Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (3)

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś w naszym cyklu trzy recenzje filmowe, w tym głośna „Dunkierka” Christophera Nolana.

Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (3)

Dziś w naszym cyklu trzy recenzje filmowe, w tym głośna „Dunkierka” Christophera Nolana.
Kino
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dunkierka
(2017, reż. Christopher Nolan)
Sebastian Chosiński [80%]
To bez dwóch zdań najbardziej oczekiwany film wojenny ostatnich lat. Nie bez powodu porównywany z „Szeregowcem Ryanem”, choć przedstawiający sytuację odwrotną. Steven Spielberg pokazał na ekranie operację Overlord, czyli lądowanie aliantów w Normandii w czerwcu 1944 roku, natomiast Christopher Nolan poświęcił swoje dzieło operacji Dynamo, czyli – mówiąc trochę złośliwie – ucieczce Brytyjczyków z plaż północnej Francji na przełomie maja i czerwca cztery lata wcześniej. Jako że angielski reżyser skupił się na wydarzeniu będącym skutkiem dotkliwej klęski militarnej (a pamiętajmy, że byłaby ona po wielekroć straszniejsza, gdyby Hitler zdecydował się na zniszczenie wojsk brytyjskich i francuskich zamkniętych w kotle wokół Dunkierki), szanse na podniesienie temperatury obrazu tragiczno-heroicznymi scenami miał większe. I wykorzystał to, dzięki czemu film niesamowicie „ssie” emocjonalnie. Trudno przejść obok niego obojętnie. Mimo że brak mu rozmachu charakterystycznego dla kolegi po fachu zza Atlantyku, minimalistycznie prowadzona narracja trzyma w wielkim napięciu. Choć jej forma wcale nie ułatwia widzowi śledzenia trzech oddzielnie prowadzonych wątków, które zbiegają się dopiero w finale. Dość powiedzieć, że w przypadku każdego z nich czas ekranowy biegnie inaczej. Do tej beczki miodu trzeba też jednak dorzucić łyżkę dziegciu. Jak to u Nolana czasami bywa, reżyser rozłożył się na szczegółach. Po pierwsze: Z filmu nie przebija skala przedsięwzięcia, jakim była operacja Dynamo. Ani przez moment nie widać tych ponad trzystu tysięcy żołnierzy, których udało się ewakuować na drugą stronę Kanału La Manche. A można było to pokazać choć przez moment w ostatniej scenie za sprawą morza pozostawionych na plaży hełmów. Pokazano je, ale ile ich tam było – kilkaset, może tysiąc. Po drugie: Jedna z końcowych scen pokazuje – z lotu ptaka – miasto. Potężne, pewnie ze stu-, albo i dwustutysięczne. Tymczasem przed 1940 rokiem Dunkierka nie miała więcej niż 40 tysięcy mieszkańców. Po trzecie: Wyobrażacie sobie angielskiego – ba! jakiegokolwiek – komandora, który zamiast wykonać rozkaz ewakuacji i wrócić z żołnierzami do domu, decyduje się ni stąd, ni zowąd pozostać w obcym kraju, aby „wspomóc Francuzów”? Gest piękny, ale za coś takiego każdy dowódca zostałby postawiony przed sądem wojennym.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Rings
(2017, reż. F. Javier Gutiérrez)
Jarosław Loretz [40%]
Zbędna próba powtórnego wejścia do tej samej rzeki, zwłaszcza że w międzyczasie rzeka zdążyła zmienić koryto i skurczyć się w wąski strumyczek. Ciężko sprecyzować, czym naprawdę jest „Rings”. Nie jest bowiem ani remakiem czy rebootem oryginalnych historii (w sensie faktycznie oryginalnej japońskiej i powtarzającej ją amerykańskiej), ani sequelem bądź prequelem filmów zrealizowanych już w USA. Zbudowany został niby na tych samych fabularnych podstawach, czyli specyficznej klątwie przekazywanej przez nagranie VHS (szczęśliwie szybko przerobione na wersję elektroniczną, możliwą do rozsyłania mailem). Jednak o ile japoński film proponował dreszcz grozy wynikający zarazem ze zwykłej morderczości ducha, jak i z odkrywania mrożących krew w żyłach detali z życia Sadako, zaś jego amerykański remake skupiał się raczej na jawnym epatowaniu makabrą, to „Rings” – poza scenami początkowymi – poszedł w inną stronę, tak naprawdę zaprzepaszczającą wszystko to, co było wartościowe w serii. Stał się bowiem marnym, tuzinkowym z grubsza kryminałem, w którym widz na spółkę z bohaterami odkrywa tajniki zbrodni sprzed lat, w dodatku skrojonej wedle modnych dzisiaj standardów. A takich szablonowych kryminałów i horrorów, w których duch podtyka palcem kolejne tropy, jest obecnie na pęczki i trzeba być nie lada wirtuozem, żeby nakręcić historię wybijającą się ponad pulpę. Gutiérrez wirtuozem jednak nie jest, więc i film wyszedł przeciętny. Zarówno jako kryminał, jak i horror.
WASZ EKSTRAKT:
46,0 (45,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Sebastian Chosiński [70%]
Oj, dostało się przed rokiem filmowi Zacka Snydera od mojego redakcyjnego koleżeństwa. Po obejrzeniu „Świtu sprawiedliwości” już z pewnej perspektywy czasowej mam jednak wrażenie, że nie do końca słusznie. Nie jest to oczywiście arcydzieło ani nawet obraz wybitny, ale w swojej formule sprawdza się – po dwakroć – znakomicie. I jako widowiskowe kino superbohaterskie, i jako wstęp do fabularnych opowieści o Lidze Sprawiedliwości, której narodziny możemy obserwować w finale tej historii (po pojedynku z Doomsdayem). Kto wcześniej śledził komiksy, fabułą absolutnie zaskoczony nie będzie (wszak za scenariusz odpowiadał między innymi David S. Goyer, twórca wielu rysunkowych przygód samego Batmana i całej Ligi). Ale nie powinien być też rozczarowany. Choć dwa elementy mogą nieco irytować: trzpiotowaty Lex Luthor (Jesse Eisenberg), który jednak – miejmy nadzieję – wydorośleje po pobycie w więzieniu, oraz karykaturalny Perry White (Laurence Fishburne), czyli szef Lois w „Daily Planet”, na ewolucję którego liczyć raczej nie należy. Obronili się natomiast odtwórcy najważniejszych ról, co do których wielbiciele filmów z uniwersum DC Comics mieli największe obawy, przechodzące we wprost artykułowane zastrzeżenia. Zarówno Ben Affleck (Batman), Brytyjczyk Henry Cavill (Superman), jak i izraelska aktorka Gal Gadot (Wonder Woman) wnieśli do odtwarzanych przez siebie postaci świeżego ducha; Cavill zrobił to już zresztą wcześniej w „Człowieku ze stali”. Sam pomysł przeciwstawienia sobie najsłynniejszych „mieszkańców” Gotham i Metropolis nie był wcale nowy, można więc było zastanawiać się, jak zostanie rozwinięty i przede wszystkim, co sprawi, że po okresie wrogości zdołają oni wyciągnąć do siebie ręce w geście przyjaźni. Poradzono sobie z tym bez silenia się na szczególną oryginalność, ale również bez obrażania intelektu widza. „Świt sprawiedliwości” robi wrażenie efektami specjalnymi i umiejętnie wpisującą się w najbardziej patetyczne sceny monumentalną muzyką Hansa Zimmera. Krótko po premierze niejednokrotnie krytykowano Snydera za przesadną podniosłość dzieła. Cóż, górnolotne, kwieciste kwestie wypowiadane przez Batmana czy – zwłaszcza – Supermana są jednak wpisane w konwencję; oburzać się na nie to trochę tak, jakby twórcom slasherów zarzucać, że hurtowo eliminują błąkających się bezsensownie po zakazanych terytoriach studentów.
koniec
27 lipca 2017

Komentarze

28 VII 2017   01:42:40

Batman vs Superman jest straszliwa miernota. I nie rozumiem tego calego poniewierania Lex'a Luthora. Jedyna dobra rola w tym gniocie.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Uważaj, kogo wpuszczasz do domu!
Sebastian Chosiński

24 III 2019

Rosjanie nie odpuszczają! W pierwszej połowie marca w odstępie zaledwie siedmiu dni do kin trafiły dwa kolejne rosyjskie filmy grozy: najpierw „Goście” Jewgienija Abyzowa, a następnie „Dama pikowa: Po drugiej stronie lustra” Aleksandra Domogarowa młodszego. Niestety, przynajmniej w przypadku pierwszego z nich trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy.

więcej »

East Side Story: Na Zabajkalu też powstają filmy
Sebastian Chosiński

17 III 2019

Bogactwem kulturowym Związku Radzieckiego i – w nieco mniejszym stopniu – dzisiejszej Rosji jest możliwość przenikania się kultur narodów mieszkających (w przeszłości i obecnie) na terenie tych państw. Oprócz tego jednak każdy z nich stara się - zwłaszcza dzisiaj – zachować własną odrębność kulturową. Dzieje się to głównie w literaturze, teatrze i kinie. „Na brzegu snu” Baira Uładajewa to film zrealizowany (w przeważającej części) przez Buriatów i dla ludności buriackiej.

więcej »

Kiedy wejdziesz między wrony…
Marcin Mroziuk

16 III 2019

W czasie wojennej zawieruchy człowiek nie tylko chwyta się wszelkich sposobów, aby przetrwać, ale nierzadko dopuszcza się też czynów, do jakich w innych okolicznościach nie byłby zdolny. I właśnie tę prawdę o ciemnej stronie ludzkiej natury dobitnie ukazuje czarno-biały „Kapitan”, oparty zresztą na autentycznych losach Williego Herolda.

więcej »

Polecamy

Ćwiczenia pod prysznicem

Z filmu wyjęte:

Ćwiczenia pod prysznicem
— Jarosław Loretz

Wyścig donikąd
— Jarosław Loretz

Wycieczka donikąd
— Jarosław Loretz

Życie w zawieszeniu
— Jarosław Loretz

Wonder Wheel
— Jarosław Loretz

Zróbmy sobie statuę
— Jarosław Loretz

Szpiedzy z tamtych lat
— Jarosław Loretz

Zła passa Cyganów
— Jarosław Loretz

Rtęć morderczą jest
— Jarosław Loretz

Karnawał osobliwości
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Dobro kontra… dobro
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Planetarny morderca i konkurencja
— Jarosław Loretz

Dobro kontra… dobro
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdzie twój dom, Ziemianinie?
— Konrad Wągrowski

Superman na dzisiejszą porę roku
— Jakub Gałka

Bruce Wayne odchodzi
— Jakub Gałka

#occupygotham
— Michał R. Wiśniewski

Mroczny Rycerz upada
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.