Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Lauren Montgomery
‹Liga Sprawiedliwych. Zagłada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLiga Sprawiedliwych. Zagłada
Tytuł oryginalnyBatman DCU: Justice League. Doom
Data premiery28 lutego 2012
ReżyseriaLauren Montgomery
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania74 min
Gatunekanimacja, sensacja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kto z Ligą wojuje…

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie jest to film najnowszy. Ale na tyle ciekawy, że warto go odkurzyć i zachęcić wielbicieli amerykańskich komiksów superbohaterskich do jego obejrzenia. „Zagłada” Lauren Montogemry opowiada o – zdawałoby się – skazanej na niepowodzenie walce Ligi Sprawiedliwych (sic!) z podstępnym Vandalem Savage’em i zebranymi przez niego łotrami.

Sebastian Chosiński

Kto z Ligą wojuje…

Nie jest to film najnowszy. Ale na tyle ciekawy, że warto go odkurzyć i zachęcić wielbicieli amerykańskich komiksów superbohaterskich do jego obejrzenia. „Zagłada” Lauren Montogemry opowiada o – zdawałoby się – skazanej na niepowodzenie walce Ligi Sprawiedliwych (sic!) z podstępnym Vandalem Savage’em i zebranymi przez niego łotrami.

Lauren Montgomery
‹Liga Sprawiedliwych. Zagłada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLiga Sprawiedliwych. Zagłada
Tytuł oryginalnyBatman DCU: Justice League. Doom
Data premiery28 lutego 2012
ReżyseriaLauren Montgomery
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania74 min
Gatunekanimacja, sensacja, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Chociaż informacji na ten temat nie znajdziemy w napisach (ani początkowych, ani końcowych), warto wiedzieć, że – będąca sequelem „Kryzysu na dwóch Ziemiach” (2010) – „Zagłada” oparta jest na motywach zaczerpniętych z czteroczęściowej miniserii „JLA: Tower of Babel” (2000). Scenariusz filmu wyszedł spod ręki Dwayne’a McDuffiego, który jednak nie dożył momentu jego premiery. Zmarł – w wyniku powikłań po zawale serca – dokładnie dwanaście miesięcy wcześniej, w lutym 2011 roku. Nic więc dziwnego, że twórcy obrazu postanowili zadedykować go właśnie jemu. Bo choć nad Wisłą McDuffie nie jest szczególnie znany, za Atlantykiem ceniono go jako twórcę fabuł do komiksów (zarówno ze stajni DC, jak i Marvela), gier komputerowych i właśnie filmów. „Zagładę” wyreżyserowała – tym razem samodzielnie – Lauren Montgomery, która rok wcześniej (wraz z Samem Liu) współtworzyła „Rok pierwszy” i krótkometrażówkę o Catwoman.
Sam tytuł filmu przyprawia o ciarki na plecach, polskiemu widzowi kojarząc się dość jednoznacznie. I chociaż nie należy doszukiwać się w nim żadnych analogii historycznych, jest adekwatny do treści. Tyle że dotyczy ewentualnej zagłady superbohaterów skupionych w Lidze Sprawiedliwych (taką nomenklaturę zastosował wydawca). Brzmi groźnie, prawda? Bo jak to, z powierzchni planety mieliby zniknąć Batman, Superman, Wonder Woman, Flash, Martian Manhunter i Green Lantern? Kto by ich zastąpił? Aż strach pomyśleć! Tradycją animacji spod znaku DC Comics jest, że zaczynają się jak dzieła Alfreda Hitchcocka – najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie. W „Zagładzie” ten schemat został przez McDuffiego powielony. Zaczyna się od zuchwałego włamania szajki „karcianych” – bo takie mają ksywki (Król, Królowa, Walet, As) i poruszają się na latających kartach – złoczyńców do banku, z którego kradną diamenty. By ich powstrzymać, do akcji przystępuje sam Mroczny Rycerz i jego kompani z Ligi Sprawiedliwych.
Wydawałoby się, że podrzędni bandyci nie powinni stawiać zaciekłego oporu, tymczasem walka z nimi jest długa i zajadła. Dość powiedzieć, że Batman wychodzi z niej mocno pokiereszowany. Ku zaskoczeniu superbohaterów, ich rywale posiadają bowiem zaawansowaną technologicznie broń. Skąd ją wzięli? Mimo ostrych interrogacji, nie są w stanie na to pytanie odpowiedzieć. W tym momencie Człowiekowi-Nietoperzowi powinno zapalić się ostrzegawcze czerwone światełko. Ale on jest zbyt wyczerpany walką, aby myśleć teraz racjonalnie. Stara się jak najszybciej wrócić do swojej Jaskini, by poddać się regeneracji. Traci przy tym czujność; nie zauważa, że wraz z nim – w batmobilu – do najpilniej strzeżonej kryjówki dostaje się holograficzny wróg, Mirror Master. Kradnie on z komputera Batmana tajne notatki sporządzone przez Bruce’a Wayne’a na temat Ligi Sprawiedliwych (pozostańmy, choć niechętnie, przy tym nazewnictwie), w których milioner rozważa, w jaki sposób można by zneutralizować poszczególnych członków Justice League na wypadek ich zdrady i sprzeniewierzenia się ideałom obrony ludzkości.
Mirror Master okazuje się być jednak tylko marionetką w rękach Vandala Savage’a, który wreszcie dostaje do ręki oręż umożliwiający mu rozprawę z Ligą i przejęcie całkowitej władzy nad światem. Żeby podobna opowieść była interesująca dla widza, musimy mieć do czynienia z naprawdę złym i potężnym arcyłotrem. Takim, który ma realne szanse na dokopanie Batmanowi, Supermanowi i Wonder Woman (bo, nie ukrywajmy, oni w tej ekipie są najistotniejsi). Który sprawi, że świat zatrzęsie się w posadach, a na ludzkość padnie blady strach. Savage ma takie możliwości. Na dodatek jest zdeterminowany i zieje nienawiścią; gotów jest do skutku walić głową w mur, aby tylko osiągnąć zamierzony cel. Sam oczywiście nie dałby sobie rady, dlatego skupia wokół siebie innych łajdaków, którzy mają do uregulowania stare rachunki z superbohaterami z Justice League (vide Bane, Cheetah, Metallo, Star Sapphire, Ma’alefa’ak). Wspólnymi siłami są w stanie zneutralizować zagrożenie ze strony Batmana i spółki.
Nie przygotowali się jednak na inną ewentualność. Na bohatera, który dopiero aspiruje do wstąpienia do Ligi. Tym samym Wayne nie przygotował na niego „antidotum” i nie podał go na tacy Savage’owi. O kogo chodzi? Niech to pozostanie tajemnicą. Scenariusz Dwayne’a McDuffiego jest bardzo konsekwentny, bez logicznych luk, z dającymi się wyjaśnić (pozornymi) nieprawdopodobieństwami. Nie brakuje też – wzorem wspomnianego już Hitchcocka – mocnego finału, po którym następuje co prawda wyciszenie, ale głównie po to, aby tym mocniej wybrzmiała wieńcząca obraz „męska rozmowa” Batmana z Supermanem. Za ścieżkę dźwiękową do „Zagłady” odpowiada Christopher Drake, etatowy twórca muzyki do animacji ze świata DC Comics („Rycerz Gotham”, „W cieniu Czerwonego Kaptura”, „Mroczny Rycerz – Powrót”, „Rok pierwszy”). Drake zna już na wylot to uniwersum i, jak mało kto, potrafi zilustrować swoimi kompozycjami jego mroczną naturę.
koniec
3 stycznia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: Bright
Jarosław Loretz

16 VII 2018

Kilka zdań o nowym filmie Davida Ayera.

więcej »

East Side Story: Gdzie diabeł nie może, tam Rosjan pośle
Sebastian Chosiński

15 VII 2018

Trzy lata temu miało swoją premierę „Terytorium” Aleksandra Mielnika – monumentalny obraz o poszukiwaniach złota w północno-wschodniej Syberii. „Pierwsi” Dmitrija Suworowa w pewnym sensie kontynuują ten temat, chociaż opowiadają o wydarzeniach o ponad dwieście lat wcześniejszych, których kanwą są losy tak zwanej Wielkiej Ekspedycji Północnej, w ramach której Rosjanie dotarli półwyspu Tajmyr i odkryli przylądek dzisiaj nazywany Czeluskin.

więcej »

Wszystko zostaje w rodzinie
Joanna Najbor

9 VII 2018

Wydawać by się mogło, że w tematyce filmów z dreszczykiem wszystkie “kropki nad i” zostały już postawione, a hasło na plakacie reklamowym głoszące, że każda rodzina ma coś do ukrycia wywołać może co najwyżej obojętne wzruszenie ramion. Twórcy “Dziedzictwa” podejmują jednak próbę obalenia tej “horroroburczej” tezy, z rozmachem sięgając do większości atrybutów charakterystycznych dla kina grozy. I jeśli sukces ich filmu mierzyć odczuciem strachu (bądź ilością opętanych osób na metr kwadratowy), (...)

więcej »

Polecamy

Narodowy zombie

Z filmu wyjęte:

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Kulturalny człowiek nie niszczy książek, ale…
— Jarosław Loretz

Powiedziałem koledze, że chcę statek kosmiczny
— Jarosław Loretz

Klucz do miasta otworzy każde drzwi
— Jarosław Loretz

Gdy masz niepotrzebną połówkę rekina…
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Narodziny Mrocznego Rycerza
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Słuchaj i rozkoszuj się!
— Sebastian Chosiński

Niekończąca się rozwałka
— Sebastian Chosiński

Mechabatman i zmutowane potwory
— Sebastian Chosiński

Run, Felicity, run!
— Sebastian Chosiński

Jak żyć?
— Sebastian Chosiński

Miłość zimna jak rozpalone żelazo
— Sebastian Chosiński

Tańczcie po albumu kres!
— Sebastian Chosiński

Narkotykowy trip z robalami w rolach głównych
— Sebastian Chosiński

Zwycięstwo skazańców
— Sebastian Chosiński

„Matka chrzestna” Ameryki
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.