Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 sierpnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Sean Baker
‹The Florida Project›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Florida Project
Dystrybutor M2 Films
Data premiery22 grudnia 2017
ReżyseriaSean Baker
ZdjęciaAlexis Zabe
Scenariusz
ObsadaWillem Dafoe, Brooklynn Prince, Valeria Cotto, Bria Vinaite, Christopher Rivera, Caleb Landry Jones, Macon Blair, Karren Karagulian
MuzykaLorne Balfe
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania111 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

6. Konkurs na Recenzję Filmową: Papierek lakmusowy

Esensja.pl
Esensja.pl
W najnowszym filmie Seana Bakera znów grzejemy się w słońcu i taplamy w gnoju. Znów razem z bohaterami, znów w ulotnej i lekko nierzeczywistej przestrzeni Ameryki wymykającej się klasycznym wyobrażeniom. O ile jednak w poprzednim filmie reżysera – żywiołowej „Mandarynce”, obserwowaliśmy wszystko z perspektywy życiowych wykolejeńców, za którymi, wydawałoby się, zatrzasnęły się już wszystkie drzwi, tak we „Florida Project” kamera konsekwentnie pozostaje najbliżej tych, znajdujących się dopiero na początku swojej życiowej drogi.

Adrian Jankowski

6. Konkurs na Recenzję Filmową: Papierek lakmusowy

W najnowszym filmie Seana Bakera znów grzejemy się w słońcu i taplamy w gnoju. Znów razem z bohaterami, znów w ulotnej i lekko nierzeczywistej przestrzeni Ameryki wymykającej się klasycznym wyobrażeniom. O ile jednak w poprzednim filmie reżysera – żywiołowej „Mandarynce”, obserwowaliśmy wszystko z perspektywy życiowych wykolejeńców, za którymi, wydawałoby się, zatrzasnęły się już wszystkie drzwi, tak we „Florida Project” kamera konsekwentnie pozostaje najbliżej tych, znajdujących się dopiero na początku swojej życiowej drogi.

Recenzja nadesłana na konkurs Esensji.

Sean Baker
‹The Florida Project›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Florida Project
Dystrybutor M2 Films
Data premiery22 grudnia 2017
ReżyseriaSean Baker
ZdjęciaAlexis Zabe
Scenariusz
ObsadaWillem Dafoe, Brooklynn Prince, Valeria Cotto, Bria Vinaite, Christopher Rivera, Caleb Landry Jones, Macon Blair, Karren Karagulian
MuzykaLorne Balfe
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania111 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tematyka dorastania, dojrzewania czy lat dziecinnych to w kinie rzecz bogata, wręcz uświęcona. Baker odchodzi jednak daleko od perspektywy, chociażby Francois Truffauta, czy innych filmowców, którzy dziecięce historie na ekranie traktowali jako filtr do przetwarzania swych, już jak najbardziej dojrzałych, lęków i obsesji. Często był to wiec punkt widzenia człowieka w pełni dorosłego, zdolnego do wyciągania wniosków i analizowania prezentowanych sytuacji. We „Florida Project” reżyser pozostaje wierny raczej impresji, pędowi, trwaniu. Sześcioletnia Moonee (bardziej niż brawurowo zagrana przez Brooklyn Prince) mieszka ze swoją nastoletnią mamą Halley w wynajmowanym pokoju na Florydzie, gdzieś na obrzeżach bajecznego Disneylandu, który do ostatnich scen filmu konsekwentnie pozostaje poza ekranem. Motel, służący bohaterkom za lokum, skupia w sobie całą gamę osób, zaludniających ich codzienność – kumpla Scooty’ego, nowo poznaną przyjaciółkę Jancey, czy nadzorcę Bobby’ego (Willem Dafoe), trzymającego pieczę nad całym przybytkiem. Facet przykręci śrubkę, zreperuje klamkę, pomaluje ścianę i spuści manto podejrzanemu typkowi, kręcącemu się po okolicy i nieco zbyt łapczywie spoglądającemu w stronę, bawiących się dzieci.
„Florida Project” wydaje się obrazem wręcz afabularnym, jeszcze bardziej niż wspomniana wcześniej „Mandarynka”. O ile tam oś akcji wyznaczało swoiste polowanie głównej bohaterki na swojego niewiernego narzeczonego, tak tutaj skąpane w słońcu dni mijają bohaterom na mniej lub bardziej wysublimowanych rozrywkach. Halley wymyśla kolejne sposoby na zarobienie pieniędzy, i stara się, aby nikt nie wyrzucił jej z domu i nie odebrał dziecka. Moonee i jej młodzi przyjaciele plują, biegają, jedzą lody i podglądają kolejnych mieszkańców motelu, a wszystko to czynią z takim zaangażowaniem, jakby jutra miało nie być. Reżyser nie opowiada konkretnej historii, nie znaczy to jednak, że rezygnuje z dramaturgii. Kolejne mikrosceny i interakcje między bohaterami wręcz kipią od instensywności. Jak niewinna z pozoru wizyta w miejscu pracy dawnej znajomej, która zerwała kontakt z Halley, przeradzająca się w akt dość przewrotnej zemsty.
Wielka w tym zasługa dwóch elementów, które na tym etapie wydają się już specjalnością Bakera. Są to kolejno dialogi i wypowiadający je aktorzy. „Mandarynkę” również niosła kawalkada słów. Obrzucały się nimi bohaterki, wyznaczając rytm filmu i kreśląc obraz ulicy jednocześnie realnej i nieporównywalnej do żadnej innej przestrzeni. Tutaj jest podobnie. Często improwizowane partie dialogowe potrafią bawić, wzruszyć, zachwycić swoim autentyzmem czy przemyślaną strukturą. Nigdy nie żenują, nie ,,wypadają z ucha”, nie wydają się nie na miejscu. Bez dobrych aktorów pozostałyby jednak znakami na papierze. Mała Brooklyn Prince mogłaby spokojnie ukraść show każdemu, kto pojawiłby się na ekranie, jednak intensywność roli Brii Vinaite, nie do końca radzącej sobie z życiem młodej matki, sprawia, że ten duet tworzy wewnętrzną dynamikę, wokół, którego krążą inne elementy filmu. Fenomenalny jest też Willem Dafoe, obsadzony wreszcie w roli ,,zwykłego faceta’’. Odejście od zwyczajowe emploi tego charakterystycznego aktora zdecydowanie wyszło mu w tym wypadku na dobre.
W swoim poprzednim filmie Baker konstatował, że Ameryka to ,,gówno owinięte w ładny papierek”. Słowa te wypowiadał jeden z bohaterów filmu. ,,Florida Project” pozostaje dalekie od jakichkolwiek stwierdzeń. Skąpane w słońcu zdjęcia Alexisa Zabe, kolorowe przestrzenie i ubrania bohaterów kontrastują co prawda z tym, w jaki sposób ci rzeczywiście żyją, jednak nikt tutaj nie mówi wprost o tym, co widać na ekranie. Wszystko prawdopodobnie za sprawą konsekwentnie utrzymywanej, dziecięcej perspektywy. Kiedy mała Moonee dostrzega rzeczy, które robi jej matka i zaczyna zdawać sobie sprawę z zagrożenia jakie im grozi, czujemy, że te skrawki analizowanej przez nią rzeczywistości nie tworzą pełnego obrazu. Pozostają szczątkowe i rozmyte, tak samo jak obraz, którego faktura zmienia się ostatnich minutach filmu. Z rozwiązaniem daleko migoczącym na horyzoncie, ale do końca nieuchwytnym.
koniec
3 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: McQueen
Konrad Wągrowski

15 VIII 2018

„McQueen”, będąc zajmująca opowieścią biograficzną, rzuca też wiele światła na świat mody, ukazując ją jako osobną dziedzinę sztuki współczesnej.

więcej »

Krótko o filmach: Mamma Mia: Here We Go Again
Konrad Wągrowski

13 VIII 2018

„Mamma Mia. Here We Go Again”, nie będąc dziełem zbyt wyrafinowanym, nie posiadając specjalnie ambitnej fabuły, nadal potrafi dostarczyć widzowi dużo przyjemności.

więcej »

East Side Story: Polowanie na Szamila Basajewa
Sebastian Chosiński

12 VIII 2018

Po śmiałym rajdzie na Budionnowsk w 1995 roku stał się jednym z największych wrogów Rosji, z którym później jednak trzeba było się porozumieć. Ale gdy we wrześniu 2004 roku wziął na siebie odpowiedzialność za masakrę w szkole w Biesłanie, nie było już pola do negocjacji – zapadła decyzja o fizycznym wyeliminowaniu Szamila Basajewa. Jak do tego doszło, opowiada dramat Aleksandra Arawina „Decyzja o likwidacji”.

więcej »

Polecamy

Kocyk zabójca

Z filmu wyjęte:

Kocyk zabójca
— Jarosław Loretz

Wilkołak spod budki z piwem
— Jarosław Loretz

Wilkołak sauté
— Jarosław Loretz

Klient w garniturze jest mniej awanturujący się
— Jarosław Loretz

Narodowy zombie
— Jarosław Loretz

Nasze mięso armatnie
— Jarosław Loretz

Nasi międzynarodowo
— Jarosław Loretz

Muchy na uwięzi
— Jarosław Loretz

Sierpem go, i kamieniem!
— Jarosław Loretz

Zaciskanie zębów: Level 2
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (2)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ameryka jak wielki park Disneya
— Jarosław Robak

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

Z tego cyklu

Pociąg do przemocy
— Adam Lewandowski

Problemy wiekuiste
— Jakub Tyszkowski

Tragedia bez katharsis
— Dariusz Kankowski

Tegoż autora

Wyczuwalne tętno
— Adrian Jankowski

Bez dobrej nowiny
— Adrian Jankowski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.