Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Yorgos Lanthimos
‹Zabicie świętego jelenia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabicie świętego jelenia
Tytuł oryginalnyThe Killing of a Sacred Deer
Dystrybutor Monolith
Data premiery1 grudnia 2017
ReżyseriaYorgos Lanthimos
ZdjęciaThimios Bakatakis
Scenariusz
ObsadaNicole Kidman, Alicia Silverstone, Colin Farrell, Raffey Cassidy, Barry Keoghan, Bill Camp, Anita Farmer Bergman, Sunny Suljic
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiIrlandia, Wielka Brytania
Czas trwania121 min
Gatunekdramat, groza / horror, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

6. Konkurs na Recenzję Filmową: Tragedia bez katharsis

Esensja.pl
Esensja.pl
„Do you understand? It’s metaphorical. My example, it’s a metaphor. I mean it’s sore, it’s symbolic.” – mówi do głównego bohatera Martin i nie sposób nie przenieść tych słów również na grunt relacji reżysera z odbiorcą jego dzieła.

Dariusz Kankowski

6. Konkurs na Recenzję Filmową: Tragedia bez katharsis

„Do you understand? It’s metaphorical. My example, it’s a metaphor. I mean it’s sore, it’s symbolic.” – mówi do głównego bohatera Martin i nie sposób nie przenieść tych słów również na grunt relacji reżysera z odbiorcą jego dzieła.

Recenzja nadesłana na konkurs Esensji.

Yorgos Lanthimos
‹Zabicie świętego jelenia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZabicie świętego jelenia
Tytuł oryginalnyThe Killing of a Sacred Deer
Dystrybutor Monolith
Data premiery1 grudnia 2017
ReżyseriaYorgos Lanthimos
ZdjęciaThimios Bakatakis
Scenariusz
ObsadaNicole Kidman, Alicia Silverstone, Colin Farrell, Raffey Cassidy, Barry Keoghan, Bill Camp, Anita Farmer Bergman, Sunny Suljic
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiIrlandia, Wielka Brytania
Czas trwania121 min
Gatunekdramat, groza / horror, kryminał
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nowy obraz Yorgosa Lanthimosa, drugi stworzony na amerykańskiej ziemi, pozostaje na wskroś grecki, a zmiana języka jedynie uwypukla charakterystyczne cechy jego warsztatu. Ci, którzy widzieli poprzednie filmy Lanthimosa, ukazujące symboliczne światy podległe nietypowym, często wręcz dziwnym prawom, znajdą nowy film reżysera nad wyraz „normalnym” – przynajmniej z początku, nim wraz z rozwojem intrygi nie ukażą się nam kolejne mechanizmy działające przedstawionym mikrokosmosem. Dla niezorientowanych (może zainteresowanych „nowym filmem z Colinem Farrellem i Nicole Kidman”) „Zabicie świętego jelenia” może się okazać przykrą niespodzianką. Trzeba bowiem nastawić się na bezwarunkowe przyjęcie zasad gry reżysera, wielu widzów natomiast nie jest skłonnych do zaakceptowania struktury tak odległej od świata rzeczywistego. Charakterystyczne, powtarzające się jazdy kamery tworzą swoją własną mozaikę. Bohaterowie Lanthimosa sprawiają tylko ludzkie pozory – to ukryte pod skórą roboty raczej deklamujące kwestie niż je wypowiadające. Nie ma tu miejsca na aktorską szarżę, za to należy docenić sprawność, z jaką obsada dopasowuje się do wizji reżysera.
„Jeleniowi” najbliżej ze wszystkich filmów Lanthimosa do rasowego thrillera, lecz punkty styczne z takim obrazami jak „Labirynt” Villeneuve’a wydają się raczej przypadkowe. Grek czerpie bowiem przede wszystkim z tradycji swoich przodków, nawiązując do bogatego dorobku antycznej tragedii. Bohater zostaje wplątany w sytuację bez wyjścia – każdy wybór, jakiego dokona, skończy się tragicznie. Uchylić się od podjęcia decyzji też nie może. Wobec tego wszyscy, zarówno on, cała jego rodzina, jak i nawet wydający się stać za przyczyną tragedii Martin wpadają w zaklęty krąg fatum, który przerwać może jedynie sam bohater, dokonując niewyobrażalnego poświęcenia.
Reżyser snuje swoją opowieść powoli, ostrożnie podsuwając kolejne tropy. Poznajemy więc najpierw granego przez Farrella chirurga o pięknych dłoniach wraz z jego szczęśliwą rodziną, w której wszyscy mają piękne włosy. Jedynym niepasującym do sielankowej sytuacji elementem jest Martin, chłopak, którego łączy z chirurgiem tajemnicza relacja. Dopiero kiedy zostaje zagrożone życie jego najbliższych chirurg decyduje się ujawnić rodzinie oraz nam, co łączy go z chłopakiem oraz gdzie leży źródło ich nieszczęść.
Wspomniana sielanka ani przez chwilę nie udziela się widzowi, gdyż od początku jesteśmy atakowani nachalną muzyką zbudowaną ze skrzypiących, urywanych dźwięków oraz budzącymi podskórną grozę kątami ujęć. Łączenie stylu reżysera znanego z jego bardziej obyczajowych obrazów z konwencją thrillera daje intrygujący efekt. Nawet słodko zaśpiewana przez córkę głównego bohatera piosenka Ellie Goulding brzmi nad wyraz złowieszczo. Rzucony tu i ówdzie żarcik czy też pozornie zabawna sytuacja nie wywołują choćby śladu uśmiechu, z tak żelazną konsekwencją reżyser buduje napiętą atmosferę – i nie popuszcza ani przez sekundę. Swoista opowieść o zbrodni i karze otrzymuje przez to dodatkowy wydźwięk.
Finał nie przynosi jednak wytchnienia ani katharsis. Po raz kolejny najlepiej podsumowują go słowa włożone w usta Martina: „It′s the only thing I can think of that is close to justice.”. Z tą ponurą konstatacją opuszczamy kino, aby z ulgą wrócić do normalnego świata. Dwie godziny spędzone z filmem nie są jednak czasem zmarnowanym. Wręcz przeciwnie, bogatsi o nowe doznanie, w zalewie takich samych hollywoodzkich fabuł i wykorzystywanych środków, znów docenimy żelazny upór Lanthimosa w projektowaniu swojego własnego alter-uniwersum.
koniec
8 stycznia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o serialach: Bo to zła kobieta była
Anna Nieznaj

10 XII 2018

Raczej trudno wymyślić dziś coś naprawdę nowego w konwencji politycznego thrillera, lecz brytyjski miniserial „Bodyguard” utrzymuje uwagę widza skomplikowaną intrygą.

więcej »

East Side Story: Bezprawie i niesprawiedliwość
Sebastian Chosiński

9 XII 2018

To nie jest absolutna nowość, ale na pewno film, który śmiało może uświetnić jubileuszowe (pięćset pięćdziesiąte) wydanie rubryki poświęconej kinematografii z obszarów dawnego Związku Radzieckiego. „Łagodna” Siergieja Łoźnicy nie jest jednak wcale, wbrew tytułowi, adaptacją, choćby najluźniejszą, opowiadania Fiodora Dostojewskiego, chociaż to właśnie dzieło słynnego rosyjskiego prozaika zainspirowało reżysera do stworzenia tego nadzwyczaj gorzkiego dramatu.

więcej »

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
Agnieszka ‘Achika’ Szady

2 XII 2018

No dobrze, Kredens (Credence Barebone) nie jest stary, tylko młody, ale nie mogłam oprzeć się absurdalnemu urokowi nawiązania. „Zbrodnie Grindelwalda” są filmem dość mrocznym i skierowanym chyba głównie do dorosłych widzów wychowanych na cyklu potterowskim. Nie żeby był to film jakoś szczególnie „nie dla dzieci”, po prostu poruszane w nim problemy dla, powiedzmy, dziesięciolatków będą pewnie nudne i niezbyt zrozumiałe, zaś elementów baśniowych jest dużo mniej niż w pierwszej części.

więcej »

Polecamy

Zombie a… kobieta?

Z filmu wyjęte:

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Żeby lepiej słyszeć
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Coś dla gniazdowników
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Z tego cyklu

Papierek lakmusowy
— Adrian Jankowski

Pociąg do przemocy
— Adam Lewandowski

Problemy wiekuiste
— Jakub Tyszkowski

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Luty 2016
— Sebastian Chosiński, Marcin Mroziuk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski

Gdy samotność jest zbrodnią
— Piotr Dobry

15. T-Mobile Nowe Horyzonty: Wybierz sobie zwierzę
— Kamil Witek

Cannes 2015: Samotny mężczyzna
— Marta Bałaga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.