Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Boris Chlebnikow
‹Arytmia›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArytmia
Tytuł oryginalnyАритмия
ReżyseriaBoris Chlebnikow
ZdjęciaAliszer Chamidchodżajew
Scenariusz
ObsadaAleksandr Jacenko, Irina Gorbaczowa, Nikołaj Szrajber, Władimir Kapustin, Siergiej Nasiedkin, Aleksandr Samojlenko, Maksim Łagaszkin
MuzykaWalentin Strykało
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiFinlandia, Niemcy, Rosja
Czas trwania116 min
Gatunekmelodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: …i nie stanie się nic – aż do końca!

Esensja.pl
Esensja.pl
„Arytmia” to festiwalowy pewniak – film z gatunku tych, w których nie dzieje się (prawie) nic, a jednocześnie cały świat bohaterów zostaje przewrócony do góry nogami. Jurorzy i krytycy takie właśnie dzieła uwielbiają, potrafią wyłuskać z nich prawdę o otaczającej nas rzeczywistości. W tym kontekście nie dziwią główne nagrody dla obrazu Borisa Chlebnikowa na przeglądach w Soczi i Warszawie.

Sebastian Chosiński

East Side Story: …i nie stanie się nic – aż do końca!

„Arytmia” to festiwalowy pewniak – film z gatunku tych, w których nie dzieje się (prawie) nic, a jednocześnie cały świat bohaterów zostaje przewrócony do góry nogami. Jurorzy i krytycy takie właśnie dzieła uwielbiają, potrafią wyłuskać z nich prawdę o otaczającej nas rzeczywistości. W tym kontekście nie dziwią główne nagrody dla obrazu Borisa Chlebnikowa na przeglądach w Soczi i Warszawie.

Boris Chlebnikow
‹Arytmia›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArytmia
Tytuł oryginalnyАритмия
ReżyseriaBoris Chlebnikow
ZdjęciaAliszer Chamidchodżajew
Scenariusz
ObsadaAleksandr Jacenko, Irina Gorbaczowa, Nikołaj Szrajber, Władimir Kapustin, Siergiej Nasiedkin, Aleksandr Samojlenko, Maksim Łagaszkin
MuzykaWalentin Strykało
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiFinlandia, Niemcy, Rosja
Czas trwania116 min
Gatunekmelodramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zanim trafiła do normalnej dystrybucji kinowej w Rosji, „Arytmia” przemaszerowała pewnym krokiem przez festiwalowe ekrany w Czechach, Armenii, Kanadzie, Szwajcarii, Stanach Zjednoczonych, Australii, Izraelu i Niemczech, docierając na początku listopada również nad Wisłę (przy okazji jedenastej edycji „Sputnika nad Polską”). Pochód ten rozpoczął się jednak już w czerwcu podczas Kinotawru w Soczi, gdzie obraz Borisa Igoriewicza Chlebnikowa zgarnął Grand Prix, jak również nagrodę za najlepszą rolę męską; w Karlowych Warach natomiast nominowano go do Złotego Globusa oraz – ponownie – odtwórcę głównej roli uznano za najlepszego aktora; nie mniej urzeczeni byli jurorzy „Sputnika”, którzy przyznali „Arytmii” tytuł najlepszego filmu. Można zastanawiać się, czy ten skromny – w kontekście budżetu (54 miliony rubli, jakie na niego wydano, to w porównaniu z rosyjskimi blockbusterami naprawdę nie jest majątek) – dramat obyczajowo-psychologiczny naprawdę zasłużył na tyle wyróżnień. Owszem, zasłużył! To – bez wątpienia – wielkie kino, które chyba nikogo nie pozostawia obojętnym.
Chlebnikow (rocznik 1972) w Polsce jest dobrze znany. Na przeróżnych przeglądach i festiwalach pokazywane były wszystkie jego pełnometrażowe filmy kinowe (a nakręcił ich dotąd, razem z „Arytmią”, sześć): „Koktebel” (2003), „Dryfowanie” (2006), „Zwariowana pomoc” (2009), „Póki noc nas nie rozłączy” (2012) oraz „Długie i szczęśliwe życie” (2012). W przygotowaniu są już natomiast dwa kolejne: „Dzień przed…” i „Zwykła kobieta”, których premiera powinna odbyć się w przyszłym roku. Pomysł na opowieść o perypetiach lekarza petersburskiego pogotowia ratunkowego zrodził się w głowie scenarzystki i reżyserki Natalii Mieszczaninowej (znanej między innymi z dramatów „Jeszcze jeden rok” oraz „Kombinat Nadzieja”), która zaraziła nim Chlebnikowa. Początkowo planowali oni nakręcić… komedię obyczajową o parze pozostającej w trakcie rozwodu, która postanowiła mieszkać razem aż do zakończenia procesu. Gdy jednak na bohaterów wybrano lekarzy, z biegiem czasu zaczął zmieniać się charakter tekstu – z lekkiego i żartobliwego na coraz bardziej dramatyczny.
Mieszczaninowa, chcąc nadać scenariuszowi jak największego realizmu, sporo czasu spędziła z lekarzami pogotowia, towarzyszyła im w codziennej pracy, zapisywała prowadzone przez nich rozmowy, a nawet podręczną kamerą kręciła sytuacje, w jakich się znajdowali. Nie da się ukryć, że poświęcenie to opłaciło się. Główni bohaterowie to para około trzydziestki; mieszkają w kawalerce na jednym z petersburskich osiedli. Oleg Mironow pracuje w pogotowiu ratunkowym, jego żona Katia jest lekarką w szpitalu. Są całkowicie oddani swojej pracy; zwłaszcza on, który na co dzień ma do czynienia z wieloma ludzkimi dramatami, widzi na własne oczy biedę i odrzucenie; bywa jednak i tak, że nie zdąża na czas i jedyne, co mu pozostaje, to wypisanie aktu zgonu. Odbija się to oczywiście na kondycji psychicznej Igora; po powrocie do domu musi jakoś odreagować stres – sięga więc po alkohol, pod byle pretekstem zaprasza przyjaciół i współpracowników z pogotowia. Ucieka w ten sposób od brzemienia odpowiedzialności, jaka spoczywa każdego dnia na jego barkach.
Problemy pogłębiają się, kiedy naczelnikiem stacji pogotowia zostaje mianowany Witalij Gołoszko. Wprowadza on nowe zarządzenia, które nijak mają się do rzeczywistości. Chcąc zwiększyć efektywność działań, tak naprawdę naraża pacjentów i prostą drogą prowadzi do konfliktów z podlegającymi mu lekarzami, w tym również Igorem. Sytuacja w domu Mironowów odbija się również na Katierinie. Kobieta nie chce żyć tak, jak do tej pory. Gnieździć się w malutkim mieszkanku w blokowisku. Pragnie, co nietrudno zrozumieć, większego komfortu życia, chciałaby też zostać matką. Ale planowanie czegokolwiek z Igorem, całkowicie oddanym pracy, nie ma najmniejszego sensu. W efekcie Katia podejmuje decyzję o rozstaniu, co jeszcze bardziej przybija jej męża. Natalia Mieszczaninowa, wzorem „Jeszcze jednego roku” (2014), innego scenariusza swego autorstwa, poddaje w „Arytmii” wiwisekcji życie młodego małżeństwa. Mironowowie nie wytrzymują próby w zderzeniu z twardą i bezlitosną rzeczywistością. Łączące ich dotąd więzy, miłość i wzajemny szacunek, z dnia na dzień przestają mieć znaczenie. Ogrom problemów, z jakimi nie potrafią sobie poradzić, przytłacza ich, dusi, wytrąca z równowagi.
To bardzo gorzki film, przypominający trochę jedną z nowel składających się na „Przypadek” (1981) Krzysztofa Kieślowskiego – tę, w której Witek Długosz zostaje na jakiś czas lekarzem w pogotowiu ratunkowym. Mieszczaninowa zapewne widziała film polskiego klasyka, ale raczej trudno podejrzewać ją z tego powodu o konkretne inspiracje. Przebywając przez wiele tygodni wśród pracowników pogotowia, na pewno słyszała niejedną podobną historię i poznała niejednego lekarza, który mógłby stać się zarówno pierwowzorem Witka, jak i Igora. Co jeszcze bardziej uwiarygodnia fabułę, to fakt, że konflikt młodych małżonków nie przybiera postaci ekstremalnej – nie prowadzą oni ze sobą wojny, nie wyzłośliwiają się, nie próbują się wzajemnie upokarzać. Nie oznacza to jednak wcale, że z tego powodu rodzący się między nimi antagonizm mniej angażuje widza emocjonalnie. Przeciwnie. Będąc milczącym świadkiem rozpadu związku Mironowów – procesu, o który tak naprawdę trudno oskarżyć jedną (czy w ogóle którąkolwiek) ze stron – tym boleśniej się to odczuwa. Chlebnikow i Mieszczaninowa nie pytają zresztą o to, kto jest winien. Bardziej interesuje ich znalezienie odpowiedzi na inne pytanie: Dlaczego tak właśnie się dzieje?
W głównej roli Chlebnikow obsadził – i była to decyzja nadzwyczaj udana – jednego ze swoich ulubionych aktorów (choć początkowo wcale tego nie planował), Aleksandra Jacenkę („Lodołamacz”, „Pojedynek”, „Czysta sztuka”). Katię zagrała Irina Gorbaczowa („Indygo”, „Odszkodowanie”); w ratownika medycznego Dimę Jakuszkina wcielił się Nikołaj Szrajber („Wokół futbolu”), a w nowego naczelnika stacji – Maksim Łagaszkin („Geograf przepił globus”). Znanych twarzy nie zabrakło również w epizodach, w których zobaczyć możemy między innymi Aleksandra Samojlenkę („Zeszłego lata w Czulimsku”, „Salut 7”) jako ojca Mironowej, Jewgienija Sytego („Orlean”, „Gogol. Początek”) w roli syna jednej z pacjentek oraz Nadieżdę Markinę („Elena”, „We mgle”) jako lekarkę Tatianę Michajłowną. Autorem na wskroś realistycznych zdjęć, idealnie oddających postkomunistyczną rzeczywistość, jest niezwykle ceniony operator, Uzbek Aliszer Chamidchodżajew („Inne niebo”, „Żyć”, „Bracia Cz.”); ścieżkę dźwiękową wypełniają zaś między innymi utwory ukraińskiej formacji rockowej Валентин Стрыкало (Walentin Strykało), na czele której stoi wokalista i gitarzysta Jurij Kapłan.
koniec
17 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Gdy piłka przesłania życie
Sebastian Chosiński

22 VII 2018

Przyznanie Rosji przez FIFA organizacji piłkarskich Mistrzostw Świata w 2018 roku spowodowało, że temat futbolu odważniej przeniknął również do kinematografii. Wiosną tego roku miał swoją premierę „Trener” Daniły Kozłowskiego, a jesienią trafi na ekrany fabularna biografia Lwa Jaszyna. Niejako po drodze pojawił się jeszcze dramat obyczajowo-psychologiczny „Moje życie” Aleksieja Łukaniewa.

więcej »

Krótko o filmach: Bright
Jarosław Loretz

16 VII 2018

Kilka zdań o nowym filmie Davida Ayera.

więcej »

East Side Story: Gdzie diabeł nie może, tam Rosjan pośle
Sebastian Chosiński

15 VII 2018

Trzy lata temu miało swoją premierę „Terytorium” Aleksandra Mielnika – monumentalny obraz o poszukiwaniach złota w północno-wschodniej Syberii. „Pierwsi” Dmitrija Suworowa w pewnym sensie kontynuują ten temat, chociaż opowiadają o wydarzeniach o ponad dwieście lat wcześniejszych, których kanwą są losy tak zwanej Wielkiej Ekspedycji Północnej, w ramach której Rosjanie dotarli półwyspu Tajmyr i odkryli przylądek dzisiaj nazywany Czeluskin.

więcej »

Polecamy

Narodowy zombie

Z filmu wyjęte:

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Kulturalny człowiek nie niszczy książek, ale…
— Jarosław Loretz

Powiedziałem koledze, że chcę statek kosmiczny
— Jarosław Loretz

Klucz do miasta otworzy każde drzwi
— Jarosław Loretz

Gdy masz niepotrzebną połówkę rekina…
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Z tego cyklu

Gdy piłka przesłania życie
— Sebastian Chosiński

Gdzie diabeł nie może, tam Rosjan pośle
— Sebastian Chosiński

Przygodę od grozy dzieli jedna łuska
— Sebastian Chosiński

Listonosze zawsze mają najgorzej
— Sebastian Chosiński

Po dwóch stronach więziennego muru
— Sebastian Chosiński

Nie depczcie przeszłości ołtarzy!
— Sebastian Chosiński

Carski oficer na froncie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej
— Sebastian Chosiński

Rozciągnięty w czasie wideoklip
— Sebastian Chosiński

Western i T-34
— Sebastian Chosiński

Jacek Gmoch wiedziałby lepiej
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Co nam w kinie gra: Długie i szczęśliwe życie
— Sebastian Chosiński

Co nam w kinie gra: Zanim noc nas nie rozdzieli
— Jarosław Loretz

28 WFF: Dzień pierwszy
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.