Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Rob Bowman
‹Władcy ognia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładcy ognia
Tytuł oryginalnyReign of Fire
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery8 listopada 2002
ReżyseriaRob Bowman
ZdjęciaAdrian Biddle
Scenariusz
ObsadaIzabella Scorupco, Christian Bale, Matthew McConaughey
MuzykaEd Shearmur
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiIrlandia, USA, Wielka Brytania
Czas trwania102 min
WWW
Gatunekfantasy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Smoki nad Londynem
[Rob Bowman „Władcy ognia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po obejrzeniu filmu „Władcy ognia” nasunęła mi się tylko jedna myśl – fantastyczne smoki! Nigdy wcześniej nie widziałem tak wspaniale zaprojektowanych potworów, może z wyjątkiem filmu „Ostatni smok”.

Grzech

Smoki nad Londynem
[Rob Bowman „Władcy ognia” - recenzja]

Po obejrzeniu filmu „Władcy ognia” nasunęła mi się tylko jedna myśl – fantastyczne smoki! Nigdy wcześniej nie widziałem tak wspaniale zaprojektowanych potworów, może z wyjątkiem filmu „Ostatni smok”.

Rob Bowman
‹Władcy ognia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładcy ognia
Tytuł oryginalnyReign of Fire
Dystrybutor Vue Movie Distribution
Data premiery8 listopada 2002
ReżyseriaRob Bowman
ZdjęciaAdrian Biddle
Scenariusz
ObsadaIzabella Scorupco, Christian Bale, Matthew McConaughey
MuzykaEd Shearmur
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiIrlandia, USA, Wielka Brytania
Czas trwania102 min
WWW
Gatunekfantasy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dzięki wspaniałemu pomysłowi reżysera Roba Bowmana („X-Files”) i pracy speca od efektów specjalnych Richarda J. Hoovera te potwory wyglądają naprawdę świetnie. Zostały zaprojektowane tak, aby poruszały się jak leopardy, miały skórę aligatora i wydawały dźwięki atakującej kobry – coś niesamowitego. Najładniejsze są skrzydła – delikatne i nieco poszarpane, trochę przypominają pokryte kurzem pajęczyny.
Nie można również przyczepić się do wyglądu zniszczonej ziemi, zdjęcia autorstwa Addriana Biddlea utrzymane w niebieskiej tonacji świetnie ukazują wygląd zniszczonego miasta. Szkoda tylko, że akcja rozgrywa się wyłącznie w Londynie, brakuje także zdjęć panoramicznych ukazujących spaloną przez smoki ziemię. Mimo wszystko wykreowany przez reżysera bajkowy świat jest przepiękny, starcia ludzi z krwiożerczymi bestiami są krótkie, dynamiczne, no i oczywiście opatrzone wspaniałymi efektami specjalnymi
Dwóch panów z Milwaukee, Gregg Chabot i Kevin Peterka wymyślili tę historię podczas pobytu na Wyspach Brytyjskich, scenariusz napisał Matt Greenburg („Halloween H20”). Do fabuły można jednak mieć jedno zastrzeżenie, otóż nie różni się ona wiele od innych filmów w których ludzie walczą z okropnymi potworami które chcą opanować świat. Film dzieli się na kilka typowych części: odkrycie bestii, ich pierwszy atak, nierówna walka z ludźmi i wreszcie genialny pomysł człowieka. Szkoda, że scenarzyści nie wymyślili nic więcej, „Reign of Fire” mógłby na tym dużo zyskać.
Ponury wygląd post-apokaliptycznego świata jest udziałem właśnie tych gadów, ale jak do tego doszło? Historia „Władców Ognia” zaczyna się podczas budowy kolejnego odcinka londyńskiego metra, gdy robotnicy przebijają się przez ścianę odkrywają za nią samca smoka. Jak łatwo się domyślić przebudzona bestia jest rozwścieczona i obraca miasto w perzynę. Do potwora przyłączają się inne smoki przebudzone z wieloletniej hibernacji i wspólnie opanowują ziemię. Bomby atomowe nie poskutkowały, państwa rozpadły się, na ziemi szerzy się anarchia… Dwadzieścia lat później ziemią rządzą smoki, okrutne bestie wciąż pożerają ocalałych mieszkańców ziemi. Resztka ludzi która przetrwała musi żyć w ukryciu, ich przywódcą jest nijaki Quinn (Chrystian Bale) którego na początku filmu poznajemy jako małego chłopca. Wszystko wygląda beznadziejnie, aż do przybycia amerykańskiej kawalerii (choć według Quinna jedyną rzeczą gorszą od smoków są Amerykanie). Oddział Jankesów prowadzony przez dzikiego Van Zana, wyposażony jest w nowoczesną technologię i, co najważniejsze, zdeterminowany aby zniszczyć smoki. Ale znacie tych Amerykanów. Czy naprawdę można im zaufać?
– Nie stary, to nie jest fryzura a la ’Wielki penis’. Kumple mówią, że naprawdę wyglądam cool.
– Nie stary, to nie jest fryzura a la ’Wielki penis’. Kumple mówią, że naprawdę wyglądam cool.
„Władcy Ognia” to opowieść nie tylko o smokach, ale przede wszystkim o ludziach. Gdy przybywają Archanioły Dentona Van Zana wybucha konflikt między przywódcą Amerykanów i Quinnem. Wytatuowany i ogolony na łyso weteran wielu bitew ma zupełnie inną strategie uratowania ziemi niż przywódca małej społeczności, która próbuje przetrwać w ruinach Londynu. Denton Van Zan jest bardzo dziwną postacią silny, nieustraszony mężczyzna, przypomina typowego amerykańskiego superbohatera, który jest w stanie w pojedynkę zniszczyć smoki terroryzujące ziemię. Quinn nie jest on typem twardziela, który sam zwalcza zło, wręcz przeciwnie, dręczony przeżyciami z dzieciństwa woli ukrywać się przed wstrętnymi gadami. Wszystko to sprawia, że jest on normalnym człowiekiem który również boi się i pewnie dlatego widz bardziej przywiązuje się do Quinna niż Van Zana. Warto dodać, że w filmie występuje nasza rodaczka Izabela Scorupco, co prawda gra jedynie epizodyczną rolę pilotki śmigłowca, Alex Jensen, ale to bardzo miły polski akcent.
– Namiot wyglądał jakoś inaczej… Wcześniej nie było chyba tych zębów wokół wejścia…
– Namiot wyglądał jakoś inaczej… Wcześniej nie było chyba tych zębów wokół wejścia…
„Władcy Ognia” to film bardzo dynamiczny, bohaterowie nie tracą czasu na zbędne gadanie. Ataki bestii są bardzo spektakularne, uderzają z prędkością błyskawicy, żaden człowiek nie ma szans się przed nimi ukryć (oczywiście z wyjątkiem naszych bohaterów), są bardzo silne i strasznie niebezpieczne. Takie zachowanie smoków kształtuje swoisty klimat w całej tej historii.
„Władcy Ognia” nie są idealnym filmem, pozostawiają kilka pytań bez odpowiedzi (na przykład jak Amerykanie przewieźli swoje wyposażenie przez ocean, czy smoki ich nie zauważyły?), na minus należy zapisać powielony scenariusz. Pomimo tych wad, są jednak dobrym i wciągającym filmem. Jest tu trochę humoru, parę dobrych tekstów, mnóstwo akcji, a także szczypta horroru. Muszę powiedzieć, że było warto czekać na ten obraz. Polecam film wszystkim jako świetną rozrywkę, której wspaniałą ozdobą są piękne smoki.
koniec
1 grudnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Uciekając przed duszmenami…
Sebastian Chosiński

8 VII 2020

Po „Gorącym lecie w Kabulu” filmowcy z Kraju Rad przez kilka lat omijali temat wojny w Afganistanie szerokim łukiem. Dopiero po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa powrócił on na wokandę ze zdwojoną siłą. tym reżyserem, który przerwał milczenie, był Siergiej Niłow, autor skromnego dramatu „Szurawi”, co na język polski przetłumaczyć można jako… „Radzieccy”.

więcej »

Zajęcia pozalekcyjne: Odc. 2. Trafiła kosa na kamień
Marcin Mroziuk

6 VII 2020

Prowadzenie przestępczej działalności wiąże się oczywiście ze sporym ryzykiem, ale na Oh Ji-soo cios spada z zupełnie niespodziewanej strony. Kiedy znika jego telefon, przez który może kontaktować się z panem Lee i namierzać miejsce pobytu pracujących dla niego kobiet, główny bohater wie, że w każdej chwili może zostać zdemaskowany. I wkrótce jego najgorsze obawy nabierają całkiem realnych kształtów.

więcej »

East Side Story: Niewiara, Beznadzieja i Nienawiść
Sebastian Chosiński

5 VII 2020

„Kochaj ich wszystkich” można odbierać jako portret współczesnej kobiety. Walczącej i zdeterminowanej. Wyzwolonej i dominującej nad mężczyznami. Gdyby nie fakt, że film ten jest dziełem reżyserki Marii Agranowicz, mogłyby go spotkać wręcz oskarżenia o męski szowinizm i chęć zdyskredytowania Wiary, Nadziei i Miłości (wyjaśnienie w tekście!).

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.

Do sedna:

Kevin Smith. Szczury z supermarketu.
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Z Archiwum X: Droga ważniejsza od celu
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.