Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W dzisiejszej edycji „Esensja ogląda” trzy tytuły – wydania DVD „Baby Drivera” i nowej „Mumii” oraz „Małi mężczyźni”.

Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
[ - recenzja]

W dzisiejszej edycji „Esensja ogląda” trzy tytuły – wydania DVD „Baby Drivera” i nowej „Mumii” oraz „Małi mężczyźni”.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [90%]
Sądzę, że dzieło Edgara Wrighta szybko może zyskać status filmu kultowego. Nie chodzi tylko o to, że rzeczy, które tytułowy bohater wyczynia za kierownicą, po prostu przechodzą ludzkie pojęcie, a sceny pościgów samochodowych naprawdę zapierają dech. Kluczową rolę w odbiorze tego, co widzimy na ekranie, odgrywa tutaj bowiem towarzysząca wydarzeniom muzyka, która w tym przypadku zdecydowanie nie pełni jedynie funkcji ozdobnika – nie bez powodu wszak główny bohater nie rozstaje się ze słuchawkami i kilkoma iPodami z nagraniami odpowiednimi na każdą sytuację. Zresztą obsadzenie w tej roli mającego związki z branżą muzyczną Ansela Elgorta też trudno uznać za przypadek. Przede wszystkim istotne jest zaś, że Baby jest postacią, obok której nie sposób przejść obojętnie. Młody, sympatyczny mężczyzna bierze wprawdzie udział w zuchwałych napadach jako kierowca, ale okazuje się, że nie czyni tego z własnej woli ani tym bardziej z żądzy zysku. Zmusza go do tego Doc (w tej roli jak zwykle perfekcyjny Kevin Spacey), będący wpływowym i bezwzględnym gangsterem, więc lepiej nawet nie próbować urwać się spod jego „kurateli”. Warto dodać, że w miarę rozwoju wydarzeń odkrywamy także, że relacje miedzy tymi dwoma postaciami nie są wcale takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Szybko dowiadujemy się również, że Baby opiekuje się starszym mężczyzną przykutym do wózka inwalidzkiego, a ponadto w różnych sytuacjach (nawet w trakcie napadów!) stać go na drobne gesty życzliwości. Prawdziwie czułą stronę w duszy bohatera poruszy poznana w barze urocza kelnerka…
Nie ulega wątpliwości, że Edgar Wright doskonale zapanował nie tylko nad scenariuszem, ale również nad sposobem przełożenia go na efekt podziwiany przez widzów na ekranie. Niejednokrotnie odwołuje się przy tym do skojarzeń z klasyką filmową, a jednocześnie stworzył naprawdę oryginalny film, który zapada w pamięć i do którego z przyjemnością się powraca.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jarosław Loretz [30%]
Drogi, ale fatalnie nijaki, szybko wypadający z głowy film, nie mający praktycznie nic wspólnego z poprzednimi produkcjami o tym tytule. I już nawet nie chodzi tu o samą fabułę, a o klimat, wdzięk i warte zapamiętania kreacje aktorskie. Których tu po prostu nie ma. Wcale. Za to jest przaśny humor, galeria płaskich, niezbyt wyróżniających się na tle światowego kina rozrywkowego bohaterów oraz zdumiewająco takie sobie efekty specjalne – chwilami skandalicznie tandetne (animacja sług mumii), a chwilami – mimo rozmachu (burza piaskowa w Londynie) – wywołujące u widza co najwyżej ziewnięcie, podczas gdy w założeniu miały wciskać w fotel. Zła to wróżba dla powoływanego przez Universal do życia „Dark Universe”, tym bardziej, że lepienie drużyny złożonej z literackich pierwowzorów przerabialiśmy już piętnaście lat temu. I jeśli wyczuwalnie lepsza, choć też daleka od ideału, „Liga niezwykłych dżentelmenów” nie była w stanie dochrapać się kontynuacji, to tym trudniej będzie dokonać tej sztuki lichej „Mumii”. Aczkolwiek podejrzewam, że następny film serii i tak powstanie, bo szefowie Universalu zdają sobie doskonale sprawę, jakie pieniądze zbierają Disney i Warner za kolejne odsłony superbohaterskiego kina…
VOD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Piotr Dobry [80%]
„Mali mężczyźni” to kolejny dowód, że mało kto w kinie amerykańskim objaśnia współczesny świat z taką inteligencją, empatią i emocjonalnym autentyzmem, jak Ira Sachs. Film o wyborach dorosłych determinujących przyszłość dzieci, o wpływie gentryfikacji na ludzki los, o kobietach utrzymujących dom, o klasowych niesnaskach wynikających wbrew najlepszym intencjom, wreszcie o sytuacji, w której nie ma wygranych, ale też trudno mówić o przegranych, są tylko ludzie, którym przyszło żyć w takich a nie innych okolicznościach. Wielkie tematy podane jakby mimochodem, bezpretensjonalnie, ulepione z okruchów życia: małych zdarzeń, codziennych rozmów, rutynowych czynności. I ten specyficzny klimat Brooklynu z fasadami brązowych kamienic i zielenią parków. Piękny film!
koniec
4 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Diablęta, których boją się anarchiści
Sebastian Chosiński

18 IX 2019

Chyba mało kto spodziewał się, włącznie z samym reżyserem, że największym sukcesem komercyjnym Ormianina Edmonda Keosajana będzie sequel niemego awanturniczo-przygodowego obrazu o „czerwonych diablętach” – grupie nastolatków walczących w czasie wojny domowej w Rosji z „czarnymi” i „białymi”. Nowa wersja tej opowieści, nakręcona w 1966 roku, otrzymała miano „Nieuchwytnych mścicieli” i okazała się początkiem trylogii.

więcej »

East Side Story: Gdzie Rzym, gdzie Krym… a gdzie Władywostok
Sebastian Chosiński

15 IX 2019

Po ośmiu latach przerwy na ekrany telewizorów powrócił w dwóch pełnometrażowych filmach pułkownik Siergiej Michajłowicz Diedow – weteran chyba wszystkich wojen, w jakie zaangażowany był Związek Radziecki i Rosja od czasów interwencji w Afganistanie. I ponownie odpowiedzialny za jego „przygody” został Andriej Szczerbinin. Szkoda jedynie, że „Jeden za wszystkich” – czwarta odsłona serii „W stanie spoczynku” – tak bardzo odstaje poziomem od trzech wcześniejszych.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Kilka gorzkich scen z życia nomenklatury
Sebastian Chosiński

11 IX 2019

To ostatni wielki film kultowego radzieckiego reżysera, który jak nikt inny – może oprócz Gruzina Gierogija Danieliji – potrafił jednocześnie rozśmieszać i wzruszać. Choć akurat w „Zapomnianej melodii na flet” znacznie więcej jest powodów do wzruszeń. Nie bez powodu, wszak w czasie pracy nad tym melodramatem Eldar Riazanow przeżywał poważne kłopoty zdrowotne i musiał leczyć się po udarze.

więcej »

Polecamy

Dom jak malowanie

Z filmu wyjęte:

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Drzewa-zabójcy
— Jarosław Loretz

A w zaświatach tańce i swawole
— Jarosław Loretz

Dla chcącego nic trudnego
— Jarosław Loretz

Gdy mści się niechlujstwo
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Lipiec 2017
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mistrz kierownicy ucieka
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (3)
— Kamil Witek

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Mistrz kierownicy ucieka
— Kamil Witek

Święto Zmarłych
— Bartosz Sztybor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.