Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CXCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Krótko o filmach: Gantz: O
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trójwymiarowa animacja „Gantz: O” to film zrealizowany w wielu aspektach – również wizualnym – gorzej niż mające już kilka lat na karku aktorskie wersje.

Jarosław Loretz

Krótko o filmach: Gantz: O
[ - recenzja]

Trójwymiarowa animacja „Gantz: O” to film zrealizowany w wielu aspektach – również wizualnym – gorzej niż mające już kilka lat na karku aktorskie wersje.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Na początku była sobie manga. Oryginalna, mroczna, z bogatą fabułą, zatrzęsieniem zwariowanych pomysłów i nieszablonową intrygą, która – nawet jeśli z czasem zaczynała wyradzać się w groteskę – nie pozwalała oderwać się od lektury. Potem był przeciętny serial anime, kręcony w czasie, gdy wciąż jeszcze ukazywały się nowe odcinki mangi. Następnie przyszła kolej na kinowe filmy aktorskie: bardzo dobrego „Gantza” z 2010 roku, rozsądnie przycinającego komiksowe wątki i proponującego wartką, ciekawą i dość wiarygodną psychologicznie rozrywkę; późniejszego o rok, zdecydowanie słabszego „Gantz: Perfect Answer”, oderwanego od nici intrygi oryginału i idącego raczej w dyskusje, choć też potrafiącego zapewnić dawkę rozrywki; a w końcu „Another Gantz”, nakręconą równolegle z drugim filmem telewizyjną chałturę, dublującą fabularnie pierwszego „Gantza” pod pozorem podawania historii z innej perspektywy. Pięć lat później ktoś jednak wpadł na pomysł nakręcenia… kolejnej animacji, tym razem 3D. I tak oto powstał „Gantz: O”. Film zrealizowany w wielu aspektach – również wizualnym – gorzej niż mające już kilka lat na karku aktorskie wersje. Przede wszystkim spłaszczono i oberżnięto psychologię postaci, zminimalizowano występowanie dylematów moralnych, zepchnięto na margines samego Gantza, proponując zamiast tego przesadną ilość potworów, morze ognia, kałuże krwi, zastanawiająco duże, raczej trudne do stworzenia przez Gantza bronie oraz… mocno uwypuklone kobiecie biusty – oczywiście opakowane w ciasny kombinezon – wyraźnie falujące za każdym razem, gdy tylko uda się je wcisnąć przed kamerę. I może nawet był to niezły pomysł na przyciągnięcie do obrazu szerszej (czytaj: młodszej) widowni, zwłaszcza że sama manga miała sporą zawartość erotyki, tyle że do kompletu dorzucono katastrofalnie infantylną, piskliwą i zachowującą się jak tępa siksa bohaterkę (potem się okazuje, że jest 23-letnią matką), wyczyniającą takie głupoty i plotącą takie bzdurstwa, że autentycznie ręce opadają. Choć nie wiem, czy część z tych „atrakcji” nie wynikła z kreciej roboty naszych speców od dubbingu. Jeśli więc poznawać uniwersum Gantza, to przede wszystkim w postaci komiksu, a później jako kinowe filmy. Oczywiście po angielsku, bo pewnie nikt nigdy ich u nas nie wprowadzi do dystrybucji. „Gantza: O” można sobie natomiast swobodnie darować…
koniec
13 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
Jarosław Loretz

17 I 2020

„Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii” była swego rodzaju przełomem w horrorze, dowodząc, że dreszcze grozy może budzić również zupełnie spokojny, wręcz obyczajowy film. „Demony prerii” idą tym samym śladem – i wcale gorzej im to nie wychodzi.

więcej »

Wiedźmin #3: Więc to całe twoje życie? Potwory i pieniądze?
Konrad Wągrowski

16 I 2020

Geralt odczarowuje strzygę, a my oglądamy pierwszy z dwóch najlepszych odcinków pierwszego sezonu serialu.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Święto, którego nie ma. Problemy, które są
Sebastian Chosiński

15 I 2020

Ten film powinien nakręcić Eldar Riazanow. We wszystkim bowiem, co możliwe, „Stary Nowy Rok” przypomina jego wcześniejsze i późniejsze dzieła. To obyczajowy komediodramat, który w groteskowy sposób przedstawia dwie współcześnie żyjące w Moskwie rodziny – inteligencką i robotniczą. Podpisali się pod nim jako reżyserzy aktor Oleg Jefremow oraz operator Naum Ardasznikow.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky „mother!”

Do sedna:

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Prawie wiedźmin i pełzający czerep
— Miłosz Cybowski

Rodowe dziedzictwo
— Jarosław Loretz

Zawiedzione nadzieje
— Marcin Mroziuk

Mroczna sielanka
— Sebastian Chosiński

Zwycięstwo kontra zabawa
— Marcin Mroziuk

Ciałem y duchem
— Jarosław Loretz

Zabawa z żywymi trupami
— Marcin Mroziuk

Opiekuńczość po skandynawsku
— Sebastian Chosiński

Film nieoczywisty
— Miłosz Cybowski

Demoniczne Buenos
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Kiedy rozum śpi, budzą się upiory
— Jarosław Loretz

Światło wiekuiste
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Zygzakiem po Neapolu
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (4/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (3/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (2/4)
— Jarosław Loretz

Pożegnania 2019 (1/4)
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Uwaga, przejście dla pieszych! Do wtorku.
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Fajerwerki półproduktowe
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Polska technologia w „Star Treku”
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.