Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Asgard to nie miejsce…

Esensja.pl
Esensja.pl
…mówił Odyn, a mnie w głowie narzucało się: „…Asgard to stan umysłu”. W każdym razie na pewno stan umysłu twórców trzeciej części przygód Thora był zbliżony do stanu umysłu twórców „Strażników galaktyki”, bo po raz kolejny w Marvel Cinematic Universe pojawiła się komedia. I to dobra!

Taika Waititi
‹Thor: Ragnarok›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThor: Ragnarok
Dystrybutor Disney
Data premiery25 października 2017
ReżyseriaTaika Waititi
ZdjęciaJavier Aguirresarobe
Scenariusz
ObsadaTom Hiddleston, Benedict Cumberbatch, Idris Elba, Cate Blanchett, Chris Hemsworth, Jaimie Alexander, Karl Urban, Anthony Hopkins
MuzykaMark Mothersbaugh
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiUSA
CyklThor, Marvel Cinematic Universe
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Oczywiście istnieje spore ryzyko, że widzowie nielubiący „Strażników galaktyki” nie zaakceptują również „Ragnaroku” (szczególnie, że filmy o bogu piorunów nie miały zbyt dobrej prasy), ale cóż, nie ma na świecie filmu, który każdemu by się podobał1). Nie każdy żart jest równie udany, jednak żaden z nich nie przyprawił mnie o zażenowanie, jak to często bywa w amerykańskim kinie. Wykorzystane zostały zarówno odzywki (na przykład znane ze zwiastuna „To kolega z pracy!”), skojarzenia z elementami naszego świata („hostessa” z taśmy opowiadająca bohaterowi o planecie Sakaar) jak i sama mimika aktorów – tu brawa zwłaszcza dla Toma Hiddlestona za scenę z oglądaniem igrzysk. Szczególnie podoba mi się postać bodaj najbardziej kontrowersyjna, czyli Korg – skalisty gladiator z delikatnym głosem2) i osobowością. Może to i klasyczny przerywnik komediowy, nie odgrywający żadnej istotnej roli, ale wolę Korga niż głupkowate zwierzątko3) czy robocika.
Mówiąc o Korgu nie sposób nie zauważyć, że film ma wyjątkowe szczęście do postaci drugoplanowych: Bruce Banner, Walkiria, Skurge, Grandmaster… Skurge pojawia się tylko w kilku momentach, ale jest to świetnie zagrana postać, która bardzo zapadła mi w pamięć. Najpierw mięśniak popisujący się przed panienkami, potem człowiek porwany rozwojem wydarzeń i przestraszony swoją rolą (obserwowałam uważnie jego twarz), na koniec… cóż, to było narracyjnie w stu procentach do przewidzenia, ale wcale nie jest przez to gorsze. Z kolei Grandmaster kojarzy mi się z sienkiewiczowskim Neronem: ego wielkości Saturna, okres skupienia uwagi na poziomie trzylatka i niemal odruchowo stosowane perwersyjne okrucieństwo. Jeff Goldblum wypadł w tej roli bezkonkurencyjnie. Historia odhulkowanego Bannera wydaje się ciut niewykorzystana, ale nie byłoby na to czasu w filmie, który i tak jest nadziany akcją jak świąteczny makowiec makiem. Nawiasem mówiąc, świetnym pomysłem było niewprowadzanie żadnego wątku romansowego pomimo postaci Walkirii aż proszącej się o schemat „kto się czubi, ten się lubi”.
Co oczywiste, porządny film przygodowy powinien mieć porządnego antagonistę – tutaj ta rola jest dyskusyjna. Hela – uważana za płaską i papierową – to postać tak bardzo komiksowa (nawet jak na film oparty przecież w całości na komiksach!), że właściwie nie wyobrażam sobie, jak można by pogłębić jej psychikę. Ona jest swego rodzaj Sauronem: ma zagrażać bohaterom i tyle. Zresztą tak przerysowana pasuje do komediowego wydźwięku filmu.
No i wreszcie główna postać. Thor w „Ragnaroku” wyraźnie dojrzewa, co podkreślone jest dzięki skontrastowaniu zabawnego, wręcz parodystycznego początku w jaskini ognistego demona z końcowymi scenami. Nawet zmiany w wyglądzie są istotne, właściwie symboliczne, ale trudno się w to wgłębiać bez zdradzania istotnych zwrotów akcji. Mogę tylko powiedzieć, że fantastycznie sobie poradził, przechytrzając dwie bardzo sprytne osoby. Dodatkowy plus dla scenarzysty: istotną rolę w obu scenach pełnił ten sam przedmiot!
Pewnym minusem jest według mnie upchnięcie w fabule Doktora Strange’a, chociaż rozumiem, że służy to budowaniu spójności między poszczególnymi filmami MCU. Współczuję tylko widzom nie znającym całego cyklu, bo dla nich będzie to jak lizanie cukierka przez papierek: na chwilę pojawia się ciekawa, oryginalna postać i zaraz znika, spełniwszy banalną rolę, którą scenarzysta mógłby rozwiązać na dziesięć innych sposobów.
Inna rzecz, że Thor się tak uroczo peszy w jego domu… Postanowione: jutro idę do kina jeszcze raz.
koniec
20 listopada 2017
1) Z wyjątkiem tego.
2) Podkładanym przez reżysera!
3)Przed seansem pokazano zwiastun „Ostatniego Jedi”, z wybitną rolą jakiegoś Pikachu skrzyżowanego z Puszkiem Okruszkiem.
dodajdo

Komentarze

20 XI 2017   16:14:02

A mnie się właśnie zmiana Thora w komedię niezbyt podoba, bo kompletnie nie przystaje to do poprzednich filmów z udziałem Gromowładnego. Zbyt radykalna zmiana w ramach jednej (pod)serii.

20 XI 2017   22:56:29

Ja sie właśnie łamałam, czy by nie iść do kina popatrzeć sobie na pięknych panów, ale - cóż w poprzednich dwóch częściach najbardziej podobało mi się wygrywanie wieloznaczności postaci Lokiego, a przy podejściu komediowym już na jego zawiłe relacje rodzinne miejsca nie widzę. Mój facet zresztą był i powiedział, że było zabawnie, ale Lokiego spłaszczyli.

23 XI 2017   11:28:52

Nie planowałem iść do kina na "Ragnarok", ale tak wszędzie chwalili, że poszedłem. Ragnar Lothbrog i inni wikingowie przewracają się w grobowcach, ale i tak to jest znakomite kino rozrywkowe. Jako filmowy komiks jednocześnie szarga mitologię i jest nią naładowany. Świetnie się bawiłem i wyłapywałem smaczki. Nie przeszkadzało mi, że Hel zmieniona w polsko brzmiącą Helę jest córką Odyna, a nie Lokiego. Czarnoskóra walkiria też daje radę. Jeff Goldblum jako Grandmaster skojarzył mi się z Masterem Blasterem z trzeciego Mad Maxa (też była tam walka na arenie). Ogólnie pycha!


23 XI 2017   11:35:20

A propos przedpiścy tomka.

W ramach serii "Evil dead" mamy dwa rasowe horrory z pewnymi elementami czarnego humoru; zaś trzecia część "Evil dead" to już fantasy i komedia na maksa. Tam zmiana konwencji nie zaszkodziła, w "Thorze" tym bardziej (sam oglądałem tylko pierwszego i trzeciego "Thora"). Warto się przełamać i jednak obejrzeć.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Prostaczek naszych czasów
Sebastian Chosiński

18 II 2018

Komediodramat Witalija Susłina ma bardzo gorzki wydźwięk. Ale czy może być inaczej, skoro opowiada o sympatycznym i pracowitym wiejskim prostaczku, którego postanawia wykorzystać do swoich niecnych celów para cwaniaczków z dużego miasta? „Boże cielę” – choć tytuł oryginalny jest nieco bardziej dosłowny – idealnie oddaje i charakter głównego bohatera, i nastrój filmu.

więcej »

East Side Story: Chrześcijański fundamentalizm vs. agnostycyzm
Sebastian Chosiński

11 II 2018

W ten film dramat wpisany był od samego początku pracy nad nim. Scenarzystka i reżyserka Walerija Surkowa za podstawę fabuły obrała bowiem mniej znaną sztukę Anny Jabłonskiej – ukraińskiej pisarki, która zginęła przed siedmioma laty w zamachu terrorystycznym na moskiewskim lotnisku Domodiedowo. „Poganie” to film, który konfrontuje ze sobą poczucie szczęścia, do którego dąży człowiek, z wiarą, która narzuca na niego wiele ograniczeń. A wnioski, do jakich prowadzi na pewno nie są jednoznaczne…

więcej »

Film o filmie tak złym, że aż dobrym
Jarosław Robak

9 II 2018

Dziś premiera „The Disaster Artist” Jamesa Franco. Przypominamy recenzję z American Film Festival.

więcej »

Polecamy

Każdy kadr to Ameryka

Dobry i Niebrzydki:

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Bogowie w kolorowych kosmolotach
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Uśmiech zębiczny
— Jarosław Robak

Tegoż autora

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (2)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech drozd spoczywa w spokoju
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.