Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (3)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To już trzecia edycja zbioru krótkich recenzji filmowych. Na dziś mamy dla was dwa polskie filmy kinowe i jedną produkcję familijną na DVD.

Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (3)
[ - recenzja]

To już trzecia edycja zbioru krótkich recenzji filmowych. Na dziś mamy dla was dwa polskie filmy kinowe i jedną produkcję familijną na DVD.
Kino
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Najlepszy
(2017, reż. Łukasz Palkowski)
Konrad Wągrowski [70%]
Łukasz Palkowski po wielkim sukcesie artystycznym i komercyjnym „Bogów”, próbuje w swym kolejnym filmie iść tą samą drogą. Mamy więc w „Najlepszym” do czynienia z kinem biograficznym, jest to biografia na tle realiów PRL-u, a całe wykonanie ma kojarzyć się profesjonalnym rzemiosłem gatunkowego kina amerykańskiego. Tym razem opowiada o losach Jerzego Górskiego – narkomana, który potrafił wyrwać się z nałogu i zdobyć tytuł mistrza świata w arcytrudnych zawodach triathlonowych: podwójnym Ironmanie w 1990 roku. To idealny materiał na feel-good movie – bohater upada, podnosi się, przechodzi ciężkie chwile, ale ostatecznie triumfuje. Palkowski po raz kolejny pokazuje bardzo sprawne rzemiosło – film jest wartki, zajmujący, dobrze zagrany (w dużej mierze przez znakomity drugi plan z Gajosem, Jakubikiem i Kotem, ale odtwórcy głównych ról też dają sobie radę), przejrzysty i może spokojnie robić za materiał eksportowy – opowiedziana w nim historia jest zrozumiała pod każdym niebem (sądzę, że „Najlepszy” miałby większe szanse na nominację oscarową od „Pokotu”). „Bogom” jednak ustępuje – być może decyduje o tym jednak mniej chwytliwy temat, mniej charyzmatyczny bohater, mniej istotne dylematy moralne, ale też kilka rozwiązań jest delikatnie wątpliwych – jak choćby metaforyczne ukazanie walki z nałogiem, przez jego personifikację, która momentami niebezpiecznie kojarzy się z kinem… zombie. Ale to detal. Bo jednak trzeba powiedzieć, że Palkowski nadal bardzo dobrze sobie z kinem gatunkowym radzi.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Cicha noc
(2017, reż. Piotr Domalewski)
Konrad Wągrowski [80%]
Nagrodzona główną nagrodą na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych „Cicha noc” ma ambicję powiedzieć coś o współczesnej Polsce. Wigilia, podobnie jak stypa w „Sieranevadzie” (do której film bywa porównywany) jest pretekstem do spotkania rodzinnego, na którym, jak to w tego rodzaju filmach bywa, wychodzą na wierzch rodzinne animozje i tajemnice. Dzięki takiemu podejściu film ma dramaturgię i próbuję przekazywać też kawałek prawdy o ludziach, relacjach społecznych, polskiej rzeczywistości. Najważniejsza w tym są sprzeczności polskiej duszy w czasach emigracji. Chęć uporządkowania sobie życia w połączeniu z chaotyczną i niepewną rzeczywistością. Strach przed porażką, a właściwie strach przed tym, że o porażce dowie się rodzina. Pogoń za sukcesem za granicą, a wpływ tej pogoni na rodzinę. Małomiasteczkowy brak perspektyw. Rodzinne realia – dziwny melanż wsparcia, zazdrości i niechęci.
Lejąca się dużym strumieniem wódka i pewien fatalizm kojarzy film Domalewskiego z kinem Wojtka Smarzowskiego. Owszem, mamy tu pewne elementy przede wszystkim „Wesela” – przede wszystkim wódkę, utratę złudzeń, dość ponury wydźwięk całości, ale jednak widać tu wyraźne różnice. Wódka jest elementem wigilii, ale nie determinuje bohaterów, jest raczej – tak jak w prawie wszystkich rosyjskich filmach – niezbędnym elementem scenografii. Ale przede wszystkim bohaterowie – Smarzowski jest wobec swych postaci krytyczny i nieraz okrutny. Opisuje bardziej świat – i to w ujęciu bez mała egzystencjalnym – niż ludzi. Bohaterowie „Cichej nocy” są bardziej właśni ludzcy. Domalewski może ich bardzo nie lubi, ale ich rozumie i im współczuje. U Smarzowskiego mamy jednoznacznie negatywne postacie, u Domalewskiego takich nie ma. U Smarzowskiego dominuje pesymizm, u Domalewskiego mamy bardziej niejednoznaczne wnioski – świat jest jaki jest, ale trzeba – i można – w nim funkcjonować. Choć lekko nie będzie. Jednym z istotnych elementów filmu jest ukazany w nim wizerunek świąt. Z jednej strony mamy tu taką rozpaczliwą próbę zadbania o tradycję, zderzając się przy tym ze współczesnością. Czyli 12 dań i pasterka, ale też wszechobecne tablety u dzieciaków i „Kevin sam w domu”.
„Cicha noc” to film o Polsce, ale też film o polskiej emigracji. Czyli o jednym z najważniejszych zjawisk współczesności, które w polskiej kulturze za specjalnie jeszcze poruszane nie było. W „Cichej nocy” nie ma wiele mowy o problemach Polaków za granicą, ale raczej o sytuacji tych, którzy w kraju pozostali. Jest w tej opowieści o emigracji silny wizerunek dramatu, rozdzielenia oczekiwań i rzeczywistości, wielkiego rozczarowania. Domalewski nie mówi o samym zjawisku, on mówi już o jego kosztach. W mediach wciąż słychać o realiach życia za granicą, politycy do niedawna prześcigali się w tym, kto będzie bardziej zachęcał do powrotów do kraju, ale nikt za specjalnie nie pochylał się nad losem pozostawionych w kraju, nad tym, co dalej. I to jest ciekawe – bo z jednej strony bohater ma wciąż nadzieję, że wreszcie odniesie ten wielki sukces, że kolejne podejście będzie w końcu udane, z drugiej – coraz więcej mu umyka i, znając błędy swego ojca, w jakimś sensie idzie jego śladem. Jest w tym pewien fatalizm, ale jest też wcale nie tak oczywiste zakończenie. Bo przecież dalszy los Adama jest wciąż otwarty.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Mój przyjaciel smok
(2016, reż. David Lowery)
Jarosław Loretz [50%]
Najprawdziwszy Disney, czyli wizualna maestria i porządna obsada (świetna Oona Laurence!) połączona z klasycznymi schematami i wyraźnymi naukami moralnymi. Tym razem jednak coś nie wypaliło. Może to wina samego smoka, mocno psiego, przypominającego Falkora z „Niekończącej się opowieści”, tyle że zielonego, skrzydlatego i… potrafiącego znikać? Smoka-kameleona, który – sądząc po szeregu scen – jest wagi przeciętnego niedźwiedzia, choć tak na zdrowy rozsądek samo futro powinno ważyć przynajmniej ćwierć tony? A może problem tkwi w przewidywalnej fabule, która obowiązkowo musi mieć przesłodzony happy end? Bądź w tym, że nikomu dobremu nie może stać się nic złego, a umiarkowanie źli tylko na krótko schodzą z właściwej drogi? Jak by nie było, „Mój przyjaciel smok” jest filmem mdłym i nijakim. Owszem, ma kilka ckliwych scen i ogólnie posiada wiele uroku, głównie związanego z niesamowitymi leśnymi plenerami, ale średnio przywiązuje do bohaterów i raczej umiarkowanie wywołuje emocje, błyskawicznie uciekając z pamięci po zakończeniu seansu. Nawet obecność Roberta Redforda niewiele tu pomaga, choć jego postać jest jedną z barwniejszych w tej historii. Dzieciom jednak film powinien się spodobać, bo ma w sobie sporo baśniowości i przekonuje, że bywają lasy, w których żyją istoty, o których nikomu się nie śniło. Aczkolwiek wątpliwe, by „Mój przyjaciel smok” stał się niezapomnianym filmem dzieciństwa…
koniec
18 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

East Side Story: Z rodziną najlepiej wychodzi się na…
Sebastian Chosiński

10 X 2021

Co byście zrobili, dowiedziawszy się, że zostało Wam kilka bądź kilkanaście miesięcy życia? Część osób zapewne doszłaby do wniosku, że to najlepszy moment na spełnienie swego największego, skrytego dotąd marzenia. W takiej właśnie sytuacji znajduje się główny bohater „Krewnych” – komediodramatu Ilji Aksionowa – który rusza w podróż, aby… To będzie zaskoczenie!

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Z tego cyklu

Marzec 2018 (2)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Marzec 2018 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Luty 2018 (2)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Styczeń 2018 (1)
— Jarosław Loretz

Grudzień 2017 (4)
— Konrad Wągrowski

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Krótko o filmach: Z nutką nostalgii
— Marcin Mroziuk

6. Konkurs na Recenzję Filmową: Problemy wiekuiste
— Jakub Tyszkowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Udany przeszczep
— Jarosław Robak

Tegoż autora

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Z filmu wyjęte: Polecieć sobie po kulki
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Duchy na dorobku
— Jarosław Loretz

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Z filmu wyjęte: Więzienie marzeń
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Czternaście lat po zniszczeniu Los Angeles
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Spiski, wszędzie spiski
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Jubileusz w złocie
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Meandry amerykańskiego budownictwa
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.