Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 listopada 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Kantemir Bałagow
‹Bliskość›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBliskość
Tytuł oryginalnyТеснота
Dystrybutor Nowe Horyzonty
Data premiery9 marca 2018
ReżyseriaKantemir Bałagow
ZdjęciaArtiom Jiemieljanow
Scenariusz
ObsadaDaria Żowner, Olga Dragunowa, Artiom Cypin, Nazir Żukow, Wieniamin Kac, Anna Lewit, Jekatierina Zarch, Andriej Natocinski, Anna Krajczik, Aleksandr Hofman, Timur Szydginow, Michaił Amburg, Jewgienij Sannikow
MuzykaAndriej Nikitin
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania113 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Kto ratuje jedno życie… musi porzucić marzenia

Esensja.pl
Esensja.pl
To jeden z najważniejszych rosyjskich debiutów filmowych minionego roku. Dramat nakręcony przez młodego, bo zaledwie dwudziestosześcioletniego, reżysera rodem z kabardyjsko-bałkarskiego Nalczyku i tam też rozgrywający się. Choć akcję umieszczono akurat dwadzieścia lat wcześniej, w epoce wzmożonych walk na północnym Kaukazie. O jaki film i jakiego twórcę chodzi? O „Bliskość” Kantemira Bałagowa.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Kto ratuje jedno życie… musi porzucić marzenia

To jeden z najważniejszych rosyjskich debiutów filmowych minionego roku. Dramat nakręcony przez młodego, bo zaledwie dwudziestosześcioletniego, reżysera rodem z kabardyjsko-bałkarskiego Nalczyku i tam też rozgrywający się. Choć akcję umieszczono akurat dwadzieścia lat wcześniej, w epoce wzmożonych walk na północnym Kaukazie. O jaki film i jakiego twórcę chodzi? O „Bliskość” Kantemira Bałagowa.

Kantemir Bałagow
‹Bliskość›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBliskość
Tytuł oryginalnyТеснота
Dystrybutor Nowe Horyzonty
Data premiery9 marca 2018
ReżyseriaKantemir Bałagow
ZdjęciaArtiom Jiemieljanow
Scenariusz
ObsadaDaria Żowner, Olga Dragunowa, Artiom Cypin, Nazir Żukow, Wieniamin Kac, Anna Lewit, Jekatierina Zarch, Andriej Natocinski, Anna Krajczik, Aleksandr Hofman, Timur Szydginow, Michaił Amburg, Jewgienij Sannikow
MuzykaAndriej Nikitin
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania113 min
Gatunekdramat
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Północny Kaukaz to prawdziwy narodowościowy „przekładaniec”. To także ten region Federacji Rosyjskiej, w którym istnieje najwięcej autonomicznych obwodów i republik. Jedną z nich jest, mająca stolicę w liczącym około dwustu siedemdziesięciu tysięcy mieszkańców Nalczyku, Republika Kabardyjsko-Bałkarska, za sąsiadów mająca nie tylko Gruzję, ale również – należące do Rosji – Kraj Stawropolski, Osetię Północną czy Republikę Karaczajsko-Czerkieską (a nieopodal położone są jeszcze Dagestan, Inguszetia i Czeczenia). Stamtąd pochodzi, urodzony w 1991 roku, Kantemir Bałagow, absolwent miejscowego Uniwersytetu Kabardyjsko-Bałkarskiego, w którym uczęszczał na zajęcia prowadzone przez słynnego Aleksandra Sokurowa („Samotny głos człowieka”, „Smutna obojętność”, „Dni zaćmienia”). Po latach to właśnie Sokurow umożliwił mu pełnometrażowy debiut, nie tylko pomagając zdobyć finanse, ale także biorąc na swoje barki obowiązki „doradcy artystycznego”.
Pierwsze filmy – krótkometrażowe i dokumentalne – Bałagow nakręcił jako student. Były to dramaty: „Ja pierwszy” (2014), „Andrzejek” (2015) oraz „Jeszcze młody” (2015), które nie tylko wyreżyserował, ale odpowiedzialny był także za scenariusze. W 2016 roku pomagał stworzyć fabułę do „Soficzki” Kiry Kowalienko, która oparta była na noszącej ten sam tytuł powieści Fazila Iskandera (z 1997 roku), legendarnego pisarza rosyjskiego pochodzenia abchaskiego. W tym samym czasie Kantemir pracował już nad własnym debiutem – „Bliskością”. Światowa premiera filmu, którego współscenarzystą był inny debiutant, pochodzący z Jekaterynburga absolwent wydziału filmoznawstwa Wszechrosyjskiego Państwowego Instytutu Kinematografii (WGIK) Anton Jarusz (rocznik 1985), miała miejsce w końcu maja ubiegłego roku w Cannes, gdzie zdobył on laur FIPRESCI i był nominowany do nagrody za najlepszy debiut. Ten pokaz rozpoczął pochód „Bliskości” przez festiwalowe ekrany. Oglądano ją później między innymi na przeglądach w Monachium, Melbourne, Helsinkach, Gandawie, Chicago, Wiedniu, Salonikach czy Turynie. W Polsce szczęście to mieli, jak dotąd, widzowie „Nowych Horyzontów” i „Sputnika”. Choć prawdopodobnie w maju dzieło to trafi do kin studyjnych.
W Rosji po raz pierwszy „Bliskość” pokazano na festiwalu „Kinotawr” w Soczi na początku czerwca 2017 roku. I z miejsca film doceniono, czego dowodem były nagroda za najlepszy debiut oraz dyplom Izby Krytyków i Znawców Filmowych; swoją wagę miała również nominacja do Grand Prix. Czym Bałagow ujął jurorów. Akcję swego psychologicznego dramatu umieścił w rodzinnym Nalczyku (chociaż sporą część zdjęć zrealizowano w… Petersburgu) dwadzieścia lat temu. Sytuacja na północnym Kaukazie była wtedy bardzo napięta; zakończyła się pierwsza, ale za chwilę miała rozpocząć druga wojna czeczeńska. Islamskie narody regionu bądź aktywnie popierały politykę prezydenta Asłana Maschadowa i terrorystyczne działania Szamila Basajewa, bądź stawały po stronie Rosji, chcąc uniknąć chociażby szariatu. Byli jednak i tacy, którzy chcieli zachować neutralność, jak chociażby mieszkający w tym regionie ortodoksyjni Żydzi (zaliczani do etnolingwistycznej grupy tak zwanych Żydów górskich). I to właśnie oni są głównymi bohaterami „Bliskości”.
Młoda, dwudziestoczteroletnia Ilana Koft prowadzi wraz z ojcem Awim warsztat samochodowy; chętnie naprawia popsute wozy. Mogłaby się kształcić, ale to wiązałoby się z opuszczeniem domu i rodziny, a ona jest wyjątkowo blisko związana z młodszym bratem Dawidem. Na dodatek dość ma ciągłych przeprowadzek. W Nalczyku zapuściła korzenie, zakochała się, choć raczej nie ma co liczyć na to, że rodzice, a zwłaszcza konserwatywna matka Adina, zaakceptują jej ukochanego; Zalim jest bowiem Kabardyjczykiem i wyznawcą islamu sunnickiego. W domu Ilany trwają przygotowania do ważnej uroczystości; podczas okolicznościowej kolacji Dawid i jego ukochana Lea ogłaszają, że planują ślub. Siostra chłopaka z jednej strony cieszy się jego szczęściem, z drugiej ciężko przeżywa to, że sama prawdopodobnie nigdy nie będzie mogła pójść w jego ślady. Kręci się wprawdzie wokół niej Rafa, syn przyjaciela ojca, ale ona go zwyczajnie nie kocha, nie ma więc zamiaru niczego mu obiecywać ani czynić płonnych nadziei.
Jeszcze tego samego dnia – wieczorem po kolacji – ma jednak miejsce zdarzenie, które wywraca wszystko do góry nogami. Dawid i Lea zostają uprowadzeni z ulicy; porywacze żądają wysokiego okupu, zabraniają też informować milicję, bo w przeciwnym razie nie ręczą za los młodych. Żydowska społeczność na prośbę rabina organizuję zbiórkę pieniędzy. Mało kto jednak chce pomóc Koftom, którzy w Nalczyku są, choć swoi, to jednak „obcy”, nie pochodzą bowiem stąd. Na dodatek Lea ma tylko matkę, która nie jest w stanie od nikogo pożyczyć pieniędzy na wykupienie córki. Jedynym ratunkiem wydaje się sprzedaż warsztatu. Tylko że wtedy Koftowie stracą podstawowe źródło swego utrzymania. Porwanie Dawida i Lei obnaża nie tylko podziały w społeczności żydowskiej, ale także zadawnione konflikty w rodzinie Ilany, która – chcąc nie chcąc – zostaje postawiona przed poważnym moralnym dylematem. Co jest dla niej ważniejsze? Los brata i rodziny, z którą popada w otwarty spór, czy miłość do „obcego” Zalima, wśród przyjaciół którego nie brakuje osób o antysemickich poglądach. Dziewczyna będzie musiała położyć na szali uczucie i lojalność. Co przeważy?
Tytułowa „bliskość” (choć oryginalnie użyte słowo „теснота” można też tłumaczyć inaczej) ma w kontekście opowieści Jarusza i Bałagowa wiele znaczeń. Wszystkie jednak, jeśli popłyniemy pod prąd, doprowadzą nas do tego samego źródła – do Ilany. To wokół niej zbudowana jest fabuła, ona jest jej motorem napędowym, jej decyzje tak naprawdę wpływają na los całej rodziny. A przecież jest jedynie młodą kobietą, która dopiero szuka swego miejsca w życiu, która pragnie szczęścia, jakiego dotąd nie było jej dane zaznać. Jakby tego było mało, rodzinne nieszczęście zmusza ją do kolejnych wyrzeczeń. Za chwilę może stracić i warsztat (jedyne miejsce, w którym czuje się bezpieczna, „u siebie”), i ukochanego (który jest dla niej jedynym oparciem). Co zyska w zamian? Tego nie jest w stanie przewidzieć nawet reżyser. Obraz Bałagowa utrzymany jest w ponurej tonacji; przedmieścia Nalczyku przypominają slumsy, mieszkające tam rodziny – czy to żydowskie, czy kabardyjskie, czy bałkarskie – z trudem wiążą koniec z końcem. Nadziei na lepszą przyszłość nie ma. Jest za to obawa, że do republiki dotrze konflikt polityczny i religijny z Czeczenii; wszak i w Nalczyku nie brakuje islamskich fundamentalistów.
W roli Ilany reżyser obsadził pochodzącą z Petersburga Darię Żowner, absolwentkę szkoły aktorskiej przy Moskiewskim Akademickim Teatrze Artystycznym (MChAT), dla której był to filmowy debiut. Podobnie zresztą jak dla wcielającego się w Zalima Nazira Żukowa, Kabardyjczyka na co dzień pracującego w teatrze w Nalczyku. Po raz pierwszy na dużym ekranie pojawiła się również, wcielająca się w matkę głównej bohaterki, Olga Dragunowa, dotąd znana jedynie ze scen teatralnych i kilku seriali. Jednym z nielicznych aktorów, który miał spore doświadczenie w pracy na planie filmowym, był Artiom Cypin, czyli ojciec Ilany, znany z „Admirała”, „Nirwany” oraz „Pod elektrycznymi chmurami”. W ostatnim z wymienionych dzieł pojawił się też, jako nastolatek, Wieniamin Kac, to jest filmowy Dawid, syn Koftów. Za zdjęcia do filmu Bałagowa odpowiadał inny debiutant, urodzony w Smoleńsku w 1990 roku Artiom Jemieljanow; po raz pierwszy także użyczył swoich kompozycji kinematografistom Andriej Nikitin, choć w rzeczywistości większość muzycznej części ścieżki dźwiękowej wypełniają lokalne piosenki z epoki.
koniec
4 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

American Film Festival 2018 (4)
Adam Lewandowski

19 XI 2018

Wyraziste postaci kobiece w kolejnych recenzjach z American Film Festival – tym razem „Izzy zapieprza przez miasto”, „Strażniczka” i „Powrót do domu”.

więcej »

XII Sputnik nad Polską: Pierwszy krok do szaleństwa
Sebastian Chosiński

18 XI 2018

Kolejny mocny rosyjski film, który pojawił się na tegorocznym „Sputniku”. Film o dwóch młodych mężczyznach, wywodzących się z zupełnie innych światów i hołdujących skrajnie odmiennym wartościom, których przyjaźń zostaje wystawiona na najcięższą próbę, gdy jeden z nich odkrywa tajemnicę drugiego. Nie bez powodu Anton Bilżo nadał mu tytuł „Ambiwalencja” – wszak to jeden z głównych objawów dezintegracji psychicznej, znamionujący schizofrenię.

więcej »

XII Sputnik nad Polską: Bardzo starzy oboje, jedną nogą w grobie…
Sebastian Chosiński

17 XI 2018

Kino jakuckie coraz odważniej podbija Europę i świat. Twórcy z Syberii wykorzystują do tego głównie egzotykę swej ojczyzny, ale również groźną i fascynującą przyrodę. A że przy okazji mają coś konkretnego do powiedzenia, nie powinno nas dziwić, że filmy z Republiki Sacha prezentują z roku na rok wyższy poziom – zarówno artystyczny, jak i realizatorski. Czego kolejnym dowodem dramat „Car-ptak” autorstwa Eduarda Nowikowa.

więcej »

Polecamy

Zacząć dzień z przytupem

Z filmu wyjęte:

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Żeby lepiej słyszeć
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Coś dla gniazdowników
— Jarosław Loretz

Jeszcze o marihuanie...
— Jarosław Loretz

Marihuana to Zło
— Jarosław Loretz

Jezdem opentana
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.