo ciekawą kreację bohaterki wrzuconej w nieznany, nieprzyjazny świat, ale zdającej sobie sprawę z własnych ograniczeń i umiejętnie wykorzystującej kompetencje innych osób, z kolei etatowy filmowy Indianin Graham Greene tworzy wiarygodny portret lokalnego policjanta, który dawno zatracił już nadzieję, ale poczucie obowiązku każe mu trwać na swoim stanowisku.
Sheridan nie zapomina jednak, że jego film ma być także kryminałem i thrillerem. Fakty odsłania więc stopniowo, każde widzowi czuć się równie niepewnie, jak bohaterowie filmu, wykorzystuje też dobrze śnieżną i mroźną scenerię do budowy nastroju obcości i zagrożenia. Nie waha się, gdy trzeba, być efektownym – rajdy śnieżnych skuterów wnoszą do filmu dynamikę i energię. A gdy przyjdzie czas na strzelaninę, będzie to strzelanina nieszablonowa, efektowna, trzymająca widza na brzegu fotela. Po seansie jednak zapamiętamy najbardziej pesymistyczny nastrój, smutek i rozpacz bohaterów i surową śnieżną krainę, dobrze symbolizującą uczucia ludzi, którzy muszą tu żyć. „Wind River” to z pewnością jeden z ciekawszych thrillerów ostatnich lat, miejmy nadzieję, że już niedługo trafi do Polski w regularnej dystrybucji.
koniec
18 lipca 2017
1) Dziś mało kto w ogóle o filmie pamięta, większość uważa „Wind River” za reżyserski debiut Sheridana.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Chrześcijański fundamentalizm vs. agnostycyzm
Sebastian Chosiński

11 II 2018

W ten film dramat wpisany był od samego początku pracy nad nim. Scenarzystka i reżyserka Walerija Surkowa za podstawę fabuły obrała bowiem mniej znaną sztukę Anny Jabłonskiej – ukraińskiej pisarki, która zginęła przed siedmioma laty w zamachu terrorystycznym na moskiewskim lotnisku Domodiedowo. „Poganie” to film, który konfrontuje ze sobą poczucie szczęścia, do którego dąży człowiek, z wiarą, która narzuca na niego wiele ograniczeń. A wnioski, do jakich prowadzi na pewno nie są jednoznaczne…

więcej »

Film o filmie tak złym, że aż dobrym
Jarosław Robak

9 II 2018

Dziś premiera „The Disaster Artist” Jamesa Franco. Przypominamy recenzję z American Film Festival.

więcej »

Esensja ogląda: Luty 2018 (1)
Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

5 II 2018

Dziś jesteśmy na bieżąco z naszymi króciakami - 4 recenzje niedawnych premier kinowych i bonusowo jeden film spoza naszej dystrybucji. Ale za to z Godzillą!

więcej »

Polecamy

Każdy kadr to Ameryka

Dobry i Niebrzydki:

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
— Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Wojna cywili
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Osiem festiwalowych filmów
— Konrad Wągrowski

Sery, wina, trufle i crème brûlée
— Konrad Wągrowski

Wojna cywili
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Nasz człowiek w Rio Klawo
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Dobry i Niebrzydki: Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Blaski i cienie świata liliputów
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja czyta: Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.