Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Dwa Brzegi 2017
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Weekendowa wyprawa na tegoroczne Dwa Brzegi do Kazimierza Dolnego zaowocowały uczestnictwem w znakomitym koncercie Młynarski Plays Młynarski oraz pięcioma seansami filmowymi. Nie zawadzi więc parę słów o tych filmach napisać.

Konrad Wągrowski

Dwa Brzegi 2017
[ - recenzja]

Weekendowa wyprawa na tegoroczne Dwa Brzegi do Kazimierza Dolnego zaowocowały uczestnictwem w znakomitym koncercie Młynarski Plays Młynarski oraz pięcioma seansami filmowymi. Nie zawadzi więc parę słów o tych filmach napisać.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [70%]
Nominowana do Oscara „Tanna” to dzieło nietypowe, ale przez to interesujące. Niskobudżetowy film z wysp Vanuatu (w koprodukcji z Australią) to dzieło nieomal amatorskie, zagrane przez lokalnych aktorów naturszczyków, w języku Nauvhal, w autentycznych plenerach (w tym na szczycie aktywnego wulkanu). Sama zaś wymowa filmu – konflikt tradycji i uczuć, konflikt pokoleń, próba zachowania własnej tożsamości, historia miłosna – jest już jak najbardziej uniwersalna i zrozumiała pod każdą szerokością geograficzną. „Tanna” więc – mimo nieco niezdarnej formy – zaskakuje, inspiruje, intryguje, ale też zwyczajnie, po ludzku – wzrusza.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [60%]
„Dusza i ciało”, dość niespodziewany zwycięzca tegorocznego Berlinale (Złoty Niedźwiedź), to film nie poddający się jednoznacznej interpretacji. Na pierwszym poziomie jest to częsta w kinie europejskim (wspomnijmy choćby „Ellinga”) opowieść o ludziach, którzy pokonują ułomności własnego ciała i umysłu, aby zacząć w miarę normalnie funkcjonować w dzisiejszym świecie i dzisiejszym społeczeństwie. Na drugim mamy przewrotną i oryginalną komedię romantyczną z solidną dawką czarnego humoru (w stylu tamowania krwii z przeciętych tętnic podczas romantycznej rozmowy telefonicznej). Na trzecim poziomie film Ildikó Enyedi jawi się filozoficzną wręcz opowiastką o ograniczeniach cielesności i meandrach duchowości, z elementami surrealizmu i naturalizmu. Dzieło naprawdę oryginalne, ale też z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [50%]
Jeśli ktoś widział kilka lat temu „Rumbę” tych samych twórców, powinien wiedzieć, czego się spodziewać. „Paryż na bosaka” to film bardzo niedzisiejszy, slapstikowa komedia, która jakby przeniosła się o czterdzieści lat do przodu. Slapstick w dzisiejszych czasach? Trzeba oglądać z odpowiednim nastawieniem. Jakość gagów jest dość zróżnicowana – od banalnych i zgranych, po całkiem celne (jak wtedy, gdy bohaterka, mająca dramatyczne problemy z orientacją w mieście, doprowadzana na posterunek policji jest przez niewidomego przechodnia). Ale chętni w tej komedii sytuacyjnej znajdą też z pewnością delikatnie przemycone wątki społeczne, ale też pokrzepiającą myśl o tym, że nigdy nie jest za późno na realizację marzeń i warto do końca walczyć o swoje szczęście.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [50%]
Michel Hazanavicius, twórca nagrodzony Oscarem za niemego „Artystę” znów sięga do klasyki kina – tym razem kręcąc biograficzny film o kilku latach z życia Jean-Luca Godarda (twórcy „Do utraty tchu”, „Pogardy” i „Alphaville”), gdy ten po nakręceniu filmu „Chinka” związał się z własną aktorką, młodziutką Anne Wiazemsky. To czas kryzysu, czas, gdy 37-letni Godard zaczyna zdawać sobie sprawę, że może już nigdy nie nakręcić takich filmów, jak te, które przyniosły mu sławę, gdy zaczyna zastanawiać się nad rozdźwiękiem między wymową jego dzieł, a jego własnym zaangażowaniem w politykę. To czas, w którym we Francji wrze, trwają studenckie bunty roku 1968, w które próbuje angażować się reżyser, próbując jednak pozostać odrębnym bytem, co nie przynosi mu sympatii wśród rewolucjonistów. Film jest zaskakująco poprawną, klasyczną opowieścią biograficzną, znakomicie zagraną przez Louisa Garrela (Godard) i Stacy Martin (Wiazemsky), ambiwalentnie traktującą samego Godarda, ale nie szukającą nietypowej formy czy nowatorskich metod przekazu. Na osłodę parę żartów metafilmowych, jak rozmowa całkiem nagich bohaterów, dyskutujących o bezsensowności rozbieranych scen w kinie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [60%]
Ostatni film Michaela Glawoggera, twórcy m.in. znakomitej „Śmierci człowieka pracy” to dzieło prawie pozbawione słów komentarza, przedstawiające po prostu sceny z życia ludzi w kilku krajach europejskich, afrykańskich i azjatyckich. Film jest efektem podróży Glawoggera po tych krajach i jego przekonania, że sam obraz tego, co podczas owej wyprawy można zobaczyć będzie najlepszym pomysłem na film. Niestety, Glawoggerowi nie udało się zrealizować swojego planu, w trakcie zdjęć umarł na malarię w Liberii. Nakręcony materiał przejęła Monika Willi i zmontowała film, ilustrując dzieło nielicznymi tekstami przeczytanymi w notatniku reżysera. Powstało z tego dzieło niekompletne, niespuentowane, ale z pewnością intrygujące, pokazujące różne aspekty życia zwykłych ludzi, próbujących jakoś wiązać koniec z końcem. Są w nich romscy krezusi wyposażający swe domy-pałace, mieszkańcy Bośni wciąż układający sobie życie w cieniu wojny, afrykańscy chłopcy sprzedający wodę na ulicach zatłoczonych miast, piłkarze bez nóg grający mecz o kulach… Trochę w tym jest z klimatu „Wykluczonych”, ale więcej spojrzenia na różne sposoby na życie w różnych częściach naszego globu.
koniec
15 sierpnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Miłość w cieniu czerwonej gwiazdy
Sebastian Chosiński

16 X 2019

Jeszcze kilka lat wcześniej, w czasach stalinowskich, taki film, jak „A jeśli to miłość…” Julija Rajzmana, nie mógłby powstać. Radziecka młodzież miała bowiem kochać nade wszystko Partię, Ojczyznę i Josifa Wissarionowicza, a nie siebie nawzajem. Pewne oznaki takiego myślenia można zresztą dostrzec w kreacji postaci dyrektorki szkoły i nauczycielki języka niemieckiego.

więcej »

East Side Story: Latający Kiwaczek na tropie Smoczego Króla
Sebastian Chosiński

13 X 2019

Takiego zagęszczenia gwiazd zagranicznych na metr kwadratowy planu filmowego nie było chyba w rosyjskim (względnie radzieckim) kinie od czasu „Czerwonego namiotu” Michaiła Kałatozowa. Jason Flemyng, Jackie Chan, Arnold Schwarzenegger, Charles Dance, świętej pamięci Rutger Hauer (a to jeszcze wcale nie wszyscy) – uświetnili „Tajemnicę smoczej pieczęci” Olega Stiepczenki, obraz będący kontynuacją głośnego „Wija” sprzed pięciu lat.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Sowiecki marynarz nigdy się nie poddaje!
Sebastian Chosiński

9 X 2019

Prowincjonalna filia mniej cenionej wytwórni filmowej, aktorzy bez znanych nazwisk (i nierzadko po przejściach) oraz drugoligowy reżyser. Jak się okazało, taka właśnie była recepta na największy frekwencyjny sukces w dziejach radzieckiej kinematografii. Brzmi jak żart, lecz to wszystko prawda. „Piratów XX wieku” Borisa Durowa przed upadkiem ZSRR obejrzało bowiem blisko 120 milionów widzów w całym kraju!

więcej »

Polecamy

Dalekowschodnie nauki

Z filmu wyjęte:

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Cisza na planie
— Jakub Gałka

Absurd w rytmie rumby
— Katarzyna Bluszcz

Tegoż autora

Kwapiszon, czyli szalony pościg
— Konrad Wągrowski

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Finał poniżej oczekiwań
— Konrad Wągrowski

Inwazja ekojaszczurów
— Konrad Wągrowski

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.