Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXVII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Paul King
‹Paddington 2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaddington 2
Dystrybutor Monolith
Data premiery29 grudnia 2017
ReżyseriaPaul King
ZdjęciaErik Wilson
Scenariusz
ObsadaMichael Gambon, Imelda Staunton, Ben Whishaw, Peter Capaldi, Samuel Joslin, Sally Hawkins, Hugh Bonneville, Julie Walters
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiFrancja, USA, Wielka Brytania
CyklPaddington
Czas trwania103 min
WWW
Gatunekanimacja, komedia, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Paddington daje sobie radę
[Paul King „Paddington 2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Paddington 2” to film lepszy od pierwszej, niezłej przecież, części. Kino familijne w najlepszym wydaniu.

Konrad Wągrowski

Paddington daje sobie radę
[Paul King „Paddington 2” - recenzja]

„Paddington 2” to film lepszy od pierwszej, niezłej przecież, części. Kino familijne w najlepszym wydaniu.

Paul King
‹Paddington 2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaddington 2
Dystrybutor Monolith
Data premiery29 grudnia 2017
ReżyseriaPaul King
ZdjęciaErik Wilson
Scenariusz
ObsadaMichael Gambon, Imelda Staunton, Ben Whishaw, Peter Capaldi, Samuel Joslin, Sally Hawkins, Hugh Bonneville, Julie Walters
MuzykaDario Marianelli
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiFrancja, USA, Wielka Brytania
CyklPaddington
Czas trwania103 min
WWW
Gatunekanimacja, komedia, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Sukces „Paddingtona” był nieco zaskakujący. Miś pochodzący z najmroczniejszych zakątków Peru jest już bohaterem odrobinę niedzisiejszym – oryginalnie egzystuje przecież w Londynie sprzed blisko półwiecza, funkcjonuje w formule bajkowej, w której nikogo specjalnie nie dziwi obecność mówiącego niedźwiedzia wśród zwykłych ludzi. Wszystko to wydaje się bardzo odmienne od współczesnej produkcji familijnej. W dodatku opowiadania zmarłego niedawno Michaela Bonda oparte są dość jednostajnie na sprawdzonym pomyśle – miś, nie rozumiejąc pewnych ludzkich zwyczajów, pakuje się w tarapaty, ale ostatecznie wszystko jakimś cudem tak się potoczy, że niestandardowe działania Paddingtona zaowocują czymś dobrym. To też na tyle zgrany schemat, że ciężko na tym opierać fabułę filmu. A jednak się udało – głównym atutem filmowego „Paddingtona” była doskonała kreacja tytułowego bohatera (z jednej strony mistrzostwo grafiki komputerowej, z drugiej charakter i zachowania postaci budzą odruchową sympatię), mądre unowocześnienie fabuły (mamy tu współczesny Londyn, ale nikt nie próbuje robić rewolucji w zachowaniach misia i rodziny Brownów, u której mieszka, mocno wciąż opierając się na książkach) i wprowadzenie nieobecnego w książce wątku przewodniego – taksidermistki polującej na Paddingtona. Efekt był co najmniej dobry.
Ale w części drugiej – która oczywiście powstać musiała – jest jeszcze lepiej. Paddington już nieco okrzepł, dobrze się czuje w Londynie, choć nadal robi zabawne błędy. Nie zapomina jednak o swych korzeniach – jego ciotka mieszka wciąż w Domu Spokojnej Starości dla Niedźwiedzi w Peru, a miś tęskni za swoją opiekunką. Pragnie sprawić jej niespodziankę i wysłać do Peru atrakcyjny prezent. U handlarza antykami, pana Grubera, znajduje piękną rozkładaną książeczkę, przedstawiającą najsłynniejsze zabytki Londynu. Skoro ciocia nie może przybyć do stolicy Anglii, będzie mogła ją poznać chociaż dzięki książce. Dzieło tanie nie jest, Paddington musi więc zarobić pieniądze (co oczywiście wiąże się z szeregiem zabawnych nieporozumień). Traf chce, że książką interesuje się również pewien podupadły aktor, który wie o niej rzeczy, o których Paddington nie ma pojęcia i bez skrupułów dąży do celu.
W filmie nie zabraknie oczywiście tego, co w opowieści o Paddingtonie znaleźć się musi – żartów z nieprzystosowania misia do ludzkiego świata (jak na przykład czyszczenie uszu szczoteczkami do zębów), ale tym razem wcale nie są to główne wątki. Kręcąc część drugą, twórcy wcale nie mieli zamiaru kopiować części pierwszej. Wątek przewodni (rywalizacja z owym aktorem, Phoenixem Buchananem, odtwarzanym z zaangażowaniem przez Hugh Grata) szybko staje się w filmie dominujący, czyniąc z filmu opowieść dużo bardziej spójną, wartką i zajmującą. Gdy, na skutek perfidnej intrygi, Paddington trafi do więzienia, dużo bardziej aktywna stanie się cała rodzina Brownów (w szczególności widać, że grająca panią Brown Sally Hawkins zażądała większej niż w części pierwszej roli i naprawdę bryluje na ekranie). Wszystko to prowadzi do naprawdę bardzo efektownego finału.
Dużo bardziej przekonująco wypada też wątek przewodni, który był jednak jednym ze słabszych elementów części pierwszej. Pozująca na Cruellę de Mon Nicole Kidman była postacią zbyt złowrogą, jak na kino dla dzieci, co dla wielu młodych widzów było wyraźnym zgrzytem. Hugh Grant, grający niegdyś słynnego aktora, obecnie próbującego dość żałośnie odcinać kupony od dawnej sławy, wnosi do roli najwyraźniej wiele własnych doświadczeń, jest przekonujący, sympatycznie przerysowany i żałosny, a przede wszystkim zabawny i, mimo odgrywania czarnego charakteru, w ogóle nie przerażający, co z pewnością lepiej pasuje do pogodnego kina familijnego.
Film zaś jest przy tym pochwałą pewnej wizji brytyjskiego konserwatyzmu. Nie buduje jakiejś fikcji, akcja toczy się w Londynie wielokulturowym i wielorasowym, kwestia tolerancji jest istotnym elementem filmu (trudno by było inaczej w opowieści w gruncie rzeczy o emigrancie próbującym ułożyć sobie życie w nowym dla niego świecie). Ów konserwatyzm rozumiany jest tu nie jako odrzucanie zmian, ale jako szacunek dla tradycji: telefon komórkowy może zawieść, a wiedza na temat starych parowozów, czy stara prasa drukarska mogą okazać się nad wyraz istotne. Nie podążajmy bezmyślnie za nowinkami, nie zatracajmy się w wirtualnym świecie smartfonów i tabletów, szanujmy życie rodzinne i dokonania przeszłych pokoleń – oto klucz do sukcesu.
I tylko watek więzienny wydaje się dość wyraźną kalką z niedawnych „Muppetów: Poza prawem”, ale naprawdę można to „Paddingtonowi 2” wybaczyć.
koniec
28 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

East Side Story: Dzieci zjadam na śniadanie…
Sebastian Chosiński

23 VI 2019

„Po drugiej stronie lustra” – pełnometrażowy debiut Aleksandra Domogarowa młodszego, syna filmowego Bohuna z „Ogniem i mieczem” – nie jest kontynuacją obrazu Swiatosława Podgajewskiego sprzed czterech lat („Czarny obrządek”). To jedynie oparta na tym samym schemacie fabularnym nowa opowieść grozy o przerażającej „Damie Pikowej”, którą można poprosić o spełnienie każdego życzenia, ale na pewno nie warto tego robić..

więcej »

Oszukani
Kamil Witek

21 VI 2019

Od przybytku podobno głowa nie boli, lecz w przypadku „Oszustek” liczba użytych schematów i zgranych chwytów wywołuje poczucie przynajmniej poważnej niestrawności.

więcej »

WyBLACKnięci
Kamil Witek

18 VI 2019

Seria „Facetów w czerni” jest odrobinę jak uczeń, który po udanej pierwszej klasie do końca szkoły dotrwał dzięki ciągnącej się za nim pozytywnej opinii. Po hitowej „jedynce” mięliśmy w cyklu niedorastającą do niej „dwójkę” i mocno rozczarowującą część trzecią. Najnowsza odsłona z podtytułem „International” podejmuje próbę odświeżenia serii poprzez jednoczesny sequel i restart. Są nowi bohaterowie, zaciąg gwiazd z marvelowskiego uniwersum, i fabularne pomysły o świeżości przeleżanego w szafie (...)

więcej »

Polecamy

Czy małe dziewczynki lubią krew?

Z filmu wyjęte:

Czy małe dziewczynki lubią krew?
— Jarosław Loretz

Nasi w zaświatach
— Jarosław Loretz

Meble na wysoki połysk
— Jarosław Loretz

Limuzyna na miarę naszych możliwości
— Jarosław Loretz

RPG a sprawa Dzikiego Zachodu
— Jarosław Loretz

Tania siła robota
— Jarosław Loretz

Samopodający się talerz
— Jarosław Loretz

Chatka niekoniecznie z piernika
— Jarosław Loretz

Zwrotów nie przyjmujemy. Na ogół.
— Jarosław Loretz

Małe ptaki konsumuje się w całości
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Styczeń 2015 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

O misiu o całkiem dużym rozumku
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Powojenny melodramat
— Konrad Wągrowski

Pomysł na życie zawodowe po osiemdziesiątce
— Konrad Wągrowski

Runie ta chwiejna konstrukcja
— Konrad Wągrowski

Po rozstaniu rodziców
— Konrad Wągrowski

Na dwóch różnych nutach
— Konrad Wągrowski

Egzystencjalizm rewolwerowców
— Konrad Wągrowski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.